wiadomości - Samochody

Mercedes-Benz GLS: mały autobus

Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS.
Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

GLS to największy i najbardziej luksusowy SUV ze stajni Mercedes-Benz. Najnowsza generacja tego modelu oferuje więcej wszystkiego: przestrzeni, komfortu czy innowacyjnych technologii. Cennik nowego GLS-a startuje od kwoty 403 900 zł. Poznajcie go bliżej.



Mercedes-Benz GLS to Klasa S wśród SUV-ów. Niedawno doczekał się swojej drugiej, a w zasadzie czwartej odsłony, wliczając w to dwie pierwsze generacje modelu GL (od 2015 roku produkcja pod nazwą GLS). Auto należy do segmentu luksusowych... autobusów, a jego bezpośrednimi rywalami w walce o klienta są Range Rover i nowość w gamie BMW - model X7.

Nowy GLS w porównaniu do poprzedniej generacji modelu nieznacznie urósł. Jest o 77 mm dłuższy (5207 mm) i o 22 mm szerszy (1956 mm), natomiast rozstaw osi został wydłużony o 60 mm - do 3135 mm. Większy rozstaw osi oznacza, że miejsca w kabinie jest więcej. I to czuć. Rozmiary tego potężnego SUV-a robią wrażenie... także na parkingach, na których nie jest łatwo znaleźć miejsce dla tego olbrzyma (także w halach garażowych). Wspomniani rywale są mniejsi od GLS-a, a większy rozstaw osi na rynku europejskim ma w zasadzie tylko Rolls-Royce Cullinan (3295 mm).

Na naszym rynku GLS standardowo występuje w siedmioosobowej konfiguracji kabiny, z kanapą w drugim rzędzie i dwoma pojedynczymi fotelami w trzecim. Jak zapewnia producent - w ostatnim rzędzie wygodnie mogą usiąść osoby o wzroście nawet 194 cm. Fotele ostatniego rzędu są podgrzewane, a podróżujący mają do dyspozycji także porty USB do ładowania urządzeń przenośnych i opcjonalnie panel klimatyzacji.

Bez dodatkowych opłat dla środkowego rzędu można zamówić dwa pojedyncze fotele kapitańskie z regulowanymi podłokietnikami zamiast kanapy. Ta opcja daje podróżującym więcej przestrzeni, większy komfort jazdy i łatwiejszy dostęp do trzeciego rzędu foteli.

Luksusowy SUV w bardzo łatwy sposób może zamienić się w... bagażówkę. Po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu powstaje strefa bagażowa z równą podłogą, która jest w stanie pomieścić aż 2,4 tys. litrów. Przy siedmiu miejscach do siedzenia bagażnik ma pojemność 355 litrów.

Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS.
Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Mercedes-Benz GLS to model, na którego rozwiązaniach i technologiach w najbliższych latach będą bazować pozostałe SUV-y z gamy niemieckiego giganta. Samo wyposażenie już w standardowej wersji jest imponujące. To m.in. reflektory Multibeam LED złożone ze 112 diod na jeden klosz, elektryczne sterowanie wszystkich siedzeń, dziewięciostopniowy automat czy pneumatyczne zawieszenie Airmatic z adaptacyjnym systemem tłumienia Adaptive Damping System Plus. Korzystając z zaawansowanych systemów oraz czujników, w czasie rzeczywistym dopasowuje ono charakterystykę resorowania do warunków i sytuacji na drodze.

Bazowa specyfikacja obejmuje także dwa duże ekrany o przekątnej 12,3 cala każdy oraz rozszerzone funkcje systemu informacyjno-rozrywkowego MBUX: personalizacja, obsługa głosowa, hotspot wi-fi i radio internetowe.

Salony samochodowe w Trójmieście


Istnieje możliwość rozbudowania pakietu rozrywki dla pasażerów z tyłu. Za dopłatą ponad 13 tys. zł można domówić MBUX Rear Seat Entertaiment. Pakiet składa się z dwóch 11,6-calowych ekranów dotykowych w drugim rzędzie, które umożliwiają oglądanie filmów, słuchanie muzyki czy korzystanie z internetu. Do sterowania systemem rozrywki może służyć również opcjonalny tylny tablet, w który został wyposażony testowany egzemplarz.

O wykonaniu kabiny nie ma sensu się rozpisywać. To po prostu majstersztyk projektantów. Dodać należy jedynie, że Niemcom udało się jeszcze lepiej wygłuszyć kabinę GLS-a.

Dwa słowa o stylistyce zewnętrznej nowego GLS-a. Standardowo nadwozie posiada stylizację linii AMG, w skład której wchodzą: przedni i tylny zderzak oraz poszerzenia nadkoli. Niby niewiele, ale wystarczyło, żeby nadać tej gigantycznej bryle sportowego charakteru. W szczególności szersze boczki nad kołami robią wrażenie. A to wszystko na ogromnych, 21-calowych obręczach z pięcioma podwójnymi ramionami.

Czytaj także: BMW X7 - ogromny SUV dla siedmiu osób



Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS.
Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Pod maskę testowanego egzemplarza trafił sześciocylindrowy silnik diesla GLS 400 d. To trzylitrowa jednostka generująca moc 330 KM i 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Sprint do "setki" ważącego blisko 2,5 tony SUV-a trwa 6,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 238 km/h. Średnie spalanie podczas jazd testowych w cyklu mieszanym wyniosło 11 litrów paliwa na 100 km.

Silnik został zestrojony z dziewięciostopniowym automatem, a moment obrotowy przekazywany jest na wszystkie koła. GLS-a wyposażono w udoskonalony napęd 4MATIC. Standardowo układ napędowy wyposażony jest w skrzynię rozdzielczą z elektronicznie sterowanym sprzęgłem wielopłytkowym. Umożliwia ona tzw. moment obrotowy na życzenie, czyli zmienny transfer momentu napędowego między osiami - od 0 do 100 proc.

Nowością natomiast jest skrzynia rozdzielcza skonfigurowana specjalnie dla lepszej charakterystyki jazdy po bezdrożach. Poza sprzęgłem wielotarczowym wyposażono ją w przekładnię redukcyjną do jazdy w terenie.

Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS.
Nowa generacja Mercedesa-Benz GLS. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Jazda tym autem to sama przyjemność. Choć GLS z racji na swój gabaryt nie jest oczywiście tak zwinny i zwarty, jak chociażby mały hatchback - to prowadzi się go niezwykle pewnie. Przy tak dużej bryle nie da się definitywnie wyeliminować delikatnego wychylania w zakrętach, ale napęd 4MATIC i pneumatyczne zawieszenie spisują się kapitalnie.

Ciekawym rozwiązaniem jest funkcja Carwash, czyli myjnia. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk, aby automatycznie do najwyższej pozycji podniosło się zawieszenie (łatwiejsze usuwanie brudu z nadkoli), domknięte zostały boczne szyby i przesuwany dach, złożyły się lusterka, wyłączyły wycieraczki, a także zmienił się tryb pracy klimatyzacji na recyrkulację powietrza oraz dla ułatwienia wjazdu po 8 sekundach aktywuje widok z przedniej kamery. Gdy kierowca wyjedzie z myjni i przekroczy prędkość 20 km/h, funkcja zostaje automatycznie wyłączona.

Na sam koniec - tradycyjnie - cennik, który startuje od kwoty 403 900 zł. Za wersję 400 d należy zapłacić co najmniej 433 700 zł. Testowany egzemplarz został wyceniony na kwotę 517 tys. zł.

Samochód do jazd testowych użyczyła firma BMG Goworowski z Gdyni.

Opinie (139) ponad 10 zablokowanych

  • 517 tys. zł. (9)

    Tak nie za mało...

    • 51 1

    • punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (5)

      są tacy dla których to miesięczny zysk

      • 16 8

      • takich jest akurat bardzo mało

        • 17 2

      • Pół bańki miesięcznie zysku? (3)

        raczej niewielu

        • 9 2

        • (2)

          Dzisiaj otrzymałem wynik finansowy za październik - 2.5 mln dochodu brutto. Firma +- 300 osób. Nie jest to natomiast wynik który mam co miesiąc bo październik to można powiedzieć po części "sezon" u nas. Średnia w tym roku wyjdzie natomiast ok 1 mln. Tak więc taki GLS to 2 tygodnie pracy. Ludzi którzy zarabiają 0.5 mln miesięcznie wbrew pozorom nie jest tak mało.

          • 0 1

          • jak sie wchodz w takie uklady (1)

            za co park maszynowy, srodki produkcji, transport?
            sztafeta pokolen, komusze uklady, pierwszy miilion na wywalce za czasow transformacji lub wspolczesnej bezkarnosci czy moze lotto?

            • 0 1

            • dzieki tobie

              dokladnie tak

              • 0 0

    • raptem jakieś 4500 netto miesięcznie (2)

      • 0 4

      • Jak to wyliczyłeś?

        ciekawe...

        • 3 0

      • nawet w leasingu na 7 lat to będzię piątal i to tylko przy założeniu że całość VATu się odliczy

        • 8 0

  • (38)

    Idealny do zrobienia kosztu w spółce jednocześnie do użytkowania przez żonę prezesa i bombelków.

    • 86 11

    • (1)

      a potem wniosek o dotację na milion bo koszty duże, a branża stoi

      • 65 2

      • i tak trzeba żyć

        i mówić "nawet mi was nie żal biedoki"

        • 2 2

    • Zazdrość zżera? (15)

      Załóż zatem spółkę, zrób koszty i weź dotację. Chyba, że jedyne co potrafisz to pisanie jadowitych komentarzy pod artykułami...
      Zazdrość - to takie polskie!

      • 27 40

      • (13)

        No przecież prawdę napisał. Takich samochodów używa się do wożenia kosztów, VAT'u ;-) Tej klasy samochodów nie kupują klienci na UoP.

        • 41 7

        • przecież jest limit 150 tys. zł (12)

          więcej w koszty nie zaliczysz

          • 27 3

          • I tak wiedzą lepiej. (7)

            Im się wydaje że jak wrzucisz koszt w koszty firmy to o tyle jesteś do przodu. Kto wie może nawet 2 razy tyle.
            To ci sami co sądzą, że przyspieszenie zależy od momentu a nie mocy.

            • 14 12

            • Wiesz, może nabrachunkowości sie znasz

              Ale na fizyce spałeś.

              • 20 0

            • przyspieszenie zalezy od siły między oponą a drogą

              a ta zależy od współczynnika tarcia, średnicy koła i momentu siły. A moment w grubszym rozrachunku zależy od siły na tłoku, a ta wynika z ciśnienia w komorze spalania i powierzchni denka tłoka. Siła zaś jako wartość fizyczna wynika z pracy jaką wykonuje układ na drodze suwu tłoka. Praca scałkowana po czasie to moc. Jest ilością pracy po czasie. Zatem tak na prawdę wszystko zależy od wszystkiego. Nie myli się nikt, ani ten który twierdzi że przyspieszenie zależy od momentu obrotowego ani ten który twierdzi że od mocy. Przy czym samo podanie wartości mocy lub momentu nie mówi w ogóle o niczym. Trzeba znać ich przebieg.

              • 15 2

            • To po co w samochodzie jest skrzynia biegów? (3)

              Moc silnika spalinowego ujawnia się dopiero przy odpowiedniej prędkości obrotów. Za to samochód szybciej ruszy jak silnik przełoży duży moment siły na koła.

              • 1 0

              • Nic się nigdzie nie ujawnia, moc to "ilość" pracy (2)

                Skrzynia jest po to by zmultiplikowac moment obrotowy a zmniejszyć prędkość obrotowa na kołach. Dopiero na ostatnim biegu masz przełożenie mniej więcej 1:1

                • 2 0

              • Raczej "intensywność" pracy . "Ilość" pracy to nagromadzona energia np. energia kinetyczna samochodu. (1)

                • 0 0

              • właściwie tak, moc to prędkość emisji energii

                więc nawet odwołując się do poprzednich wątpliwości kogoś z poprzednich postów, to jest nawet intuicyjne że im większa moc tym lepiej auto przyspiesza bo lepiej oddaje energię. Niemniej nie moc jako pik czyli moc maksymalna a to jak ona się kształtuje w całym zakresie obrotów

                • 0 0

            • Przecież moc to iloczyn momentu obrotowego i prędkości obrotowej silnika. Jeśli przyśpieszenie zalezy od mocy to także od momentu (skoro moc jest zależna od momentu).

              • 0 0

          • ale w leasingu? (3)

            płacisz przecież tylko ratę

            • 3 1

            • no i odliczasz proporcjonalnie w stosunku do 150, nawet jak kupisz za 500 (2)

              • 9 1

              • Bzdura (1)

                Samozwańczy księgowy

                • 0 11

              • Poczytaj sobie przepisy

                To będziesz wiedział kiedy cały VAT, kiedy 50% i że na zaliczenie w koszty na poczet odliczenia od podatku dochodowego masz limit 150 koła.

                • 5 0

      • ale dlaczego ja i inni maja za to placic?

        • 0 1

    • vat (14)

      Art. 23. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych:
      1. Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów:
      4) odpisów z tytułu zużycia samochodu osobowego, dokonywanych według zasad określonych w art. 22a-22o, w części ustalonej od wartości samochodu przewyższającej kwotę:
      b) 150.000 zł - w przypadku pozostałych samochodów osobowych"

      • 10 2

      • (13)

        Wszystko się zgadza, ale dotyczy to podatku dochodowego a nie VATu.

        • 5 1

        • tak ale jak chcesz użytkować auto również prywatnie (12)

          czyli by żona woziła autem do przedszkola bombelki to możesz odliczyć tylko 50% VAT, chyba że chcesz zaryzykować kontrolę. Ja wiem że to też niemało ale jak to zsumumujesz to od takiej landary za pół bańki odliczysz max 46800 z tytułu VAT i tylko 17300 z podatku dochodowego bo możesz tylko 75% zaliczyć w koszty. Sumarycznie 64 tys. odliczeń. Myślisz że ktoś kupi auto za pół bańki tylko po to by odliczyć od niego 13% wartości?

          • 14 2

          • a przy sprzedaży (11)

            mimo że odliczyłeś 50% vatu i do 150tyś koszt w dochodowym...zapłacisz 100% vat i dochodowy od całęj kwoty netto. Czyli jak za 2 lata sprzedasz to za 400tyś to tyle jest do opodatkowania. Złodziej nie kraj...

            • 16 1

            • Tak ustawiasz leasing by wykup był za 1% (10)

              Wykup robisz na osobę prywatną i po czasie możesz sprzedać płacąc tylko podatek cywilnoprawny

              • 13 2

              • 6 czy 8 miesięcy musi minąć od wycofania ze środków trwałych i sprzedaży, ja tak robiłem (2)

                natomiast wykup to nieistotne ile %

                • 4 1

              • Wykup jest kluczowy.

                • 1 0

              • Hak wycofasz ze środków trwałych to powinieneś oddać do US VAT i dochodowy tak jakbyś sprzedał przedmiot. Sztuczka z wykupem na siebie działa tylko w jednoosobowej działalności dlatego ustawiasz wykup na 1% bo to jedyna faktura której nie wrzucasz w koszty.

                • 1 0

              • Wskaż bank który zezwoli na wykup osobie prywatnej. (6)

                To se Ne wrati. Największe polskie banki nie chcą tego robić. Jedynie MBank powiedział że może tak zrobić ale już na piśmie nie chciał tego zaznaczyć także trzeba uwazac

                • 4 1

              • Cooo? (5)

                przecież wykup musi być na firmę i dopiero po pół roku możesz sprzedać bez podatku...

                • 1 6

              • no właśnie, skoro leasingujesz na firme to po co wykupywać jako prywatna (4)

                wykupujesz, sprzedajesz ojcu (ja tak zrobiłem, ale możesz na żonę), a potem pchasz dalej. Po tych 6 czy 8 miesiącach. Na prawdę wyleciało mi z głowy ile.

                • 1 2

              • Możesz zrobic wykup na osobę prywatną (2)

                Ale pod warunkiem ze leasingowała jednoosobowa działalność gospodarcza. Znajomy tak zrobił wykup z PKO leasing dla kolegi. Próbowałem w masterlease robić wykup ze spółki z.o.o na osobę prywatna to się nie zgodzili. Powiedzieli, ze może jak wniosek napiszę to może się zgodzą ale generalnie odrzucają. Potem 6 mc czekasz zanim odsprzedasz dalej. Co do pytania po co robić wykup na osobę prywatną - czasem jest tak, ze firma nie ma kasy na ostatnią ratę albo nie chce jej mieć. I wtedy komuś po rodzinie/ znajomemu możesz spylic to auto jak se chce je wykupić.

                • 1 1

              • (1)

                Guzik prawda, możesz wykupić tylko jako podmiot który podpisał umowę ale przy jednoosobowej działalności ostatniej faktury za wykup zwyczajnie nie wrzucasz w koszty firmy, dlatego wykup ustawia się na 1%. Nikt inny nie może wykupić przedmiotu leasingu, nie ma żadnego wskazywania, można najwyżej nie wykupić ale to głupota. Wszelkie opowieści że ktoś tak zrobił to brednie a jeśli zrobił faktycznie to przestępstwo skarbowe.

                • 1 0

              • a czemu tej ostatniej faktury wykupu nie wrzucasz w koszty?

                ja co prawda nie leasingowałem tylko kupiłem za gotówkę i amortyzowałem, dlatego może czegoś nie wiem

                • 0 0

              • Jak wykupujesz na firmę i sprzedajesz komuś, czy to ojcu czy kumplowi, musisz wystawić fakturę na wartość rynkową a wtedy oddasz cały VAT i dochodowy do US, bez sensu. Wykupujesz prywatnie i albo czekasz 6 miesięcy żeby sprzedać komuś prywatnemu na umowę kupna-sprzedaży albo jeśli w pierwszej linii to oddajesz jako darowiznę i wtedy nie musisz czekać wcale.

                • 1 0

    • Idealny dla Calvinow Kleinow i innych Hilfigerow (3)

      Doskonały do zaparkowania gdzie się chce i na jazdę bez kierunkowskazów. Niestety większość ludzi w takich autach to zwykle czeresniaki bez jakiejkolwiek kultury jazdy nie wspominając już o osobistej. Smutna prawda.

      • 20 8

      • a ty jezdzisz hjundajem hahaha

        • 5 3

      • taa ktoś kto płaci leasing kilka grubych tysi to czereśniak (1)

        a mądrzy żebrają o jałmużnę? To jak to jest? Po prostu łatwiej zauważyć chama w dobrym aucie niż klamocie. Stąd powstają stereotypy. Zastanawiałem się czemu oni tak kijowo parkują. Chyba zrozumiałem. Poziom chamstwa na zewnątrz jest taki że boją się o lakier. Podjedzie kolo Jettą z 1995r i otworzy drzwi z rozmachem, a reszty dokona wiatr. Burackie, ale jakbym płacił tyle za auto to nie wiem czy sam bym tak nie robił. Pewnie nie bo nie kupiłbym fury za 7 w leasingu na 5 lat nawet jakbym zarabiał 50 miesięcznie.

        • 3 2

        • z tym że w 95 było vento na europę.

          • 0 0

    • limit jest

      Nie do końca - są limity na podatkowy koszt przy zakupie auta

      • 0 0

  • Pamiętam (1)

    jak nie tak dawno takie oświetlenie diodowe wewnątrz auta to był szczyt "wiochy" i wiejskiego tuningu a dzisiaj - proszę !!!! Krzyk mody. Buahahhaha

    • 47 13

    • Mała róznica między kiedyś a dziś

      Nie mówimy o diodach a alibaby czy innego serwisu aukcyjnego, które masz w swoim aucie.
      Albo o pasku jak ze stringów, którzy tacy jak ty montują na przodzie udając że mają ledy. To dopiero wiocha ...

      • 4 1

  • 500zł się należy za niszczenie zieleni

    • 31 4

  • Autobus czyli tylko 3 osoby wejdą :( ja dziękuję.

    • 25 3

  • Przerost formy... (10)

    ..nad treścią...

    • 35 5

    • Obrzydliwy anty-samochód. Tak ja te wszystkie X7, Q7 itp. 2,5 tony pseudo przedłużacza męskości. Fuj!

      • 10 1

    • Nie rozumiem (6)

      Dlaczego wypowiadają się osoby, których i tak na to auto nie stać? Mam znajomych którzy obracają dużymi pieniędzmi, posiadają kilka mieszkan i dla nich zakup takiego auta to po prostu kasa wydana na przyjemny pojazd.

      • 3 9

      • O astronomii też rozprawiaja ludzie, którzy w kosmosie nie byli (3)

        taka dziwna prawidlowosc. A ty nie ograniczaj swobody wypowiedzi, bo nie masz do tego prawa. PS: tez znam pare osob z zasobnym portfelem, a jezdza gratami za to nie w lizingu...

        • 10 0

        • I jak się potem w takim gracie (1)

          ginie w wypadku bo fabia Cię rozjechała?
          P.s NIGDZiE nie napisałem, ze nie maja się wypowiadać albo, ze nie maja prawa ale zakładam ze jesteś osobą która opisałem. Wypowiedziałeś się a i tak nie kumasz o czym rozmowa.

          • 1 4

          • Bo ty wiesz wszystko najlepiej

            i ogolnie jestes taki najbardziej, no i znasz ludzi bedacych w posiadaniu wiecej niz jednego mieszkania oraz drogiego auta. I tez tak bys chcial, wygodnie i w lizingu...
            Maja grata - 15 letniego ML, mysle ze fabia mu krzywdy nie zrobi. Ale tym tokiem rozumowania, to najlepiej poruszac sie czolgiem, wtedy fabia gls czy x7 nie maja szans.

            • 4 0

        • bo za leasing sąsiad płaci?

          tacy jak ty mnie rozp...ją.

          • 0 0

      • Kilka mieszkań hehe

        Też mam kilka ale musiałbym całą kasę z wynajmu wydać na leasing tego auta. To trochę za mało jak na taki luksus. Nieuzasadnione ekonomicznie żeby tyrać na auto. Nawet jakbym 5 dych miesięcznie zarabiał to bym nie kupił, przecież to odczuwalny wydatek nawet przy takich zarobkach. Już bym wolał mniej pracować.

        • 4 1

      • wszysyc to informatycy i lekarze w najelpszych specjalnoscich?

        czy jednak potomkowie ubecji i kolesi oraz opierdalacze systemu?

        • 0 0

    • z takimi oponkami to to w ogóle nie jest SUV (1)

      co najwyżej duże auto miejskie - przy naszych dziurawych drogach niezbyt praktyczne.

      • 1 0

      • no właśnie SUV, a nie terenówka

        sport utility vehicle to taki właśnie wyżej zawieszony co i do lasu wjedzie i po ubitej polnej drodze pojedzie bez strachu że zawadzi miską olejową

        • 1 0

  • jaka instalacja gazowa najlepiej sprawdza się w tym modelu? (2)

    • 54 3

    • Obżartuch za kierownicą. (1)

      • 9 0

      • Lorenzo tomasetti stek'oni

        • 4 0

  • Auto godne zainteresowania. (9)

    Ciekawe jak będą sie spisywać jednostki napędowe. I czy problem ze sterownikami skrzyni biegów będzie nadal występował jak w poprzednich modelach.
    Niestety więkrzość naszych rodaków nigdy nie będzie stać na zakup tego auta.

    • 13 11

    • Lepiej żeby nie kupowali używanych, bo to skarbonki bez dna. To nie W460-3.

      • 6 0

    • (7)

      Będzie chała bo to Mercedes. Mam praktykę, 6 nowych aut w latach 2003-2015 i w każdym jednym coś się kasztaniło już na gwarancji. A po gwarancji albo korozja, albo wtryski, w jednym przekręcona panewka przy przebiegu 120000km. Skutecznie wyleczyłem się z marki jak się pracownicy podśmiewywali po kątach że ich służbówki latają a szef znowu przyjechał zastępczym.

      • 10 3

      • Dopiero po szóstej wtopie? (6)

        Superpolak z Ciebie.

        • 6 0

        • bajkopisarz i mitoman, nowe merce mu rdzewiały (4)

          ja wiem że W210 miał problemy, ale jak kupował nowe to raczej nie W210 bo te w 2003 skończyli produkować. A problemy może ich dotyczyły ale po 10 latach użytkowania a nie kilku.

          • 4 5

          • (3)

            W203 z 2003 roku, pseudonim w rodzinie chrupek, Sprinter z 2003 roku, blacharz chce 10.000 za odświeżenie bo wszystko przegnite, czekam aż nie dostanie przeglądu i na śmietnik a szkoda bo akurat mechanicznie i elektrycznie się trzyma.

            • 2 0

            • Merce kolego gniły praktycznie wszystkie do 2005 roku kiedy wreszcie zmieniono technologię obróbki blach. Skoro napisał że kupował od 2003 to jak najbardziej mógł się wpakować na gnijące szroty.

              • 2 0

            • no dobra ale to już 17 letnie pojazdy (1)

              to nawet na W124 takie rzeczy wychodziły w tym wieku

              • 0 1

              • 17-letnie a ruda wychodzi od 12 lat.

                • 0 0

        • Fakt, długo trwało zanim się zdenerwowałem. Trochę za długo. Niestety z autami jest ogólnie coraz gorzej, kupić łatwo a potem bujaj się pan.

          • 1 0

  • Eco

    A ilość zużytych materiałów i dobro środowiska do pochwalenia? Ile spala w mieście ? Opary jak z 5 hybryd. Autobusie to jest Sienna , odysey czy Voyager

    • 17 4

  • Ile wynosi stopa zwrotu (8)

    ... z tej inwestycji ?

    • 29 2

    • jakieś -25% po pierwszym roku.

      • 14 0

    • Z tej inwestycji jest wtopa roku, a nie stopa zwrotu. (1)

      Ciekawe czy ściąga w lewo, w prawo czy wcale?

      • 2 0

      • co za różnica, właściciel pewnie ma jeszcze inne perełki

        i jak mu jakaś ściąga to jeździ inną

        • 1 0

    • Wskażesz mi nowe auto (2)

      które jest do codziennego jeżdżenie i jest inwestycją?

      • 1 1

      • (1)

        Fiat 126p

        • 2 0

        • nawet producent zrezygnował...z tej inwestycji

          • 0 0

    • Samochody

      to pasywo, w dodatku takie, w którym 2 lata po zakupie nowego auta tracisz do 20%.

      • 0 0

    • to nie jest inwestycja, to czysta przyjemność szastania dużą kasą!!! :)

      trochę zazdroszczę...

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły