wiadomości - Moda & Uroda

Panna młoda ubrana w luksus

W ekskluzywnych salonach mody ślubnej w Trójmieście  przyszłe panny młode mogą wybierać spośród najnowszych kolekcji z Paryża, Nowego Jorku czy Barcelony.
W ekskluzywnych salonach mody ślubnej w Trójmieście przyszłe panny młode mogą wybierać spośród najnowszych kolekcji z Paryża, Nowego Jorku czy Barcelony. mat. prasowe

Suknie ślubne wywodzące się ze znanych domów mody to luksus, dzięki któremu panna młoda może poczuć się nie tylko jak księżniczka, ale jak celebrytka. Coraz częściej przyszłe panny młode szukają nie tylko gotowych modeli firmowanych znaną marką. Wymarzone i jedyne w swoim rodzaju suknie zamawiają u znanych, polskich projektantów.



Kto zajął się przygotowaniami do Twojego ślubu?

większością rzeczy zajęłam/zająłem się sam(a) 39%
większość przygotowań ogranizowaliśmy z partnerem/partnerką 49%
wyręczyli nas rodzina i przyjaciele 7%
wynajeliśmy firmę/osobę, która zorganizowała nasz ślub wg wytycznych 5%
zakończona Łącznie głosów: 273
Zdaniem Joanny Fularczyk z salonu Celebrity Bridal, suknie znanych marek to towar coraz bardziej pożądany i wciąż bardzo luksusowy.

- Polski rynek zalewają suknie inspirowane wzorami zastrzeżonymi znanych, światowych marek, czyli po prostu podróbki - mówi Joanna Fularczyk. - Oryginały od podróbek różnią się przede wszystkim znakomitą jakością. Mają lepiej wykrojone gorsety i treny. Półprodukty, takie jak fiszbiny, nie odkształcają się, tak jak bywa w przypadku podróbek. O materiałach, koronkach i kunszcie wykonania nie wspominając.

Wybierz któryś dla siebie: W Trójmieście jest prawie 60 salonów z modą ślubną i sukniami ślubnymi.

W Celebrity Bridal przyszłe panny młode mogą wybierać spośród najnowszych kolekcji z Paryża, Nowego Jorku czy Barcelony.

- Są to suknie liderów w branży, takich jak Cymbeline Paris, Pronovais, Justin Alexander, Sincerity - wymienia Joanna Fularczyk. - Ceny niektórych sukni wynoszą nawet kilkanaście tysięcy złotych.

W komfortowym salonie mody ślubnej Aveart wiodącą marką jest francuska Prontupia, którą projektuje Elizabeth Barboza.

- Jej kolekcje charakteryzuje duża różnorodność. Proponuje nawiązania stylistyczne odnoszące się do mody w różnych epokach - wyjaśnia Maja Jasińska, odpowiedzialna za marketing Aveart. - Mamy zatem suknie zarówno w klimacie barokowym, lat trzydziestych i pięćdziesiątych, jak i końca poprzedniego stulecia. Są również piękne, nowoczesne minimalistyczne formy.

Maja Jasińska dodaje, że klientki decydują się na wybór sukni znanej marki, bo mają gwarancję, że dobrzy projektanci dbają o to by kreacje były ciekawe i niesztampowe.

- Tacy projektanci wciąż poszukują nowych rozwiązań, zarówno w kwestii projektu, jak i łączenia tkanin. Zakup takiej sukni decyduje o oryginalności kreacji, a jednocześnie jej ponadczasowości - mówi Maja Jasińska. - Być może chodzi o to by w sukni czuły się dobrze zarówno nasze córki, jak i wnuczki. Byłby to na pewno piękny powrót do starej tradycji przekazywania sukni następnym pokoleniom...

Suknie duetu Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski, charakteryzują romantyczne proste fasony z intrygującymi detalami i wykończeniami.
Suknie duetu Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski, charakteryzują romantyczne proste fasony z intrygującymi detalami i wykończeniami. Jacek Kolanowski/paprocki&brzozowski
Bywa również, że te z pań, którym nie udaje się znaleźć wymarzonej sukni w renomowanym salonie, decydują się na spotkania ze znanymi polskimi projektantami. Taka przyjemność kosztuje średnio od kilku do kilkunastu tysięcy zł, w zależności od: wybranego modelu, tkaniny, dodatków i oczywiście nazwiska projektanta. Wówczas, już na etapie spotkań, panna młoda może poczuć się jak gwiazda. Projektanci starannie dobierają materiały i szczegółowo omawiają wszystkie detale. W efekcie powstaje suknia... idealna.

Piotr i Ewa Krajewscy, choć na co dzień pracują w swoim atelier w Warszawie, to w Trójmieście mają wciąż sporo klientek.

- Dbamy o klientki z naszego rodzinnego Trójmiasta, nie wyobrażamy sobie inaczej - mówi Piotr Krajewski. - Bardzo często odwiedzamy je w ich domach i wykonujemy projekty.

Klientki z Trójmiasta ma także znany polski duet projektancki - Marcin PaprockiMariusz Brzozowski, którego kolekcję ślubną charakteryzują romantyczne proste fasony z intrygującymi detalami i wykończeniami. Koronki, szyfony, koraliki i aplikacje w duecie z jedwabiami i taftami. Koszt - od 6 tys. zł wzwyż.

- Bardzo dobre przyjęcie poprzedniej kolekcji ślubnej marki paprocki&brzozowski było impulsem do stworzenia kolejnej. To dla nas niewątpliwie bardzo inspirujący temat, gdyż za każdym razem podchodzimy do projektu z wielką pasją - mówią projektanci. - Kolekcja jest tylko punktem wyjścia, początkiem dyskusji i indywidualnej rozmowy z przyszłą panną młodą. Staramy się, aby każda sukienka była wyjątkowa i dopasowana do marzeń i indywidualnych potrzeb kobiety.

I właśnie, takie indywidualne podejście projektantów sprawia, że klientki decydują się na spotkanie z projektantem.

- Po zobaczeniu naszej kolekcji podczas ubiegłorocznego pokazu w hotelu Sheraton w Sopocie, klientki z Trójmiasta przyjeżdżają do nas do Warszawy - mówi Gabriela Michalczuk, manager paprocki&brzozowski. - Mamy również nadzieję, ze w 2013 roku w Trójmieście będzie można nabyć nasze kolekcje.

Opinie (57) ponad 10 zablokowanych

  • większość przygotowań ogranizowaliśmy z partnerem/partnerką (4)

    to się nazywa po polsku: narzeczonym/narzeczoną

    • 75 4

    • nie każdy się zaręcza przed ślubem (3)

      a "narzeczony "to po zaręczynach chyba

      • 4 10

      • a to wyście przechodząc koło kościoła/urzędu wpadli nagle na pomysł, żeby się pobrać?

        • 7 3

      • co ty pleciesz

        narzeczeństwo, to czas przygotowania do ślubu, chyba,że ktoś cywilny tylko bierze, ale wtedy rzadziej stroi się w białą suknię.

        • 2 2

      • Zgadzam się, zaręczyny to tradycja,

        a nie każdy lubi tradycję.

        • 1 5

  • suknia ślubna (4)

    Moja wymarzona suknia ślubna była uszyta przez zawodową krawcową, która potrafiła mi doradzić w jej kroju bo przyszłam z pomysłem w głowie i tylko pokazałam kilka zdjęć które mi się podobały. Potrafiła zaprojektować całą sukienkę i ją wykonać.
    Jest idealnie dopasowana do mojej sylwetki bo mierzyłam ją na 3 dni przed ślubem a nie tak jak w większości salonów oddają 2 tyg przed ślubem. Jest zwiewna, lekka uszyta z bardzo dobrego materiału po który jeździłam z krawcową. I nie był to kosmiczny koszt tak jak w markowych salonach ślubnych.
    Proponuję czasem wziąć takie rozwiązanie pod uwagę a nie dawać się wcisnąć w jedną z wielu podobnych do siebie sukienek.

    • 43 5

    • 3 dni przed ślubem? umarłabym z niepokoju :D

      • 7 5

    • (2)

      a i tak goście mają to gdzieś, bo tak naprawdę NIKT nie patrzy na suknię panny młodej

      • 7 13

      • (1)

        co minusujecie? przeciez to prawda, bo goscie chca sie nachlac, obgadac co bylo do zarcia, kto z kim i dlaczego. Jesli zapytacie po tygodniu jaka panna mloda miala suknie, odpowiedz padnie, ze - powiedzmy - biala;)

        • 7 2

        • Tak się dzieje

          Gdy zapraszasz nieodpowiednich ludzi na uroczystość. Ja jestem przekonana, że dziadkowie, ciotki, rodzice, rodzeństwo będą patrzeć w pierwszej kolejności na nas- młodych, a nie na gorzałę

          • 0 0

  • :)

    Ja swoją suknię odebrałam 2 dni przed :) i jeszcze 2 dni przed były jakieś poprawki

    • 6 4

  • Większej bzdury nie słyszałam: (1)

    -" Polski rynek zalewają suknie inspirowane wzorami zastrzeżonymi znanych, światowych marek, czyli po prostu podróbki - mówi Joanna Fularczyk. - Oryginały od podróbek różnią się przede wszystkim znakomitą jakością. Mają lepiej wykrojone gorsety i treny. Półprodukty, takie jak fiszbiny, nie odkształcają się, tak jak bywa w przypadku podróbek. O materiałach, koronkach i kunszcie wykonania nie wspominając"

    Niekiedy te podróbki są lepiej wykonane od oryginałów.
    A tak na marginesie taka suknia ma służyć kilka godzin więc nie widzę potrzeby wyrzucania kupy kasy na jakieś fanaberie i bzdury.

    • 60 6

    • To juz lepiej kupic normalna skromna suknie a nie podrobke, jakakolwiek podrobka to obciach nawet przez te pare godzin!

      • 6 6

  • Jestem świeżo po ślubie. (18)

    Śmiać mi się chce gdy słyszę o sukniach za kilkanaście tysięcy. Ja moją kupiłam jako nową, szytą na miarę przez allegro. Podałam dokładne wymiary i łącznie z niewielkimi przeróbkami zapłaciłam niecałe 900 zł. Suknia była szyta według mojego wzoru, zjawiskowa. Byłam zachwycona. A to, że nie ma markowej metki... faktycznie straszne ;p Jeszcze lepszy był małżonek, garnitur kupiliśmy mu na hali w Gdyni za 330 zł, a kamizelkę przez allegro za 80. Wyglądał bosko. Ludzie kochani, nie dajcie się zwariować!!!!

    • 95 15

    • (12)

      to jest część de luxe a nie "lumpex". Garnitur za 330zł? Fajnie, ale są ludzie, którzy nawet nie przymierzą garnituru tańszego niż 3300zł a kupią taki np. za minimum 8000zł. Więc nie rozśmieszaj nas jakąś kamizelką do ślubnego garnituru za 80zł, bo 80zł to ja zostawiam napiwku po lunchu.

      • 24 57

      • (8)

        Jesteś już urobiony przez "domy mody". Z własnego doświadczenia wiem, że garnitur za kilkaset złotych potrafi się lepiej "nosić", niż ten za kilka tysięcy.

        • 16 10

        • (7)

          bo ten za kilka(naście) tysięcy ptysiu nie jest z poliestru, nie jest z najtańszej wełny, tylko np. z jedwabiu. sam kupujący ma ich natomiast więcej niż jeden, to nie musi patrzeć czy przechodzi w nim "dzień w dzień" przez następne 4 lata. a patrząc na człowieka widać od razu kto kupił garnitur za 4 setki, a kto za 4 tysiące.

          • 11 9

          • garnitur z jedwabiu można mieć za 1000-1200 spokojnie

            albo z wysokoskrętnej wełny, a cena 4000 to już tylko z metki się bierze

            • 14 5

          • :] (1)

            sądzę że nie wszyscu goście weselni są znawcami materiałów. A na pewno nie wszyscy ze świty deluxe.

            • 11 3

            • dla kobiet ze swiata de luxe liczy sie czy inna w spodnicy z poliestru miala grubsza d*pe od tej w spodnicy z wysokoskretnej welny, rowniez czy ta w spodnicy z jedwabiu miala grube lydki i czy jej lydki z kolei przebily inna w spodnicy w bawelny...ludzie litosci:)

              co do gajerow i innych rzeczy to wole miec kilka-kilkanascie tanszych ciuchow i 3 drozsze i smigac co 2 dzien w tym samym. To dopiero siara...a jakie uzywanie wsrodk plotkarzy. Co z tego, ze ma 4 garnitury za 4 tysiace, jak srednio w kazdym przyjdzie w tygodniu raz do rpacy. Kolejny tydzien to samo, i kolejny, i kolejny, i kolejny...dzien swistaka.

              • 4 2

          • Potwierdzam, ubrania tylko z lnu lub jedwabiu (2)

            wszystkie poliestry i bawełna są dla biednych

            • 4 15

            • daj kase to kupie...

              • 1 3

            • bawełna? widać jak się znasz

              a garnitury z dobrej wełny 100% są często droższe niż te z dodatkiem jedwabiu, bo 100% jedwabnych garniturów rzecz jasna nie ma.

              • 7 0

          • a czy o to w ślubie chodzi????z jakiego materiału jest gajerek???w jakiej knajpie impreza????

            myślałam że tu chodzi o dwie osoby, które się kochają i chcą ze sobą być na dobre i na złe, bez względu na materiał z jakiego jest gajer itd.......

            • 9 0

      • (2)

        oczywiscie, ze sa tacy ludzie, ale to tacy znawcy, ze jak im pokazesz obie kamizelki nie mowiac ile ktora kosztuje to wybiora ta, ktora im bardziej lezy, a jak podasz cene to takie egzemplarze nawet jak ich bedzie w tylek cisnelo powiedza, ze wygodnie, bo za 3300...To tak jak ze znawcami alkoholi. Sama znam "smakoszy" co to do polki ponizej 50 nie podchodza, a na imprezie lykali kadarke z karafki az im sie uszy trzesly hehe powiedzialam im, ze to wino, ktore maz z Francji przywiozl. Albo tak samo z whisky. Niby liczy sie marka, ale lycha z biedronki wchodzi tak samo. Zwlaszcza kolejna juz szklaneczka. Nie robcie z siebie niewiadomo kogo. Nie znacie sie, a takie "niektorzy nawet nie spojrza na garnitur za 330 zl" robi z was blaznow. W swoim gronie moze wrazenie robicie, ale reszta leje z was rowno.

        • 11 3

        • (1)

          A niech sobie plebs leje, mam to gdzieś. Współczuję "znajomych", którzy nie rozróżniają whisky z biedronki od porządnego trunku. Dopiero z takich ludzi miałbym polewkę.

          • 2 4

          • znawca jesteś nuworyszem

            tylko oni przechwalają się pieniędzmi

            • 3 0

    • suknie ok ale co do garnituru...

      nie polecam takiego za 330 zł z poliestru...

      • 7 5

    • Po co czytasz? (2)

      Jak jesteś skąpa to nie czytaj działu Deluxe!!!!! Nie dla ciebie ten dział!!! Ludzie, którzy mają pieniądze lubią je wydawać i chcą wydawać na takie żeczy. Nie zmieni tego twoja złota rada o kupowaniu w hali targowej.

      • 3 16

      • a może zmieni

        W tym dziale nawet pokazał sie artykuł o aparatach fotograficznych.

        Czekam na artykuł o telefonach komórkowych.

        • 2 1

      • No Ty to chyba sama jesteś "Deluxe", skoro masz takie problemy z ortografią...

        Polecam lepiej porządnie zainwestować w dobry słownik

        • 13 1

    • a bo widzisz wg niektorych powinnas se ta metke na czolo przykleic, wtedy bylabys luksusowa heheh jeste podobnego zdania, nie pochwale sie ile kosztowala moja suknia, bo i tak mi nikt nie uwierzy, a wygladalam super i z klasa:) W tym wlasnie sztuka, zeby ubrac sie tanio, a wygladac drogo i modnie. A nie wyrzucac tysiace na suknie, w ktorej nie kazda prezentuje sie ladnie. Jedna osoba z mojej rodziny powiedziala kiedys, ze jedna nasza wspolna znajoma w worku na smieci wygladalaby zjawiskowo, a druga babka w sukniach z ciezkie pieniadze swojego bogatego meza wygladala karykaturalnie, bo po prostu nie byla kobieca, nie miala tyle klasy o ta pierwsza. I tu tkwi sekret. Ladnemu we wszystkim ladnie, nie musi byc z metka;) Tym bardziej, ze obecne sesje to hardkor, jakies wskakiwanie w sukniach do morza, tarzanie sie w piasku, na lace itd.

      • 10 1

  • Luksus '' luksusowi nie rowny :))))

    Byl kiedys gdzies fajny artykul o tzw. bogaczach na kredyt !!!!!!! to byly jazdy ,,,,,,niby towarzystwo celebrytow i wszystko na pokaz :) opisali wlasnie taki ''slub na kredyt'' i sie okazalo ze ten caly bajer ich kosztowal tyle co dom jednorodzinny i niestety po slubie przestali byc celebrytami bo ich raty przybily :) i spadli na dno :) ale co poszaleli na weselu to poszaleli :)

    • 31 3

  • (1)

    ta od duetu Paprocki Brzozowski na zdjeciu wyglada jakby miała iść do trumny nie do Ołtarza
    takie są efekty jak 3/4 księgarń jest zajęte przez głupawe "książki" o "wampirach"

    • 32 1

    • też mi się tak skojarzyło:)

      • 1 0

  • ... (3)

    W dzisiejszych czasach sam ślub to luksus. Znam tyle osób które się nie pobierają tylko ze względu na brak kasy. Z drugiej strony - branie kredytu na 20 lat po to żeby się pobawić jedną noc - np. 50 tys - głupota. 5 lat po rozwodzie i nadal spłacasz kredyt za ślub i wesele...

    • 28 7

    • ? (1)

      a co ma ślub do 50tys? równie dobrze można wziąć ślub i nie robić wesela. No chyba, że zależy nam na pokazaniu się.

      • 18 1

      • i wlasnie

        my tak robimy juz w pazdzreniku :)
        tylko obiad dla swiadkow i rodzicow

        • 13 0

    • o 50 tys to w wawce slyszalam, w trojmiescie to chyba impra noz dla calej wsi;) Jesli ja kochalabym mojego faceta to wzielabym z nim cywila, swiadko, rodzicow, a 50 tys zostawilabym sobie na mieszkanie czy auto. Piszesz tak jakby tyle kosztowalo kazde weselicho.

      • 0 0

  • 25% zawartych małżenstw konczy sie rozwodem (1)

    • 19 3

    • Z moich obserwacji wynika, ze w obecnych czasach duuuzo wiecej.

      Nawet mam juz swoje motto zyciowe: po co brac slub, skoro i tak sie rozwiedziesz. Szkoda czasu i nerwow.

      • 5 3

  • Tak jak dużo jest modeli sukni ślubnych na rynku , tak dużo jest różnych potrzeb i możliwości klientek , nie krytykuje się tego , nie powinno , jak ktoś chce uszyć podobną bo go na orginalną nie stać to czemu nie , jeśli może sobie kupić taką za kilkanaście tysięcy czemu nie ma do tego prawo , niech każda Panna Moda dobiera i kupuje sobie suknie gdzie chce i za ile che .Dobrze że są różnice i rozbierzności w cenie bo każda może sobie w miare swoich możliwości finansowych realizować marzenie o swojej wymarzonej sukni ślubnej , pozdrawiamy swoje klientki te zadowolone jak i te nie zadowolone

    • 10 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły