wiadomości - Gadżety

Motorola Razr: powrót legendy w nowoczesnym stylu

Sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, dopiero po otworzeniu naszym oczom ukaże się elastyczny ekran OLED o przekątnej 6,2 cala. Cena? Motorola Razr kosztuje aż 7299 zł.
Sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, dopiero po otworzeniu naszym oczom ukaże się elastyczny ekran OLED o przekątnej 6,2 cala. Cena? Motorola Razr kosztuje aż 7299 zł. mat. prasowe Motorola

Seria Razr od Motoroli to niewątpliwie ważny element historii telefonów komórkowych. Producent po raz kolejny stara się wskrzesić tę legendę najnowszym modelem z klapką oraz składanym ekranem dotykowym. Jak to wyszło?



Czy miałe(a)ś kiedyś telefon z klapką?

tak, był świetny 64%
tak, telefon jak każdy inny 18%
nie, ale chciałe(a)m mieć 8%
nie, nie podobają mi się 10%
zakończona Łącznie głosów: 555
Motorola Razr przedstawia odmienny pomysł na użycie składanego ekranu niż Samsung Galaxy Fold. Producent tchnął nowe życie w konstrukcję z klapką, która była prawdziwym hitem w pierwszej dekadzie tego wieku.

Sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, jednak po otworzeniu naszym oczom ukazuje się elastyczny ekran OLED o przekątnej 6,2 cala. To wygląda niesamowicie.

Motorola Razr - specyfikacja



Urządzenie z pewnością wyróżnia się w tłumie. Czy jednak tak samo wyróżnia się jej specyfikacja? Tutaj niestety wśród wszystkich moją pojawić się mieszane odczucia. Telefon wyposażony został w procesor Snapdragon 710, znany z tańszych smartfonów, będących przedstawicielami średniej półki cenowej. Razr pochwalić się może 6 GB pamięci RAM i 128 GB wbudowanej pamięci. Największe wątpliwości budzi jednak bateria o pojemności zaledwie 2510 mAh.


Motorola Razr posiada dwa ekrany - zewnętrzny o przekątnej 2,7 cala i rozdzielczości 800 x 600 pikseli oraz wewnętrzny OLED 6,2 cala o rozdzielczości 2142 x 876 px. W przypadku aparatów zastosowano główną jednostkę o matrycy 16 Mpix z przysłoną f/1.7 oraz wewnętrzną 5 Mpix do selfie.

Dzięki konstrukcji "klapkowej" po złożeniu smartfon jest naprawdę niewielki, albowiem jego wymiary wynoszą 94 x 72 x 14 mm. Wychodzi z niego dość gruba cegiełka, lecz osobiście wolałbym nosić taką składaną cegłę niż cienką "patelnię" o kosmicznej długości.

- Elastyczne lub składane wyświetlacze są innowacją w branży mobilnej. Ekran Flex View w Motoroli Razr jest wsparty na zawiasie ze stali nierdzewnej i metalowych płytkach nośnych, które utrzymują go w stabilnej pozycji po otwarciu. Został zaprojektowany we współpracy z Lenovo i jest unikatowym rozwiązaniem. Ekran tego typu nie złamie się, nie stłucze i jest w pełni responsywny na dotyk - komentuje Biuro Prasowe Orange.
Nietuzinkowy, unikalny wygląd to klasyka w przypadku serii Razr. Pod kątem wizualnym rzec można, że najnowszy model oddaje duszę legendy.

Motorola Razr kosztuje 7299 zł.
Motorola Razr kosztuje 7299 zł. mat. prasowe Motorola

Skąd ta "legenda"?



Zapewne starsi czytelnicy pamiętają poprzednie edycje telefonów serii Razr z klapką, zwłaszcza modele V3 oraz V3i. Cofnijmy się na chwilę do pierwszej dekady tego wieku. Do czasów, kiedy celebryci nie pokazywali się z najnowszymi modelami iPhone'ów, ale właśnie z różnymi wersjami kolorystycznymi i edycjami Motoroli Razr.

Przygoda zaczęła się w 2004 roku, kiedy światło dzienne ujrzał model V3. Wyróżniał się przede wszystkim smukłością oraz doskonałym wykonaniem - korpus wykonany z aluminium, włączając w to klawiaturę. Wyposażona w dwa ekrany Razr V3 momentalnie stała się hitem sprzedaży, po latach zyskując status legendy.

Słynna Razr V3 z 2004 roku okazała się prawdziwym hitem, chociaż wbrew pozorom nie była aż tak rewolucyjna.
Słynna Razr V3 z 2004 roku okazała się prawdziwym hitem, chociaż wbrew pozorom nie była aż tak rewolucyjna. mat. prasowe Motorola
Model V3i zadebiutował w następnym roku, wyposażony w znacznie lepszy aparat, ekrany z większą rozdzielczością oraz odtwarzacz MP3 kompatybilny z iTunes. Sama premiera telefonu była sporym wydarzeniem, organizowanym przy współpracy z marką Dolce and Gabbana. V3i doczekała się też specjalnej edycji w nakładzie tysiąca sztuk, sygnowanych logo DG.

Motorola x Dolce&Gabbana - ten wyjątkowy model V3i obecnie jest na celowniku wielu kolekcjonerów.
Motorola x Dolce&Gabbana - ten wyjątkowy model V3i obecnie jest na celowniku wielu kolekcjonerów. mat. prasowe Motorola
W następnych latach konkurencja zaczęła doganiać Motorolę, prezentując równie udane modele. Tymczasem kolejne odsłony Razr, takie jak V3x (2005), V6 Razr maxx (2006) i Razr2 (2007), nie wzbudzały już takich sensacji po tym, jak Steve Jobs ukazał światu iPhone'a, a na rynku biznesowych rozwiązań zaczęły rządzić Nokia i Blackberry.

Motorola swoich sił próbowała później na rynku smartfonów. Model Droid Razr (2011) okazał się całkiem popularny, jednak nie był już takim wyznacznikiem trendów i mody pod względem designu i rozwiązań technologicznych, jakimi były legendarne V3 i V3i.

Razr rewolucyjny, ale też z wadami



Teraz, po ponad siedmiu latach przerwy, Razr powraca. Czy będzie to powrót udany? Tego się dowiemy. Z pewnością jest kilka rzeczy, które są poważnym problemem, i nie chodzi tutaj tylko o samą specyfikację, która jest po prostu przeciętna.

Pierwszy problem to, a jakżeby inaczej, sam ekran. Podobnie jak w przypadku Galaxy Fold Motorola Razr ze swoim specyficznym wyświetlaczem boryka się z kilkoma "niedociągnięciami". Mowa tutaj o jego delikatności oraz podatności na wystąpienie różnych zniekształceń, a także o zawiasach, które w wielu egzemplarzach skrzypią.

Tak wyglądały prototypy designu Motoroli Razr, prezentowane na początku zeszłego roku.
Tak wyglądały prototypy designu Motoroli Razr, prezentowane na początku zeszłego roku. mat. prasowe Motorola
- Pierwowzór nowej Motoroli Razr, Motorola V3, miała swoją premierę w 2004 roku. Kilkanaście miesięcy później do naszego serwisu zaczęły trafiać pierwsze egzemplarze wymagające naprawy. Najpowszechniejszymi usterkami były uszkodzone zawiasy i taśmy łączące obydwie części telefonu - mówi ekspert Łukasz Wojach, specjalista z serwisu Contact Service. I dodaje:

- Myślę że nowy produkt Motoroli będzie obarczony podobnymi problemami. W internecie pojawiły się informacje, że zawias ulega uszkodzeniu po 27 tys. otworzeń, co odpowiada rokowi używania, ale Motorola w oficjalnym komunikacie podważyła wiarygodność testu, w którym jej telefon otwierano 2,5 raza na sekundę przez kilka godzin bez przerwy. Uważają, że zawias wytrzyma znacznie dłużej. Niezależnie od tego, czy będzie to rok, czy kilka lat, to prędzej czy później mechanizm otwierania się zużyje i trzeba będzie go wymienić. Nie mamy też pewności, jak w dłuższej perspektywie będzie zachowywał się giętki wyświetlacz, ponieważ to bardzo świeża technologia i nikt nie ma z nią dużego doświadczenia.

Drugim, z pewnością najistotniejszym problemem jest oczywiście cena. Motorola Razr kosztuje aż 7299 zł, zaledwie 1,3 tys. zł mniej niż Galaxy Fold. To boli, zwłaszcza gdy spojrzymy na wcześniej wspomnianą przeciętną specyfikację oraz bardzo małą baterię.

Droga Motorola Razr - dla kogo?



Warto pamiętać, że składane ekrany to całkowita nowość na rynku smartfonowym i Motorola Razr jest przedstawicielem rewolucji, która być może w przyszłości stanie się standardem. Podobnie jak Galaxy Fold nie jest to smartfon dla wszystkich, nie tylko zważywszy na cenę.

Czym bowiem jest smartfon, z którym trzeba obchodzić się z należytą uwagą, nie mogąc korzystać z niego w tak "intensywny" sposób, jak z innymi urządzeniami? Motorola Razr to tylko przykład, istny prototyp, który doczekał się produkcji seryjnej i będzie jedynie perełką w całym portfolio producenta.

Motorola postarała się o pudełko godne serii Razr.
Motorola postarała się o pudełko godne serii Razr. mat. prasowe Motorola
- Pierwszy Razr ze względu na wzornictwo i smukłość stał się urządzeniem "kultowym", najlepiej sprzedającym się telefonem z klapką w historii. Odświeżona wersja swoją budową ma nawiązywać do hitu sprzed lat. Nie znajdziemy w niej trzech czy więcej aparatów fotograficznych, brakuje jej też pojemnej baterii, a zastosowany procesor nie jest najnowszy. Myślę, że twórcom nie zależało, żeby konkurować tymi parametrami z telefonami innych producentów i nikt nie będzie kupował nowej Motoroli ze względu na nie. Jestem przekonany, że spora część kupujących to będą osoby, które w przeszłości korzystały z serii Razr. Model z 2020 roku mocno bazuje na wcześniejszym wzornictwie i będzie tym przyciągać nabywców - komentuje Łukasz Wojach.

Gdzie można kupić Motorolę Razr?



Łukasz Wojach z Contact Service wskazuje na dość istotny fakt, że Motorola Razr korzysta z tzw. wirtualnych kart eSIM. To rozwiązanie oferuje obecnie tylko Orange i to właśnie za pośrednictwem tej sieci można nabyć składanego smartfona.

Obecnie Motorola Razr dostępna jest w sprzedaży online, jednak pojawi się także w salonach. Pozostaje nam zatem uzbroić się jeszcze w trochę cierpliwości.

Opinie (57) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (3)

    czuje ze bedzie hitem

    • 8 10

    • ciekawe czy zaświadczenie z mops wystarczy żeby taki gadźet kupić w kredycie na 10lat..... (1)

      ....te firmy technologiczne mają ludzi za kompletnych i**otów ....

      • 3 0

      • ... i mają całkowitą rację.

        • 0 1

    • Raczej kitem. Za 7 tysi można mieć o wieeele lepszy smartfon. Parametry ma raczej przeciętne, a obudowa z plastiku jest strasznie badziewna (miałem go w ręce).

      • 2 0

  • (3)

    7299zł i snap 710, ekran z plastiku co się rysuje pazkociem :D

    • 26 1

    • kupisz folijke na allegro (1)

      bedzie szyk i klasa hehe

      • 2 1

      • najlepiej take

        9H,będzie się dobrze składać hehe

        • 1 0

    • jak za samsunga krzycza teraz 6000zl to co sie dziwisz

      • 1 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • idealny wybór dla klasy niższej robotniczej, które chce przyszpanować (8)

    ale mimo 500+ nie starcza na prawdziwego iphone'a

    • 18 8

    • Prawdziwy iphone to szajs

      każdy kto przesiadł się np na galaxy note lub galaxy s10 to stwierdzi....

      • 5 8

    • (1)

      Nie stac mnie na iPhone'a za 3500, wiec kupie sobie Motorole za 7300.

      • 11 2

      • raczej nie kupisz

        • 0 2

    • iPhone to dno. (3)

      Firma chce zarobic to wyslala caly design do hindoli za niska cene ale na rynku chce zarobic krocie. Wiec typowy przecietniak daje sie nabierac i chwalic potem na prawo i na lewo. 80% bajerow w ogole normalnemu czlowiekowi niepotrzebne ale typowy polski wiesniak chce zaimponowac czego to on nie ma. Najlepiej to widac posrod polskiej imigracji z Malopolski, Podkarpacia i Lomzy.

      • 6 6

      • tyle czasu poświęciłeś na tłumaczenie ludziom że to dno... zabawny jesteś (2)

        • 5 0

        • A co? Ty oczywiscie z Podkarpacia... (1)

          • 0 4

          • NIe, z Bialegostoku.

            • 0 0

    • drogi jak diabli, ajfon też

      choćbym nie wiem jak był bogaty to nie kupię kartofli po 20zł, taki sam stosunek mam do telefonów

      • 1 0

  • (2)

    Kultowy z klapką to był u jest ericsson t 10

    • 17 4

    • ja mam smarftona z klapką

      używam LG Wine Smart i Galaxy Foldera i polecam - łączą tradycyjną klawiaturę z dotykowym ekranem i funkcjami smartfona (Android), a dzięki klapce miesci się do kieszeni. A ponieważ wygląda niepozornie, żaden złodziej sie nie połasi. Samsung ładniejszy i przyjmie dwie karty, a LG dużo trwalszy. I cena dla ludzi.

      • 0 1

    • Przecież tam klapka była tylko dla szpanu, bez żadnej funkcji (a nie - sorki, zakrywała klawiature). Równie dobrze mogło jej nie być.

      • 2 0

  • (1)

    Bądźmy obiektywni. 7299 zł za takie dziadowskie parametry?

    Składany ekran - fajny bajer, ale pod względem parametrów i wydajności to już taki budżetowy Xiaomi Redmi Note 8 Pro za 1199 złotych z oficalnego salonu sprawniej działa.
    6 GB pamięci RAM, 128GB pamięci ROM, ekran 6,53", gamingowy 8-rdzeniowy procersor 2.05 GHz chłodzony cieczą , pięć aparatów: główny 64MP, selfie 20MP, szerokokątny 8 MP, makro 2MP, rozmycie tła 2MP. Bateria 4500 mAh, NFC, itd.

    Test wydajności.
    Procesor Helio G90T w Xiaomi: 283,333 punktów w benchmarku AnTuTu.
    Procesor Snapdragon 710 w Motoroli: 214,739 punktów w AnTuTu.

    • 23 4

    • sprawniej działa owszem

      ale tylko przez tydzień.

      • 1 3

  • A będzie można grać w wenża? (2)

    • 29 0

    • (1)

      tylko snejka

      • 4 0

      • I tylko na nokję.

        • 2 0

  • iPhony i Samsungi sa sztucznie zawyzane w cenie dzieki (8)

    masowym i irytujacym reklamom w mediach. Ja mam Motorole "moto Z4" 128gb Memory i naprawde ma doslownie wszystko co mozna wymyslec. Po co marnowac pieniadze na telefon ktory i tak za dwa lata bedzie przezytkiem. Technika stale idzie do przodu i nic co jest teraz nowoczesne bedzie za dwa lata...

    • 9 7

    • Dziecko... (1)

      Widać, że marzysz o iPhonie tylko musisz wypisywać takie glupoty bo nie masz pieniedzy. Udawaj dalej, ze sie cieszysz swoją Moto z4.

      • 10 6

      • Marzyć to ja mogę o zdrowiu do końca moich dni, a nie o jakimś plastiku. Konsumpcjonizm wyprał wam dekle. Sens życia iphone, żenada.

        • 3 0

    • pieniadze zmarnowałeś właśnie na swoje moto z4. (1)

      gdybys zainwestował w iphona, to po 4 latach ciagle utrzyma 50-70% pierwotnej ceny.

      • 3 3

      • Bzdury. Nikomu nie sprzedaje sie swojego telefonu jesli

        nie potrafisz wydeletowac wszystkich swoich danych z niego. A na pewno nie potrafisz...

        • 2 0

    • Tylko boomerzy używają iPhonów

      Memy na nich słabo chodzą

      • 0 2

    • (1)

      Podam analogiczna opinie... po co komu luksusowe auto (dajmy na to Rols Royce) skoro mozna miec 15 letniego Golfa? Oba maja kola, kierownice i dojade nimi na miejsce. Toc wszyscy wiedza ze Rols jest tylko dla szpanu a tak naprawde to nie robi nic wiecej niz poczciwy Golf... nie brzmi podobnie?
      Tak samo po co komu willa z basenem, toć codziennie i tak nie plywa, wystarczy na basen miejski raz na jakis czas pojsc, tez sobie poplywasz.

      • 1 1

      • Z tym basenem to trochę przesadziłeś. W swoim basenie możesz pływać kiedy chcesz i ile chcesz. I masz pewność że w wodzie nie ma siku.
        Do tego grzyba czy innego syfu nie złapiesz.

        • 0 0

    • Korzystałem z Galaxy S7, kupiony w miesiącu premiery

      Było to 4 lata temu. Kupiłem S10 tylko dlatego że w 7 brakowało miejsca w pamięci 32GB - nie wszystkie aplikacje da się przenieść na kartę pamięci. Do tego bateria już powoli kończy swój żywot.

      Teraz mam 512GB i pewnie będę bo miał też 4 lata a może i dłużej. Kupiłem go za niecałe 3200 zł.

      Tak, za 4 lata porównując do flagowych modeli to będzie przeciętny telefon, ale nadal będzie miał bardzo dobre parametry w porównaniu ze średnią a tym bardziej niska połką.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły