Dźwięk na wagę złota. Sprzęt audio w segmencie premium

Audiofile wiedzą, że sprzęt ma znaczenie. Potrafią wydać duże sumy na słuchawki, dzięki którym usłyszą każdy dźwięk.
Audiofile wiedzą, że sprzęt ma znaczenie. Potrafią wydać duże sumy na słuchawki, dzięki którym usłyszą każdy dźwięk. fot. Fotolia

Kontrola dyspersji, innowacyjne falowody, pliki MQS czy analityczne brzmienie. To tylko niektóre z żargonowych pojęć ludzi uzależnionych od dźwięków najwyższej klasy. Jakkolwiek taka nomenklatura zwykłemu zjadaczowi chleba niewiele mówi, to ceny high-end'owych gadżetów audiofilskich przemawiają do wyobraźni każdego. Poniżej zestawienie produktów dla najbardziej wybrednych audiofili.



Sprzęt grający ma dla mnie:

Zobacz wyniki (266)
Prawdopodobnie najdroższym modelem słuchawek dokanałowych dostępnym obecnie na rynku jest model Layla firmy Astell & Kern. Rękodzieło z serii "Sirene", inspirowanej najbardziej znanymi balladami rockowymi wszech czasów kosztuje - bagatela - ponad 11 tys. zł. Muzą dla inżynierów Astell & Kern w przypadku modelu Layla był utwór Erica Claptona o tym samym tytule. Plotka głosi, że kawałek powstał w wyniku nieuleczalnej choroby piosenkarza, powszechnie zwanej miłością. Najbardziej tragiczne w całej tej historii jest to, że obiektem westchnień artysty była Pattie Boyd - żona jego najlepszego przyjaciela - George'a Harrisona.

Do wykonania słuchawek użyto m.in. złota i włókna węglowego. Audiofile mówią, że pod względem jakości odsłuchu Layla nie ustępuje profesjonalnym słuchawkom studyjnym.

Niemalże ex aequo, zaraz obok Layli, staje model Piano Forte X marki Final Audio Design. Można je nabyć podobnej cenie, czyli 11 tys. zł. Według producenta, słuchawki w naturalny sposób oddają najczystszą jakość dźwięku, który słyszymy swobodnie i w przestrzeni, a nie jakby w głowie - jak ma to miejsce w przypadku całej reszty słuchawek dokanałowych. Udało się to dzięki zastosowaniu specjalnej końcówki, zamiast silikonowych wkładek. Takie rozwiązanie pozwala wyeliminować straty dźwiękowe powodowane gumowymi zakończeniami.

- Monitory dokanałowe to wynalazki, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Są to słuchawki dla najbardziej wymagających, oczekujących wygody użytkowania słuchawek dokanałowych i brzmienia najwyższej klasy słuchawek nausznych, audiofilskich, które ciężko zabrać w podróż. Najbardziej niezwykłe i godne polecenia według mnie są Final Audio Design Piano Forte X. Nie ma drugich słuchawek dokanałowych, które kreują tak genialne brzmienie, mają taką konstrukcję i zrobione są z takich materiałów. One grają jak najwyższej klasy słuchawki nauszne - mówi Arkadiusz Sztander z gdańskiego salonu Premium Sound.
Ostatnie miejsce na podium przypadło modelowi Roxane firmy Astell & Kern. Jeżeli któremuś z czytelników cokolwiek mówi 12 przetworników na każdy kanał w duecie ze zwrotnicami, czego owocem jest układ typu triple quad driver, to model za 7 tys. zł ma to wszystko.

- Mimo wszystko technologia w tak drogich słuchawkach jest nieadekwatna do ceny. Tutaj raczej płacimy za ekstrawagancje, to jednak jest dobro luksusowe, chociaż takie monitory douszne naprawdę grają wyśmienicie. Przy tym niezwykle ważne jest, do jakiego odtwarzacza je podepniemy. Między urządzeniami musi być synergia. Inaczej mówiąc, musimy wydać jeszcze parę ładnych tysięcy na odtwarzacz, żeby usłyszeć to brzmienie słuchawek warte 11 tys. zł - mówi Wojciecha z gdańskiego MP3 Store. - Najważniejsze są oczekiwania klienta, jeżeli słyszy różnice między słuchawkami za 300 zł i tymi za 11 tys. zł, to znaczy, że warto wydać na nie więcej pieniędzy. Sam bym raczej nie kupił zestawu przenośnego za 15 tys. zł, bo za to już można kupić fajnie grający zestaw stacjonarny.
Po piętach trzech najdroższych słuchawek depcze model ES-60 firmy Westone, wyposażony m.in. w akrylowe kopułki dopasowane do ucha i sześć przetworników stojących na straży krystalicznie czystego brzmienia. W środowisku audiofilii mówi się, że "scena" i "detale", jakie słychać w ES-60, porównywalne są z profesjonalnymi słuchawkami studyjnymi. Cena? 6,5 tys. zł.

Peleton pięciu najdroższych słuchawek dokanałowych zamyka ES-50, nieco niższy model Westonów. Promocyjna cena 5,5 tys. zł najprawdopodobniej wynika z obecności zaledwie 5 przetworników. Jednak w dalszym ciągu słuchawki posiadają "3-drożną zwrotnicę i perfekcyjne dopasowanie do ucha". Ponadto - jak przystało na model z grupy słuchawek "customizowanych" - można je złożyć praktycznie od zera.

Na tle sprzętów o cenach tak niedorzecznych, słuchawki za 1990 zł wydają się być bardzo przystępne. Jeżeli wziąć pod uwagę obecność czterech przetworników szerokopasmowych zrobionych z armatury, trójdrożną konstrukcję rozdzielającą poszczególne pasma dźwiękowe, nowatorską technologię sieci zwrotnic i filtrów oraz referencyjne odtwarzanie dźwięków, zadziwiające jest, że słuchawki NuForce Primo 8 jeszcze się nie rozeszły i są do kupienia od ręki.

Opinie (66)

  • Najlepiej kupić kabel zasilający 240V ze srebra za 2000zł i podniecać się jak pięknie rozjaśnia scenę. (7)

    no ale ja jestem przygłuchy i w ślepym teście niestety tego nie słyszę...

    • 61 5

    • (6)

      ja mam dobry słuch, ale nie jestem idiotą żeby kupować "Do wykonania słuchawek użyto m.in. złota i włókna węglowego" :D

      złoto, czy włókno węglowe nie ma najmniejszego wpływu na jakość dźwięku, to zależy głównie od zastosowanych w słuchawkach systemów głośników i ewentualnie jak ktoś ma lepszy słuch kabla ;)

      samozwańczy audiofile nie potrafili by rozpoznać słuchawek wymienionych w artykule, a takimi ze średniej półki shure, akg czy sennheiser ;D
      oczywiście zaraz się znajdzie jakiś 'cfaniak' który by "na pewno rozpoznał" ;))))) pozdrawiam ;)

      dlatego też moim zdaniem tytuł artykułu jest źle sformułowany - jak zwykle...
      nie jest to żaden "Sprzęt audio w segmencie premium" - tylko sprzęt audio dla czubków nie mających co robić z pieniędzmi :)

      • 24 0

      • (4)

        z takim sprzętem jest jak z samochodami za 0,5 mln. Niby lepsze, a też w korku stoją.

        • 12 2

        • (2)

          Właściciele samochodów za 0,5mln nie mieszkają koło wysypiska tylko w znacznie lepszych lokalizacjach i jednak nie stoją w korkach tak jak mieszkańcy Szadółek.

          • 2 15

          • Dureń

            Dureń

            • 7 3

          • stoją na Spacerowej rano i popołudniu.

            • 7 0

        • Tu akurat się nie zgodzę, posłuchać dobrego audio siedząc w wygodnych fotelach może nawet z masażem - chętnie bym się zamenił na auto za 0,5 mln:)

          • 1 1

      • złoto ma

        ... podobno zwiększa opór sygnału elektrycznego co ma wpływ na sygnał elektryczny . Miedz radzi sobie lepiej. Zatem różnica będzie "słyszalna" :D.

        Użycie włokna węglowego spowoduje spadek wagi słuchwek tym samy muzyka w słychawkach będzie LŻEJSZA... otwarta

        • 1 1

  • A całe szczęście ze ściągniętych mp3 lub divixów.

    • 20 2

  • Po przeczytaniu tego artykułu zadzwoniłem do kolegi, który uważa się za audiofila i spytałem się go (4)

    czy w ogóle używa słuchawek, a jeśli już to jakich. Ponieważ do swojej dźwiękowej dewiacji podchodzi bardzo, wręcz śmiertelnie poważnie, nie należy sobie z niego dworować, więc zastrzegłem, że pytanie jest wynikiem artykułu na temat audiofilskich słuchawek - odpowiedział mi, że, tu cyt.: "żaden szanujący się audiofil nie używa słuchawek, bo liczy się właściwie przystosowane pomieszczenie, sprzęt grający i sprzętu się słucha, a nie przez jakieś tam słuchawki!!"

    Lubię słuchać muzyki, mam średniej-wyższej klasy sprzęt audio i kina domowego, do tego zorganizowałem sobie osobny kącik do oglądania filmów i słuchania muzyki i tak na dobrą sprawę zgadzam się z moim kolegą, bo nie po to audiofil wydaje 180.000 PLN za parę kolumn, aby słuchać muzyki przez słuchawki.

    Cóż, ja audiofilem nie jestem i nie będę, bo słucham muzyki, a nie sprzętu, nie kręci mnie lampowy wzmacniacz za pół bańki i dźwięk żarzących się lamp ale...co kto lubi:) Każdy ma jakąś dewiację:)

    • 61 10

    • (2)

      ale zabierz taki zestaw w podróż... może z tymi sluchawkami chodzi o namiastkę dobrego brzmienia tam, gdzie nie mozesz zabrac swojego zestawu? nie wiem, nie znam sie..

      • 7 3

      • Przyszło mi to do głowy, ale audiofile nie słuchają sprzętu w podróży, a muzyki słuchają przy okazji słuchania sprzętu (1)

        • 25 1

        • Pięknie napisane milordzie:)

          • 4 0

    • "żaden szanujący się audiofil nie używa słuchawek, bo liczy się właściwie przystosowane pomieszczenie, sprzęt grający i sprzętu się słucha, a nie przez jakieś tam słuchawki!!"

      twój kolega to jakiś podrabiany audiofil, bo z tekstu wynika że to żadne słuchawki tylko 'monitory douszne'

      • 9 3

  • a skąd wezmę źródło tego super dźwięku? (5)

    hi-end ale skąd start? ( mp3 320kb/s??) co na to gimbaza i mądrefony??

    dodatkowo problem z sygnałem/źródłem telewizyjnym w technologii 3D.. 4K...

    • 18 5

    • Istnieje mnóstwo... (3)

      ... przenośnych odtwarzaczy do odtwarzania "gęstych" formatów (np. DXD), dzięki którym takie słuchawki są w stanie pokazać co potrafią. Z jednej strony to zasługa sprzętu, z drugiej strony to zasługa oprogramowania tegoż odtwarzacza. Wystarczy nawet porównać na zwykłym telefonie ten sam plik muzyczny na zainstalowanym oprogramowaniu do odtwarzania muzyki z oprogramowaniem dostępnym (za darmo) w Google Play Store czy Apple App Store o nazwie "HF Onkyo". Różnica jest ogromna, zwłaszcza w czasie odsłuchu formatów bezstratnych... prawdę mówiąc nie pamiętam, kiedy słuchałem mp3...

      • 5 3

      • ja słucham mp3 i mam wszystko gdzieś...

        • 3 4

      • W AppStore nie znalazłem.. (1)

        Plików DXD .., onkyo... Proszę namiary na super formaty bezstratne ..tytuł demo???

        • 0 4

        • W App Store dostepne jest oprogramowanie...

          ... o nazwie "HF Onkyo" a nie pliki DXD.
          Pliki DXD sa dostepne w zagranicznych sklepach z muzyka dla audiofili. Podac strony tych sklepow?

          • 2 0

    • wystarczy nowoczesny kodek

      i nie odróżnisz 192kb/s na 12 kanałów od oryginału.

      • 1 2

  • Zacząć trzeba od źródła zniekształceń, czyli od studia nagraniowego, a skończyć na swoim uchu. (1)

    A muza i tak wchodzi najlepiej wtedy, gdy zgrana jest z wewnętrznym nastrojem. A jak się jeszcze tańczy z piękna kobietą to pełnia szczęścia.

    • 24 2

    • ...I lampeczka wina:)

      • 3 1

  • Dobra wiadomość (6)

    cytując :
    "Do wykonania słuchawek użyto m.in. złota i włókna węglowego. Audiofile mówią, że pod względem jakości odsłuchu Layla nie ustępuje profesjonalnym słuchawkom studyjnym."
    Profesjonalne słuchawki studyjne do produkcji muzyki kosztują trochę ponad 500 pln za średniej klasy produkt np AKG k240 nawet nieco ponad 400 pln.
    Więc można kupić za 11k pln słuchawki, które w opinii fetyszystów "nie ustępują", albo kupić faktycznie dobry produkt, który nie jest obarczony żadnym audio voodoo. No ale firmom zjamujacym sie adudio voodoo nie na rękę jest informowanie o tym, że profesjonalne produkty kosztują ułamek tego co fetyszyści dają za marketingowy bełkot.
    Przy okazji w takich artykułach zapomina się o jednym ważnym aspekcie - "audiofile" nie chcą doskonałej reprodukcji dźwięków bo inaczej kupowaliby ten sam sprzęt co studia muzyczne - a to oznaczało by krach firm produkujacych kable zasilające do PC za jedyne6,5k pln. :)

    • 48 1

    • W rzeczy samej (5)

      Podobnie zresztą jak z wysokiej klasy sprzętem audio do samochodów. Choćbyś wpakował nie wiem ile kasy w auto to i tak studia zeń nie zrobisz - w końcu dochodzą zakłócenia w postaci dźwięku silnika i innych zewnętrznych źródeł.
      Moim zdaniem jest to trochę nadmuchany rynek. A cena sprzętu bardziej chyba wpływa na samopoczucie klienta niż rzeczywiste różnice w odsłuchu.

      • 17 0

      • Car Audio (4)

        Sporo racji w Twojej wypowiedzi... ale jednak dobre CA robi różnicę (zdrowy rozsądek jednak ważny jest wszędzie) Pozdrawiam.

        • 17 0

        • Pewnie że robi (3)

          Wystarczy władować kilka tysięcy (2000 - 4000). Ale pakowanie kilkunastu tysięcy w CA wydaje mi się zbyteczne. Oczywiście jak kogoś stać i to lubi, to daj mu, Boże, zdrowie i niech się cieszy ;)

          • 16 0

          • Nie do końca zgadzam się z tą opinią... (2)

            Czasami wieczorem idę do samochodu (w garażu), żeby po prostu posłuchać muzyki w kompletnie zamkniętym pomieszczeniu, które jest mocno odizolowane od otoczenia. Z pewnością zrozumieją to ludzie mający małe dziecko w domu, którzy nie mogą wieczorem wsłuchać się w domu w detale płynące z oryginalnej płyty CD. W moim aucie mam zestaw Dynaudio, który w zupełności wystarcza, by cieszyć się dobrą jakością muzy. Miałem okazję posłuchać "tylko" Bose i dochodzę do wniosku, że jednak jest różnica pomiędzy systemem audio za 4k PLN a systemem audio za 14k PLN. Kwestia potrzeb i możliwości. Zawsze powtarzam, że ten, kto kupuje samochód za milion nie zastanawia się ile to pali i ile kosztuje ubezpieczenie. Tak samo jest z systemem audio. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

            • 13 0

            • (1)

              Zgadza się, porządne audio w samochodzie to podstawa. Właśnie jestem na etapie konfigurowania BMW M6 Gran Coupe i nawet się nie zastanawiam nad dołożeniem 25tys. zł do systemu Bang&Olufsen, bo mam taki zestaw w obecnie eksploatowanym M5 i to jest po prostu bajka, pieszczota dla uszu.

              • 2 8

              • Ja po prostu "kierowcę BMW' uwielbiam!
                Nikt mi tak nie poprawia humoru!
                :)))

                • 3 1

  • "Nasz aparat słuchowy starzeje się razem z nami. (5)

    Niewielu jednak wie, że ubytek słuchu, wynikający ze starzenia się naszego organizmu, wcale nie pojawia się po 70., ale już po 25. roku życia. Pogarsza się o 5-10 decybeli w przeciągu ok. 15 lat. "
    Ale audiofile tego nie zrozumieją. Mogą sobie kupić sprzęt za 10 tysięcy ale nowych uszu sobie nie kupią i więcej już nie usłyszą. W wieku 40 lat mimo sprzętu jakiego by nie kupili to już lepiej słyszeć nie będą. Bo chyba nie powie mi ktoś że na takie rzeczy stać ludzi w wieku 25 lat.

    • 27 1

    • mam 25 lat i stac manie na kolumny za 10k - tata mi nie dał, jestem inż. i pracuje (4)

      ale nie kupie, bo kredyt na mieszkanie trzeba na 30 lat wźiąć w tym .. kraju

      • 2 7

      • Zygmunt z Wawy też ma kolumnę (1)

        • 7 0

        • mój dworek w Baninie ma nawet DWIE!

          • 1 0

      • (1)

        Inżynierze stać się ale Cię nie stać i o tym mówię. :)
        Gdzie Twoja logika Inżynierze :)

        • 9 0

        • jaka logika, taki inżynier

          bo to taki ... fuzzy logic engineer :)

          • 7 0

  • Market TV

    Marketingowy bełkot... ale co kto lubi ;) PS Popieram przedmówców.

    • 24 0

  • dobry sprzecik jest na rynku i czasem w lombardach (2)

    Za pare stowek juz mozna wieze kupic albo bumboksa,albobz internetu internetu se sciagnac do domu z dostawa.wazne sa basy i moc watow bo po cichu to nie sluchanie.ja we falowcu se czesto puszczam audifilskie nagrania,z techna szczegolnie bo fajnie basy daja.na siodmym mam chate,a slychac na dole kolo windy

    • 19 9

    • otwórz se okno (1)

      ja to lubię sobie patrzeć przez okno jak się ludzie z chodnika gapiom jak se puszczam nute na dobrym sprzęcie.
      Na słuchawkach nie ma tego efektu

      • 14 0

      • wlasnie leci,okno na otwarciu opór i basik daje.

        Kolezka ma wpasc i minpokazac jak podlaczyc subwoofer samochodowy w pokoju.nuta z sanrajsa sie sobrze odpala wtedy

        • 11 0

  • Jeśli nie słychać różnicy to po co przepłacać kup dosię. (3)

    A tak na poważnie powyżej sufitu nie podskoczysz. Popatrzcie jakiego sprzętu używa się choćby w rozgłośniach radiowych. Nie jest to sprzęt audiofilski bo tam nie ma miejsca na ściemę a porządnie wykonany o mierzalnych parametrach często z rynku cywilnego!
    A za zaoszczędzone pieniądze zaproście muzyków do domu. Kable USB za 3 000Euro są nadal takimi samymi kablami jak te za 30.

    • 29 5

    • (2)

      I sobie posłuchaj jak brzmi muzyka z radia na tym cywilnym sprzęcie. Jeśli nie słyszysz jak ubogi jest to dźwięk to jesteś po prostu głuchy. Porównaj sobie z dowolną płytą CD (już nie wspominając o SACD). Podpowiem Ci - różnica jest kolosalna, bo dźwięk z radia jest bardzo okrojony i mało dynamiczny. Po prostu rozgłośnie zakładają, że radia słucha Janusz na swoich dwóch marnych głośniczkach wracając samochodem z pracy albo Krystyna z gazowni na odbiorniku mono. Nikt z porządnym sprzętem nie słucha radia, bo to tak jakby lizać lizaka przez szybę. Prawdę mówiąc nie da się tego słuchać - ewentualnie 2 minuty odsłuchania wiadomości lokalnych, ale nie muzykę. Po prostu uszy bolą od tego ubogiego jazgotu. A dodając do tego reklamy....nie, radio nie jest dla mnie.

      • 6 4

      • (1)

        Niezbyt często zgadzam się z opiniami "kierowcy BMW" ale dzisiaj ma rację w 100%!

        • 3 3

        • ja nie zgodze tylko w 20%...

          bo na pewno dłużej słucha radia niż te dwie minuty wiadomości. Skąd by wiedział co teraz jest na TOPie
          Co do jakości muzyki to tu nie polemizuje.

          • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kolacja charytatywna WOŚP Hilton
Kolacja charytatywna WOŚP Hilton
degustacja, imprezy i akcje charytatywne
sty 29
sobota, g. 18:00
Gdańsk, Hotel Hilton

Ogłoszenia polecane

Inwestycje Deluxe

Apartamenty willowe Cumowników

Apartamenty willowe Cumowników

Kameralnie

Gdynia Orłowo, ul. Cumowników

128 do 128 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Apartamenty willowe Zacisze

Apartamenty willowe Zacisze

Kameralnie

Sopot Górny Sopot, ul. Zacisze

117 do 117 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Wzgórze Zielenisz

Wzgórze Zielenisz

Hossa

Gdynia Wiczlino, ul. Bernarda Myśliwka

197 do 265 m2
Powierzchnia
planowana
Realizacja