wiadomości - Gadżety

stat

iMac Pro: osiągi i cena tego komputera oszałamiają

iMac Pro to najmocniejszy komputer All-in-One na rynku
iMac Pro to najmocniejszy komputer All-in-One na rynku apple.com

O nadejściu iMac'a Pro było wiadomo od czerwca. Apple chwaliło się, że będzie to najpotężniejsza maszyna dla filmowców i rzeczywiście specyfikacja poraża. Nieznana do tej pory była jedynie cena, a ta szokuje, bo w najwyższej konfiguracji za najnowszy komputer producenta z Cupertino trzeba zapłacić tyle, ile za nowy samochód, nawet ponad 60 tys. zł. Czy warto tyle wydać?



Apple wprowadza na rynek iMac'a Pro. To niezwykła stacja robocza, bo stworzona w formie komputera All-in-One, czyli wszystkie jego elementy, poza myszą i klawiaturą, są umieszczone w obudowie ekranu. Zazwyczaj stacje robocze to komputery stacjonarne, do których dołącza się zewnętrzne monitory, można modyfikować ich podzespoły i dopasowywać do aktualnych potrzeb.

Wilk w owczej skórze



Producent z Cupertino postanowił od tej zasady odejść, prezentując komputer dla profesjonalistów zamknięty w opakowaniu dla użytkownika domowego. Trzeba przyznać, że sama obudowa wygląda świetnie, a ciemno szary kolor znany z serii laptopów prezentuje się bardzo stylowo. Do samego wyświetlacza zapewne też nie będzie się do czego przyczepić - to 27-calowa matryca o rozdzielczości 5120 na 2880 pikseli, jasności 500 nitów oraz obsługujący szeroką gamę kolorów P3.

Pod ekranem pracuje prawdziwy wół roboczy. We wszystkich wersjach konfiguracji za pracę iMac'a odpowiada procesor serii Intel Xeon W, stworzony specjalnie z myślą o stacjach roboczych. Najsłabszy z nich ma osiem rdzeni taktowanych częstotliwością 3,2 GHz, opcjonalnie można wybrać też procesory dziesięcioma, czternastoma lub nawet osiemnastoma rdzeniami, które w technologii Turbo Boost mogą być taktowane z częstotliwością do 4,5 GHz.

Zastosowano też potężne karty graficzne Radeon Pro Vega z 8 lub 16 GB pamięci HBM2. Przy zakupie iMaca Pro do wykorzystania jest 32 GB pamięci RAM DDR4 EEC 2666MHz, którą można rozszerzyć do 128 GB. Do przechowywania danych służy dysk SSD o pojemności od 1, 2 lub 4 TB.

Zamknięty system



Wszystko to ma pozwolić użytkownikowi między innymi pracować z wykorzystaniem bardzo zaawansowanych programów graficznych, edytować filmy w rozdzielczości 8K i tworzyć skomplikowane animacje 3D. Ale nic za darmo. Komputer z takimi podzespołami byłby drogi nawet jeśli nie miałby na obudowie logo z nadgryzionym jabłkiem. To logo powoduje, że cena dosłownie zwala z nóg, co może i nie podoba się wielu przeciwnikom amerykańskiego giganta.

Podstawowy model iMac Pro kosztuje 24 tys. zł bez jednego grosza, ale tę cenę łatwo podnieść dokładając lepszy procesor za ponad 11,5 tys. zł, RAM za kolejne 11,5 tys. zł, największy dysk SSD o pojemności 4TB za niebotyczne 13,4 tys. zł oraz niemal 3 tys. za lepszą kartę graficzną, do tego oprogramowanie, dodatkowy track pad i inne dodatki. Trzeba też mieć na uwadze, że nad konfiguracją swojego komputera trzeba się poważnie zastanowić, bo w iMac'u Pro nie ma możliwości samodzielnej wymiany jakiegokolwiek podzespołu.

Eksperci oceniają cenę do jakości


- Mocny sprzęt w pracy nad filmem to podstawa. Praktycznie każdy etap produkcji idzie dzięki temu sprawniej. Mówiąc krótko - mniej się czeka, a więcej pracuje nad filmem. Takie komputery to na pewno świetne maszyny i nadadzą się świetnie do pracy zarówno nad filmem jak i animacją. Kontrowersyjną kwestią jest jednak cena, która jest z kosmosu - zaznacza Mateusz JemiołWytwórni Filmów Kalina.
- Ja świadomie unikam i nie kupuję produktów Apple'a. Uważam że są za drogie, tworzą bardzo zamknięty i uzależniający system, który tak naprawdę niczego pozytywnego mi nie daje - powiedziała Natalia Hatalska, blogerka i założycielka Instytutu Badań nad Przyszłością.
- Zastosowane w nim podzespoły warte są swojej ceny. W konfiguracji, o której wspominano, procesory iMaca Pro posiadają 18 rdzeni, 128 GB pamięci ram i 4 TB dysk SSD, których potencjału nie wykorzystałaby zapewne większość użytkowników domowych. Jeśli jednak wydajność przekłada się na skrócenie czasu potrzebnego do wykonania pewnych operacji (np. skomplikowane obliczenia laboratoryjne czy tworzenie trójwymiarowych animacji), w ogólnym rozrachunku często okazuje się, że zaoszczędzony czas jest wart niejednokrotnie więcej niż maszyna, która na to pozwala - chwali nowy komputer Apple Mateusz Lewandowski z salonu iDream w Gdańsku.


Kupisz za to auto



Wybierając wszystkie dostępne w polskim sklepie opcje, w kasie będzie trzeba zostawić 63 359 zł. Taka kwota musi robić wrażenie, zwłaszcza jeśli pomyślimy, że za podobną można kupić na przykład nowy model Volkswagena Polo, prosto z salonu, w najwyższej wersji wyposażeniowej ze 115-konnym silnikiem. Ale samochodem nie da się edytować filmów czy tworzyć grafiki, a do takich zadań został stworzony iMac Pro.

- iMac Pro to potężne narzędzie dedykowane specjalistom wymagającym ponadprzeciętnej wydajności. Jego zaawansowane podzespoły i ogromna moc obliczeniowa znajdzie przede wszystkim zastosowanie w sektorze projektowania i renderowania 3D, obróbki filmów, postprodukcji - wszędzie tam, gdzie potrzeba jest duża moc obliczeniowa - podkreśla Mateusz Lewandowski.
Ale próżno szukać na rynku alternatywy dla iMaca Pro, żaden producent nie oferuje stacji roboczej o takich osiągach w formie komputera All-in-One. Można za to złożyć stację roboczą o takich samych albo bardzo zbliżonych parametrach, kupując poszczególne podzespoły i składając je samodzielnie w domu lub zlecając to komuś innemu.

- PC-ową stację roboczą o podobnych parametrach można zbudować w znacząco niższej cenie. Wymaga to oczywiście nieco więcej zachodu, jednak czy warto dopłacać grube tysiące złotych za to, że kupuje się "gotowca"? Zresztą stacje robocze PC również można kupić w standardowych konfiguracjach i są one znacząco tańsze. Plusem Apple'a na pewno jest to, że jest prostszy w obsłudze niż PC. Dla wielu firm właśnie to może być powodem zakupu. Szczególnie, gdy nie przeraża ich cena - podkreśla Mateusz Jemioł.
Można przy okazji zaoszczędzić, bo koszt podzespołów wykorzystanych w najmocniejszym iMac'u Pro oscyluje wokół 11 tys. dolarów, czyli około 39 tys. złotych. Do tego należy koszt przesyłek i montażu, jeśli nie jesteśmy w stanie zrobić tego samodzielnie.

System robi różnicę



- Jedną z kluczowych elementów, które odróżniają produkty marki Apple od konkurencyjnych producentów, jest system operacyjny MacOS. To on odpowiada za doskonałe zestrojenie podzespołów wewnętrznych, które bezpośrednio przekładają się na wydajność. Uzupełniony o autorskie oprogramowanie dedykowane profesjonalistom, oferuje szybkie i stabilne środowisko pozwalające na sprawną realizację bieżących projektów - zaznacza sprzedawca.
Zatem czy warto kupować iMaca Pro? Jeśli jest się "normalnym" użytkownikiem komputera, zdecydowanie nie. Nawet jeśli czasem montujesz filmy, pracujesz z programami graficznymi i koniecznie chcesz mieć sprzęt od Apple'a, to spokojnie wystarczy "zwykły" iMac lub MacBook Pro.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (113)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia