wiadomości - Kulinaria & Wino

Wybieramy idealne wino do obiadu

Warto celebrować wspólny posiłek w gronie bliskich osób. Miłe towarzystwo, pyszne jedzenie i wino, czasem więcej do szczęścia nie potrzeba.
Warto celebrować wspólny posiłek w gronie bliskich osób. Miłe towarzystwo, pyszne jedzenie i wino, czasem więcej do szczęścia nie potrzeba. fot. 123rf.com/ Yulia Grigoryeva

Niedzielny obiad w gronie rodziny lub przyjaciół to cenne chwile. Staramy się, żeby było wyjątkowo. Niektórzy spędzają w kuchni sporo czasu, przygotowując smaczne, mniej lub bardziej wykwintne dania, inni zamawiają jedzenie na wynos. Często przysłowiową kropkę nad i stanowi wino, dobrane pod okazję i menu. Jakie zatem etykiety polecają trójmiejscy eksperci? Poniżej uniwersalne wina, które sprawdzą się podczas niedzielnego obiadu.



Sklepy z winami w Trójmieście


Noma



Do obiadu/kolacji najchętniej pijam wino:

białe 17%
różowe 1%
czerwone 42%
musujące 3%
różnie, zależy od menu i mojego nastroju 25%
nie łączę wina z jedzeniem 12%
zakończona Łącznie głosów: 259
Poszukiwanie idealnego wina do obiadu zaczynamy od gdyńskiej Nomy, która od 1995 roku zajmuje się importem i dystrybucją jakościowych win pochodzących wyłącznie z najlepszych winnic Italii. Jeśli szukacie unikatów, których nie kupicie w "zwykłym" sklepie, to właśnie tutaj je znajdziecie. Co ważne, brak pośredników pomiędzy Nomą a producentem wpływa na przyjazne dla portfela ceny.

- Nasza wieloletnia fascynacja winem włoskim wynika z przekonania, że to właśnie Włosi potrafią zaoferować nieprawdopodobnie wielką różnorodność winnych aromatów i smaków. W naszej ofercie posiadamy solidne i utytułowane wina od znanych producentów, ale także z pasją i wielką przyjemnością wyszukujemy i odkrywamy dla polskiego rynku "perełki winiarskie" od małych producentów, często produkowane z autochtonicznych, zupełnie nieznanych u nas gron. Co roku wiele naszych win zdobywa nagrody i ważne wyróżnienia we Włoszech oraz na rozmaitych konkursach międzynarodowych - mówi Dariusz Knyszyński, specjalista ds. sprzedaży wina.

Sommelierzy polecają wina na ciepłe wiosenne wieczory



Wybór kilku etykiet z kilkuset dostępnych nie był łatwy. Finalnie stanęło na czterech winach w przystępnej cenie i wysokiej jakości. Leonardo Da Vinci, 1502 Da Vinci in Romagna, Mapa di Imola, Pignoletto Spumante - mniej popularne niż prosecco, ale zdecydowanie nie ustępuje mu jakością. To wino przyjemnie musujące, świeże, jedwabiste i lekkie w smaku. Kwiatowe aromaty z typowym akcentem akacji łączą się tu z nutami jabłka i brzoskwini. Orzeźwiające.

Kolejna propozycja to wielokrotnie nagradzane A-Mano Fiano-Greco Puglia, IGT. Uniwersalne aromatyczne wino, otulające zimą, świeże i niezwykle przyjemne latem. Pasuje do owoców morza, dań rybnych, kurczaka, sałatek, wiosennych szparagów, a latem do makaronów, ravioli np. ze szpinakiem.

- To wino, obok którego trudno przejść obojętnie. Uwodzi wszystkich aromatem i smakiem. Dominuje szczep Fiano, którego grona są częściowo podsuszane - mówi Dariusz Knyszyński.
Ponownie wracamy do wina Leonardo Da Vinci, ale czerwonego 1502 Da Vinci in Romagna, Rocca di Cesena, uważanego za jedno z najciekawszych ze szczepu Sangiovese w Nomie. Znajdziemy tu zrównoważoną kwasowość połączoną z miękkością tanin rozwiniętych podczas dojrzewania w beczce.

Na koniec coś na słodko: Teluccio Vino rosso, wyjątkowe czerwone wino o głębokiej rubinowej barwie. Będzie pasować do deseru, "spełni" się zwłaszcza w towarzystwie czekolady, domowych wypieków i ciasteczek.

- Polecamy wszystkie nasze etykiety. Tak jak inni importerzy w "czasie zarazy", dostarczający wina do gastronomii, skupiliśmy się na naszym sklepie internetowym: www.winawloskie.pl - dodaje Dariusz Knyszyński.

Winiarnie w Trójmieście


Winers



Tomasz Kalenik, sommelier z Winers, traktuje rodzinne obiady wyjątkowo. To dla niego jedyny w swoim rodzaju czas, o który warto dbać, nie tylko pod kątem atmosfery przy stole i wzajemnej życzliwości, ale również dań i win.

- Niedzielny obiad zawsze kojarzył mi się z ważnym rodzinnym wydarzeniem. W ciągu tygodnia codzienna gonitwa rozpraszała wszystkich, jednak gdy przychodziła niedziela, siadaliśmy do wspólnego stołu. Uwielbiam wino i jest ono u mnie częstym gościem. Podpowiem, jak sprawić, aby dobrane wino łączyło i sprawiało przyjemność, a nie dzieliło - mówi ekspert.

Przystępnie o winie: cykl "Sommelier radzi"



Tomasz Kalenik sugeruje, aby przed wyborem wina zadać sobie kilka podstawowych pytań: co będziemy podawać, kim będą nasi goście, jaki mamy przewidziany budżet i czy obiad połączony jest z przyjęciem, np. urodzinowym lub innym ważnym wydarzeniem.

- Nie starajcie się wybierać drogich win, chyba że macie taką fanaberię. Wino ma sprawić przyjemność, uzupełnić jedzenie, a nie zrujnować wasz budżet (śmiech). Najlepiej wybrać wino białe i czerwone niezależnie od podawanego dania, goście mogą mieć różne preferencje smakowe. Wybrane przez was wino musi być winem delikatnym, bez wysokich kwasowości (wina białe) oraz wysokich tanin, czyli gorzkiego odczucia suszenia w ustach (wina czerwone).
Sommelier z Winers proponuje dwie pozycje, w których prym wiodą stare krzewy. Dlaczego? Ponieważ im starszy jest krzew, z którego wino pochodzi, tym daje mniejszą liczbę gron, lecz wyższej jakości.

Wino białe to hiszpańskie Azumbre Vinedos, Rueda. Tworzone jest ze starych krzewów Verdejo liczących nawet 160 lat. Jest aromatyczne, przyjemne, z owocowo-kwiatowym zakończeniem. Połączy się z daniami z ryb, kurczakiem, cielęciną oraz wieprzowiną, a nawet... klasycznym schabowym z mizerią. Wino czerwone to włoskie Ionis Acanto, Puglia, które pochodzi nawet z 80-letnich krzewów Primitivo, uznawane za jedno z najlepszych w swojej klasie.

- W zapachu jest głębokie i intensywne, o charakterze śliwkowo-wiśniowej konfitury z nutą wanilii i goździków. Kremowa struktura, niebywała koncentracja i soczysty, owocowy finisz z lekko dymnym tłem sprawią, że na waszych twarzach zagości uśmiech. Najlepiej podawać z gulaszami, mięsami w sosach, drobiem i wołowiną - mówi Tomasz Kalenik.

Jedzenie na telefon w Trójmieście - zamów do domu


Więcej informacji o winach tutaj. Warto dodać, że Winers wspiera lokalne restauracje - zamawiający wina klienci mogą wybrać, do którego lokalu trafi 20 proc. wartości zamówienia.

Winotodobro



Tomasz DobrosielskiWinotodobro zauważa, że z roku na rok rośnie świadomość klientów, którzy coraz częściej pytają o wina organiczne i bio, wytwarzane bez chemicznych środków ochrony roślin i tzw. sztucznego nawożenia.

Wina ekologiczne i biodynamiczne: czyli jakie?



- Nasi goście sklepowi zwracają również coraz większą uwagę na poziom zawartości siarczynów w butelce. Chcą pić dobre jakościowo wina dla smaku i na zdrowie. Lubią odkrywać nowe, często endemiczne szczepy winogron charakterystyczne dla danych regionów Włoch. Szukają win nie do końca oczywistych, które w trakcie degustacji wraz z upływem czasu odkrywają swoje piękno i smak - tłumaczy ekspert.
Gdyńskie Winotodobro do niedzielnego obiadu typuje trzy włoskie wina: jedno białe i dwa czerwone. Jako pierwsze na uwagę zasługuje Ciavolich Ancilla Trebbiano d'Abruzzo DOC.

- Charakteryzuje się orzeźwiającą kwasowością, wyraźnymi nutami grejpfruta, cytryny z gładką goryczą skórki cytrusowej na finiszu. Świetne wino do łączenia z potrawami. Podczas niedzielnego obiadu w naszym domu dobrze sprawdzi się jako partner do dań z pieczonych ryb, lekkich zapiekanek warzywnych, szparagów, świeżych sałat z nowalijkami, z delikatnym dresingiem. Jego głównym zadaniem będzie wniesienie do dań subtelnej świeżości i wydobycie z nich maksimum smaku. Oby więcej takich Trebbiano z takim przełożeniem jakości do ceny - mówi Tomasz Dobrosielski.
Drugie wino, które "poleca się" do obiadu, to Ciavolich Divus Montepulciano d'Abruzzo DOC. Ten elegancki trunek wypełniają owocowe nuty wiśni i śliwek. Wyczuć tu można także gorzką czekoladę oraz delikatne zioła. Pełnię aromatu i smaku uwolni w towarzystwie mięsnych potraw, takich jak zrazy wołowe, duszona wołowina, dań z dziczyzną i schabem.

- Wino dla osób ceniących subtelną kwasowość oraz przyjemne, choć nie bez "pazura" taniny. Bardzo eleganckie wino, ze świetną jakością do ceny w swojej klasie - uzupełnia sommelier.
Ostatnia etykieta to wytrawne, wyróżnione w wielu konkursach Fiorano Marche Sangiovese IGT. Produkuje je rodzina Fiorano z miejscowości Marche, żyjąca w zgodzie z naturą i wytwarzająca wina w sposób organiczny z minimalną zawartością siarczynów.

- To wino z certyfikatem bio, z wyraźnie zaznaczonym charakterem, aromatami porzeczki, malin oraz nutą przypraw. Dobrze spełni się z pieczonym drobiem, daniami w sosie z pomidorów oraz z pieczonymi warzywami. Łatwo pijalne, beztroskie, czaruje już przy pierwszym kontakcie - poleca Tomasz Dobrosielski.
Więcej informacji o winach i poleceniach Winotodobro znajdziecie na ich stronie.

Opinie (68)

Wszystkie opinie

  • Każdy pije co lubi (1)

    Tanie wino jest dobre. bo jest dobre i tanie...

    • 32 8

    • A stare żarty są dobre bo... nie, po prostu nie są dobre.

      • 2 9

  • (7)

    Duża selekcja win z Bordeaux w rozsądnych cenach jest od zawsze w E.Leclerc na Przymorzu.

    • 14 4

    • dla polaka to "wina w rozsądnej cenie" dla francuza odpady produkcyjne (6)

      • 5 8

      • (2)

        Miałem na myśli np. Chateau Lagrange 2010 za 240zł. Dobra cena za świetny rocznik. No ale jak dla Ciebie to odpady, to sorry.

        • 6 6

        • Bordeaux

          Masz racje ceny są dobre na wyższe pozycje. Chociaż kupujesz kota w worku, zobacz w jaki sposób są przechowywane te wina (temperatura, wilgotność...) i ile czasu już są w sklepie...

          • 6 2

        • nie pamiętam już który producent stwierdził że wino nie powinno być droższe niż 5$

          bo powyżej tej ceny różnice są marginalne. Wiem że przesadził, bo piłem i drogie i tańśze wina, ale najlepsze jakie piłem kosztowało 80zł i kupiłem je w Bułgarii. Nic potem i przedtem mu nie dorównywało.

          • 4 1

      • dla jakiego francuza? (2)

        większość z nich wali wina z kartonu i nie pałują się tym tak jak ty to znasz z filmów

        • 8 1

        • Chyba nie byłeś we Francji. (1)

          • 0 6

          • taaa hehe, 3 lata tam mieszkałem pracując a wcześniej rok na Sokratesie

            • 2 0

  • Amarena (1)

    Wino idealne-pasuje do wszystkiego!

    • 10 4

    • Amarone?

      • 0 0

  • Z każdego wyjazdu do Włoch staram się przywieźć zapas wina. (10)

    Jest mnóstwo małych winnic gdzie można sobie smakować do woli by wybrać na spokojnie to co nam pasuje.
    Ostatnio najczęściej bywam nad jeziorem Garda i tam naprawdę jest w czym wybierać.

    • 9 7

    • Ciekawe rzeczy opowiadasz.

      • 9 0

    • Niesamowite powiem Ci zachwyciła mne Twoja historia. (6)

      I co ten zapas starcza Ci do następnego wyjazdu? Mi nigdy nie starcza, powiem Ci ja tez tak jak Ty przywożę wina z wyjazdu z Włoch,Portugali,Hiszpani,Grecji,Chorwacji i USA. Zakwsze układam kartony blisko siebie w moim bagażniku mojej BMW 5. Tak żeby leżały obok siebie blisko bo lubię jak leżą blisko siebie tak mam. Wtedy zakładam moje RayBeny i śmiagam do Polski. Jak przychodzą znajomi mam zawsze dla nich gino rossi z Orlenu a wina przywezione sam piję im oczywiście mówię, że teraz pijemy zdrowie chorwacji jak oni się cieszą hahahahahahahahahahahahahahahahhahahahaha

      • 5 13

      • Zapas wystarcza zwykle na miesiąc, półtora. (3)

        A że jestem we Włoszech zwykle 5-7 razy w roku więc wino mam prawie cały czas do dyspozycji.

        W sklepach w Polsce nie dostaniesz takich naprawdę lokalnych włoskich produktów, a ja lubię pojeździć po włoskiej prowincji, porozmawiać z właścicielami winnic, podegustowac itp. To jest coś zupełnie innego niż kupowanie w sklepie.

        • 8 5

        • Jakim samochodem jeździsz???? (2)

          Please please please powiedz proszę powiedz...

          • 3 3

          • Samochodem osobowym :) (1)

            Co kilka lat nowym.
            Ale zawsze parę butelek się w bagażniku zmieści :)

            • 0 0

            • ale powiedz jakim, pochwal się

              czy to V8 tak jak wszyscy czy nie stać cię na tak powszechne dobra tego typu na tym forum

              • 0 0

      • gino rossi to marka obuwia :) (1)

        więc albo carlo rossi, albo rzeczywiście na stacjach orlenu mają szeroki asortyment produktów

        • 3 1

        • Gino rossi czy carlo rossi, co za różnica ? Przeca oba smakują jak stary bambosz czy zelówka :P

          • 0 0

    • A ciekawe , "w jaki sposób są przechowywane te wina (temperatura, wilgotność...) "

      • 0 0

    • Zenato z Bardolino mniam

      • 1 0

  • coś z tym winem jest nie tak (16)

    Od jakiegoś czasu przestałam pić wino. Powód... zaczynam się po nim dusić. Występuje u mnie reakcja alergiczna. Nie mam pojęcia jakie świństwo tam ładują. Podejrzewam, że to siarczany, a są one w każdym winie, niezależnie od ceny. Wina czerwonego nie tykam. Jak już to wybieram nalewki , najlepiej domowe, lub ze sprawdzonego źródła.
    Ps. jeżeli znacie jakieś wina bezsiarkowe , to proszę dajcie znać :)

    • 6 8

    • To pewnie garbniki tak na Ciebie działają. W lekkich białych będzie ich dużo mnie. Albo w musiakach.

      • 9 0

    • alkoholizm cie dusi, a nie wino

      • 6 3

    • Siarczyny (6)

      Siarczyny są stosowane powszechnie jako konserwant żywności. Więcej siarczyn jest w
      Coca Coli niż w normalnym, jakościowym winie. W winie czerwonym na ogół około 100-150 jednostek, frytki mrożone mają jej 1800, a morele 3500. Zaliczyłbym to więc do mitów.
      Pozdrawiam

      • 3 2

      • (4)

        Są osoby, które mają bardzo silne alergie i nawet niski poziom zawartości siarczanów w winie (w porównaniu z innymi produktami) wywoła reakcję alergiczną. To nie mit to fakt. Pani Ani radzę porozmawiać z lekarzem i pomyśleć o zaopatrzeniu się w epinefrynę w razie wystąpienia szoku anafilaktycznego.

        • 1 1

        • Rozróżniajmy (2)

          Co innego siarczyny a siarczany !

          • 4 0

          • (1)

            Rozróżniamy, literówka może zdarzyć się każdemu.

            • 1 2

            • akurat tu ma to duże znaczenie

              • 0 0

        • ciekawe

          Praktycznie siarczyny są wszędzie a wino uczula.. hmmm

          • 0 0

      • "Morele 3500" - a po co takie kupować

        Ja kupuję niesiarkowane, są wyśmienite. Im bardziej miękkie i ciemne, tym lepsze i słodsze. Świetnie pasują do serów.

        • 1 0

    • może poprzestań na max. dwóch butelkach na raz

      mi to pomogło

      • 6 0

    • (2)

      Napisz lepiej ile klas szkoły podstawowej ukończyłaś . Pisząc takie głupoty o konserwowaniu win i wpływie tej konserwacji na twoje zdrowie popisałaś się skrajną głupotą . Musiałabyś pić kilka butelek dziennie aby ilość siarczynów zawarta w winie w ogóle tobie zaszkodziła. Szybciej zaszkodzi tobie zawarty w nich alkohol . Gdybyś miała pojęcie ile i jakich konserwantów połykasz codziennie z żywnością nie pisałabyś takich dyrdymałów na forum. Poza tym poziom konserwantów w tanich , niesklasyfikowanych jabolach jest inny niż w winach z winnic certyfikowanych. Ale takiego wina to ty na oczy nie widziałaś , o jego wypiciu nawet nie wspomnę.

      • 1 7

      • (1)

        rety jaka niemiła opinia osoby, która deprecjonuje drugiego i wywyższa się

        • 5 3

        • kurde ale gość ma rację

          mało tu deprecjonowania, więcej krytyki głupiego wpisu

          • 2 2

    • (1)

      w auchan na dziale z winami jest półka z trunkami BIO - niektóre z nich nie mają siarczynów

      • 1 0

      • Siarczyny

        Wina zawsze mają siarczyny, to proces uboczny fermentacji. Na tych butelkach słowo bez siarczynów oznacza, że nie ma jej dodatkowo dodanej. W winach czerwonych wytrawnych, siarczyny naturalne, to nawet 50% wartości.

        • 0 0

    • moze lepiej wodę

      ...

      • 0 0

  • Tylko Platonek !! (1)

    do śniadania, obiadu, kolacji...., Ewentualnie Mamrot lub Arizona, jeśli nie można dostać Platonka

    • 20 2

    • piniondze to nie fszystko

      ale fszystko bez piniendzy to...

      • 3 3

  • Pijcie jak lubicie, a nie jak zalecają "znawcy" (6)

    Wino czerwone piję mocno schłodzone, a nie jak pokazuje etykieta- 13 - 15 stopni. Do pizzy białe i im bardziej pikantna tym zimniejsze. Do ciast dla kontrastu im bardziej wytrawne tym lepiej smakuje. A że profanacja? Mało to mnie obchodzi-tak lubię.Francuski klasyk za 50-70 zł ,potrafi być gorsze niż wynalazek z Chile , lub Chorwacji za 30 zł.

    • 13 8

    • 13-15 na etykiecie czerwonego? To sikacze pijasz. (4)

      Porządne czerwone wino rozwija się w 18-20 st.C.
      W 13-15 to ja piwa pijam, wszystkie ciemniejsze i mocniejsze gatunki.
      W zimnym prawie nic nie czuć... Ani zapachu ani smaku.

      • 3 8

      • (1)

        I odezwał się właśnie taki "znawca".Kto nie pije tak jak on to się nie zna i pije sikacze.Lem miał rację odnośnie udzielających się w internecie...

        • 9 3

        • Temperatury wina

          Oczywiście każdy pije tak jak ma ochotę i jak mu smakuje. Obniżenie temperatury powoduje, że aromaty są mniej lotne i wino staje się mniej aromatyczne i ogranicza się jego smak, Wiadomo jak wszystko smakuje gdy mamy katar. Nie zgodzę się że jedynie sikacze pije się w temperaturze 13-15 stopni. Fakt pije się prostsze wina czerwone ale też lżejsze z wyższą kwasowością np Pinot Noir.
          Pozdrawiam

          • 1 1

      • Piwo "13-15" (1)

        ZnaFco?!

        • 0 1

        • No, a co?

          7-8 może? Owszem, pszeniczne.
          Lager 11-12
          Mocniejsze, o jakich pisałem, 13-15
          Portery i piwa o bardzo złożonym profilu smakowym wręcz 15+

          • 0 2

    • I czym się chwalisz? Swoją ignorancją?

      Jak ktoś robi głupoty, nieszkodliwe dla innych, to i tak nie powód, by nimi się chwalić.

      • 0 0

  • Nasze zapomniane gdańskie wino to ...

    Mistral z Dagomy ...

    • 15 1

  • Idealne wino do obiadu, albo i bez, jak kto woli

    Tylko Miodowo lipowe xxl

    • 5 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia