wiadomości - Samochody

Range Rover Startech. Nie spotkasz go w terenie

Podobnie jak Mercedes czy BMW, także Range Rover posiada nadwornego tunera. Nazywa się Startech.



Nawet angielski lord odziany w kratę i wellingtony miałby opory, by pognać tym autem na skróty, przez wykroty do swojego zamku. U nas tym bardziej nie spotkamy go w terenie. Oto unikatowy Range Rover Startech, pierwszy taki egzemplarz w Trójmieście!



Land Rover zaczynał od pojazdu zbudowanego na bazie koncepcji Jeepa Willysa. Przez wiele lat Brytyjczycy tworzyli świetne maszyny terenowe, które sprawdziły się również w w wojsku. W cywilu świetnie sprawdzał się jako pojazd rolniczy. Z surowych maszyn do zadań specjalnych wyrosła prawdziwa gwiazda. Range Rover stał się ulubieńcem zamożnych i możnych obecnego świata. Kochają go gwiazdy filmu, muzyki, polityki i sportu. Chociaż jest wielki, w stonowanych kolorach potrafi być bardzo dyskretny, co doceni każdy uciekający przed obiektywami paparazzich. Dlaczego jednak Range Rover ma być samochodem dyskretnym ?

Range Rover Startech kosztuje 890 tys. zł.
Range Rover Startech kosztuje 890 tys. zł. fot. Bartek Chruściński /mat.prasowe
W roku 1999 powstała firma, której zadaniem było jeszcze większe wyeksponowanie unikalnego charakteru samochodów takich marek jak Jaguar, Land Rover i Range Rover. Do życia powołano niezwykłą serię pojazdów z tajemniczymi literkami ST. Niemiecki Startech stał się tym dla angielskich marek, czym AMG dla Mercedesa i M dywizja dla BMW. Nuta sportowego charakteru, z subtelnością elitarnego salonu na kołach. Całkiem niedawno drzwi trójmiejskiego dilera samochodów luksusowych - firmy Auto Fit z Gdyni przekroczył pierwszy na Pomorzu Startech oparty o Range Rovera LWB.

Za sprawą dodatkowych centymetrów samochód urósł do 5,2 metrów długości, dzięki czemu kolana pasażerów tylnych foteli oddaliły się od przednich siedzeń aż o 14 centymetrów. We wnętrzu zadomowiła się prawdziwa, najwyższa gatunkowo skóra, ściśle wyselekcjonowane drewno i rozbudowane systemy multimedialne ze świetnym audio.

Wygodne i eleganckie wnętrze Startecha.
Wygodne i eleganckie wnętrze Startecha. fot. Bartek Chruściński /mat.prasowe
W tylnej, wydłużonej o 14 cm części nadwozia zamontowano dwa indywidualne fotele, każdy wyposażony w elektryczne sterowanie i funkcję masażu. Ich pasażerowie mają do dyspozycji m.in dwustrefową klimatyzację, lodówkę, elektrycznie sterowane stoliczki oraz monitory o przekątnej 10,2 cala.

Choć czwarta generacja Range'a ma jeszcze lepszy kąt rampowy, zejścia i natarcia, cena w wysokości ponad 890 000 zł nie zachęca do szaleństw w terenie. Mało który nabywca Range'a będzie mieć odwagę, by wykorzystać jego możliwości na bezdrożach. Z "podkręconym" Range Roverem jest trochę jak z wielbłądami, które choć przystosowane do życia w trudnych warunkach pustyni, mieszkają w zoo.

Range Rover Startech w pełnej okazałości.
Range Rover Startech w pełnej okazałości. fot. Bartek Chruściński /mat.prasowe
- Samochód w specyfikacji STARTECH różni się od zwykłego Range Rovera. Są tu 23-calowe felgi, podświetlane progi, wyjątkowy body-kit oraz prędkość maksymalna zwiększona do 273 km/h" - mówi Sandra Kłosińska z Auto Fit. - Zmodyfikowano w nim również silnik, ma regulowane elektronicznie sportowe zawory dolotowe.

Obecny Range jest pierwszym SUV-em, w którym zastosowano strukturę nadwozia typu monocoque w całości wykonaną z aluminium (to projekt zrealizowany we współpracy z Jaguarem). Dzięki temu model jest lżejszy o 420 kg od swojego poprzednika.

Jedną ze składowych sukcesu Range Rovera z pewnością jest też jego wygląd. Projektanci stanęli na wysokości zadania. Nie próbowali na siłę unowocześniać eleganckich linii.

We wnętrzu dominują najwyższa gatunkowo skóra, ściśle wyselekcjonowane drewno i rozbudowane systemy multimedialne.
We wnętrzu dominują najwyższa gatunkowo skóra, ściśle wyselekcjonowane drewno i rozbudowane systemy multimedialne. fot. Bartek Chruściński /mat.prasowe
Range Rover zachował charakterystyczne proporcje nadwozia z rozpoznawalną atrapą chłodnicy oraz lekko pochyloną tylną szybą. Dostępu do bagażnika broni dwuczęściowa klapa z burtą, która może pełnić rolę ławeczki, to praktyczne rozwiązanie, od lat znane fanom Range Roverów. Jedyną ekstrawagancją jest kształt przednich i tylnych świateł. Górne części kloszy głęboko wcinają się w błotniki. Niby niewiele, jednak wystarcza, by Range Rover wyglądał świeżo i nowocześnie.

Opinie (72) 4 zablokowane

  • Cudo! (1)

    • 56 4

    • skóra z Polski

      Jaguar Solihull West Midlands

      • 0 0

  • Salon (17)

    Kilka mieszkań jeżdzących na 23 calowych felgach - obłęd :)

    • 75 6

    • A co to jest kilka mieszkan? (15)

      Kupa cegieł połączona spoiną, ustawiona klatkowo jedne obok/nad drugim. Technologia żadna :)
      Ten samochod to zaawansowane polaczenie mechaniki, metalurgi, elektroniki i wielu innych dziedzin nauki. Nie ma porownania!

      • 32 13

      • (11)

        umówmy się, że tej zaawansowanej mechaniki, metalurgii, elektroniki i wielu innych dziedzin jest w tym aucie jednak znacznie mniej niż w średniej klasy mieszkaniu z wyposażeniem nie najwyższych lotów; w jednym i drugim znajdziesz przewody elektryczne, śruby m8, linki stalowe, plastikowe rurki, żarówki ledowe itp... cena tego auta jest nadmuchana do granic absurdu i zadaniem marketingowców jest teraz namówić ludzi z zasobnymi portfelami na zakup tej bańki na kołach
        pozdrawiam

        • 26 8

        • Zaawansowana metalurgia to nie śrubki m8 kolego i linki stalowe (10)

          To specjalnie opracowywane stopy metali użyte w tym samochodzie, obliczenia wytrzymałościowe przy obiekcie "ruchomym" są też trochę inne przy statycznym budynku, profilowanie metali itd. Elektronika tez jest tworzona bezpośrednio dla jednego modelu a nie masówka z chin do mieszkan "nie najwyższych lotów". Wszystko jest opracowywane od zera. Jeżeli spłaszczymy to do kilku śrubek i kabli to rzeczywiście jest to samo. Jeżeli zaczniemy wnikaćbardziej szczegółowo to różnice będą widoczne a odwracając wszystko to za jeden zaawansowany dom inteligentny w indywidualnej konstrukcji takich aut kupisz jednak 10. Dyskusja jest jałowa

          • 15 10

          • (9)

            widzę, że jesteś idealistą, w konstrukcji samochodów masowych (a takim jest ten samochód) nic nie jest opracowywane od zera, ten samochód nie wnosi nic nowego do obliczeń konstrukcyjnych w porównaniu z poprzednim modelem i innymi tego typu samochodami, dla tego samochodu nikt nie opracował żadnego specjalnego stopu metalu, sam proces technologiczny związany z takimi odlewami pewnie do tanich nie należy (wraz z ceną za dostęp do samej technologii), ale dalej koszty w żaden sposób nie uzasadniają ceny tego auta; nadto dodam, że obliczenia wytrzymałościowe nawet domów jednorodzinnych potrafią być kosztowne ze względu na niestabilność podłoża, nadto konstrukcje mieszkalne narażane są również na obciążenia dynamiczne;
            prosiłbym jeszcze o wyjaśnienie mi czym jest zaawansowany dom inteligentny w indywidualnej konstrukcji bo kończę właśnie budowę domu, dla którego projekt był przygotowywany indywidualnie i nie wiem czy jestem jednym z tych wybrańców (ale raczej nie bo nie wydałem nań ośmiu milionów złotych)
            pozdrawiam

            • 21 1

            • (1)

              Elektronika wcale nie jest tworzona dla jednego modelu, gdyż stosuje się si rozwiązania znane z innych produkcji zmieniając jedynie schemat np. inaczej prowadząc kable

              Samo programowanie komputerów pojazdu to też żadna filozofia, bo nikt od zera tego nie robi tylko uaktualnia wersje oprogramowania przeznaczone dla starszej wersji danego modelu lub innych modeli.

              Proponuję sobie postawić obok poszczególne modele z różnych lat, żeby przekonać się iż nawet sylwetka pojazdu nie uległa "rewolucyjnym" zmianom, a tym samym nie poniesiono znacznych kosztów np. jej testowania

              Ostatecznie sama cena jest zawyżona w stosunku do tej "zaawansowanej mechaniki" tylko dlatego że ma taki a nie inny znaczek na osłonie chłodnicy oraz na klapie bagażnika...

              PS. i nie porównujmy tutaj przeciętnego budynku do garażu stawianego przez wujka Heńka po godzinach. To tak jakby porównać przedstawione auto do samoróbki motocykla typu "Komar".

              • 6 1

              • a ile będzie warte to cudo na kołach za 10 lat?

                ... tyle co miejsce w hali garażowej czy mniej?

                • 14 1

            • (1)

              Ale ten samochód nie kosztuje również 8 milionów złotych.

              • 2 1

              • ale zdaniem Dragone'a dom może kosztować nawet 10x tyle co owe auto co daje wartość rzędu 8 milionów

                • 3 0

            • policzenie domku wraz z projektem to koszt kilku tyś. PLN (4)

              w projekcie takiego auta każda częśc nośna, zawieszeniowa czy szybkowirująca w silniku + odlew bloku I głowicy były liczone. Jeśli chodzi o cene to mogłoby się to zamknąć nawet w koszcie kilku milionów euro razem z poprawkami co I tak jest niczym w porównaniu z przygotowaniem produkcji za kilkaset milionów I z tym że tę sumę potem dzieli się przez wolumen. Dom natomiast wytrzymałościowo jest tyleż skomplikowany co rama starego defendera. Dom liczysz analitycznie, nowoczesnego samochodu już nie policzysz tak. Trzeba użyć softu do MESów. Co do ceny tej fury to prawie 20% to sama akcyza I cło. Potem zauważ że jest to może I masówka ale niskonakładowa i nie da się opłacalnie zautomatyzować produkcji tej fury tak jak dajmy na to skody octavii. To wszystko ma wpływ na cenę.
              Poza tym zauważ że dom może budować grupa robotników wykwalifikowanych, poza konstruktorem i architektem nie potrzeba tam nikogo z wiedzą na poziomie uczelni wyższej. Zaprojektowanie pojazdu oraz całej linii montazowej to wysiłek kilkuset - może i ponad tysięca inżynierów. Ze swojego doświadczenia wiem że 30 osób robi ledwie kilka stacji w rok. Czym to jest przy kilkudziesięciu stacjach do montażu całości, niezliczonych gniazdach montażowych itd. To są zupełnie inne nakłady. Natomiast cena i to zaangażowanie rozbija się na wolumen

              • 5 4

              • (3)

                Odpowiem Ci krótko i zwięźle, płaszcz w sklepie z masówą i płaszcz w ekstrawaganckim butiku nie różnią się niczym co uzasadniałoby rozbieżność ich cen, ale jak ktoś lubi kupować tanio wyprodukowaną rzecz z gustowną metką za duże pieniądze, które autorowi pomysłu pozwalają żyć na wysokim poziomie, to jego sprawa.
                W przypadku tego auta jest podobnie, cena w ŻADEN sposób nie odzwierciedla rzeczywistych nakładów związanych z jego produkcją, ale ma ono ładny (pożądany) znaczek i znajdą się chętni do przepłacania, ja na szczęście należę do ubogiej części społeczeństwa i na takie epatowanie bogactwem mnie nie stać, ale innym nie zabraniam...
                pozdrawiam

                • 7 1

              • Ale te płaszcze się różnią. Naprawdę.
                Dyskutować oczywiście można, czy dystans dzielący ich ceny jest adekwatny do tej różnicy. Jednak tego rodzaju wątpliwości dotyczą wszystkich produktów czy usług. Tylko, właściwie kto powinien ustalać jaka jest rozsądna cena za luksusowy zegarek, hotel, samochód czy jacht?

                • 6 2

              • zgadza się, dokładnie tak jest

                jak coś jest masowe to jest tańsze. Zmierzam tylko do tego że tak jak mówi mój poprzednik dom też jest produkowany jednostkowo, ok z masowych czesci ale sam montaż to jednostkowa produkcja. Gdyby domy robili tak jak chińczycy próbują drukować z betonu albo amerykanie z dykty to by były bajecznie tanie.
                W wypadku tego Ranga znaczek swoją drogą, a wąska seria swoją.
                Pomimo wszystko to nadal kawał świetnego projektu

                • 3 0

              • Oj cena jednak odzwierciedla nakłady

                tak jak koleś pisze jak coś jest w małym nakładzie to jednostkowa produkcja jest dużo droższa. Przykładowo widziałem fajną wycenę VW Golfa. Nowy z salonu o wartości 70 tys., natomiast gdyby go złożyć w ASO na oryginalnych częściach to 370. Tyle kosztuje robocizna ludzi jeżeli nie robią tego maszyny

                • 0 1

      • (1)

        mieszkanie to miejsce w którym bezpiecznie śpisz, jesz, odpoczywasz
        miejsce chyba najważniejsze
        a samochód to tylko środek transportu
        jeden z wielu
        a nie kultu
        mi wystarczy dacia która zrealizuje ten cel bo nie mam wewnętrznej potrzeby czucia się "lepszym"

        jak bym szukał obiektu kultu to bym kupił np Forda T i go restaurował
        ten odpicowany szajs nigdy mu nie dorówna ani w użyteczności ani w wartości

        • 2 2

        • ok bo na dacie cie stać ale jak dla kogoś nie robi różnicy co kupi

          bo jest tak bogaty to kupno dacii sugerowałoby raczej że miał potrzebę czucia się gorszym :)
          Jak ktoś jest zdrowy na umyśle to kupuje to na co go stać i nie dowartościowuje się, a że niektórych stać to wolą opitolić się skórami pierwszej próby niż tanią tkaniną, mieć cieszące oko drewno i aluminium na desce rozdzielczej zamiast plastiku pozyskanego ze zmielonych kubków z mcdonaldsa i 510 konną karuzelę zamiast 110 konnej golarki.
          Dziś bym wybrał Dustera bo mnie na niego stać, ale gdybym zarabiał miesięcznie tyle co 4 takie Range to z pewnością za Dusterem nawet bym sie nie obejrzał

          • 1 0

      • tak tak

        Kiedys tez sie podniecalem drogimi samochodami. Teraz samochód nie musi byc drogi tylko dobry. Taki Land za 5 lat bedzie warty ułamek swojej ceny a dobre mieszkanie? :)

        • 0 1

    • Chyba kilka klitek

      a nie mieszkań urządzonych z wyprzedaży w BRW.

      • 4 4

  • Ten Range będzie jeszcze kozacki długie lata, ale alufelgi ma pasujące raczej do Audi.

    • 16 2

  • Paaaaaanie (4)

    A ile to gazu spali?

    • 79 7

    • Tyle ile wlejesz...

      • 4 2

    • Słaby ten tekst... (1)

      Śmieszny może wśród gimbazy. Do tego suchar jakich mało. Wyszydzam!

      • 10 19

      • Jeśli chodzi o spalanie to pewnie w tym przypadku nic śmiesznego :P

        • 5 1

    • weź, skąd ty mieszkasz?

      • 0 3

  • (10)

    Ładny, ale zupełnie niepraktyczny w mieście, tak jak większość SUV-ów.

    • 31 10

    • (8)

      artykuł pisany przez kobietę? pisze o kolorkach, lodówkach ipt pierdołach i ani słowa o silniku czy osiągach

      • 11 1

      • (7)

        Jakbyś padalcu przeczytał to KOBIETA mówi o osiągach i silniku (...).

        • 0 6

        • (1)

          I co niby mówi? Przytacza jakieś marketingowe bzdety z broszury. Wszystkie te "Sandry" z salonów są takie same - mrugają powiekami, a jak wchodzisz w szczegóły nic nie wiedzą.

          • 11 3

          • jak pytasz gościa to też ci rzuci wieściami z katalogu

            a na koniec powie że to auto ma środek cieżkości 5cm niżej i dlatego w zakręcie może jechać 2 razy szybciej :D:D:D - sprawdzone w salonie subaru hehe

            • 5 1

        • (4)

          skoro tak to powiedz gdzie w artykuje jest napisane o mocy silnika , pojemności, przyspieszeniu do 100 km/h czy chocby spalaniu. Padalcu

          • 3 3

          • (3)

            obejrzyj sobie filmik, tam jest mowa o tym, że silnik ma 510 KM, czyli żadne cuda, "zwykłe" LR-V8 Supercharged ma tyle samo; nie to co G klasa 6.5. AMG

            • 5 0

            • faktycznie tyle mam w golarce (2)

              mizerna moc

              • 1 1

              • (1)

                ten samochod jest ciezki, prowadzi sie go zapewne z taka precyzja, jak szafe gdanska

                • 5 1

              • Kuzaj jechał poprzednim modelem, o 400 kilo cięższym, w zakupie kontrolowanym

                I stwierdził że prowadzi się zaskakująco sprawnie. Coby to nie znaczyło to nowy dorzuca do tego niewiele ponad 5 sekund do stówy (top wersja jak z artykułu). To słabo wg ciebie?

                • 1 1

    • Suvem dobrze sie parkuje

      • 0 0

  • Tytuł

    A kto bogatemu zabroni?

    Ps. Jakby co to wiem, gdzie takiego można utopić po klamki a potem rozszarpać kinetykiem :-D

    • 32 1

  • A wy dalej tego AutoFit-a lansujecie? :-))) (3)

    Premium Motors już powiedziało "dziękuje" portalikowi to zmieniliście obiekt zainteresowania?

    • 40 7

    • Premium Motors zajmuje się używanymi BMW - to bardzo DeLuxe hehehhehe

      • 15 1

    • ???

      w Premium Motors to chyba niedługo będzie buuuuu jak się BavariaMotors otworzy na Grunwaldzkiej.

      • 7 1

    • a Premium Motors to chyba już raczej nikt nie chce lansować? :-)))

      Obiektem zainteresowania są tylko Ci na topie :-)))

      • 4 1

  • Miałem takiego ale oddałem teściowej.

    Strasznie niepraktyczny samochód - jak chciałem lodówkę nim przewieść to się nie mieściła, a jak 30 lat temu jak miałem malucha, to do niego wszystko weszło. No i tylko 2 miejsca z tyłu na kanapie - to bardzo niepraktyczne - np. drabina albo długa rolka wykładziny już do niego nie wejdzie.

    • 42 7

  • Chciałem kupić ale gazownik mi odradzał.

    Lepsze Terrano 2.7 TD.

    • 33 8

  • Takie autko to idealny dodatek do futra i szpilek. (2)

    • 22 3

    • do garów baby a nie za kierownice

      i bachory niańczyć , gazu to mozecie przy kuchence dodawać

      • 4 5

    • Zgadzam się w 100% !

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły