wiadomości - Kulinaria & Wino

Dlaczego warto jeść krewetki?

Ze względu na niską kaloryczność krewetki cieszą się ogromną popularnością wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia, a wysoka zawartość białka sprawia, że uznanie znajdują również wśród kulturystów.
Ze względu na niską kaloryczność krewetki cieszą się ogromną popularnością wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia, a wysoka zawartość białka sprawia, że uznanie znajdują również wśród kulturystów. fot. istockphoto.com

Najpopularniejszymi skorupiakami z bogactwa frutti di mare są krewetki. Są cenione nie tylko ze względu na wyśmienity smak, ale również wartości odżywcze oraz niską kaloryczność. Dlaczego warto włączyć je do diety i jak je serwować?



Niektórzy ludzie krewetki uważają za wykwintne, w związku z czym spożywają je sporadycznie, zazwyczaj przy okazji wizyty w restauracji. Tymczasem przyrządzenie ich w domu jest bardzo łatwe, ponadto nie ma najmniejszego problemu z dostępnością skorupiaków - kupimy je nie tylko w sklepie rybnym, ale również niemal we wszystkich marketach (mowa o produkcie mrożonym). Zanim zabierzemy się za ich przyrządzanie, poznajmy je trochę bliżej.

Charakterystyka krewetek

Krewetki (Caridea) są morskimi i słodkowodnymi skorupiakami, zaliczanymi do rzędu dziesięcionogów. Opisano około 2500 gatunków krewetek, jednak w celach konsumpcyjnych poławia się tylko część z nich. Występują w wodach całego świata - w tym w Bałtyku, jednak ze względu na niewielki rozmiar, ta odmiana używana jest tylko jako przynęta. Na dużą skalę poławia się gatunki: garnela (Crangon crangon) oraz krewetka północna (Pandalus borealis). Ponad połowa światowych połowów pochodzi ze sztucznych hodowli w zbiornikach wodnych na Filipinach.

Jak często jesz krewetki?

mógłbym/mogłabym codziennie 37%
raz w tygodniu 11%
sporadycznie 39%
nigdy 9%
jeszcze nie próbowałem(am), ale zamierzam 4%
zakończona Łącznie głosów: 426

Na rynku często występują pod angielską nazwą "shrimps" oraz "prawns" - to słowo odnosi się do większych osobników (do 15 cm). Pod określeniem "krewetka pacyficzna" kryją się różni przedstawiciele gatunku Penaeus, w tym popularna krewetka tygrysia (Black tiger prawn). Największym jadalnym skorupiakiem z tej klasy jest krewetka królewska (olbrzymia), a najczęściej kupowanym - krewetka mała, potocznie zwana koktajlową.

Na co zwrócić uwagę kupując krewetki?

Prawdziwym rarytasem są krewetki świeże - pełnia sezonu trwa między początkiem sierpnia a końcem października. Głównymi eksporterami są Tajlandia, Japonia i Stany Zjednoczone. Skorupiaki docierają również do naszego kraju, jednak podczas zakupów warto być naprawdę ostrożnym.

Pierwszą cechą, która powinna przykuć naszą uwagę, jest zapach.
- Większość z nas  przy kupnie owoców morza kieruje się powonieniem. Jest to podstawowa zasada do określenia świeżości  produktu. Jeżeli wyczuwamy zapach zbliżony do morza i wodorostów, możemy zdecydować się na  wybór krewetek. Jeśli zaś odczuwamy nieprzyjemne powonienie, które drażni nasze nozdrza, zdecydowanie proponuję zrezygnować z zakupów - radzi mgr inż. Monika Turniak, dietetyk z firmy Mój Dietetyk.

Ponadto, należy upewnić się, że ich ciało jest złączone ze skorupką. O tym, że krewetki są stare lub zepsute, świadczą czarne przebarwienia. Po zakupie świeżych skorupiaków, możemy przechowywać je w lodówce przez dwa dni. Po tym czasie nie powinniśmy ich spożywać, bowiem mogą nam poważnie zaszkodzić.

Świeże krewetki mają intensywny kolor i lśniące pancerze.
Świeże krewetki mają intensywny kolor i lśniące pancerze. fot. istockphoto.com

Warto pamiętać, że zależnie od gatunku, surowe krewetki mogą mieć kolor kremowy, żółty, jasnobrązowy lub niebieski. Charakterystyczna różowa barwa jest wynikiem obróbki w wysokiej temperaturze. Przygotowanie świeżych krewetek rozpoczynamy od wyczyszczenia odwłoka skorupiaków z resztek dróg pokarmowych (jest to ciemna niteczka biegnąca wzdłuż grzbietu), a następnie zabieramy się za obróbkę termiczną, zgodną z naszym gustem.

Mrożone krewetki, które są dostępne w niemal każdym markecie, mogą być albo wcześniej obgotowane, albo zupełnie surowe. Warto zwrócić na to uwagę podczas zakupów spożywczych. Również i tu łatwo możemy stwierdzić, czy produkt jest wart zakupu.

- Podstawowym kryterium oceny świeżości i dobrej jakości  mrożonych krewetek jest glazura, czyli warstwa lodu, którą są one pokryte. Powinna być przejrzysta oraz zachowywać  jednakową grubość na całej powierzchni krewetki. Zbyt gruba warstwa glazury może świadczyć  o niewłaściwych warunkach przechowywania krewetek w sklepowych mroźniach - komentuje dietetyk, Monika Turniak. - Lepszą alternatywą są krewetki mrożone w opakowaniach próżniowych. Mamy wówczas gwarancję, że nie tylko aspekty prawidłowego zamrażania, ale również higieny zostały w pełni zachowane - dodaje.

Przed gotowaniem, mrożone krewetki należy przesypać do miseczki, przykryć i wstawić do lodówki, aby powoli odtajały.

Wartości odżywcze

Krewetki są doskonałym źródłem wysokowartościowego i łatwo przyswajalnego białka, którego zawartość w 100 g produktu wynosi aż 18,1 g. Jednocześnie mają niską zawartość tłuszczu (0,8 g na 100 g mięsa) i są lekkostrawne. Ich niska kaloryczność jest kolejnym powodem, dla którego warto włączyć je do diety - w 100 gramach produktu jest zaledwie 86 kcal.

Skorupiaki zawierają witaminy z grupy B - kobalaminę (wit. B12), odpowiedzialną za produkcję czerwonych krwinek, niacynę (wit. B3), która reguluje pracę układu nerwowego i metabolizm. Znajdziemy w nich również jod, wapń, selen, fluor oraz - w mniejszych ilościach - żelazo, magnez i cynk. Niestety, mają w sobie również coś, co może nam zaszkodzić.

- Krewetki zawierają stosunkowo dużo cholesterolu, jednak jest on zlokalizowany głównie w głowie i ikrze, których raczej nie spożywamy. Jednak amatorzy krewetek borykający się z podwyższonym poziomem cholesterolu nie muszą rezygnować z ulubionych skorupiaków: wystarczy doprawić krewetki czosnkiem, cebulą i oliwą - składnikami, które mają działanie obniżające poziom cholesterolu - radzi Joanna Matuszyńska z firmy Na Zdrowie.



Przepisy na dania z krewetkami

Nie trzeba być mistrzem patelni, aby przyrządzić przepyszne krewetki. Najprostszą metodą jest doprawienie obranych krewetek (np. tygrysich) solą, pieprzem i cytryną oraz usmażenie na maśle lub odrobinie oleju rzepakowego wraz z czosnkiem. Smażyć należy przez 2-3 minuty. Tak przygotowane skorupiaki możemy zjeść z chrupiącą bagietką lub sałatką.

Inne proste przepisy Joanny Matuszyńskiej:

Krewetki w winie

Obrane krewetki tygrysie przyprawić solą, pieprzem, czosnkiem, papryką, cytryną, wrzucić na rozgrzany olej, po 1 min podlać białym winem, odparować, dodać śmietanę 18 %, zredukować, podawać na makaronie orkiszowym posypane parmezanem i siekaną natką pietruszki.


Krewetki Scampi po królewsku


Świeże krewetki obrać z pancerza, naciąć i wyciągnąć żyłkę kręgosłupa, przyprawić solą, pieprzem, panierować ogon w jajku i bułce tartej, krótko obsmażyć na oleju. Podawać z bukietem jarzyn z czosnkiem, udekorowanym cytryną.

 
Osoby bardziej wymagające, które z krewetkami zdążyły się już zaprzyjaźnić tudzież lubią kuchenne wyzwania, mogą skorzystać z jednego z przepisów, jakie zdradził nam Łukasz Fulara, szef kuchni w restauracji Malinowy Ogród.



Smażony sandacz na potrawce z krewetek i kurek

- krewetki 16/20 3 szt. obrane surowe ogony
- filet z sandacza
- kurki
- zielone szparagi
- pieprz zielony
- śmietana
- białe wino
- przyprawy
- szalotka

Filet sandacza smażymy od strony skóry około 3 minuty. Następnie obracamy na drugą stronę, dodajemy na patelnię masło i rybę ściągamy z ognia tak, aby mogła powoli się dosmażyć. Dodajemy gałązki świeżego tymianku i kawałki cytryny, aby ryba nabrała przyjemnego aromatu. Obrane i oczyszczone krewetki przesmażamy na czosnku z dodatkiem szalotki, następnie dodajemy kurki i zielony pieprz. Po krótkim smażeniu dodajemy białe wino i gdy alkohol odparuje, dodajemy kawałki zielonych szparag i całość podlewamy małą ilością śmietany, tak aby połączyć wszystkie składniki. Tak przygotowaną potrawkę podajemy w głębokim talerzu, układając na wierzch usmażonego sandacza.


Tagliatelle z atramentem kałamarnicy, krewetkami i świeżą bazylią


- krewetki 16/20 obrane surowe ogony
- tagliatelle zabarwione atramentem kałamarnicy
- czosnek
- białe wino
- śmietana
- bazylia
- przyprawy

Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente. Krewetki kroimy na mniejsze kawałki i przesmażamy na rozgrzanej patelni z posiekanym czosnkiem. Następnie skrapiamy cytryną i dodajemy białe wino. Gdy alkohol odparuje, dodajemy śmietanę i porwane liście świeżej bazylii. Doprawiamy. Całość delikatnie łączymy z makaronem. Do tak przygotowanego makaronu nie dodajemy parmezanu, którego intensywny smak mógłby przytłoczyć smak krewetek.

Opinie (67) ponad 10 zablokowanych

  • Dlaczego zamknęli mi Kapitana Olsena w Gdyni i Sopocie? (5)

    Gdzie mam teraz jeść te krewetki...

    • 16 9

    • (3)

      bo serwowali śmieci w panierce na starym oleju, a nie ryby i owoce morza.

      • 21 5

      • Naprawdę? Jadłem tam kilkanaście razy i zawsze było pyszne. (2)

        A akurat żołądek mam taki, że zjem jakieś świństwo to zaraz mnie boli - po Olsenie nigdy tego nie miałem.

        • 6 9

        • bo (1)

          takim cieciom wioskowym jak ty mozna serwowac byle co i beda sie tym zajadac.

          • 5 25

          • odezwał się katolik pewnie zaraz po wyjściu z kościoła

            • 6 11

    • zrób se sam...

      ...

      • 7 2

  • Co piątek jem krewetki. (14)

    Pan Jezus zakazał jeść mięso, więc z mężem pozwalamy sobie na ekskluzywny luksus i kupujemy opakowanie krewetek koktajlowych w Biedronce. Podsmażone z ziemniakami - palce lizać.

    • 34 48

    • O mój Boże, oszalałaś?? Przeczytaj co biblia mówi o krewetkach: (4)

      Kpł 11, 9-12 9 Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. 10 Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. 11 Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. 12 Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością.

      Pwt 14, 9-10 9 Z tego, co jest w wodzie, będziecie spożywali wszystko, co ma płetwy i łuski. 10 A nie będziecie spożywali nic z tego, co nie ma płetw i łusek. Uważać to będziecie za nieczyste.

      Wniosek - Bóg nienawidzi krewetek!

      • 30 14

      • Jak żyć? Rozmawiałem na ten temat z księdzem, niestety potwierdził moje przypuszczenia (1)

        za jedzenie krewetek pójdę do piekła. Nie mam możliwości rozgrzeszenia. Pytałem biskupa i powiedział że nadzieja jest tylko jakbym oddał mu wszystko co mam, że wtedy pogada z Bogiem.

        • 48 11

        • Potwierdzam, potrzebujemy na hodowle Jelonków i zakup działek pod biedronki. Również na bilety lotnicze i operacje plastyczne dla naszych niesłusznie oskarżanych kolegów.

          • 21 4

      • Oj, braki elementarne. (1)

        A słyszałeś o Nowym Testamencie ?
        Poczytaj i zobacz sam co kala człowieka....

        • 6 4

        • Czyli potwierdzasz że stary testament jest nieistotny?

          Więc 10 przykazań możemy wyrzucić do kosza.

          Rozumiem że po 1000 lat Bóg uznał że jednak krewetki można jeść? Po prostu przemyślał sprawę?

          • 8 4

    • (6)

      pan Jezus zakazał jeść mięso? Gdzie ?

      • 9 4

      • w kościele (4)

        • 10 4

        • w kościele zabronił ksiądz

          a Pan Jezus gdzie?

          • 8 3

        • (2)

          no w kościele nie wypada jeść, zwłaszcza jak się przystepuje do komunii to nie mozna już godzinę przed.

          • 16 0

          • a cialo chrystusa to mieso czy chleb? (1)

            to on byl kukla wypchana zbozem?

            • 8 3

            • TY za to jesteś inteligentny jak kukła...

              jak czegoś nie rozumiesz to wypada poczytać...

              • 1 10

      • pan Jezus

        nie jest Bogiem......

        • 1 2

    • O Boże

      boże boże bożenko

      • 6 2

    • odp

      ja bym dodal jeszcze kaszanki

      • 0 0

  • 90% krewetek pochodzi z akwakultury, z krajów w których jeszcze nie ma (5)

    norm dotyczących produkcji. Antybiotyki idą tonami, pasza to mączka rybna, łapią wszystko jak leci. Zobaczcie sobie filmiki na youtube. To taki sam "rarytas' jak słynna panga, której nawet tubylcy w Wietnamie nie dotykają. Jak już chcecie jeść krewetki to te z morza północnego a nie z Azji.

    • 62 1

    • Z Azji to już lepiej nic nie jeść.

      • 15 5

    • i bardzo dobrze

      przykazanie XI powinno brzmieć: kochaj produkt własny i dbaj o niego:)

      • 6 0

    • Not so fast! (1)

      Krewetki są baaardzo wymagające w hodowli. Muszą mieć wyjątkowo czystą wodę i byle czego nie jedzą.

      • 3 0

      • Zajadają kawior i popijają szampanem?

        • 3 0

    • Wszedzie wala pestycydy i chemie, myslisz ze polnoc to niby lepsza? Lepiej sie kamufluje!

      • 0 0

  • (1)

    jak kotś ma dne moczanową to nie może

    • 9 0

    • dna

      Żre Milurit garściami I koktajlem z krewetek popijam. He
      Niestraszna mi dna.

      • 3 0

  • Wielu zapewne pamieta jak '' gierek '' mowil ze krewetki beda najtansza zywnoscia swiata :)) (11)

    Wtedy w latach '' gierka '' wielu znanych naukowcow debatowalo i dawali gwarancje ze wlasnie krewetki sa przyszloscia i rozwiazaniem na glod bo sa ich w morzach miliardy nieskonczone ton i dlatego to bedzie najtansze :))). Kazdy wiek i epoka ma jak widac swoje pierdy naukowe a tezy wielu naukowcow to bajdy dla naiwnych jak dzis dysputy o ociepleniu czy o glodzie przy suto zastawionym stole i homarach :). To tak odnosnie wlasnie krewetek :). Takie to byly naukowe tezy ludzi ktorzy uwierzyli ze socjalizm bedzie wieczny a krewetki beda za darmo a najsmieszniejsze ze ci co wtedy tym bredniom socjalistycznym przyklaskiwali jak pierwszy sekretarz pzpr to opowiadal dzis piastuja wysokie stanowiska w roznych partiach :)..........Pzpr i krewetki :)

    • 12 7

    • (5)

      Mówili jeszcze - jedzta dorsze bo qwno gorsze.W spożywczych kawior w beczkach stał,śledż był tańszy od gazety.Ale teraz to mamy dobrobyt.

      • 12 2

      • to prawda '' Gdanszczanin '' !!!!!!!!!!! (4)

        Ryby byly bardzo tanie a dorsz goscil praktycznie non stop na talerzach polakow o sledziach nie wspominajac bo non stop bylo czuc ze rodziny smaza sledzie lub w ocet . Warto mlodym wspomniec ze wtedy sie nie kupowalo po kilka sztuk lecz jak sie mialo ochote to wrecz na kilogramy doslownie . Dzis pare sledzi w sloiku :) a kiedys by tym nikt sie nawet nie najadl bo szly potezne ilosci ryb na talerze . Golonka cala w knajpie pod wodeczke czy piwo to byl najtanszy standard . Kawior tez byl oryginalny radziecki z jesiotra a nie podrobki z innej ikry. Fakt ze wtedy byla wymiana towarowa miedzy panstwami i fakt ze socjalizm to byl chory okres ale masz racje ze w latach 70 co prawda na kredyty Gierka '' ale glodu nie bylo i jadlo sie prosto ale duzo i bardzo , bardzo zdrowo bo byla to kuchnia nie skazona chemia i bardzo tzw. chuda '' chuda w nawiasie bo tluszcz sie dawalo do smazenia ale potrawy byly syte i nie tuczace . Dorsz , halibut , sledzie , fladry i rozne inne ,,,bylo tego max . Socjalizm to gl;upota ale wtedy jedzenie mimo braku wielkiej roznorodnosci bylo poprostu zdrowe bo najwyzej do parowek zamiast chemi dodawano kasze manna :) a dopiero przed 89 do parowek dodawali papier toaletowy ale mimo wszystko jak sie okazuje nawet papier toaletowy byl zdrowszy niz dzis wszelkie chemiczne barwniki i glutaminiany czy cukry srukry i inne swinstwa . Ryb sie jadlo duzo , Wodeczke sie pilo i piwo i nikt kaca nie mial i byl najedzony a nastepnego dnia mimo picia duzej ilosci gorzaly wszyscy szli trzezwi do pracy a dzis ? troche kolorowej gorzalki chpister wypije i po dwoch drinkach juz lezy i kwiczy :))

        • 19 1

        • (3)

          Wiesz, myślę że zwijanie papieru toaletowego w te rolki, żeby potem go zmielić do parówek, to raczej by było zbyt bezsensowne nawet jak na PRL. Więc jeśli już go dodawano do parówek to raczej był to papier z makulatury po prostu, ew. "taki sam jak toaletowy".

          • 4 0

          • moze i dodawano papier pakowy ! moze a moze to byla plotka poprostu . (1)

            Ale jedno jest pewne ze zywnosc byla zdrowsza nawet jak to byly proste potrawy to jadlo sie zdrowo . Bylo raz lepiej , raz gorzej ale w 100 proc. mozna stwierdzic ze zywnosc byla zdrowa . Rowniez krewetki byly dostepne i sie jego gotowalo i na talerz , jadlo sie raki , jadlo sie tez mnostwo warzyw w postaci naturalnej czy gotowanej w zupie i z perspektywy czasu patrzac mowiono na polakow kiedys '' chudzielce '' ale to swiadczylo ze bylismy zdrowo odzywieni. Zupa ogorkowa , zupa pomidorowa , barszcz , buraki , kapusniaki , bigosy , krupniki , kartoflanki , i to wszystko jadlo sie w domu , szkole czy barach w miescie . Nalesniki z twarogiem , leniwe pierogi, inne pierogi pochlanialo sie na tony i kazdy byl silny , szczuply i sprawny a bieganie do pociagu czy tramaju po pareset metrow to byl wrecz maly pikus i nawet zadyszki nie bylo bo kazdy byl wlasnie zdrowo odzywiony . Jadlo sie naprawde proste potrawy ! nie zadne wymyslne lecz proste i zdrowe a wypicie litra wodki to bylo male miki i nawet nie bardzo sie tym czlowiek upijal jak bylo full jedzenia na stole bo wodka tez jest dla ludzi . Dzis mlodzi w zyciu w wiekszosci nie przebiegna paruset metrow lekko i bez zadyszki .

            • 12 2

            • Generalnie masz rację

              Ale co do tych zadyszek to wydaje mi się że to jest spowodowane raczej wszędobylskimi samochodami. Dzieci się wiecznie wszędzie podwozi. Ja szedłem parę km na piechotę i jakoś żyłem.
              Druga sprawa to gry komputerowe i telewizja, kiedyś tego nie było i ludzie z nudów wychodzili na dwór. Dziś spotykają się przy komputerze przez internet.

              • 8 1

          • Za falszowanie zywnosci byly surowe kary, ze stryczkiem wlacznie. A teraz?

            • 5 0

    • krewetki (1)

      Za czasów Giereka mówiono o krylach a nie krewetkach.

      • 14 0

      • tak masz racje '' AS ''

        o krylu mowiono! Jest to rowniez skorupiak przypominajacy krewetke !!! Ale masz racje pomylilem slawne haslo Gierka ze to '' kryl uratuje nas '' :)

        • 8 0

    • krewetki ?

      Czy przypadkiem nie chodziło o kryla ? ;)

      • 5 0

    • Nie krewetki a KRYL

      • 4 0

    • Nie chodziło o krewetkę, tylko o kryla

      • 0 0

  • a co to jest "przykre powonienie"? może jak pani mgr inż. ma smutny nosek?

    • 14 3

  • Owszem krewetki fajne ale czy akurat te w sklepie? (1)

    UE bodaj za pomocą promieni X konserwuje krewetki, nie wiadomo w jakich warunkach te krewetki sa poławiane. W Azji, niestety, normy dotyczące jedzenia są bardzo niskie, zresztą te europejksie też pikuja ostro.

    • 9 9

    • Nisko kaloryczne

      są szczególnie te smażone na maśle...

      • 0 0

  • warto dodać

    że krewetki są jednym z mocniejszych alergenów, również krzyżowych, przez co niemała część populacji powinna ich sobie, niestety, odmawiać.

    • 6 3

  • Sandacza NIGDY nie podałbym z krewetkami (1)

    Przecież to zabójstwo smaku sandacza....

    • 24 9

    • Przecież krewetki mają tak delikatny smak że prawie ich nie czuć...

      • 3 0

  • cena w górę (1)

    Krewetki idą cenowo w górę i to w tempie ekspresowym , coraz mniej osób będzie mogło sobie na to pozwolić ,a z czasem nieliczni ...

    • 9 5

    • i tak sa niesmaczne i smierdza

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły