wiadomości - Moda & Uroda

stat

Słońce z tubki. Bezpieczne metody opalania

Współczesne samoopalacze działają subtelniej i dają stosunkowo naturalny efekt. Opalenizna pojawia się stopniowo, skóra wygląda promiennie i nabiera blasku. Wielu markom udało się też całkowicie wyeliminować nieprzyjemny zapach, z którymi przez lata kojarzono kosmetyki samoopalające.
Współczesne samoopalacze działają subtelniej i dają stosunkowo naturalny efekt. Opalenizna pojawia się stopniowo, skóra wygląda promiennie i nabiera blasku. Wielu markom udało się też całkowicie wyeliminować nieprzyjemny zapach, z którymi przez lata kojarzono kosmetyki samoopalające. mat. prasowe/www.jamesreadtan.com

Od delikatnych muśnięć na policzkach po zmysłowe odcienie ciemnej czekolady. Opaleniznę okraszoną słonecznym blaskiem lansowano na pokazach takich projektantów jak Versace, Tom Ford Lanvin i Armani. Wakacyjny makijaż uzyskamy za pomocą kosmetyków brązujących, ale jeśli chcemy zatrzymać ten efekt na dłużej, powinnyśmy sięgnąć po kremy koloryzujące i samoopalacze.



Który z produktów dający efekt opalonej skóry stosujesz najchętniej?

samoopalacz w spraju

17%

samoopalacz w kremie

36%

bronzer

25%

chusteczki i maski samoopalające

6%

opalanie natryskowe

16%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 191
Delikatny odcień brązu sprawia, że skóra wydaje się wypoczęta i promienna, a opalone ciało szczuplejsze. Idealna - sztuczna - opalenizna to marzenie wielu kobiet, obawiających się zgubnych skutków przebywania na słońcu. Producenci przekonują, że efekt rodem z wakacji pod palmami bez trudu uzyskamy w domu.

W ofercie wielu marek pojawiają się nowe produkty, które mają wyrównać koloryt, nadać słoneczny blasku i rozświetlić skórę. Dzisiejsze samoopalacze działają stopniowo, dlatego mogą być stosowane codziennie. W dodatku są bogate w składniki odżywcze, dzięki zawartości kojących wyciągów z aloesu, masła shea albo witaminy E.

Brąz w makijażu

Słońce zamknięte w puderniczce opala w ekspresowym tempie, pamiętajmy jednak, że z kosmetykami brązującymi łatwo przesadzić. Należy dozować je z umiarem, by zamiast efektu muśniętej słońcem skóry nie przypominać miłośniczki solarium sprzed dekady.

W codziennym makijażu z pewnością przydadzą się pudry brązujące, kredki do konturowania albo kuszące różnymi odcieniami miedzi, ochry i złota palety. Drobno zmielone pigmenty sprawiają, że łatwiej uzyskać korzystny efekt. W paletach znajdziemy zazwyczaj kilka harmonizujących ze sobą odcieni prasowanego pudru, różu i rozświetlacza, którymi bez trudu wykonamy słoneczny makijaż.

- Bronzery i rozświetlacze do twarzy to produkty, które powinny znaleźć się w kosmetyczce każdej kobiety. Dużą ich zaletą jest wielozadaniowość, wszechstronność oraz łatwość zastosowania. Kosmetyki te potrafią zdziałać cuda. Odświeżają i odmładzają twarz, ładnie modelują jej kontury, przywracają skórze wypoczęty wygląd, a także dodają odrobinę zdrowego koloru i blasku. Bronzery do twarzy z powodzeniem zastępują róże do policzków. Najbardziej pożądane są latem, choć oczywiście można po nie sięgać także wiosną, jesienią i zimą. Takie produkty świetnie sprawdzają się w makijażu dziennym i wieczorowym. Prawidłowo nałożone, pozwalają uzyskać efekt skóry delikatnie muśniętej słońcem, świeżej i promiennej oraz idealnie wykonturowanej. Dzięki bronzerom i rozświetlaczom można uwydatnić największe atuty urody, a przy okazji zamaskować jej drobne niedoskonałości. Do dyspozycji mamy kosmetyki w płynie, kamieniu, w formie żelu, a także wypiekane i mineralne. Posiadają dużą paletę kolorów, dzięki czemu bez problemu dobierzemy kosmetyk współgrający idealnie z odcieniem naszej karnacji - mówi Jolanta Hinz z Make Up Projekt.
Makijaż z takimi produktami ułatwi nam duży puszysty pędzel. Pamiętajmy o strzepywaniu z jego powierzchni nadmiaru kosmetyku. Bronzer nakładamy w okolicach kości policzkowych, na grzbiecie nosa i brodzie. Kredki w odcieniach mlecznej czekolady, przeznaczone do konturowania, świetnie sprawdzą się w okolicach żuchwy, a ich miękka konsystencja ułatwi roztarcie produktu. Nie zapominajmy o wyrównaniu koloru pomiędzy twarzą a szyją. Umiejętnie poprowadzony kosmetyk brązujący w duecie z rozświetlaczem ładnie podkreśli kości obojczyków i uwydatni biust.


W rankingach kosmetyków brązujących od wielu lat niezmiennie króluje Hoola Matte Bronzer od Benefit. Sekret jego popularności tkwi w neutralnym i matowym odcieniu brązu. Stosujemy go bez obaw o nieestetyczne pomarańczowe plamy, bo efekt końcowy wygląda naturalnie i charakteryzuje się dużą trwałością.

Bobbi Brown posiada chyba najszerszą paletę kolorystyczną wśród produktów do twarzy, dlatego bez trudu znajdziemy w niej bronzer dopasowany do odcienia naszej cery. Dużą popularnością nie tylko wśród klientek drogerii cieszy się Ziemia Egipska marki Bikor. Ten słynny kosmetyk nie tylko nadaje skórze złocisty odcień, ale też wykazuje działanie pielęgnujące. Makijażyści przypominają, by wybierać kosmetyki tylko o dwa lub trzy tony ciemniejsze od naturalnego koloru skóry, a efekt opalenizny budować za pomocą kolejnych warstw produktu.

- Bronzery w makijażu są bardzo ważnym elementem, gdyż to dzięki nim można uzyskać efekt cery muśniętej słońcem. Warto pamiętać, iż bronzery do konturowania mają zupełnie inny odcień. Ich kolorystyka jest chłodniejsza i bardziej wpadająca w szarość. Aby uzyskać efekt lekko opalonej cery warto skupić się na kolorystyce ciepłych brązów. Polecam bronzer od marki The Balm Bahama Mama, który cechuje dobra jakość i wytrzymałość produktu. Innymi ciekawymi bronzerami są produkty od Too Faced Milk lub Dark Chocolate Soleil lub Sweetheart Bronzer. Bronzerem idealnym, który wymaga pewnego doświadczenia i umiaru w nakładaniu, jest Ziemia Egipska od Bikor. Przy nakładaniu bronzera pamiętamy, aby nie porobić plam na skórze i nakładać go głównie na linię pod kośćmi policzkowymi, przy linii włosów, przy kościach żuchwy oraz delikatnie modelujemy nos - tłumaczy Karina Kosowska, makijażystka z Make Up Karina Kosowska.
Samoopalacze

Współczesne samoopalacze działają subtelniej i dają stosunkowo naturalny efekt. Opalenizna pojawia się stopniowo, skóra wygląda promiennie i nabiera blasku. Wielu markom udało się też całkowicie wyeliminować nieprzyjemny zapach, z którymi przez lata kojarzono kosmetyki samoopalające. Pamiętajmy jednak o odpowiednim przygotowaniu skóry przed nałożeniem kosmetyku. Wykonanie peelingu pozwoli uniknąć plam, a zastosowanie rękawicy podczas aplikacji znacznie ułatwi sprawę. Część produktów występuje w wygodnej, żelowej konsystencji, która zapobiega powstawaniu smug i szybko się wchłania.

- Cieszy mnie fakt, że świadomość o szkodliwym działaniu promieni UV jest coraz większa. Popularność solarium maleje, a rośnie w zamian zainteresowanie opalaniem natryskowym. Panie chętnie decydują na tę formę, ponieważ nie szkodzi naszej skórze. Często otrzymuję pytania od moich klientek, jak stosować samoopalacze. Najlepsze wg mojego uznania są te w formie spraju. Wpływa na to łatwość aplikacji i równy odcień. Przed zastosowaniem tego typu produktów należy pamiętać o regularnych peelingach skóry, aby zmniejszyć ryzyko powstania niechcianych plam. Dla osób, które chcą pięknie wyglądać latem bez korzystania z powyższych metod, gorąco polecam hit, jakim jest Ziemia Egipska firmy Bikor. Jej niezwykłość to połączenie pudru, bronzera i produktu pielęgnacyjnego. W składzie znajdziemy masę drogocennych składników, minerałów i witamin. Stopień odcienia uzależniony jest od liczby nałożonych warstw. Świetnie sprawdza się nie tylko do twarzy, ale i całego ciała. Przy wyborze produktów do kosmetyczki warto zwracać uwagę na to, aby kosmetyk kolorowy był również pielęgnacyjnym. To sprytne połączenie - podkreśla kosmetolog Justyna Pollheimer z Koneser Piękna.
- Blada i porcelanowa czy smagnięta odrobiną słońca skóra? To od lat dylemat wielu kobiet. Odrobina brązu i słonecznego blasku nadaje cerze zdrowy wygląd. Zadajmy sobie pytanie, jak uzyskać taki efekt zdrową metodą. Zamiast wylegiwać się na słońcu, sięgnijmy po samoopalacze. Należy najpierw zrobić peeling całego ciała, aby skóry była idealnie gładka. Nie zapominajmy o miejscach, w których łatwo o smugi i nieestetyczne plamy - pięty, łokcie, kolana i pachy. Dopiero wtedy nakładamy samoopalacz. Z wyższej półki polecam produkty Clarins i Dior - komentuje makijażystka i wizażystka, Elżbieta Skoczeń.

Kremy stopniowo koloryzujące

Kremy koloryzujące do twarzy pomagają uzyskać brzoskwiniowy odcień skóry i zazwyczaj występują w kilku odcieniach. Gradual Tan Every Day Moisturiser od St. Tropez czy Fake Bake The Face Tanning to kremy, które działają stopniowo, a odcień opalenizny jest zależny od częstotliwości ich stosowania, dlatego poleca je się osobom, które nie mają dużego doświadczenia w korzystaniu z samoopalaczy. Dodatkowo produkt od Fake Bake ma za zadanie nie tylko nadanie koloru, ale działa też przeciwzmarszczkowo. Jeśli obawiasz się zbyt mocnych efektów działania kremów samoopalających, zacznij od dodania kilku kropel olejku zawierającego DHA np. Radiance Plus Golden Glow Booster Clarins do ulubionego kremu nawilżającego.

- Istnieje wiele opalających produktów na rynku: samoopalacze, balsamy brązujące albo zabieg opalania natryskowego. Główną substancją tych produktów jest składnik DHA, który odpowiada za brązowienie skóry. Z uwagi na to, że jego naturalna barwa zawiera odcienie żółtego, niestety często nie jesteśmy w stanie przewidzieć realnego efektu sztucznej opalenizny. Dodatkowo substancja ta przy dłuższym kontakcie ze skórą wyzwala specyficzny zapach. Dlatego jestem fanką produktów krótkotrwałych, takich jak bronzery w makijażu, balsamy brązujące z drobinkami lub "rajstopy w spraju". Polecam takie "rajstopy" od Sally Hansen, które są dostępne w różnych odcieniach. Pięknie koloruje ciało oraz dodaje blasku także emulsja rozświetlająca od Rouge Bunny Rouge Seas of Illumination - zdradza Karina Kosowska.
Opalanie natryskowe

Zabiegi z użyciem kosmetyków brązujących wykonamy w wielu gabinetach kosmetycznych. Warto zdać się na umiejętności specjalistów, zwłaszcza gdy nie mamy wprawy w stosowaniu kosmetyków samoopalających. Jeśli jednak zależy nam na błyskawicznym efekcie muśniętej słońcem skóry, wybierzmy coraz bardziej popularne opalanie natryskowe.

- Opalanie natryskowe to zdrowa alternatywa dla kąpieli słonecznych lub wizyty w solarium. Jest to idealny zabieg dla osób, które źle reagują na promieniowanie UV, nie szkodzi naszej skórze i nie przyspiesza jej starzenia. Sam zabieg trwa 15 minut i wykonywany jest przez kosmetyczkę, która za pomocą specjalnego urządzenia rozprowadza preparat na ciele. Efekt jest natychmiastowy. Po 6 godzinach od zabiegu zmywamy bronzer i uzyskujemy piękną opaleniznę, która utrzymuje się do 10 dni. W zależności od karnacji dobierany jest odcień opalenizny. Zabieg cieszy się szczególnym zainteresowaniem w sezonie letnim zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Świetnie sprawdza się przed takimi okazjami jak ślub, impreza, a także stosowany jest przez tancerzy i sportowców. Cena zabiegu to ok. 30-90 złotych - Joanna Wojdat, właścicielka salonów Wax Studio w Gdańsku i Gdyni.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (22)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia