wiadomości - Moda & Uroda

Luksus czy fanaberia? Torebki w cenie samochodów

Kampania domu mody Dior, jesień-zima 2014/2015.
Kampania domu mody Dior, jesień-zima 2014/2015. mat. prasowe

Trendy w modzie zmieniają się szybko, dynamicznie, co sezon. Chociaż świat mody co kilka miesięcy zaskakuje nas czymś nowym, to istnieją rzeczy ponadczasowe, klasyczne i nieśmiertelne. Należą do nich kultowe torebki, tzw. it bags. Modele 2.55 Chanel, Birkin Hermes czy City Bag Balenciaga. Potrafią kosztować nawet do kilkuset tysięcy dolarów, są zaprojektowane tak, by służyć przez całe lata. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie tylko urastają do rangi legend, ale też mogą okazać się dobrą inwestycją kapitału.



It bag to twoim zdaniem:

sprytny chwyt marketingowy 40%
fenomen świata mody 9%
symbol statusu 15%
zwyczajna torebka 32%
dobra inwestycja 4%
zakończona Łącznie głosów: 237
Fenomen najbardziej pożądanych modeli torebek na świecie polega na tym, że łączą w sobie dwie idee: są uniwersalne i zawsze na czasie. Mają klasyczne, eleganckie kształty, a jedynie ich wzory, faktura skóry i kolor podlegają sezonowym modyfikacjom. Chociaż historia it bag sięga niemal sześćdziesięciu lat wstecz, to prawdziwy szał na kultowe torebki rozpoczął się w latach 90. Epoka minimalizmu w modzie sprawiła, że przemysł oryginalnych dodatków rozwijał się w zastraszającym tempie.

- O tym, że torebka staje się it bag decyduje ponadczasowa funkcjonalność. Zauważmy, że nie mówimy tu o jednym, jedynym modelu, a co najmniej kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu na przestrzeni wielu lat. Torebka musi idealnie pasować do osobowości noszącej ją kobiety, dlatego każda z nas inaczej myśli o kultowych modelach i w końcu z własnych powodów wybiera swoją wymarzoną it bag - mówi Grażyna Paturalska, stylistka, projektantka i specjalista ds. wizerunku.

Jednym z pierwszych modeli it bag jest torebka 2.55 Chanel. Pojawiła się w 1955 roku (stąd jej nazwa) i stała się projektem ponadczasowym, który do dziś jest kopiowany przez sieciówki na całym świecie. Bywała już słomkowa, wzorzysta i zamszowa. W każdym sezonie przybiera nowe barwy. W przeciwieństwie do torebek Hermesa nie jest produkowana ręcznie. Klasyczny model 2.55 wyróżnia pikowana skóra, prostokątne zapięcie, czerwono-brązowa podszewka i łańcuszek zamiast rączek. Znane na całym świecie zapięcie w kształcie połączonych literek C i łańcuszek przeplatany skórą, to pomysły Karla Lagerfelda z 1980 roku.

Model "sac a depreches" pojawił się w sklepach już w latach 30., jednak swoją popularność i nazwę zawdzięcza księżnej Grace Kelly, która na fotografiach z 1956 roku torebką od Hermesa starała się ukryć zaawansowaną ciążę. Klasyczna torebka Kelly jest dziś prawdziwym rarytasem. Elegancki trapezowy kształt, szwy w podwójnych rzędach, podłużne, złote zapięcie i charakterystyczna rączka. Po najnowsze wzory tworzą się kolejki oczekujących. Proces produkcyjny trwa przeszło 18 godzin, a torebki od początku do końca są wykonywane przez jedną osobę. Każdą z nich wyróżnia 2600 ręcznie przeszytych szwów oraz stempel z datą produkcji i nazwiskiem rzemieślnika.

- It bag to fenomen świata mody, który został marketingowo odkryty! Kobiety kochają modę, ale wcale nie mniej niż... praktyczność użytkowania. Zmiany w kultowych modelach to nowy sposób patrzenia na trendy. Decydują o tym kolor i faktura, bo one muszą być na czasie. Ale co do formy, to powinna pozostać doskonała, uniwersalna, ponadczasowa. I dlatego myślę, że w dużym uproszczeniu można powiedzieć, że klasyka zawsze będzie na czasie. Jest to w pewnym sensie antidotum na brak stylu lub panoszącą się coraz szerzej modę na "bylejakość" w każdej dziedzinie naszego życia - podkreśla Grażyna Paturalska.

Młodsza siostra modelu Kelly pojawiła się na rynku w 1984 roku. Torebka zyskała rozpoznawalną dziś na całym świecie nazwę za sprawą przypadkowego spotkania dyrektora Hermesa Jeana -Louisa Dumasa z aktorką i piosenkarką Jane Birkin. Sama aktorka z rozbrajającą szczerością przyznała, że ma tylko jeden model Birkin, a popularność tej torebki przerosła jej własną.

Skórzana torba o tradycyjnym prostokątnym kształcie z charakterystyczną klapą była znacznie pojemniejsza od modelu Kelly. Podobnie jak w przypadku starszej wersji, produkcja Birkin również odbywa się ręcznie, a jej sekret tkwi w technice opracowanej wraz z początkiem istnienia marki, gdy Hermes produkował siodła. Pierwsza wersja tego modelu mierzyła ok. 35 cm szerokości. Obecnie na rynku dostępne są różne wielkości Birkin, których rozmiar waha się między 25 a 55 cm. Co ciekawe, to mniejsze modele są droższe. Do produkcji wykorzystuje się najróżniejsze skóry: krokodyli, jaszczurek, cielęce, kozie i strusie. Charakterystyczne elementy- kłódka, kluczyk i guzki na spodzie wyrabiane są ze złota lub platyny. Tygodniowo powstaje 5 modeli torebki Birkin, wszystkie szyje się w centrali firmy w Paryżu.

Torebki Birkin nie są sprzedawane przez internet, a w butikach. Chociaż oficjalnie zarząd firmy Hermes zniósł legendarne, długie listy oczekujących na Birkin, to przyznaje, że kupno torebki wymaga częstego pojawiania się w butikach i "nawiązania osobistej więzi z jednym ze sprzedawców".

Kolejnym przykładem kolekcji toreb, która weszła do światowego kanonu jest model Lady Dior. Swoją nazwę zawdzięcza księżnej Walii Dianie, która otrzymała ją w prezencie od Bernedette Chirac. Bardzo szybko zyskała popularność, a John Galliano torzył coraz to nowe jej wersje. Mała, skórzana torebka wykonana z pikowanej skóry charakteryzuje się wyraźnym logo w formie metalowej zawieszki. Każdy model powstaje ze 130 kawałków skóry. Występuje w wielu wariantach kolorystycznych, w nadchodzącym sezonie w kolorze burgunda i fuksji.

- Warto poszukać w Sieci filmy ukazujące proces produkcji torebek, na przykład Dior. Jest to rzemiosło w najczystszej postaci. Na te dzieła sztuki rzeczywiście czeka się około roku i tylko wybrańcy mają możliwość złożenia takiego zamówienia i bynajmniej nie jest to kwestia zasobności portfela. Są one sprzedawane tak wymagającemu klientowi, że nie sądzę, aby można było im coś zarzucić w kwestii jakości - mówi Marcelina Rozmus, projektantka torebek i właścicielka pracowni Mana Mana.

Inwestycja czy szaleństwo? Według doniesień portalu Business of Fashion ceny w branży mody stale rosną, a w ostatnich pięciu latach poszły w górę nawet o 70%. Okazuje się, że na torebkach Birkin można nieźle zarobić. Na aukcjach organizowanych przez Christie's w ostatnich kilku latach osiągały zawrotne ceny między 60 a 200 tysięcy dolarów. Unikatowe modele, np. ten wykonany ze skóry krokodyla z zapięciami inkrustowanymi diamentami, należą do najdroższych.

- Prawda jest taka, że wszystko już było i to, co pozornie nowe jest tylko "wariacją na temat", dlatego wychodzę z założenia, że nawet jeśli produkt jest dobry, wartościowy, świetnie uszyty, to i tak nie obroni się bez ogromnego zaplecza marketingowego, za czym idą oczywiście bardzo duże pieniądze. W przeważającej części jest to bajka opowiedziana wokół produktu, jego otoczka i zastępy kreatywnych ludzi, głowiących się nad strategią. Cywilizacja ma to do siebie, że układa świat w pewnym porządku, między innymi wertykalnie - nic więc dziwnego w tym, że pewne kręgi dążą do otaczania się przedmiotami, które wyraźnie sygnalizują pozycję majątkową. Jeśli ktoś o tym marzy, czemu nie? - zaznacza Marcelina Rozmus.

Są kobiety, które zawsze podążają za trendami i co sezon wymieniają starą torebkę na nową. Są też takie, które przez lata są wierne jednemu modelowi, a gdy się zniszczy, kupują kolejny - dokładnie taki sam. Świetnie rozwijająca się marketingowa machina sprawiła, że kobiety śledzące modę uwierzyły, że określony model luksusowej torby jest tym, na co nie tylko chcą, ale i muszą sobie pozwolić. Obecnie ekskluzywne torebki można nie tylko spłacać w miesięcznych ratach, jak kredyt na mieszkanie, ale i wypożyczać.

Nic dziwnego, że co kilka sezonów pojawia się nowa, kultowa torebka. Carolina Herrera wprowadza właśnie na rynek kolejną. Model inspirowany paryską architekturą nosi nazwę Vendome, ma trapezowy kształt i jest uszyty z kilku kolorów skóry.

Na trójmiejskich ulicach najczęściej widujemy torebki od Michaela Korsa. Różnorodne rodzaje skór, bogata paleta kolorystyczna i zróżnicowane rozmiary czynią z nich jedne z najbardziej uniwersalnych dodatków.Nie mniejszą popularnością cieszą się propozycje od Louisa Vuittona - Neverfull i Speedy. Jednym z kultowych modeli torebek dostępnych w Trójmieście jest też La Pilage marki Longchamp.

Wszystkim miłośniczkom it bag przychodzi z pomocą internet, gdzie bez trudu upolujemy cenowe okazje, a wprawne oko i znajomość tematu pozwolą uniknąć podróbek.

Opinie (89) ponad 10 zablokowanych

  • (5)

    E tam torebki. Fajne szpilki to jest to!

    • 21 9

    • ,,koniec świata Pani Popiołkowa...,,

      • 7 0

    • najlepsze są takie co popitalają z podróbkami LV... (1)

      nie dla psa kiełbasa

      • 22 1

      • drogie torebki

        i chore głowy

        • 3 0

    • ciekawe czy takie torebki rzuca do lidla. Blogerki beda narzekac, ze stracily na luksusie

      • 18 0

    • one na tym zdjęciu

      Pokazują torebki czy czekają na klientów żeby zarobić na torebki? ;-)

      • 10 0

  • (15)

    Fanaberia. Wolałabym zmieniać samochody raz do roku.

    • 47 6

    • Więc w czym problem?

      • 4 1

    • Takie właśnie opinie odróżniają patrycjat od proletariatu (3)

      "proletariusze wszystkich krajów łączcie się"?

      Nowy model samochodu wychodzi raz na kilka lat, a nowy model torebki raz na sezon. Poza tym klasa wyższa nie robi zwykle przebiegów po 100kkm/rok jak przedstawiciele handlowi, a nowy samochód trzeba docierać przez parę tysięcy kilometrów więc zbyt częsta zmiana samochodu przy małych przebiegach jest zwyczajnie niepraktyczna. I o ile jeżdżenie 5 letnim samochodem nie jest jakimś szczególnym obciachem to pokazanie się z niemodną torebką z ubiegłego sezonu może być (i na ogół jest) mocno obciachowe. W dodatku jest chyba oczywiste, że torebka z aktualnego katalogu musi być dobrze dopasowana do prezentowanej kreacji.

      No i co przede wszystkim różni patrycjat od proletariatu to właśnie takie myślenie:
      "Fanaberia. Wolałabym zmieniać samochody raz do roku."
      Skoro jest obowiązujący model na obecny sezon to należy się z takim modelem właśnie pokazać, bo takie są trendy modowe, których oczywiście plebs nie zrozumie. A w klasie wyższej myślenie o oszczędnościach w kwestiach wizerunkowych jest tak absurdalne jak myślenie o oszczędzaniu na szczoteczckach do zębów o ile taka analogia pomoże Ci cokolwiek zrozumieć.

      • 11 21

      • A co, jeśli bardziej interesuje mnie motoryzacja, niż jakieś tam worki na dokumenty i kosmetyki? Torebka jedna ponadczasowa, bo w czymś ostatecznie trzeba swoje rzeczy nosić, a samochodów są różne modele, nie trzeba się do jednej marki przywiązywać. No i nie chodzę na żadne snobistyczne spotkania, gdzie człowiek oceniany jest po zgodności ubioru i dodatków z obecnymi trendami.

        • 13 2

      • ja moje torebki kupuje na bazarze i sa one ponadczasowe;)

        a powaznie wspolczuje ci jesli oceniasz ludzi poprzez ubieglosezonowa torebke. Obciachem jest maly rozumek, a nie "stara" torebka.

        • 26 0

      • plebs nie zrozumie

        ale snob jak najbardziej.Właściwie to snopek

        • 2 0

    • wolałbym starą zamienić na młodszą

      • 8 1

    • Wierz mi, że kobiety kupujące tego typu torebki nie mają problemu ze zmianą samochodu raz na rok ;) (8)

      Co dla jednych jest sufitem, dla innych jest podłogą...

      • 9 3

      • (6)

        I tak nadal wydaje mi się bez sensu kupowanie takich drogich torebek. W czym one są lepsze od tańszych? Czy naprawdę bogaci ludzie muszą to na każdym kroku podkreślać? Czy to nie snobizm? Bardziej szanuję ludzi, którzy się ze swoim bogactwem nie obnoszą.

        • 4 1

        • (5)

          Nie wszystko trzeba kupować z Chin, niektórzy cenią sobie rzeczy wykonane w Europie i w dobrym guście.

          • 0 3

          • (4)

            To, że drogie nie oznacza jeszcze, że w dobrym guście.

            • 1 1

            • (3)

              Nie wyobrażam sobie dla kogo torebka Hermes Birkin byłaby w złym guście ;).

              • 1 2

              • (2)

                Rozumiem, że sobie teraz żartujesz, bo ta torebka naprawdę jest brzydka, pozostałe zresztą też nie zachwycają.

                • 1 1

              • (1)

                Nie jest brzydka, jest ponadczasowa - oczywiście mowa tutaj o samym kształcie i kroju torebki, bo występuje ona w bardzo wielu rodzajach skóry i rzecz gustu czy ktoś woli wytłaczaną, zwykłą etc. Bardzo przemyślany i funkcjonalny projekt a NA PEWNO nie jest w złym guście - w złym guście jest torebka LV, a raczej w chińskim guście bo taką pstrokaciznę lubią bogate damy z chińskiego wybrzeża ; ).

                • 0 1

              • Ok, to co dla Ciebie oznacza sformułowanie "w dobrym guście"?

                • 1 0

      • Czy to, że stać mnie na rezydencję o powierzchni 10 tyś m2 oznacza automatycznie, że mam w takiej mieszkać?

        • 3 0

  • Przede wszystkim dziewczyny ze zdjęcia powinny więcej jeść. Najdroższa torebka świata nie zastąpi kobiecości. (9)

    • 93 7

    • całą kasę oddały na torebke (6)

      i nie mają za co jeść. Kobiety torebki kupują dla koleżanek by się pokazać. Facet nie zwróci na torebkę większej uwagi.

      • 29 1

      • moja ma kilka torebek w cenie dla ludu pracującego i w sumie dla mnie wyglądają wszystkie tak samo (3)

        tylko bałagan w środku jest większy lub mniejszy, zależny od pojemności :-)

        • 34 2

        • Na pewno się różnią - loga Lidla z Logiem Biedronki i Polo Marketu nie sposób pomylić (2)

          • 7 21

          • W Lidlu sprzedawano za 240 zł torebki Wittchena (1)

            Takie same w sklepie firmowym było po ca 600-700 zł.
            Więc nie było na nich logo Lidla, bo ten sklep nie nakleja swojego logotypu na żadne wyroby.

            • 4 0

            • Problem polega na tym, że to nie były takie same torebki - owszem na starych wykrojach z Wittchena ale szyte w Chinach byle jak.

              • 0 2

      • W Twojej przetwórni ryb pewnie nie (1)

        Ale ten artykuł nie jest skierowany do takich odbiorców.

        • 1 17

        • Fakej-nasz przyjacielu.

          Wczoraj oglądałem film dokumentalny o twórcach dennych komentarzy w sieci.

          • 24 0

    • ale po co mają jeść?

      ostatnia szara nie wymaga energii

      • 12 1

    • dziewczyny są świetne, podobają mi się

      • 0 11

  • Luksus czy fanaberia?

    Głupota.

    • 81 8

  • Laski mają fajne ortopedy (5)

    na stopach, w sam raz do pościgów za odjeżdżającym autobusem z przystanku.

    • 64 0

    • Ależ nóżki! (1)

      • 2 9

      • a co tam nogi i ak rozkladaja na bokiwazne co pomiedzy

        • 4 0

    • wiecie co?

      ale one są brzydkie! :(

      • 19 3

    • bo mnóstwo ludzi zajmujących się projektowaniem rzeczy niepraktycznych i niepotrzebnych zwie się Artystami

      no i mamy takie "artystyczne" buciki

      • 8 1

    • Dobre by były takie ortopedy dla Ewki Kopacz, bo ona tylko w szpilkach zawsze.

      • 4 0

  • Więcej obiadów a mniej torebek (2)

    Chciałoby się powiedzieć patrząc na wychudzone Panie na zdjęciu.
    Lansowanie torebek za 2k trochę dziwi w kraju rosnących dysproporcji, spadającego zatrudnienia w oparciu o normalne umowy o pracę i wymierającego przemysłu i wszelkiej wytwórczości.
    Widać dobitnie, że 95% ceny to już tylko opłata za kreowanie i podtrzymywanie marki.

    • 38 4

    • Wychudzone nie wychudzone, ale (1)

      czemu one tak wulgarnie siedzą jak stare lampucery nachlane tanim jabolem. Niedobrze się robi, kiedy się na to patrzy. W skali oceny kobiecości od 1 do 10, ledwo 2.

      • 2 1

      • Jest to pytanie do fotografa firmy Dior, który tak te panie usadził na zdjęciu. No chyba nie myślisz że one same tak się poubierały, wymalowały, uczesały i tam gdzieś w holu firmy usiadły z torebkami a koleżanka im cyknęła zdjęcie? :D

        • 0 0

  • (3)

    Trochę głupota ale mojej LV bym nie oddała nikomu.

    • 4 18

    • no jasne. przecież tak długo targowałaś się ze sprzedawcą w Egipcie...

      • 31 1

    • lub Turcji :)

      • 19 1

    • lv

      90%+ torebek lv jest podrobionych. Choc gusta sa rozne to torebki lv sa obiektywnie brzydkie. Poza tym piekna torebka powinna byc skromna ale ciekawa, starannie wykonana z b. dobrej jakosci materialow i bez chamskich naszywek z logo producenta. Zadziwia mnie jak baby kupuja torebki MK made in china za pareset zl.

      • 10 0

  • W przeciwieństwie do większości przedmiotów omawianych w tym dziale: tak, drogie torebki to luksus. Tak samo jak niektóre zegarki i prawie wszystkie jachty.

    • 17 4

  • Szczerze, i co z tego że firmowa.

    Żadna z powyższych torebek nie jest ładna :)

    • 41 7

  • MK

    Michael Kors w w/w towarzystwie to chyba nieporozumienie?

    • 36 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły