Lampy antydepresyjne. Światło, które leczy

Innojok Rondo - cena ok. 1000 zł
Innojok Rondo - cena ok. 1000 zł mat. prasowe

W krajach skandynawskich znane są od lat, używa się ich zarówno w domach, jak i w biurach. U nas pojawiły się stosunkowo niedawno. Od zwykłych lamp różnią się natężeniem i barwą emitowanego światła, które ma jak najbardziej przypominać światło słoneczne. Pomyśl o nich, jeśli nie chcesz, by od października do maja męczyła cię chandra.



Wraz z nastaniem jesieni wielu z nas zaczyna popadać w przygnębienie. Krótkie i szare dni sprawiają, że czujemy się słabi, bezsilni, senni i rozdrażnieni. Kolejne wypijane kawy zamiast dodawać nam energii, skutkują m.in. podwyższonym stężeniem kortyzolu (hormonu stresu), który nie tylko sprawia, że jesteśmy zdenerwowani, ale też podnosi poziom glukozy we krwi i tym samym przyczynia się do odkładania się tkanki tłuszczowej. Jakby tego było mało, coraz częściej mamy ochotę na coś słodkiego. Dzieje się tak, gdyż wzrost stężenia cukru we krwi stymuluje wydzielanie serotoniny (hormonu szczęścia), którą staramy się zrównoważyć nadmiar hormonu zawiadującego naszym zegarem biologicznym - melatoniny.

Jak sobie radzisz z jesienną depresją?

Zobacz wyniki (352)
Objawy mijają wiosną, gdy dni stają się dłuższe, a pogoda zaczyna dopisywać, dlatego naukowcy nazwali ten rodzaj depresji sezonowym zaburzeniem afektywnym (ang. seasonal affective disorder - SAD). Podstawowym czynnikiem decydującym o występowaniu zakłóceń rytmu snu i czuwania jest zbyt mała ekspozycja na światło słoneczne, którego brak doprowadza do tego, że nasz organizm wydziela za dużo melatoniny odpowiadającej m.in. za senność.

- Depresja sezonowa jest dość częstym zaburzeniem spotykanym w naszej szerokości geograficznej. Związane jest to z niedoborem światła słonecznego w miesiącach jesienno-zimowych - wyjaśnia dr n. med., psychiatra Dorota Gizińska. - Często słyszę od moich pacjentów, że obawiają się nadchodzącej jesieni i zimy ze względu na złe samopoczucie. Apatia, senność, pogorszenie pamięci i koncentracji uwagi, a także objadanie się, szczególnie słodyczami, to typowe objawy, z którymi boryka się wielu z nas w czasie jesienno-zimowej szarugi. Skutecznym lekiem, który łagodzi objawy depresji sezonowej jest światłoterapia. Można ją zastosować w domu, zaopatrując się w odpowiednią lampę. Terapia jest skuteczna w 85 proc. przypadków, a pierwsze efekty pojawiają się już po 5-7 dniach. Jeśli w przeszłości obserwowaliśmy u siebie wymienione objawy, warto wcześniej im zapobiec i odwiedzić lekarza psychiatrę, który udzieli informacji jak stosować leczenie światłem - dodaje.

Sam zabieg nie jest też skomplikowany i nie wymaga od nas kolejnych wizyt w gabinecie terapeuty. Wystarczy, że zaopatrzymy się w lampę antydepresyjną, którą będziemy stymulowali nasz mózg poprzez receptory światła. Lampa ta znacząco różni się od innych źródeł sztucznego światła, których używamy w domu. Zwykle pomieszczenia, w których przebywamy, są oświetlone światłem o natężeniu od 100 do 300 luksów. Czasem do czytania lub pracy używamy mocniejszego światła o natężeniu 500 lub nawet 750 luksów. Jednak to mało w porównaniu z natężeniem światła dziennego, które przy bezpośrednim nasłonecznieniu wynosi od 32 000 do nawet 100 000 luksów. Lampy terapeutyczne emitują białe światło o natężeniu od 2500 do 10 000 luksów.

Sesje terapeutyczne trwają od pół do dwóch godzin, a ich czas powinien być tym dłuższy, im słabsze jest wytwarzane światło. Osoba poddająca się terapii nie musi patrzeć bezpośrednio na lampę, ale powinna zachowywać "dystans terapeutyczny" (który jest inny w zależności od modelu lampy). W czasie zabiegu można oglądać telewizję, czytać książkę lub używać komputera - dlatego z powodzeniem montuje się tego typu lampy w miejscach pracy.

Terapia wymaga skrupulatności, sesje powinny się odbywać regularnie. Poleca się, by używać lamp wcześnie rano oraz w godzinach popołudniowych lub wieczorem. Dlatego warto się zastanowić, po jaki model sięgnąć. Osoby dysponujące mniejszą ilością wolnego czasu powinny wybrać modele wytwarzające jaśniejsze światło - pamiętając jednak o tym, że w niektórych przypadkach zbyt mocne doświetlenie może mieć wpływ na występowanie skutków ubocznych. Muszą wziąć to pod uwagę osoby chore, np. epileptycy, którzy bezwzględnie powinni zasięgnąć porady lekarza.

Na rynku dostępne są lampy, które nie tylko odznaczają się skutecznością związaną z odpowiednimi parametrami terapeutycznymi, ale także bardzo dobrym wzornictwem
. Prym wiedzie marka Innojok. Modele takie jak Rondo (cena ok. 1000 zł), Aurora (cena ok. 1300 zł), Kubo (cena ok. 1600 zł) czy inspirowany geometryczną "złotą proporcją" Fii mogą z powodzeniem stać się ozdobą niejednego salonu lub gabinetu.



Lampy fińskie zaopatrzone są w świetlówki firm General Electric lub Osram, wytwarzające białe światło o temperaturze barwowej 4000 Kelwinów i natężeniu do 10 000 luksów w "dystansie terapeutycznym" od 22,5 do 25 centymetrów i odpowiednio 5000 luksów w odległości od 34 do 36 cm oraz 2500 luksów w odległości od 43 do 45 cm dla wymienionych wyżej modeli (wspomniane lampy nieznacznie różnią się parametrami, dlatego wartości podano w formie przedziałów). Każda z lamp została wyposażona w regulator natężenia oświetlenia, dzięki czemu po zakończeniu sesji terapeutycznej może być używana jako zwykła lampa domowa.

Na szczególną uwagę zasługują lampy polskiego producenta sprzętu medycznego, firmy Ultraviol
. Wybrać można, według potrzeb lub zasobności portfela, jedną z trzech lamp wyposażonych w świetlówki firmy Philips: małą Fotovita FV10S (cena ok. 600 zł), średnią Fotovita FV10M (cena ok. 700 zł) oraz dużą Fotovita FV10L (cena ok. 900 zł). Urządzenia różnią się od siebie nie tylko wielkością, ale także natężeniem emitowanego światła, które wynosi odpowiednio: 3200 luksów, 5000 luksów i 10 000 luksów przy "dystansie terapeutycznym" 50 cm.

Wśród lamp fińskich modelem posiadającym podobne parametry jest lampa MESA 160 MEGA wytwarzająca światło o natężeniu 10 000 luksów w "odległości terapeutycznej" 67 cm, a tym samym będącą najmocniejszym tego typu urządzeniem na naszym rynku.

Design polskich lamp nie jest tak ekstrawagancki, jak ma to miejsce w przypadku modeli marki Innojok, ale lampy prezentują się naprawdę dobrze, co w połączeniu z bardzo dobrymi parametrami oraz pięcioletnim okresem gwarancji sprawia, że warto pomyśleć o ich zakupie.

Lampy fińskie mają natomiast tę zaletę, że ich przetwornica (odpowiedzialna za zasilanie świetlówek) jest elektroniczna, a nie tylko elektryczna, dzięki czemu migotanie światła ma częstotliwość 30 000 Hz i jest niedostrzegalne, co jest korzystniejsze dla oczu i znacząco wpływa na komfort użytkowania.

Ciekawostką są z pewnością przenośne gadżety do fototerapii. Można je polecić tym osobom, które zupełnie nie mają czasu na przesiadywanie przed lampami antydepresyjnymi.

Luminette (cena ok. 1000 zł) produkowane przez belgijską firmę Lucimed to urządzenie zasilane przez baterie, przypominające zwyczajne sportowe okulary. Za emisję odpowiadają diody LED, które wysyłają światło do holograficznego "daszka", który dopiero odbija je i skierowuje ku źrenicy. Ich działanie jest więc podobne do działania zwykłych lamp.

Najciekawszym produktem z tej grupy są "słuchawki" VALKEE 2 (cena ok. 1000 zł) fińskiej firmy Valkee. W przypadku tego urządzenia, które wyglądem przypomina odtwarzacz MP3, światło jest kierowane bezpośrednio do mózgu, prześwitując poprzez cienkie kości czaszki w kanale słuchowym. Producent twierdzi, że wystarczy jedna dwunastominutowa sesja dziennie, by uzyskać optymalną dawkę światła. Urządzenie ładuje się przez kabel USB.

- Światło reguluje wewnętrzne rytmy biologiczne człowieka. Jeśli rytmy te zostaną zdestabilizowane, pojawiają się choroby. Terapie z użyciem lamp antydepresyjnych są prowadzone zarówno w Europie, jak i USA i stały się jedną z metod leczenia chorób powstających na skutek zachwiania rytmów biologicznych - przypomina Marzena Grochowska, absolwentka Akademii Medycznej w Bydgoszczy, trener biznesu i właścicielka firmy Med-Care.

Opinie (57) ponad 20 zablokowanych

  • musiałbym chyba w ECSie pracować żeby było mnie stać na te lampy (3)

    po za tym ich skuteczność raczej niewielka

    • 40 4

    • VALKEE 2

      cena 1000 zł za 2 diody LED :) Jestem pełen podziwu dla tych co to zrobili i ich pomysłowi na biznes. Że też znajdują się frajerzy co płacą taką kasę za 2 diody, które w maritexie albo tme można po 30 groszy kupić.

      • 18 1

    • 1000 zł za 2 ledy w tym urządzeniu ala mp3

      niezły biznes. Czego to ludzie nie wymyślą żeby na starszych osobach zarobić.

      • 16 0

    • widzisz trzeba było na historie iść a nie na polibude

      zarabiał byś więcej i praca lżejsza ... tylko jeden mały warunek musisz być przyjacielem królika ...

      • 1 0

  • 600-1600 zł za lampę, a w środku świetlówka za 10 zł. (2)

    Świetlówka kompaktowa, lub jak kto woli żarówka energooszczędna z gwintem E27 znaleziona w internecie o T 4000K, 4750 lux jedyne 45 zł. Pierwsza lepsza z brzegu o tych parametrach.
    To samo lampy uzdrawiające znanej firmy wymienionej w jednym z filmów przez Bogusława L.
    W środku "halogen" za 20 zł.
    Pozdrawiam naiwnych.

    • 51 2

    • kasa misiu kasa

      • 14 1

    • A mi zakup lampy polecił lekarz!

      Powiedział, że gdyby nie skutkowała to znajdzie chętnych na odkupienie, bo jest niewielkie prawdopodobieństwo że może nie przynosić efektów (jakieś 5 , 20%).
      Sama chętnie poznam opinie posiadaczy, ale tak czy inaczej decyduję się na zakup.
      Na północy są bodajże refundowane przez państwo...
      Pozdrawiam

      • 0 0

  • ten Pana Redaktor Szanownego artykuł to tak samo jak naciąganie naiwnych na kupno tego czegoś.. administracyjnie karałbym za pisanie takiej kryptoreklamy..

    • 39 1

  • Co to jest finlandzka firma Valkee? (2)

    Podobno jest taka fińska firma...

    • 16 3

    • obie formy są poprawne

      • 5 0

    • wszystko jest poprawnie !

      ''wyrazy są poprawne. Fiński to przymiotnik od rzeczownika Fin, odnosi się więc do narodowości. Mówimy o narodzie fińskim, języku fińskim, kulturze fińskiej narodzie, języku czy kulturze Finów. Finlandzki zaś to słowo utworzone od nazwy Finlandia i wskazuje na związek z państwem. Jeśliby zatem mówiono o np. kulturze różnych narodów zamieszkujących Finlandię, posłużono by się właśnie tą formą kultura finlandzka. Najczęściej słowo to stosuje się w połączeniach z rzeczownikiem obywatel: obywatel finlandzki to tyle co obywatel Finlandii. ''

      • 3 0

  • pesudo ekspert zapomnial dodac ze unich dzień jest krutszy o połowe niz w Polsce (1)

    a jak noc trwa przez 3 miesiace non stop to lampa moze sie tylko wtakich extremalnych przypadkach przydac!

    • 13 8

    • Tak ekspercie :) masz racje ....'' Dzien jest Krutszy '' :))))

      Dobrze byloby gdyby tobie razem z lampa dali w promocji slownik antydepresyjny:)

      • 14 2

  • (5)

    co za bzdura...gdyby leczenie depresji bylo takie latwe, to ludzie kupowaliby po 5 lamp. Depresja to powazny problem, bagatelizowany przez rodzine i otoczenie. Tu potrzeba lekarza, lekow, wsparcia najblizszych, a nie lampy.

    • 40 16

    • Zzytaj ze zrozumieniem (1)

      Tam jest wyjaśnione, kiedy to pomaga

      • 3 2

      • czytaj ze zrozumieniem "swiatlo, ktore leczy"

        • 3 1

    • No, leczy z depresji sezonowej. Nie przypuszczam że ludzie kupowaliby po 5 lamp po 1000 zł każda bo po pierwsze większość populacji nie choruje jednak na depresję a po drugie to jednak są poważne pieniądze.

      • 1 0

    • Gdyby

      Gdyby osoba była łąskawa przeczytać ze zrozumieniem, to tu chodzi o depresje sezonową, wywołaną brakiem słońca, więc tak, w takim wypadku lampa pomóc może

      • 1 0

    • Hm

      Tylko ze nawet mała nadzieja poprawia nastrój. Czasem zjemy pastylkę a wierzymy w ratunek. A pastylka cukierkiem była

      • 0 0

  • Trzeba być ciężkim baranem, (2)

    żeby wywalać tyle kasy na... zwykłe żarówki fotograficzne... Wchodzimy na pewien portal aukcyjny i oto - voila! - parasolka ze statywem i dwoma lampami na świetlówki, w komplecie 2 świetlówki o temperaturze barwowej 5400K (czyli prawdziwej słonecznej, a nie udawanej przy pomocy 4000K) o mocy 85W każda (odpowiednik 2x425W żarówki klasycznej), natężenie światła 20000 lux/1m - cena - 182zł.

    • 30 5

    • moze mi ktos objasni (1)

      1 lux to 1 lm / 1 m kw

      zarowka 60 w to 710 lumenow (wiki)
      pokoj np. 25 m kw. - lampa 3x 60w - 85 lm / m kw.
      subiektywnie raczej ciemno w pokoju

      zarowka energooszczedna 21w - 1450 lm (odp. 100w).
      lampa 3x 21w - 174 lm / m kw.
      subiektywnie dosc jasno

      swiatlo dzienne od 32 000 - ale ze na m kw ? - czyli w pokoju musialbym zainstalowac 550 swietlowek ??!!

      • 2 0

      • światło dzienne bezpośrednio padające ze słońca tyle ma

        musiałbyś w szklarni mieszkać żeby tyle mieć a i tak przepuszczalność szyb to jakieś 0,95 więc miałbyś trochę mniej.

        • 0 0

  • Najlepiej pojsc do sprawdzonego solarium np raz na tydzien na 10 minut. (8)

    To najlepszy sposob na swiatlo i slonce na jesieni i w ziemie.

    • 11 22

    • UV to co innego (1)

      Solarium to lampy UV. Opalisz się, pryszcze ci może znikną, ale nie depresja sezonowa

      • 6 2

      • Proponuję się doedukować...

        Każdy psychiatra Ci powie, że na depresję sezonową 10 minut solarium raz w tygodniu na pewno pomoże. Zamiast pisać głupoty poczytaj trochę. Oczywiście mówię tu o takiej dawce raz na tydzień a nie po pół godziny co 2 dzień bo wtedy faktycznie skóra do wymiany i ryzyko czerniaka.

        • 0 0

    • (4)

      potem zamiast depresji będzisz się leczyć raka skóry

      • 5 2

      • niedouku zanim cos napiszesz poznaj temat (3)

        • 1 4

        • (2)

          Może nas oświecisz bo ja jestem w stanie zacytować co najmniej kilkanaście prac naukowych udowadniających związek promieniowania słonecznego z rakiem skóry a nawet wyjaśnić patofizjologię tego procesu. Czyżbyś opublikował jakies badanie naukowe obalające tą tezę?

          • 0 1

          • A ja jestem w stanie zacytować kilkunastu psychiatrów, których znam...

            i każdy z nich Ci powie, że solarium pomoże w depresji sezonowej i na pewno nie jest przesadnie groźne dla zdrowia w takiej dawce jak tu opisana. Co innego jak jakaś lampucera opala się co 2,3 dni ale nie 10 minut raz na tydzień. Więc nie zgrywaj mądzrzejszego niż jesteś.

            • 1 0

          • cwoku jak pisalem wyzej najpierw naucz sie czegos a pozniej pisz

            skoro piszesz o swietle slonecznym to pisz do woli ale pokaz jedna prace, jeden potweirdzony dowod raka po solarium !

            • 0 0

    • Solarium?

      W solarium masz promieniowanie UVA - bardzo szkodliwe. Poczytaj czym różni się UVA od UVB

      • 0 0

  • Wyniki ankiety tym razem (2)

    Całkiem dużo mówią. Na razie tylko 31% zaznacza, że nie ma depresji. Reszta ma i jakoś sobie radzi, a 29% sobie nie radzi. Masakra. I moim zdaniem, to nie jest wina samego słońca. Chyba że słońca narodu :D we wszystkich kolejnych wcieleniach.

    • 17 3

    • słońce peru już na nas nie świecie bo wyjechał za chlebem za granicę

      więc musimy sobie lampy kupować

      • 7 0

    • ankiete i artykuł czytali tylko ludzie zainteresowani depresją

      Poza tym pewnie częśc chciała się pochwalic jak sobie radzi
      Więc raczej wynik " tylko 31% bez depresji" nie jest reprezentatywny

      • 1 1

  • Te lampy leczą z depresji tych którzy je sprzedają.

    Lampa warta 100 złotych wciśnięta za 1500 złotych brawo.
    No cóż ale sprzedaje je prawdziwy trener biznesu. Pewnie emerytom też wciska garnki i inne medyczne uzdrawiacze.

    • 20 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Inwestycje Deluxe

Apartamenty willowe Cumowników

Apartamenty willowe Cumowników

Kameralnie

Gdynia Orłowo, ul. Cumowników

128 do 128 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Apartamenty willowe Zacisze

Apartamenty willowe Zacisze

Kameralnie

Sopot Górny Sopot, ul. Zacisze

117 do 117 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Wzgórze Zielenisz

Wzgórze Zielenisz

Hossa

Gdynia Wiczlino, ul. Bernarda Myśliwka

197 do 265 m2
Powierzchnia
planowana
Realizacja