wiadomości - Samochody

Roadshow RS: klienci testowali najszybsze Audi

Trójmiejski przedstawiciel marki Audi przygotował dla swoich klientów nie lada gratkę - jazdy testowej modelami ze sportowej dywizji Audi. Do dyspozycji zaproszonych gości oddano sześć modeli RS o łącznej mocy przekraczającej 3 tys. koni mechanicznych. Wartość tych aut to ponad 4,25 mln zł.



Wydarzenie Roadshow RS 2020 w końcu zawitało nad polskie morze. Po odwiedzeniu kilku polskich przedstawicielstw Audi Sport przyszedł czas na gdański salon. Dealer Audi Centrum Gdańsk przy współpracy z krajowym importerem zaprosił swoich kluczowych klientów na jazdy testowe topowymi modelami Audi. Do ich dyspozycji oddano sześć modeli z gamy RS. To horrendalnie drogie i piekielnie szybkie auta, wizytówki producenta z Ingolstadt. Po zsumowaniu ich moc wynosi bagatela... 3100 KM.

Roadshow RS 2020
Roadshow RS 2020 fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Lista samochodów biorących udział w wydarzeniu jest imponująca. Zaproszeni goście podczas 30-minutowych przejażdżek u boku instruktorów sprawdzili możliwości tych sportowych samochodów. Najbardziej oblegane były oczywiście te najmocniejsze i najdroższe modele z dywizji Audi Sport, czyli 600-konne RS Q8, RS 7 SportbackRS 6 Avant.

Wszystkie te trzy auta napędzane są potężnymi, ośmiocylindrowymi silnikami o pojemności 4 litrów, które wytwarzają po 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. RS 7 Sportback i RS 6 Avant od 0 do 100 km/h przyspieszają w zaledwie 3,6 sekundy. Największy w rodzinie, czyli RS Q8, na osiągnięcie "setki" potrzebuje 0,2 sekundy więcej. W przypadku tych trzech aut prędkość maksymalna wynosi 305 km/h. Ceny wahają się od 861 tys. zł do 880 tys. zł.

Audi RS 5 Sportback
Audi RS 5 Sportback fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Trzy pozostałe modele, którymi po trójmiejskiej obwodnicy jeździli uczestnicy Roadshow RS 2020 to: RS 5 Sportback, RS 4 AvantRS Q3 Sportback, które całkiem niedawno mieliśmy przyjemność przetestować. Dwa pierwsze modele napędzane są sześciocylindrowymi, podwójnie doładowanymi silnikami TFSI o pojemności 2,9 litrów. Moc wynosi 450 KM, a maksymalny moment obrotowy 600 Nm. RS 5 Sportback "setkę" osiąga w 3,9 sekundy, a RS 4 Avant w 0,2 sekundy dłużej. Ceny to odpowiednio: 631 tys. zł i 608 tys. zł.

Pod maską RS Q3 Sportback pracuje jednostka napędowa o pojemności 2,5 litra i mocy 400 KM (480 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 4,5 sekundy, a prędkość maksymalna 280 km/h. Cena to 401 tys. zł.

Opinie (116) ponad 10 zablokowanych

  • Pytanie do znawców? (11)

    Po co ludzie kupują SUVy z pakietami obniżającymi zawieszenie i prześwit do wysokości aut sportowych?

    To jak kupić kalosze do wysokości stawu skokowego?

    • 93 5

    • moda, lans

      swoją drogą takie kalosze też już występują ;) Ba! nawet kozaki a'la sandały z odkrytymi palcami

      • 16 0

    • to dość proste

      bo mogą, jak nie chcesz to nie kupuj :) jak Ci się nie podobają to też spoko, im mogą się podobać :)

      • 13 10

    • (6)

      władcy leasingu drużyna nieterminowych spłat

      • 15 13

      • lepiej niż władcy etatu 2500 brutto (2)

        • 27 7

        • Minimalna krajowa to 2600 brutto. (1)

          • 2 1

          • Znaczy, ze polowe na konto polowe do łapy

            • 1 0

      • Odezwał się biedak z pretensjami do całego świata (2)

        Trzeba sie było uczyć.

        • 3 6

        • Ludzie którzy się uczyli podają mi frytki.

          • 8 5

        • Ale to wcale nie jest głupie pytanie. Po co w miescie suv. Gdy ostatnio kupowalem auto, to owszem ogladalem suvy i nimi jeździłem na jazdach testowych,ale ostatecznie wybrałem golfa. I nie żałuję.

          • 4 0

    • Po to, że mogą

      • 3 6

    • Kiedyś wlaśnie tak wyglądały kalosze.

      Nakładalo się je po prostu na buty.

      • 0 0

  • Kogo na to stac?! (44)

    Ze tak zapytam, ja i moi znajomi zarabiaja maksytmlanie te 4-5 tys i to wszystko, takze ja tam w uczciowsc raczej nie wierze ale nie mniej jednak gratuluje

    • 27 38

    • (43)

      To na pokaz. Super fura w leasingu, super telefon wziety na raty, wydatki wyżyłowane na 80 proc. przychodów, potem przychodzi pierwszy lepszy kryzys to mamy płacz.

      • 20 18

      • Myślę, że jakby większość zwykłych Polaków miała wydatki na poiomie 80% w stosunku do przychodów do by była szczęśliwa.

        • 22 1

      • (41)

        Ta, a leasing dają byle komu i sam się spłaca. Gdybyś prowadził działalność to byś wiedział że w tym chorym kraju prawo jest pisane pod banki i leasing opłaca się bardziej niż zakup samochodu za gotówkę.

        • 22 6

        • (2)

          Januszowe wrzucanie czego się da w koszta

          • 4 22

          • (1)

            To zakładaj firmę i wrzucaj skoroś taki kozak. Kiosku byś nie potrafił poprowadzić.

            • 22 2

            • Napisał polski Warren B.

              • 2 8

        • Glupota, (37)

          Wiekszej glupoty nie czytalem, leasing oplaca sie bardziej niz za gotowke? Przeciez leasing jest oprocentowany a gotowka w rece nie, a w dodatku z kasa na rece masz ogromne rabaty, prawda jest taka ze na taki samochod stac naprawde niewielu, a Ci co biara w leasing to ich na taki samochod po prostu nie stac, placic 10 tys leasingu to kazdy moze, ale pokaz ze Cie stac i kup za gotowke, ja np kupilem
          2 letnie s5 za gotowke i jestem wolny o zobowiazan a i serwisy i gwarancja byla wykupiona na 4 lata

          • 12 23

          • Bzdury piszesz... (6)

            Idź do Dealera i spytaj ile dostaniesz rabatu biorąc za gotówkę, a ile biorąc w leasingu operacyjnym. Ja to już przerabiałem. Idziemy dalej. Zakładamy, że masz na tej działalności 20tys miesięcznie i musisz odprowadzić podatki. Mając odłożone te 500tys zł na potencjalny zakup RS i regularne dochody 20tys, bardziej się opłaca odłożyć gotówkę na lokatę albo zainwestować, a z 20tys wydusić maksymalne koszty, żeby mniejsze podatki płacić. Sorry, ale etatowcy tego nie zrozumieją, nawet nie ma sensu tłumaczyć. Jak ktoś ma własną działalność, to dobra księgowa wszystko wyjaśni jak 2x2=4.

            • 25 2

            • Lokatę ? (5)

              0,01%

              • 7 1

              • Nawet jeśli to ma być 0,01%, to jesteś o te 0,01% do przodu... (4)

                A jak piszę "bardziej", to nie znaczy "najbardziej" - jest mnóstwo innych sposobów na wydanie pół miliona.

                • 5 1

              • Nominalnie czy realnie do przodu?

                Czuć finansistę z City.

                • 2 5

              • Inflacja pisowska skutecznie zjada ci te lokate. (2)

                • 2 2

              • wykształ"ciuch" z PO... (1)

                ja jestem pisiorem więc z góry przyznaję że nie światowy itd. :)))))))))) ale odpowiadając Ci na "ynflacje pisowską" to każdy nawet orangutan wie że KAŻDY wzrost gospodarczy pociąga za sobą inflację - rozmawiamy o ogromnych wydatkach na super auta czyli pieniądza jest stosunkowo dużo - pytanie skąd? Ano stąd że m.in. każdy leming któremu dano jeszcze 500 na dziecko przy swoich średnich i wystarczających dochodach jest w stanie zapłacić za to samo znacznie więcej - i stąd drogi yntelektualysto inflacja. Tylko za rządów twojego ministry transportu była deflacja :)))))))))))

                • 0 13

              • No to geniuszu sprowadziles mnie do swojego

                intelektualnego poziomu i pokonales doswiadczeniem. Okazuje sie, ze inflacja dwu czy trzycyfrowa w PL na poczatku lat 90tych zwiazana byla z super rozwojem i bardzo dobrym stanem gospodarki :) na nic moje techniczne studia, 5tki z matematyki i certyfikaty branzowe. Zasadniczo zimbabwe czy wenezuela jest najlepiej rozwijajacym sie krajem swiata. Tam inflacja jest niepoliczalna wlasciwie, tak dobrze im sie zyje :)

                • 11 0

          • Brak Ci podstaw ekonomii... (3)

            ... oczywiście że leasing jest bardziej opłacalny. Takie samochody to minimum 800k.
            Te 800k możesz obracać i inwestować odjemując sobie małą ratę leasingu.
            Zysk z inwestycji spokojnie pokrywa oprocentowanie za leasing, a nawet całą ratę.

            • 21 2

            • Jaka inwestycja (1)

              Podpowiedź?

              • 3 1

              • Kup kontener maseczek z Chin i sprzedaj je 10 razy drożej

                Powtarzaj procedurę kilka razy.

                • 13 0

            • aż miło czyta sie takie mądrości - zupełnie jak Mickiewicza :))))

              pewnie że pieniądz robi pieniądz ale założenie że inwestuj ile się da i bierz pod tą inwestycję kredyty działa tylko wtedy kiedy jest koniunktura (tzn. nie rządzi PO) :))))))))))))))

              • 3 11

          • I jeszcze jedna spora zaleta auta w leasingu, o której mało kto się zastanawia (10)

            Jak się okaże, że auto ma jakąś wadę, np. silnik się rozpadnie, albo skrzynia pójdzie sie j...ać, albo będzie jakiś dzwon - to można w najgorszym wypadku oddać furę po tych 3-4-5 latach. Natomiast jak sie bierze na kredyt albo za gotówkę, to niestety ale musimy już sami się martwić jak sprzedać po taniości takie autko...
            P.S. Tylko proszę mi nie pisać, że istnieje gwarancja i ubezpieczenie - kto miał do czynienia z takimi sprawami, ten wie ile to kosztuje czasu, nerwów i dodatkowych pieniędzy.

            • 11 0

            • (6)

              Mając problemy z takim autem przestajesz spłacać raty a leasing momentalnie zaczyna się interesować dlaczego, informujesz że przedmiot leasingu nie spełnia warunków umowy a oni już mają od tego odpowiednich ludzi. Niektóre firmy leasingowe oferują też tanie ubezpieczenia GAP, jak wyłapiesz dzwona to otrzymasz odszkodowanie z AC a GAP dopłaca do wartości samochodu z dnia zakupu tak żeby można było wziąć nowe auto.

              • 5 2

              • Bzdura! (5)

                Jesteś zobowiązany utrzymywania przedmiotu leasingu w należytym stanie technicznym i firma leasingowa wyciągnie od ciebie
                wszystko aby przywrócić auto do
                należytego stanu!
                Do tego jak nie będziesz płacić rat leasingowych to zabiorą ci auto a i tak będziesz musiał zapłacić wszystkie raty. Taka to melodia.
                Januszem biznesu nie polecam bo z leasingu nie da się legalnie wykręcić.

                • 4 5

              • (4)

                Ta, a jak weźmiesz kredyt hipoteczny i przestaniesz w połowie spłacać to zabiorą mieszkanie i będziesz dalej płacił. Nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj.

                • 4 1

              • blisko, komornik sprzeda mieszkanie za niższą niż rynkowa cena spłaci część kredytu po odliczeniu własnych kosztów

                a tobie pozostanie reszta do spłaty po eksmisji

                • 1 4

              • Tak, nie znam się bo dopiero kilkanaście razy brałem różne rzeczy w leasing - i tylko 4 auta. (2)

                tu masz 2 cytaty ze strony poradnikprzedsiębiorcy

                W razie wypowiedzenia umowy leasingu w związku z okolicznościami spowodowanymi przez korzystającego, finansujący może zażądać natychmiastowej zapłaty wszystkich przewidzianych w umowie a nieuiszczonych rat (bez korzyści).

                Do obowiązków korzystającego należy:

                utrzymanie rzeczy w należytym stanie ( konserwowanie, niepogarszanie stanu rzeczy, prawidłowe używanie),
                terminowa płatność rat wynagrodzenia,
                zawiadomienie finansującego o konieczności naprawy,
                umożliwianie finansującemu sprawdzania stanu rzeczy,
                używanie i pobieranie pożytków tak jak wskazuje umowa leasingu ( albo przynajmniej zgodnie z przeznaczeniem rzeczy),
                niedokonywanie zmian bez wiedzy finansującego (chyba, że zmiany wynikają z przeznaczenia rzeczy),
                nieoddawanie rzeczy osobie trzeciej bez wiedzy finansującego.

                Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-wzor-umowa-leasingu-z-omowieniem

                Następnym razem nie wypowiadaj się na temety o których nie masz pojęcia

                • 1 4

              • Bzdurny zapis bez zastosowania. Po pierwsze, tak jak z mieszkaniem tak i z leasingowanym samochodem masz prawo zbyć we własnym zakresie czy też zrobić cesję leasingu. Zresztą gdybyś umiał czytać: w związku z okolicznościami spowodowanymi przez korzystającego a nie kiedy nie zapłacisz jednej raty i będzie nam to na rękę. Leasingodawca wbrew temu co sobie myślisz wcale nie czeka na to żeby się tylko noga powinęła bo dla niego najlepszy scenariusz to leasing wzięty i spłacony. Ściąganie należności, zakładanie sprawy, komornik - to są wszystko niepotrzebne koszta. A co do drugiej części to nikt nie sprawdza jak auto serwisujesz, inna sprawa jeśli faktycznie ze swojej winy doprowadzisz do zerwania umowy a przedmiot leasingu okaże się zapuszczony, wtedy bekniesz i jest to chyba naturalne. A co do leasingów to dobry człowieku spłaciłem ich dziesiątki, tylko w tym roku podpisałem 6 nowych. I nigdy ale to nigdy nie miałem żadnych problemów, bo problemy ma tylko ten co chce je mieć. Proste.

                • 3 0

              • Oho, chyba ktoś tu został zgaszony jak świeczka.

                • 1 0

            • ale za to ubezpieczenie w leasingu jest najdroższe (2)

              firma leasingowa musi się zgodzić na wybranego ubezpieczyciela, a zazwyczaj podstawia swojego. A ubezpieczenie Ty musisz zapłacić niestety.

              • 0 4

              • Zgoda kosztuje 50-100zł i twój ubezpieczyciel musi spełnić warunki leasingu. Przerabiałem ze 100 razy, nigdy nie odrzucili wniosku.

                • 3 0

              • Najdroższe bo trzeba płacić AC, a tak bierzesz OC w Link4 i styknie, co nie?

                • 1 0

          • (9)

            Typowy nie znam się to się wypowiem. Kupując Mieciu auto za gotówkę musisz je amortyzować przez 5 lat, czyli dzisiaj płacisz powiedzmy 100.000 netto a w koszty będziesz wrzucał 1/60 z tej kwoty miesięcznie. Jak weźmiesz leasing i wpłacisz maxa czyli 45.000 to wrzucasz to w koszty natychmiast a pozostałe 55.000 plus odsetki spłacasz w ratach minimalnie 3 lata więc całe auto masz odliczone w 36 miesięcy zamiast w 60 miesięcy. I kolejna sprawa, auto z leasingu wykupujesz za 1% wartości i jeśli masz jednoosobową działalność to możesz wykupić prywatnie, na siebie, a potem po upływie 6 miesięcy sprzedać samochód na umowę sprzedaży czyli wszystko zostaje w ręce bez podatku. Kupując za gotówkę nie masz takiej możliwości. Zostałeś wyjaśniony, a na przyszłość jeśli nie masz bladego pojęcia o działalności, księgowości i podatkach to do kąta i się nie odzywaj.

            • 18 0

            • Przeciez auta w leasingu sa drozsze niz (8)

              kupowane za gotowke. Ta roznica skutecznie zjada rzekome oszczednosci na januszowych odliczeniach. Po za tym na wjazd placisz dajmy na to 30k za auto warte 100k, potem w ratach oprocentowanych bulisz co miesiac np. Przez 5 lat, zwiazany umowa 4 cyfrowa kwote. Po 5 latach okazuje sie, ze przeplaciles za auto, ktore nadal nie jest twoje i aby je odkupic musisz wylozyc aktualna wartosc rynkowa. Przeciez placiles przez 5 lat za wypozyczenie auta. Po za tym nigdy nie zrozumiem januszowego wrzucania i na sile kupowania czegokolwiek aby tylko nie zaplacic podatku. Nie lepiej wykazac dochod 20k i od tego zaplacic podatek i miec dajmy na to 16k? Zamiast na sile kupowac i zmieniac co 3 miesiace meble czy jakies drukarki, aby wrzucac w koszty firmy i wykazac dochod 4k? To jakas moda na przepalanie kasy.

              • 2 17

              • Hahahha

                Serio? To sobie policz cwaniaczku wszystko dokładnie.. ile masz profitów przy prowadzeni firmy jak masz leasingi ;) jakby się nie opłacało to salon by nie robił Najmów długoterminowych

                • 1 4

              • (6)

                Co ty tu człowieku opowiadasz za i**otyzmy, to ustawa nie przewiduje. Banalna matematyka! Bierzesz auto za 100.000 netto w leasing powiedzmy 105% (a można spokojnie taniej). Oznacza to że razem spłacisz dokładnie 105.000 netto, powiedzmy że 30.000 wpłaty własnej a pozostałe 75.000 zawiera wykup 1% i ileś tam rat: 36, 48, 60.
                Wykupu masz 1% a nie "wartość rynkową" chyba że sobie ustalisz inaczej, na przykład 5% czy 10% wykupu. Tylko że wtedy raty będą oczywiście mniejsze. I dziwić się potem że w tym kraju jest jak jest kiedy ktoś kto nigdy się nie zainteresował tematem i nie ma bladego pojęcia jeszcze komentuje.

                • 10 1

              • Serio kupujac w leasingu auto oprocentowanie (1)

                wynosi 5%? To jaki zysk ma firma sprzedajaca auto? Ja to widze tak. Albo cena wyjsciowa auta jest wyzsza niz kupno za gotowke np. O 20tys albo w ratach jest oprocentowanie minimum 10%.

                • 0 9

              • Nie ma znaczenia jak ty to widzisz tylko jak jest. Dealerowi wisi czy zapłacisz gotówką, czy weźmiesz auto w kredycie czy w leasingu bo on dostaje pełną kwotę do ręki. To że zwykle w salonie oferują także finansowanie to już poprostu kolejny produkt komplementarny jak ubezpieczenie czy przedłużona gwarancja, jak ci wcisną to dostają działkę. Ofertę leasingu zazwyczaj dostajesz w formie 10X% bo tak się przyjęło ale to wcale nie oznacza że oprocentowanie wynosi 5% bo jeśli auto kosztuje 100.000 a wpłacisz na dzień dobry 30.000 to tak naprawdę dołożysz 5000 za pożyczenie 70.000 w skali 3-4-5 lat. Im dłuższy leasing tym wyższy jego koszt, logiczne. Tak czy siak jest to tani pieniądz bo i ryzyko dla leasingu jest niskie, skoro wpłacasz 20-30-40% na start a samochód należy do nich aż do zakończenia umowy to w razie braku spłat zwyczajnie zabierają pojazd. Do tego stopy procentowe szorują o dno, lokaty są guzik warte więc takie RRSO leasingu na poziomie 4-5% dla dużych instytucji wcale nie wygląda źle, lepiej niż przy kredytach hipotecznych gdzie oprocentowanie roczne może być na poziomie 3%.

                • 4 0

              • leasing (3)

                Lekkie pierdoły o leasingu ktoś pisze..105 % to wartość kalkulacyjna żeby frajera złapać ..rzeczywisty koszt leasingu dopiero po zakończeniu umowy można policzyć ze wszystkimi dodatkowymi opłatami z TPiO..a przez dwa lata umowy ruszyć się nie da, średni rzeczywisty koszt leasingu na umowie to od 115 do 120 % a firmy leasingowe to nie frajerzy tylko troszkę lepiej liczące firmy niz Janusze biznesu

                • 1 5

              • Jak bierzesz to co ci podetknie dealer to bardzo możliwe. Wystarczy się dobrze zorientować zanim podpiszesz. Mam do tej pory kilkanaście zrealizowanych umów i faktycznie przejechałem się na pierwszej 10 lat temu bo namówili mnie na ubezpieczenie wliczane w ratę, a potem wyszło że leasing niby nisko oprocentowany a na ubezpieczeniu właśnie odbijali. Potem byłem już ostrożny i umowy zamykałem zgodnie z kalkulacjami: 103%, 104%, 105% - w zależności jaka wpłata i na ile lat. Jedyne dodatkowe opłaty jakie poniosłem to 2x po 50zł za wskazanie użytkownika pojazdu Policji (fotoradar) i to na tyle.

                • 3 0

              • Spłaciłem kilkanaście leasingów od 103% do 105%. Zero problemów, widocznie jesteś leszczem to cię wykorzystują.

                • 2 0

              • Chyba pomyliłeś koleś leasing operacyjny z konsumenckim, albo z kredytem gotówkowym.

                • 1 0

          • To co piszesz to głupota gotówka pracuje i zarabia (3)

            Mając 300tys na ruchy zawsze zarobisz na ratę i wiele innych rzeczy a jak kupisz za gotówkę to już dalej czekają Cię już tylko dokładanie a 300tys nie masz.. a co do rabatu to ciekawe ja się założę ze na leasing lepszy% dostanę niż Ty za gotówkę ;)

            • 8 0

            • Za gotowke kupione misiu, oprocentowanie wynosi 0%. (2)

              Mozesz tez dostac rabat. W leasingu auto splacasz w ratach oprocentowanych, wyzej niz najlepsza lokata. Do tego masz kaganiec bo jestes zwiazany umowa. Jak ci sie powinie finansowo noga i nie stac cie na raty,oddajesz auto i zostajesz z niczym dodatkowo z przepalona kasa na dotychczasowe raty. Kupione za gotowke auto po 3 czy 5 latach sprzedajesz i odzyskujesz 30-50%. Po za tym wszelkie naprawy, serwis i wymiany czesci ty decydujesz czy u Janusza czy w aso 2 razy drozej. W leasingu musisz po bozemu w aso.

              • 2 7

              • I kolejny stek bzdur od kogoś kto pojęcia nie ma. Zakup za gotówkę może być spoko dla pracownika co robi na umowie i zarabia XYZ. Przedsiębiorca rozlicza się zupełnie inaczej, nie zrozumiesz bo pewnie nie ogarniasz nawet kwitka od wypłaty. Po pierwsze "jak ci się powinie noga" to przestajesz spłacać a auto idzie pod młotek. W zależności od tego jaką dostaniesz cenę albo otrzymasz zwrot nadpłaconej kasy albo będziesz w plecy i będziesz musiał dopłacić - proste i logiczne. Jeśli natomiast kupiłeś za gotówkę, to miałeś gotówkę i nie masz gotówki. Wpłatę własną i raty leasingu wrzucasz w koszty i odliczasz sobie 50% lub 100% VAT a z kwoty netto 19% dochodowego na podatku liniowym czyli z takich 100.000 brutto odzyskujesz 31.600zł a koszt efektywny to 68.400zł, Dodatkowo samochód z leasingu za 1% wartości wykupujesz na siebie prywatnie, trzymasz pół roku żeby nie zapłacić dochodowego od sprzedaży i puszczasz na zwykłej umowie za te powiedzmy 50% wartości czyli 50.000zł. Dodaj wszystko do kupy i ci wyjdzie że auto o wartości 100.000 trzymasz przez te 3-4 lata i kosztuje Cię to realnie jakieś 18.400zł. Kup to auto za gotówkę to z firmy już nie wyciągniesz i przy sprzedaży musisz oddać cały VAT i dochodowy. Jeśli natomiast nie jesteś przedsiębiorcą i kupujesz za gotówkę to już całkiem płyniesz bo wywalisz 100.000 a sprzedasz za 50.000 i tyle samo jesteś w plecy. Jakoś mi lepiej stracić 18.400 niż 50.000 ale jak tam wolisz. O serwisowaniu to już nawet nie wspomnę bo jak kupujesz nową furę to albo serwisujesz w ASO albo tracisz gwarancję. Leasing też zresztą nie kontroluje takich rzeczy i jak jesteś amebą to też możesz serwisować u Mietka, nie żeby to świadczyło o inteligencji. I gdzie tu teraz twoje super zakupy za gotówkę? I żeby było jasne - wcale nie popieram takiego stanu rzeczy bo to jest wynikiem prawa pisanego pod banki, w normalnym kraju zakup za gotówkę powinien się opłacać bardziej, szkoda że u nas tak to nie wygląda.

                • 9 0

              • Misiu, rozłożę cię w punktach, powoli i bezboleśnie:

                1. Rabaty w leasingu masz zawsze większe niż na kredyt czy w gotówce - nie gdybaj, tylko sprawdź sam.
                2. Kaganiec masz zawsze. Jak sie rozstajesz z gotówką i tracisz dochody, to nie masz ani gotówki ani dochodów. Idź i sprzedaj furę wartą 800k od ręki. Ja zobaczę jak szybko to zrobisz wyciągając chociaż 50% tej wartości. Jak bierzesz na kredyt, to tak samo ci sie może noga podwinąć, ale nie ma zmiłuj - sprzedaj nerkę/dom/rodzinę ale kredyt spłacić musisz.
                3. Kupione auto w leasingu tak samo sprzedasz za 50% po 3 latach.
                4. Serio chcesz serwisować u Janusza auto warte 800k? Bo zaoszczędzisz 500zł???
                5. W leasingu mając przykładowo ratę 5-10k, automatycznie obniżasz swoje zyski o te kwoty i odprowadzasz mniejszy podatek od różnicy. Proste jak drut...
                Mówiłem że etatowcy tego nie zrozumieją i miałem rację...

                • 7 0

          • Nie rozumiesz systemu i tyle.
            leasing nowych aut pozwala obniżyć ich cenę za 2-4-6 lat i janusze wtedy mogą je kupić jako z polskiego salonu i serwisowane.
            Generalnie leasing pozwala użytkować nowe aut przez kilka lat, koszta obniżają podatek, co kilka lat zmieniasz na nowe sprawne a dealer pcha je dalej. Sprawdź sam. Nowa A6 już za około 2k miesięcznie plus ubezpieczenie. 2k za auto 200k. Po 3 latach kolejne i następne itd. W zasadzie za niewielkie pieniądze ciagle jeździsz nowym autem i się nie martwisz o nic. Sprawa podatków jest drugorzędną ale istotna.

            • 0 0

  • Spoko, za 2 lata wszystkie fabrycznie nowe samochody będą mieć ograniczenie elektroniczne do 150km/h (10)

    Szybszego nie zarejestrujesz. I dobrze.

    • 17 26

    • (4)

      Nigdy nie kupię samochodu.
      Wypożyczam za 80 Złotych za dobę Fiestę i hulam.
      Nooo chyba że wakacje w Maladze to za 8 Euro za dobę.
      Główka pracuje :)

      • 4 6

      • podsumowanie: (1)

        miesięcznie 80x30 dni = 2.400zł
        rocznie 2.400x12=28.800zł

        myślę ze taką Fiestę śmiało możesz kupić za 10tys i zaoszczędzic kawał kasy

        główka pracuje :)

        • 17 0

        • Główka pracuje hahahahaha

          • 1 0

      • 8 E/d ? W Maladze powiadasz... (1)

        • 4 0

        • Tak

          obok hotelu Campanile ;-)

          • 0 4

    • Każde takie ograniczenie można wyłączyć za pomocą laptopa (2)

      • 1 2

      • (1)

        Janusze już kombinują. Na autostradach masz ograniczenie do 140. No ale Polak cebulak nie wytrzyma i Januszowy mózg nakazuje mu konieczne łamanie przepisów. A potem płacz, ze sa wypadki smiertelne. Ku chwale cebuli.

        • 7 8

        • Znowu Ty

          Chłopie wyjdź z internetu nieudaczniku życiowy

          • 2 2

    • 150 km/h mi wystarczy, ale zrobione w 7 sekund.

      • 5 1

    • to dobrze, wzrosnie popyt na mojego starego subaru impreza wrx

      • 3 0

  • Auta dla bogaczy. (4)

    • 10 0

    • Czasem wręcz przeciwnie - dla biedaków. (2)

      Umysłowych biedaków.

      • 2 11

      • (1)

        to są bogacze w zasikanych spodniach

        • 0 6

        • Oj oj oj wyczuwam ból d...:))))

          • 4 1

    • Znam jednego takiego. Zarobil sporo kasy

      za granica, odlozyl okolo 100k i stwierdzil, ze za malo i tak aby kupic mieszkanie. Wiec bystrzak kupil z salonu nowego suva za ponad 200k. Brakujaca kwote uzupelnil kredytem :) To bylo okolo 10 lat temu. Do tej pory jezdzi tym autem i mieszka w wynajmowanym mieszkaniu. Ale suv jest? Jest.

      • 0 2

  • piękne autka - szkoda tylko że na kieszeń znikomego % obywateli PL :( poza tym bomba (3)

    Z 2 strony coraz szybsze auta a ograniczeń coraz więcej..niebawem i w PL się nie poszaleje nawet na autostradach więc..po co komu 450km ? Cała skandynawia to świat ludzi jeżdzących średnio 50-60km/godz..same fotoradary i drakońskie mandaty..także czy Matiz czy Audi..wszyscy jadą z tą samą prędkością..oczywiście komfort to inna bajka :)

    • 22 0

    • To sa daily Cary

      To sa samochody do jazdy na codzien, jak chcesz poszalec to jedziesz na tor lub do niemiec na autostrade, a tak to uzywasz samochodu dokladnie tak jak wszyscy, zgodnie z przepisami

      • 1 3

    • Cała Skandynawia to powinna z powrotem jeździć na saniach ciągniętych przez renifery.

      • 4 0

    • Skandynawia to stolica rajdów, leśnych odcinków zamykanych na weekendy, lokalnych rajdów gdzie każdy z przeglądem i ubezpieczeniem może pojeździć. Podobnie jak Czechy co weekend jakaś impreza amatorska. Ile KJS odbywa się w PL? W Czechach na autostradach masz 120, ciężarówki mogą 100, nie ma takiej różnicy prędkości i nikt nie jedzie więcej niż120 ale co najważniejsze nikt nie jedzie wolniej wszyscy równo 119.

      • 0 0

  • (3)

    Na obwodnicy je testowali? A co na to grupa SPEED?

    • 16 3

    • Speed po kosztach.

      • 1 1

    • nie mogli nadazyc

      • 1 0

    • Nic

      Przecież tam stoisz w korku cały czas.

      • 3 0

  • (2)

    Jedyny kultowy RS6 :)

    • 13 3

    • Proszę o wyjaśnienie jakiż to kult?

      • 1 0

    • tesla

      prawie każda Tesla go zrobi :) a najważniejsze, że na serwis do Plichty nie będzie musiała jechać buhhahaaaa

      • 2 0

  • Tylko żeby w tych RS'ach kierowcom zbytnia fantazja nie zaszkodziła. (2)

    Już to widzę jak 600 konnymi samochodami będą jeździć zgodnie z przepisami... hahaha
    Te auta mają lepsze przyspieszenie 100-200 niż większość do 100km/h a to rodzi potencjalne niebezpieczeństwo na tej zatłoczonej drodze.
    Na obwodnicy duży ruch, głupie miejsce na takie "show". Tor albo lotnisko sobie lepiej niech Audi wynajmie.

    • 16 3

    • Na serio to masz rację

      a mniej serio to zanim ktoś normalny zdąży zajechać Ci drogę, to Ty już 300m z przodu jesteś

      • 0 0

    • Idąc twoim tokiem rozumowania to w zasadzie te auta nie powinny mieć homologacji drogowej i nie wolno nimi jeździć po drogach publicznych?
      Lecz się chłopie albo weź maść na ból tyłka

      • 0 2

  • (7)

    Cadillac CTS-V i to w kombi niszczy rs6. Mocą, wyposażeniem, ceną i nie jest niemiecki.

    • 7 22

    • zwłaszcza grając padem

      • 11 2

    • Tobie dopalacze zniszczyły mózg.

      • 1 3

    • Masz absolutną rację. (3)

      CTS-V - 649KM, 855Nm, 320km/h, i kosztuje 200 tysięcy mniej, niż RS6. Ale fapacze będą się spuszczać nad niemieckim szrotem.

      • 4 1

      • Nie jeździłem żadnych z wymienionych

        ale jeżdżąc innymi szybkimi wiem, że same cyferki to nie wszystko. Auto też musi czasem skręcić i zahamować.

        • 6 1

      • Tylko ze nie ma co porównywać (1)

        Cadi może i szybki ale to auto na prosta bo w zakrętach audi rs6 zjada amerykańca :)

        • 3 1

        • Żadne audi nie skręca...

          Pokrewieństwa że Skodą fwd nie zamaskujesz. Jedyny wyjątek to R8 ale to inna liga samochodów.

          • 2 1

    • Obudź się bo masz koszmary

      • 0 0

  • Mam takie tylko ze model 80

    Mam identyczne audi 80

    • 11 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły