wiadomości - Ludzie

Być modelką po trzydziestce. Wywiad z Darią Małobłocką

Kariera modelki nie kończy się po trzydziestce. Na szczęście rynek reklamowy jest coraz bardziej otwarty na różnorodność, dzięki czemu wiele osób ma szansę na rozpoczęcie przygody z modelingiem.
Kariera modelki nie kończy się po trzydziestce. Na szczęście rynek reklamowy jest coraz bardziej otwarty na różnorodność, dzięki czemu wiele osób ma szansę na rozpoczęcie przygody z modelingiem. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Modeling nie jest przeznaczony tylko dla młodych dziewczyn. Swoje miejsce znajdują tutaj również dojrzałe kobiety. O tym, jak zmieniała się perspektywa modelki na przełomie 17 lat pracy, rozmawiamy z Darią Małobłocką - modelką, wielbicielką sportu i morza.



Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz: Pochodzisz z Trójmiasta? Mieszkasz tu całe życie?

Daria Małobłocka: W tym roku minie 10 lat, od kiedy mieszkam w Trójmieście. Pochodzę z Włocławka, małego miasta, w którym niezbyt łatwo się obecnie żyje. Do Trójmiasta przyjechałam prawie 10 lat temu za miłością mojego życia, która zresztą pochodzi z tego samego miasta co ja. Przez pewien czas byliśmy parą na odległość. Po skończeniu studiów (jestem z wykształcenia nauczycielką języka angielskiego) padło pytanie, czy nie chcę się przeprowadzić do Gdyni. Wtedy już kochałam to miasto i nie zastanawiałam się zbyt długo. Teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać gdzieś indziej w Polsce niż tutaj, nad morzem.

Kiedy i jak zaczęła się twoja praca w modelingu?

Moja przygoda zaczęła się jeszcze we Włocławku, gdy miałam 16 lat. Jako nastolatka byłam wysoka, szczupła. Wiele osób podkreślało, że mam oryginalną urodę i że powinnam spróbować swoich sił w modelingu. Poszłam do agencji modelek na casting i ktoś mnie zauważył. Natomiast moi rodzice bardziej kierowali mnie w stronę nauki, zdobycia wykształcenia niż modelingu. Nie wiem, czy to dobrze, bo kilka razy w życiu żałowałam, że nie poświęciłam się bardziej modelingowi, bo być może teraz byłabym gdzieś dalej: w Paryżu albo w Nowym Jorku. Nie mówię, że to źle, bo dzięki temu, oprócz modelingu, mam zawód, do którego zawsze mogę wrócić.

Teraz praca w modelingu wypełnia cały twój czas?

Nie, nigdy nie wypełniała tak naprawdę. Może ze względu właśnie na to, że nigdy nie poświęciłam się temu kompletnie. Zawsze to było coś, co sprawiało mi bardzo dużo przyjemności i było oderwaniem się od rzeczywistości. Czasami bywały miesiące, że tylko tym się zajmowałam, bo działy się projekty prywatne, komercyjne, czasami było bardziej spokojnie, gdy wracałam do pracy w szkole, więc nie było to moje główne zajęcie. Oprócz tego uczyłam przez 10 lat w szkole. Uwielbiam uczyć, ale już robię to tylko na zajęciach prywatnych.

Wydarzenia w tym tygodniu w Trójmieście


Gdy ktoś mówi o dojrzałej modelce, to czujesz jakąś frustrację czy raczej dumę? Masz problem z mówieniem o wieku?

Jestem tylko kobietą i to zależy od dnia. Czasami wstaję, patrzę na siebie i czuję, że jestem stara, mam zmarszczki - odzywają się kompleksy. Innym razem patrzę na te młode dziewczyny i myślę sobie, że wcale nie wyglądam gorzej niż one. Bardzo często jest tak, że przy różnych zleceniach, zwłaszcza na pokazach, kiedy jest tych modelek kilkanaście, to ja jestem najstarsza już od jakiegoś czasu (śmiech). Zawsze się śmieję, gdy dziewczyny mówią: "o jeny, ja już mam 26 lat" i wtedy myślę: dziewczyno, ja mam 34. Na szczęście nie mam z tym problemu.

Więcej problemu miałam z wiekiem, będąc przed trzydziestką. Wtedy myślałam, że już może powinnam być na innym etapie w życiu, mieć dzieci, że zaczną się zmarszczki itd., ale kiedy ta trzydziestka minęła, okazało się, że wcale nie jest tak strasznie, jak to mogło wyglądać, i obecnie dobrze się czuję ze swoim wiekiem.

Czy według ciebie nadal w modelingu panuje niezdrowa atmosfera rywalizacji, walka o chudsze ciało czy są to raczej stereotypy i wraz z różnymi akcjami zmieniło się podejście do tego tematu?

To jest dość szeroki temat. Nie wiem, jak jest na tym najwyższym szczeblu "high fashion", choć wydaje mi się, że tam nie ma zawiści, natomiast walka o superszczupłą sylwetkę istnieje. Miałam okazję być na castingach w agencjach z wyższego szczebla i usłyszałam kilka razy, że powinnam schudnąć, przestać uprawiać sport, bo moje ciało jest zbyt umięśnione. Zawsze odpowiadałam, że nie powinnam, że mam zdrowe ciało i nie chciałabym się nabawić problemów z miesiączkowaniem, trawieniem itd. Natomiast nie można powiedzieć, że ten świat modelingu się nie zmienia. Duży wpływ mają na tę zmianę social media, to, że każdy może się teraz pokazać, zostać modelką, a także to, że alternatywne modelki wchodzą do świata mody
Nie można powiedzieć, że świat modelingu się nie zmienia. Duży wpływ mają na tę zmianę social media, to, że każdy może się teraz pokazać, zostać modelką, a także to, że alternatywne modelki wchodzą do świata mody
, np. z tatuażami, z piercingiem, modelki plus size. Różnorodność jest, chociaż typowo na wybieg to jednak wymiary muszą się zgadzać. Dlatego że projektant szyje rozmiar 34, 36 i każda musi w daną rzecz się zmieścić.

Na pewno nie jest tak, że dziewczyny się głodzą czy jedzą tylko sałatę. Na sesjach, pokazach też są przygotowywane cateringi dla modelek z pełnym wyżywieniem. Pomimo wielu stereotypów na temat modelek to ja mam zupełnie inne doświadczenie. Modelki nie są wredne, głupie - te wszystkie stereotypy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Przynajmniej ja nie miałam takich sytuacji.

Zgodzisz się pewnie, że z wiekiem zwiększa się świadomość naszego ciała, wzrasta pewność siebie, umiejętność pokazywania dobrych stron a ukrywania mankamentów? Czy to daje ci jakiś rodzaj przewagi nad młodszymi dziewczynami w pracy modelki?

Byłam zawsze nieśmiałą i zawstydzoną dziewczynką. Na pewno modeling pozwolił mi się otworzyć na świat, zrozumieć, że nie tylko ja mam kompleksy, ale inni również, że młodsze i starsze kobiety też je mają. Każdy z nas ma inny sposób na walczenie z nimi, ale w gruncie rzeczy to nie ma się co nimi za bardzo przejmować. Na pewno zmieniło się też moje postrzeganie własnego ciała. Kiedyś po prostu miałam to ciało i było fajne. Teraz też jest fajne, ale muszę (bardziej chcę, bo uwielbiam sport) nad nim więcej pracować. Jestem wysportowaną osobą: biegam, ćwiczę z różnymi guru fitnessu, chodzę na zajęcia jogi i bardzo to lubię. Widzę również, jak zmienia się moje ciało pod wpływem aktywności fizycznej i na pewno jest to dobra sprawa dla kobiety w każdym wieku. Poza tym praca nad ciałem pokazuje mi też, co mogę, a czego nie mogę zrobić.

Nie da się jednak uniknąć tego, że ciało jest inne z wiekiem: pojawiają się zmarszczki, skóra jest trochę inna. Na pewno większą wagę przykładam również do pielęgnacji z myślą, że moje ciało musi dobrze wyglądać w pracy modelki - to jeden z elementów mojej pracy.

Od 17 lat jesteś modelką. Jak się zmieniło twoje podejście do modelingu przez te lata twojej pracy w branży? Czy ta świadomość ciała pomaga ci w pozowaniu?

Mimo że już jestem starsza i moje ciało się zmienia, to chyba lubię je bardziej, niż gdy byłam nastolatką. Jestem bardziej świadoma tego, jak wygląda moje ciało. Kompleksy stają się mniej istotne, bo wiem, że już wiele rzeczy zrobiłam, że były fajne, a to ciało jest narzędziem, które mi pomaga.

W jakich projektach - sesjach/pokazach - brałaś udział przez ten czas?

Najbardziej intensywny okres miał miejsce, kiedy przeprowadziłam do Trójmiasta. Brałam udział w wielu projektach: kampanie, teledyski czy pokazy. Bardzo lubię pracować z grupą A12, czyli Moniką Biedroń i Marcinem Biedroniem. Zrobiliśmy razem kilka ciekawych kampanii, m.in. dla marki Solano. Również z nimi zrobiłam sesję i film w Londynie, który później trafił do FashionTv. Pracowałam w zeszłym roku z Martą Wojtal, znaną fotografką gwiazd, która pochodzi z Trójmiasta. Współpracowałam z Magdaleną Arukiewicz, a razem z nią był Aleksander Gliwiński, projektant biżuterii z bursztynem. Miałam okazję robić również kampanię dla marki Diverse inspirowaną Gdańskiem. Często współpracuję z Karoliną Orzechowską, fotografką. Pracowałam z Kasią Wójcik na początku jej kariery, a teraz już jest rozchwytywaną projektantką biżuterii w Warszawie. Miałam okazję chodzić w pokazach Macieja Zienia, duetu Paprocki&Brzozowski oraz Karoliny Kalskiej i Ismeny Warszawskiej. Wystąpiłam na trójmiejskim Amberifie czy w teledyskach muzycznych. Było tych projektów naprawdę bardzo dużo.

Agencje marketingowo-reklamowe w Trójmieście


A który projekt był najciekawszy i czego cię nauczył?

Nauczyło mnie to wszystko odnajdywać inne osobowości. Aktualnie ze zdjęć przerzucam się na film i reklamę. Kilka razy udało mi się zagrać w teledyskach i jest to zupełnie inne doświadczenie niż pozowanie do zdjęć czy wybieg, więc w tym kierunku chcę się rozwijać. Zrozumiałam też, że na pewno nie jest tak, że modeling kończy się w wieku 26 lat, można dużo dłużej w tej branży pracować i odnajdywać inne rzeczy, kategorie, w których chcemy się pokazać. Przechodzę również na drugą stronę kamery, bo wraz z moim partnerem prowadzimy działalność filmową, i też montuję filmy.

Chciałabym również skończyć szkołę wizażu, żeby móc od drugiej strony pracować przy sesji. Kiedyś myślałam, że po 30 roku życia to już na pewno modeling się skończy, ale tak nie jest. Poza tym zachęcam wszystkich, którzy czują, że mogą coś osiągnąć w modelingu albo po prostu chcieliby przeżyć coś ciekawego, do zgłaszania się na castingi, do agencji, bo to jest po prostu fajna zabawa.

Za co najbardziej lubisz Trójmiasto i co lubisz tu robić?

Za dostęp do morza i otwartą przestrzeń. Kiedy jadę do Warszawy, to czuję się przytłoczona ludźmi, smogiem. Mieszkam w Gdyni przy lesie, w którym spędzam bardzo dużo czasu: tam sobie biegam, spaceruję, słucham muzyki albo ptaszków i się odprężam. Poza tym chętnie sprawdzam nowe knajpy, ale też sama lubię gotować. Lubię też sobie potańczyć do dobrej muzyki elektronicznej i oglądam mnóstwo filmów razem z moim partnerem.

I teraz pytanie, które nurtować będzie wiele kobiet, które przeczytają ten wywiad: czyli co robisz, że tak świetnie wyglądasz? Może masz jakieś sprawdzone sposoby dbania o siebie?

Uwielbiam sport, więc to jest pewnie największy plus dla mojego ciała. Nie ukrywam, że mam też dobre geny, bo kobiety w mojej rodzinie, z mamą na czele, są przepiękne i szczupłe. Z wiekiem coraz więcej wagi przykładam do pielęgnacji i polecam np. przemywać rano twarz lodem. Latem nie opalam twarzy. Oprócz tego oczywiście staram się zdrowo odżywiać i aktualnie jestem na diecie, na której próbuję trochę przytyć, według wskazań dietetyczki. Oczywiście ograniczam cukier i czytam etykiety produktów. Widzę, że eliminacja cukru z diety bardzo dobrze wpłynęła na moje ciało i samopoczucie.

Opinie (119) ponad 20 zablokowanych

  • Jako samiec od wszelkich modelek zdaleka. (39)

    Wszystkie niezależne teraz płaczą, źe nie ma facetow. Chciałyście to macie swoją niezależność. Nic nie denerwuje tak kobiet jak kompletna ignorancja z naszej strony Panowie. MGTOW
    Trzymajcie swoją kase tylko dla siebie i wydawajcie na wasze hobby i przyjemności. Pracuje z 4 kobietami które wyglądaja zjawiskowo, mogą mieć sporo facetów. Ale 2 juz się leczą, a drugie 2 w kolejce. Jedna z nich mi powiedziala że jak sie spotykają w babskim gronie to płaczą. Pomimo swojej urody zadna nie jest w stanie zatrzymac faceta na dłużej. Zgrywanie niezależnych księżniczek odpycha.

    • 135 46

    • jako kobieta... (25)

      "Nic nie denerwuje tak kobiet jak kompletna ignorancja z naszej strony Panowie."
      - niewiedza, nieobeznanie, nieznajomość, nieuctwo, nieświadomość, niekompetencja, dyletantyzm.

      Rzeczywiście jest denerwująca bo jet objawem miałkiego umysłu. Szkoda czasu na spędzaniu czasu z jakimś szympansem który książkę ostatni raz czytał w podstawówce.
      W tym tkwi pewnie szkopuł. Większość kobiet jest w tym kraju dobrze wykształcona i znalezienie kogoś na tym samym poziomie jest trudno, ale hej! Bez zbędnego współczucia, żywy umysł potrafi zadbać o własną rozrywkę ;)

      • 51 52

      • Mam tak samo w drugą stronę.. (9)

        • 34 4

        • Moja skończyła studia a ja nie skończyłem (4)

          Ona ma opcje na lepiej płatną pracę, ja na gorzej płatną. Ale leniwa jest strasznie. Pracuje w budżetówce, bo tam lamuje i nic nie zarabia, i boi się iść do prywatnego sektora, gdzie ja od zawsze pracuję. W domu ja gotuję, bo byśmy z głodu umarli. A mamy już dzieci, więc gotować trzeba.

          • 39 13

          • To się rozwiedź,

            a nie marudzisz.

            • 32 10

          • Hehe byśmy z głodu umarli dokładnie. Ale tu są takie kulturalne komentarze...

            • 4 7

          • a czemu miałbyś nie gotować? to jakiś wyczyn jest? medal chcesz? przecież też żresz a za dzieci jesteś odpowiedzialny tak samo jak i ona.

            • 21 9

          • to ją znam

            wpadamy na siebie w urzedzie. tam tez zdobyla tutul odpowiednik urzedniczej miss.

            • 3 0

        • Panie mgr. inż. (3)

          Zauważ, że przy obecnej kulturze materializmu dzisiejsze kobiety to chodzący koncert życzeń. Szczególnie te młode(do 30tki). Wystarczy wejść w anonse.. "Mężczyzna MUSI to, to, to i tamto". Same nie mają do zaoferowania nic poza wyglądem bo co potrafią? Chodzić po galeriach wpatrzone w smartfon? Czy aby warto? Mam wrażenie że cwane pindzie prowadzą coś w rodzaju licytacji aby znaleźć chodzący bankomat do spełniania ich zachcianek.

          • 54 5

          • (1)

            A co ma do zaofrowania przeciętny Sebix ?

            • 12 8

            • sebix? kartoteke

              jesli oczywiscie zalezy ci by to byl sebix ;)

              • 16 1

          • Nie generalizuj

            • 1 0

      • może za granicą poszukać idelnego faceta? (11)

        Wolę spędzić czas na hobby niż z kobietą która nie rozumie mojej pasji i uważa że mam "miałki umysł". Nie ma nic lepszego niż satysfakcja z hobby. Mądra kobieta zrozumie, że ten "miałki umysł" może wydawać się dziwakiem ale w głębi jest człowiekiem który chce kochać i być kochanym i nie wymaga to wyboru między kobietą a hobby, bez krytyki która nic nie wnosi... facet potrafi przyjąć kobietę jaka jest, ale kobieta facetowi to lubi nagadać że coś robi inaczej niż wszyscy. A facet nie jest skomplikowany, bo po co? problemy zawsze są/będą po co bardziej sobie komplikować życie? "Kobiety w tym kraju" chyba same nie wiedzą czego chcą od/u faceta?

        • 44 9

        • jako kobieta. (10)

          Widzę, tu odwieczny problem z pojęciem "miłości". Rozumiem, że według Ciebie to całkowite wielbienie wszystkich Twoich dziwactw i dobry seks, być może rozrzutność związana z hobby. Tymczasem kobieta postrzega miłość jako poczucie bezpieczeństwa i szacunek jako do osoby która może mieć hobby zupełnie inne niż Twoje. Nie łudź się, kobieta i mężczyzna nie żyją tak samo i nie mają takiego samego startu. Kobietom jest trudniej pod każdym względem bo natura tak to stworzyła, a ty stękasz? Zejdź na ziemię, świat jest pełen różnych ludzi, z różnymi potrzebami po co to generalizowanie????
          Mam znajome które rzeczywiście za granicą znalazły normalnych partnerów. I super!

          • 22 24

          • Jestem 35letnią kobietą (nie jestem żadną feministką) (3)

            i generalnie zgodzę się z przedmówczynią. Nie podzielę jednak zdania, że kobiety postrzegają miłość jako poczucie bezpieczeństwa otrzymane od partnera/męża. W dzisiejszych czasach sama sobie takie poczucie zagwarantuję, nie potrzebuję do tego faceta. Poza tym, po latach spędzonych razem, kobiety uświadamiają sobie, że ci partnerzy to tylko taki dodatek do życia.
            Jednak.

            • 11 23

            • kobieta kobiecie :) (1)

              Ja siebie jako osobę kocham. Więc sama sobie to poczucie bezpieczeństwa zapewniam. Gdzie tutaj mowa jest o tym że potrzebny do tego mężczyzna :) To tylko luźna interpretacja co potrzeba - mnie - jako kobiecie do szczęścia. I absolutnie się zgadzam. Nie jest nim mężczyzna :)

              PS. Co jest złego feminizmie????? To jest dokładnie to o czym mówimy, kobieta jako istota, gatunek ludzki ma prawo do szacunku i własnego głosu. To źle? Kochana jesteś feministką. Tylko masz błędne pojęcie czym on jest :)

              • 15 18

              • Moje zapatrywanie na świat określiłabym najwyżej soft-feminizmem, jeśli już ;)

                Pozdrawiam podobne myślenie :)

                • 6 4

            • Płytkie. Zapewniamy sobie wsparcie i miłość w trudnych chwilach.

              Tego nie da się kupić. Można próbować, ale za kasę nikt nie odda życia. W prawdziwym związku jest to możliwe. Jeżeli kogoś kocha się prawdziwie, to priorytetem jest szczęście tej osoby. No, ale ja może jestem dinozaurem bo w związku już od 30 lat...

              • 1 2

          • rozumiem... (1)

            że nic nie zrozumiałaś :)

            a Twoja wypowiedź tylko utwierdza mnie w przekonaniu :)

            • 6 9

            • pozdrawiam

              Być może. Chociaż wątpię. Przypisuję to raczej męskiej (hehe) ignorancji. Mars i Wenus. Perspektywa zmienia się wraz z punktem siedzenia. Polecam wczuć się w rolę kobiety w społeczeństwie dla odmiany. Nie wytrzymałbyś miesiąca. Polecam nie dokładać kolejnej partnerce swoich problemów, i pomysłów na SWOJE życie, bo wierz mi, ona zmaga się z czymś o czym ty najwyraźniej zielonego pojęcia nie masz :)

              • 12 15

          • Zycze szczescia z normalnymi partnerami zagranicznymi

            Zycze szczescia z normalnymi partnerami zagranicznymi

            • 3 2

          • (2)

            FUnia, a czym to natura tak pokarala kobiety, że mają gorzej pod każdym względem? To jakiś cytat z podręcznika początkującej feministki?

            • 6 5

            • biologia klasa 6 (1)

              Lekcje biologii klasa podstawowa. Jeżeli nie rozumiesz, że każda kobieta jest biologicznie unieruchomiona w miesiącu przynajmniej 5 dni (to hehe prawie tydzień z życia) to jesteś dzban. Te 5 dni o których kobiety z jakiegoś nieznanego mi powodu milczą w obecności mężczyzn bywają gehenną. Nie wymagam od nikogo empatii, wystarczy wiedza. Więc tak. Mamy gorzej, jesteśmy często słabsze fizycznie, co miesiąc przechodzimy tortury, do tego finansowo wszystkie jesteśmy obciążane kosztami o których przeciętny mężczyzna nie musi co miesiąc myśleć. Natomiast hej, nie narzekam! Idę do przodu i nie stękam jacy to mężczyźni mało empatyczni i źli, do tego nie podzielają mojego hobby jak pan który zaczął dyskusję perorując na temat kobiet jakieś kocopoły. Uwaga teraz będzie szok: kobiety nie posiadają żadnego guzika, który mężczyzna musi wcisnąć by ta mogła funkcjonować w społeczeństwie. Nie musimy być uznawane za atrakcyjne, ani być waszym obiektem fantazji. Możemy mieć to w 4 literach.

              • 7 8

              • oczywiście - i efekt będzie adekwatny :)

                • 0 0

      • ale ty nie szukasz kogoś kto czyta książki (2)

        tylko kogoś kto czyta takie jak ty. Bez względu na to czy to kobieta czy mężczyzna, każdy szuka w związku zrozumienia własnych potrzeb, wsparcia i ciepła. To jest podstawa relacji, zarówno miłości jak i przyjaźni. Z tego co opisujesz ty nie szukasz relacji tylko rozmówcy, a do tego nie trzeba się nawet lubić.

        • 12 0

        • Racja. Nie szukam. (1)

          Sarkazm. Polecam. Lżej się żyje. Natomiast obalę Twoje założenie, bo nie szukam :) W Polsce nie ma PRAWA w którym nakazuje się z kimś być. Od zarania dziejów było tak, że byli ludzie którzy żyli w związkach i tacy którzy żyli samodzielnie. A samodzielnie, nie znaczy samotnie. krew mnie za to zalewa, że kiedy ukazuje się wywiad z atrakcyjna kobietą, musi pojawić się jakiś samiec, który już wie czego ta kobieta chce i wyjaśnia jej czemu tego nie dostanie. Boki zrywać.

          • 7 4

          • no to obalasz czy potwierdzasz?

            Ja nie twierdzę że trzeba z kimś żyć, ale sposób w jaki wylałaś swój żal z tego powodu wskazuje raczej na to że nie wiesz nawet czego szukać.

            • 1 1

    • Ignorancja znaczy co innego niż ignorowanie

      Za Słownikiem Języka Polskiego PWN:

      "Ignorancja -
      brak podstawowej wiedzy lub nieznajomość czegoś; nieuctwo, ciemnota, niewiedza"

      • 22 0

    • jasne jasne, już widzę jak z twoim podejściem ci się zwierzają ;)

      • 10 3

    • Nie płaczą, to nieprawda - tylko chlają wino po 2 butelki na łeb

      • 25 2

    • Masz super podejście do "fajnej kobiety "

      Chyba w życiu nie widziałeś fajnej kobiety twierdząc , że uroda ma jakiekolwiek znaczenie. Pozwól, żeby każdy człowiek podejmował decyzje wg. Swojego sumienia a nie Twojej błędnej wizji idealnej kobiety

      • 5 12

    • tak sobe tłumacz własną incelowatość

      • 14 1

    • Buahahaha

      A ktora to dala czarna polewke? Niech kazdy mowi za siebi e i o swoich doswiadczeniach.

      • 2 4

    • Potwierdzam bracie. Chcą równouprawnienia, które rozumieją jako dyskryminację mężczyzn - (1)

      doigrają się.

      • 13 14

      • no i co zrobisz? w ramach buntu znajdziesz sobie chłopaka?

        • 13 4

    • samcow ci nam nie trzeba

      a ja do model ma calkiem inny stosunek. ladna nie zawsze znaczy glupia. kwestia jaki sie prowadzi styl zycia. wielu zdolnych muzykow bylo z modelkami. Bowie, Niemen.

      • 1 1

    • MGTOW w 3mieście

      W końcu.

      • 0 1

    • (1)

      W sedno .....Polskie kobiety są jak pijawki , wydoją faceta z ostatniego grosza,a najgorsze że te brzydkie jak noc uważają si\e też za piękne i zgrabne i mądre.Ja po rozwodzie dalem sobie spokój mimo to że jestem ponoć przystojny bo 190 cm wzrostu i budowa sportowa ,wolę wydawać swoją kasę na siebie i swoje pasje,do tego jestem wolny robię co chcę,śpię gdzie chcę i skim chcę a lubię takie młode zgrabne sarny...mimo tego że jestem po 40-tce i jak mam porównanie jak było w małżeństwie to teraz jest mi dziesięć razy lepiej.Wolnośc daje siłę nic i nikt mnie nie ogranicza jest po prostu pięknie.Faceci nie bójcie się odchodzić od swoich nudnych bab ,życie jest krótkie trzeba żyć ....do dzieła.

      • 14 3

      • Vice versa!

        Ps: z kim :)

        • 4 1

    • wlasnie wrzucili twoj ulubiony subreddit do kwarantanny bo jakis czlowiek ktory chcial wystrzelic ludzi mial to jako top wyszukiwanie w przegladarce. dalej sobie wmawiaj ze to nobliwy ruch dla strudzonych mezczyzn a nie szowinistyczna histeria

      • 0 0

  • (1)

    Super kobieta, I do tego piękna :)

    • 48 39

    • wyrywaj!

      • 1 1

  • po 30 to dopiero człowiekowi zaczyna się układać (5)

    w głowie

    • 104 1

    • Gdzie indziej też... (2)

      • 13 1

      • Tam to sie przewraca

        • 0 0

      • Układa=

        w końcu dobrze?

        • 0 0

    • w trumnie chyba

      • 2 0

    • Przestań, ludzie tak długo nie żyją

      • 0 0

  • 30 to już dojrzałość ? (4)

    Nie zgadzam sie.

    • 55 11

    • 30 to już przeżytek ;)

      • 7 17

    • To już początek starości.

      • 6 9

    • No dokładnie (1)

      Na moje wiek dojrzały to okolice 50

      • 3 1

      • a na mój 80

        • 2 1

  • Kobety (2)

    Zadbane kobiet to po 60 potrafią być zjawiskowe.

    • 60 15

    • ee po 70

      • 4 0

    • Marcinek-naftalinek?

      To ty?

      • 4 1

  • (4)

    Nadmierne skupianie się na sobie, na swoim wyglądzie jest szkodliwe dla zdrowia psychicznego. Prawdziwe szczęście daje bezinteresowne otwarcie się na drugiego człowieka.

    • 88 5

    • Mądre

      Jakje to najwazniejsze i mądre i jednoczesnie proste

      • 10 2

    • Obecne 18tki/20tki/25tki to zreguły narcystyczne pindzie, podziękuj instagramowi za zrycie ich beretów.

      • 17 2

    • Zloty srodek (1)

      Moim zdaniem czlowiek jest kompletna istota. Wszystko jest wazne - i wnetrze i zewnetrze,

      • 8 3

      • Oooo

        i to jest mądre!

        • 0 0

  • 50+ kwintesencja kobiecości (4)

    34 to nie jest dojrzałość .
    W dzisiejszych kobietach 18-40 brak jest kobiecości począwszy od obycia do wyglądu i wyczucia gustu . Dziewczyny myślą że wizyta na solarium i skóra nosorożca po nim to jest coś pociągającego do tego mnóstwo pudrów itp. już nie rozpisując się na temat korekcji ust to aż śmieszne hmmm na takie rzeczy wolę iść popatrzeć do oceanarium gdyńskiego;)
    Większość może się uczyć od kobiet 50+ jak być kobietą przez wielkie K potrzeba oprócz fatałaszków kobiecości i seksapilu.

    • 56 12

    • (1)

      Zgadzam się, wszystkie chodzą nawet tak samo ubrane, kilka brzydkich modeli butów i obowiązkowo goła kostka, szczególnie ciekawe rozwiązanie na zimę, prywatni lekarze beda mieli zbiory za kilka lat..;)

      • 24 2

      • K.......na te gołe blade kostki u tych dziewczyn z widocznymi na białym tle żylami....brrrrr jak się na to patrzy to odechciewa się seksu na całe życie

        • 7 1

    • I ten brak kobiecości i roszczeniowosc

      • 17 5

    • Kwintesencja kobiecości hahaha na dole rękawy i fartuch czarodzieja o buźce przypominającej faceta i o pomarszczonych wargach nie wspomnę. Po 40 tce to kobiety powinny dechy szlifować na skrzynkę w której będą się podobać ale diabłu.

      • 2 2

  • Ma być finezyjnie, czy "na drwala"?

    Ad. 1. Ciekawa i wciągająca uroda wcale(!) nie dojrzałej, ale w pełnej krasie, kobiety!
    Ad.2. Super lachon!

    • 10 5

  • Jest takie piękne przysłowie (1)

    Nie to co piękne lecz to co się komu podoba

    • 48 0

    • bo gust to ma każdy - z tym, że mój jest najlepszy :)

      • 2 1

  • I taka modelka to ja rozumiem.
    Pozdrawiam

    • 23 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły