wiadomości - Ludzie

stat

Być modelką po trzydziestce. Wywiad z Darią Małobłocką

Kariera modelki nie kończy się po trzydziestce. Na szczęście rynek reklamowy jest coraz bardziej otwarty na różnorodność, dzięki czemu wiele osób ma szansę na rozpoczęcie przygody z modelingiem.
Kariera modelki nie kończy się po trzydziestce. Na szczęście rynek reklamowy jest coraz bardziej otwarty na różnorodność, dzięki czemu wiele osób ma szansę na rozpoczęcie przygody z modelingiem. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Modeling nie jest przeznaczony tylko dla młodych dziewczyn. Swoje miejsce znajdują tutaj również dojrzałe kobiety. O tym, jak zmieniała się perspektywa modelki na przełomie 17 lat pracy, rozmawiamy z Darią Małobłocką - modelką, wielbicielką sportu i morza.



Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz: Pochodzisz z Trójmiasta? Mieszkasz tu całe życie?

Daria Małobłocka: W tym roku minie 10 lat, od kiedy mieszkam w Trójmieście. Pochodzę z Włocławka, małego miasta, w którym niezbyt łatwo się obecnie żyje. Do Trójmiasta przyjechałam prawie 10 lat temu za miłością mojego życia, która zresztą pochodzi z tego samego miasta co ja. Przez pewien czas byliśmy parą na odległość. Po skończeniu studiów (jestem z wykształcenia nauczycielką języka angielskiego) padło pytanie, czy nie chcę się przeprowadzić do Gdyni. Wtedy już kochałam to miasto i nie zastanawiałam się zbyt długo. Teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać gdzieś indziej w Polsce niż tutaj, nad morzem.

Kiedy i jak zaczęła się twoja praca w modelingu?

Moja przygoda zaczęła się jeszcze we Włocławku, gdy miałam 16 lat. Jako nastolatka byłam wysoka, szczupła. Wiele osób podkreślało, że mam oryginalną urodę i że powinnam spróbować swoich sił w modelingu. Poszłam do agencji modelek na casting i ktoś mnie zauważył. Natomiast moi rodzice bardziej kierowali mnie w stronę nauki, zdobycia wykształcenia niż modelingu. Nie wiem, czy to dobrze, bo kilka razy w życiu żałowałam, że nie poświęciłam się bardziej modelingowi, bo być może teraz byłabym gdzieś dalej: w Paryżu albo w Nowym Jorku. Nie mówię, że to źle, bo dzięki temu, oprócz modelingu, mam zawód, do którego zawsze mogę wrócić.

Teraz praca w modelingu wypełnia cały twój czas?

Nie, nigdy nie wypełniała tak naprawdę. Może ze względu właśnie na to, że nigdy nie poświęciłam się temu kompletnie. Zawsze to było coś, co sprawiało mi bardzo dużo przyjemności i było oderwaniem się od rzeczywistości. Czasami bywały miesiące, że tylko tym się zajmowałam, bo działy się projekty prywatne, komercyjne, czasami było bardziej spokojnie, gdy wracałam do pracy w szkole, więc nie było to moje główne zajęcie. Oprócz tego uczyłam przez 10 lat w szkole. Uwielbiam uczyć, ale już robię to tylko na zajęciach prywatnych.

Wydarzenia w tym tygodniu w Trójmieście


Gdy ktoś mówi o dojrzałej modelce, to czujesz jakąś frustrację czy raczej dumę? Masz problem z mówieniem o wieku?

Jestem tylko kobietą i to zależy od dnia. Czasami wstaję, patrzę na siebie i czuję, że jestem stara, mam zmarszczki - odzywają się kompleksy. Innym razem patrzę na te młode dziewczyny i myślę sobie, że wcale nie wyglądam gorzej niż one. Bardzo często jest tak, że przy różnych zleceniach, zwłaszcza na pokazach, kiedy jest tych modelek kilkanaście, to ja jestem najstarsza już od jakiegoś czasu (śmiech). Zawsze się śmieję, gdy dziewczyny mówią: "o jeny, ja już mam 26 lat" i wtedy myślę: dziewczyno, ja mam 34. Na szczęście nie mam z tym problemu.

Więcej problemu miałam z wiekiem, będąc przed trzydziestką. Wtedy myślałam, że już może powinnam być na innym etapie w życiu, mieć dzieci, że zaczną się zmarszczki itd., ale kiedy ta trzydziestka minęła, okazało się, że wcale nie jest tak strasznie, jak to mogło wyglądać, i obecnie dobrze się czuję ze swoim wiekiem.

Czy według ciebie nadal w modelingu panuje niezdrowa atmosfera rywalizacji, walka o chudsze ciało czy są to raczej stereotypy i wraz z różnymi akcjami zmieniło się podejście do tego tematu?

To jest dość szeroki temat. Nie wiem, jak jest na tym najwyższym szczeblu "high fashion", choć wydaje mi się, że tam nie ma zawiści, natomiast walka o superszczupłą sylwetkę istnieje. Miałam okazję być na castingach w agencjach z wyższego szczebla i usłyszałam kilka razy, że powinnam schudnąć, przestać uprawiać sport, bo moje ciało jest zbyt umięśnione. Zawsze odpowiadałam, że nie powinnam, że mam zdrowe ciało i nie chciałabym się nabawić problemów z miesiączkowaniem, trawieniem itd. Natomiast nie można powiedzieć, że ten świat modelingu się nie zmienia. Duży wpływ mają na tę zmianę social media, to, że każdy może się teraz pokazać, zostać modelką, a także to, że alternatywne modelki wchodzą do świata mody
Nie można powiedzieć, że świat modelingu się nie zmienia. Duży wpływ mają na tę zmianę social media, to, że każdy może się teraz pokazać, zostać modelką, a także to, że alternatywne modelki wchodzą do świata mody
, np. z tatuażami, z piercingiem, modelki plus size. Różnorodność jest, chociaż typowo na wybieg to jednak wymiary muszą się zgadzać. Dlatego że projektant szyje rozmiar 34, 36 i każda musi w daną rzecz się zmieścić.

Na pewno nie jest tak, że dziewczyny się głodzą czy jedzą tylko sałatę. Na sesjach, pokazach też są przygotowywane cateringi dla modelek z pełnym wyżywieniem. Pomimo wielu stereotypów na temat modelek to ja mam zupełnie inne doświadczenie. Modelki nie są wredne, głupie - te wszystkie stereotypy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Przynajmniej ja nie miałam takich sytuacji.

Zgodzisz się pewnie, że z wiekiem zwiększa się świadomość naszego ciała, wzrasta pewność siebie, umiejętność pokazywania dobrych stron a ukrywania mankamentów? Czy to daje ci jakiś rodzaj przewagi nad młodszymi dziewczynami w pracy modelki?

Byłam zawsze nieśmiałą i zawstydzoną dziewczynką. Na pewno modeling pozwolił mi się otworzyć na świat, zrozumieć, że nie tylko ja mam kompleksy, ale inni również, że młodsze i starsze kobiety też je mają. Każdy z nas ma inny sposób na walczenie z nimi, ale w gruncie rzeczy to nie ma się co nimi za bardzo przejmować. Na pewno zmieniło się też moje postrzeganie własnego ciała. Kiedyś po prostu miałam to ciało i było fajne. Teraz też jest fajne, ale muszę (bardziej chcę, bo uwielbiam sport) nad nim więcej pracować. Jestem wysportowaną osobą: biegam, ćwiczę z różnymi guru fitnessu, chodzę na zajęcia jogi i bardzo to lubię. Widzę również, jak zmienia się moje ciało pod wpływem aktywności fizycznej i na pewno jest to dobra sprawa dla kobiety w każdym wieku. Poza tym praca nad ciałem pokazuje mi też, co mogę, a czego nie mogę zrobić.

Nie da się jednak uniknąć tego, że ciało jest inne z wiekiem: pojawiają się zmarszczki, skóra jest trochę inna. Na pewno większą wagę przykładam również do pielęgnacji z myślą, że moje ciało musi dobrze wyglądać w pracy modelki - to jeden z elementów mojej pracy.

Od 17 lat jesteś modelką. Jak się zmieniło twoje podejście do modelingu przez te lata twojej pracy w branży? Czy ta świadomość ciała pomaga ci w pozowaniu?

Mimo że już jestem starsza i moje ciało się zmienia, to chyba lubię je bardziej, niż gdy byłam nastolatką. Jestem bardziej świadoma tego, jak wygląda moje ciało. Kompleksy stają się mniej istotne, bo wiem, że już wiele rzeczy zrobiłam, że były fajne, a to ciało jest narzędziem, które mi pomaga.

W jakich projektach - sesjach/pokazach - brałaś udział przez ten czas?

Najbardziej intensywny okres miał miejsce, kiedy przeprowadziłam do Trójmiasta. Brałam udział w wielu projektach: kampanie, teledyski czy pokazy. Bardzo lubię pracować z grupą A12, czyli Moniką Biedroń i Marcinem Biedroniem. Zrobiliśmy razem kilka ciekawych kampanii, m.in. dla marki Solano. Również z nimi zrobiłam sesję i film w Londynie, który później trafił do FashionTv. Pracowałam w zeszłym roku z Martą Wojtal, znaną fotografką gwiazd, która pochodzi z Trójmiasta. Współpracowałam z Magdaleną Arukiewicz, a razem z nią był Aleksander Gliwiński, projektant biżuterii z bursztynem. Miałam okazję robić również kampanię dla marki Diverse inspirowaną Gdańskiem. Często współpracuję z Karoliną Orzechowską, fotografką. Pracowałam z Kasią Wójcik na początku jej kariery, a teraz już jest rozchwytywaną projektantką biżuterii w Warszawie. Miałam okazję chodzić w pokazach Macieja Zienia, duetu Paprocki&Brzozowski oraz Karoliny Kalskiej i Ismeny Warszawskiej. Wystąpiłam na trójmiejskim Amberifie czy w teledyskach muzycznych. Było tych projektów naprawdę bardzo dużo.

Agencje marketingowo-reklamowe w Trójmieście


A który projekt był najciekawszy i czego cię nauczył?

Nauczyło mnie to wszystko odnajdywać inne osobowości. Aktualnie ze zdjęć przerzucam się na film i reklamę. Kilka razy udało mi się zagrać w teledyskach i jest to zupełnie inne doświadczenie niż pozowanie do zdjęć czy wybieg, więc w tym kierunku chcę się rozwijać. Zrozumiałam też, że na pewno nie jest tak, że modeling kończy się w wieku 26 lat, można dużo dłużej w tej branży pracować i odnajdywać inne rzeczy, kategorie, w których chcemy się pokazać. Przechodzę również na drugą stronę kamery, bo wraz z moim partnerem prowadzimy działalność filmową, i też montuję filmy.

Chciałabym również skończyć szkołę wizażu, żeby móc od drugiej strony pracować przy sesji. Kiedyś myślałam, że po 30 roku życia to już na pewno modeling się skończy, ale tak nie jest. Poza tym zachęcam wszystkich, którzy czują, że mogą coś osiągnąć w modelingu albo po prostu chcieliby przeżyć coś ciekawego, do zgłaszania się na castingi, do agencji, bo to jest po prostu fajna zabawa.

Za co najbardziej lubisz Trójmiasto i co lubisz tu robić?

Za dostęp do morza i otwartą przestrzeń. Kiedy jadę do Warszawy, to czuję się przytłoczona ludźmi, smogiem. Mieszkam w Gdyni przy lesie, w którym spędzam bardzo dużo czasu: tam sobie biegam, spaceruję, słucham muzyki albo ptaszków i się odprężam. Poza tym chętnie sprawdzam nowe knajpy, ale też sama lubię gotować. Lubię też sobie potańczyć do dobrej muzyki elektronicznej i oglądam mnóstwo filmów razem z moim partnerem.

I teraz pytanie, które nurtować będzie wiele kobiet, które przeczytają ten wywiad: czyli co robisz, że tak świetnie wyglądasz? Może masz jakieś sprawdzone sposoby dbania o siebie?

Uwielbiam sport, więc to jest pewnie największy plus dla mojego ciała. Nie ukrywam, że mam też dobre geny, bo kobiety w mojej rodzinie, z mamą na czele, są przepiękne i szczupłe. Z wiekiem coraz więcej wagi przykładam do pielęgnacji i polecam np. przemywać rano twarz lodem. Latem nie opalam twarzy. Oprócz tego oczywiście staram się zdrowo odżywiać i aktualnie jestem na diecie, na której próbuję trochę przytyć, według wskazań dietetyczki. Oczywiście ograniczam cukier i czytam etykiety produktów. Widzę, że eliminacja cukru z diety bardzo dobrze wpłynęła na moje ciało i samopoczucie.

Opinie (118) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły