wiadomości - Gadżety

stat

Bursztynowa fajka nie tylko dla kolekcjonerów

Fajka z bursztynu za 2,5 tys. zł.
Fajka z bursztynu za 2,5 tys. zł. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Kultywowanie tradycji, badanie dziejów najstarszych artefaktów fajczarskich, a także propagowanie kolekcjonerskich pasji - tak w skrócie scharakteryzować można działalność trójmiejskich kolekcjonerów i miłośników fajek.



Czy kolekcjonowanie fajek może być pasjonujące?

tak, ponieważ łączy się z historią i kulturą 40%
podbnie jak znaczki - tylko dla niektórych 43%
to wydaje mi się nudne 10%
nie mam zdania 7%
zakończona Łącznie głosów: 63
To właśnie w Gdańsku znaleziono najstarszą w Europie Środkowo-Wschodniej fajkę, datowaną (w przybliżeniu) na 1580 rok. Wiele z dawnych fajek ceramicznych to prawdziwe małe dzieła sztuki, a mosiężne formy do ich wytwarzania często grawerowali najwyższej klasy złotnicy. Także i dziś można nabyć w Gdańsku unikalne fajki stanowiące luksusowy przedmiot pożądania kolekcjonerów i użytkowników.

Choć w wielu trójmiejskich sklepach zakupić można tytoń, cygara i fajki wodne, jedynym w swoim rodzaju miejscem znanym każdemu miłośnikowi fajczarstwa jest Gdański Salon Fajki, mieszczący się w budynku dworca Gdańsk Główny. To miejsce, które warto odwiedzić ze względu na ciekawy wystrój w stylu gdańskiego baroku (znajdziemy tu także nawiązujące do tego stylu akwaforty Wojciecha Góreckiego), wiernie odtworzone wnętrze dawnej trafiki oraz szeroki asortyment dostępnych produktów znanych marek.

W Gdańsku działają także dwa kluby "fajczarzy": Klub Kolekcjonerów Fajek Glinianych (istniejący od 1986 pod patronatem naukowym Uniwersytetu Gdańskiego) oraz Klub Fajki Gdańsk z siedzibą w Gdańskim Salonie Fajki na Dworcu Głównym.

- Nie chcemy być posądzani o namawianie kogokolwiek do palenia - podkreśla Piotr Jakubowski, reprezentujący Klub Fajki. - Nasze spotkania mają charakter przede wszystkim towarzyski, kolekcjonerski i edukacyjny. Historia i tradycja fajczarstwa to pasja, które nas pochłania.

O wyższości fajki nad cygarami według fajczarzy decyduje dostępność odpowiednio przygotowanych tytoni aromatyzowanych o wyjątkowych smakach (oprócz naturalnego) i bardziej rozbudowana forma spotkań - spotkania miłośników cygar częściej przybierają formę degustacji.

Choć współczesne fajki można kupić już za kilkadziesiąt złotych, to wykonane w niewielkich zakładach rzemieślniczych egzemplarze z wysokogatunkowego drewna kosztują już powyżej tysiąca, zaś posiadające unikalne zdobienia lub na przykład bursztynową główkę osiągają ceny około 2,5 tys. złotych. Znawcy zwracają też uwagę na takie detale, jak odpowiednie ułożenie słojów drewna.

- Najlepszym i najbardziej pożądanym przez fajczarzy materiałem do produkcji fajek ze względu na odporność termiczną i walory estetyczne (usłojenie) jest wrzosiec, występujący głównie w basenie Morza Śródziemnego - mówi Piotr Jakubowski.

Cena najdroższych egzemplarzy trójmiejskich kolekcjonerów jest niemożliwa do oszacowania - są to jedyne w swoim rodzaju okazy. Wiele z nich ma też przede wszystkim wartość naukową.

ZOBACZ TAKŻE: GDZIE W TRÓJMIEŚCIE KUPIĆ FAJKĘ


Jednym z osiągnięć trójmiejskich fajczarzy był udział w zorganizowaniu pod koniec 2012 r. wystawy pt. "Fajka jako dzieło sztuki. Najciekawsze fajki z najlepszych polskich kolekcji oraz tabakiery z Pomorza". Miała ona miejsce w Muzeum Miasta Gdyni i uświetniła pierwszy zorganizowany w Polsce kongres Międzynarodowej Akademii Fajki (L'Académie Internationale de la Pipe) z siedzibą na Uniwersytecie w Liverpoolu.

- Z całej Polski przywieziono na wystawę do Muzeum Miasta Gdyni przeszło tysiąc wspaniałych eksponatów i można powiedzieć, że było to znaczące wydarzenie w skali nie tylko europejskiej, ale i światowej - mówi Edward Zimmermann, kolekcjoner, pisarz i publicysta. - Opinię tę potwierdzili członkowie L'Académie Internationale de la Pipe, przybyli ze wszystkich kontynentów - dodaje.

Polacy odgrywają też rosnącą rolę w tym międzynarodowym, elitarnym stowarzyszeniu; przez całe lata hermetyczne środowisko fajczarskich ekspertów miało w swoich szeregach tylko jednego Polaka - Michała Morawskiego, dziś jest ich już trzech - dołączyli Jacek Schmidt z Poznania i Zbyszek Bednarczyk - fajkarz z Przemyśla.

Zaproszenie do udziału w pracach L'Académie Internationale de la Pipe otrzymał także Piotr Jakubowski.

- Poznaliśmy sądy i odkrycia Gdańszczan dzięki publikacjom, które regularnie do nas docierają. To naprawdę ważne, nie tylko dla polskich fajczarzy, ustalenia, a nawet odkrycia. Cieszymy się, że w Gdańsku panuje tak dobry klimat dla pasji, które sami realizujemy z najwyższym oddaniem - stwierdził dr Ruud Stam, prezydent Académie.

Okazy dawnych fajek można podziwiać na organizowanych przez gdańskie kluby fajki wystawach czasowych, najbardziej atrakcyjne fajki współczesne, w tym tzw. "autografy" wykonane w jednym egzemplarzu są dostępne na co dzień we wspomnianej trafice na Dworcu Głównym.

Kolekcjoner fajek, Jerzy Zając

mat. archiwalne trojmiasto.tv

Opinie (20) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia