wiadomości - Kulinaria & Wino

Zdrowo i dietetycznie w Trójmieście

Sałatka z grillowanym bakłażanem.
Sałatka z grillowanym bakłażanem. mat. prasowe

Zdrowy tryb życia, a co za tym idzie niskokaloryczne i dietetyczne jedzenie, nie jest naszą najmocniejszą stroną. W wielu przypadkach decydujemy się na szybkie i niezdrowe posiłki, aby zaoszczędzić na czasie. Nie zawsze wychodzi nam to na zdrowie. Ale w Trójmieście pojawia się coraz więcej restauracji oferujących zdrowe, a nawet dietetyczne menu.



Na razie, żeby zjeść coś zdrowego, trzeba się naszukać, ale warto zadać sobie trochę trudu. Wszak w powiedzeniu "jesteś tym, co jesz" jest wiele prawdy. Gdzie zatem warto zajrzeć? Na pewno do: Bart&Lucci w Gdyni, Prestige Diet Restaurant a także do restauracji Wave w Sopocie.

Bart&Lucci: zjeść szybko nie musi znaczyć niezdrowo

Szukając zdrowego jedzenia poza domem warto skierować swoje kroki do gdyńskiej restauracji Bart&Lucci, mieszczącej się w samym sercu Gdyni przy Placu Kaszubskim. Tutaj od wczesnych godzin rannych można zjeść niskokaloryczne śniadanie lub dietetyczną przekąskę.

Bart&Lucci.
Bart&Lucci. mat. prasowe
Bartek Trzebuchowski, współwłaściciel Bart&Lucci to gdynianin na stałe mieszkający w Danii. Zamiłowanie do tamtejszych restauracji i stylu życia prowadzonego przez Duńczyków było inspiracją do otwarcia czegoś nowego na trójmiejskim rynku gastronomicznym.

- Restauracje z niskokalorycznymi i dietetycznymi daniami i koktajlami są bardzo popularne w Kopenhadze. Duńczycy zwracają dużą uwagę na to co jedzą, ale również na sposób podania i wygląd restauracji. Postanowiliśmy zrobić coś podobnego w Gdyni i zachęcić mieszkańców do zmiany nawyków żywieniowych - tłumaczy Bartek Trzebuchowski.

Wnętrze Bart&Lucci jest nowoczesne i przestronne. Miejsce zostało stworzone z myślą o osobach niedysponujących dużą ilością czasu oraz dla takich, które w miłym towarzystwie, wygodnie siedząc, lubią zjeść w porze lunchu. Dużym atutem tego miejsca jest to, że wszystkie dania i koktajle robione są na oczach klienta, przez co mamy pewność, że wszystko jest świeże. W stałej ofercie Bart&Lucci znajduje się duży wachlarz koktajli, przygotowywanych ze świeżych owoców i warzyw, a także z liści szpinaku czy imbiru.

- Imbir stosowany jest w krajach Dalekiego Wschodu jako lek na szereg schorzeń. W Bart&Lucci można go dostać w postaci "witaminowego strzału". Jest dobry dla osób mających problemy z trawieniem, ma także właściwości zapobiegające nowotworom. W naszych sokach i koktajlach mamy mnóstwo różnego rodzaju składników korzystnie wpływających na nasze zdrowie i samopoczucie - tłumaczy Bartek Trzebuchowski.

Poza koktajlami w Bart&Lucci możemy zjeść niskokaloryczne posiłki - ciepłe kanapki z razowego pieczywa z tuńczykiem, kurczakiem lub awocado. Dostępne jest również panini - rodzaj włoskiej kanapki - lub sałatki z krewetkami, kurczakiem, tuńczykiem lub owocami.

Prestige Diet: kuchnia o charakterze dietetycznym

Nowym miejscem na trójmiejskiej mapie jest restauracja Prestige Diet, znajdująca się przy ul. Wielkopolskiej w Gdyni.

Otwarcie restauracji wcale nie jest przypadkowe. Właściciel Prestige Diet - Piotr Kot - jest odnoszącym sukcesy kulturystą i trenerem personalnym, który połączył pasje do sportu z dietetycznym jedzeniem.

Restauracja Prestige Diet w Gdyni.
Restauracja Prestige Diet w Gdyni. mat. prasowe
- W ofercie restauracji znajdują się posiłki bogate w mikro, makroelementy i związki odżywcze o normalnym domowym smaku, naturalnym składzie, nisko przetworzonym i starannie zaplanowanej ilości kalorii - tłumaczy Piotr Kot. - Dania podsmażane są wyłącznie na oliwie, a potrawy mączne wyrabiane jedynie z mąki pełnoziarnistej. Nasza restauracja bazuje na świeżych i nisko przetworzonych półproduktach dostarczonych przez sprawdzonych producentów - dodaje właściciel.

Wszystkie posiłki z karty menu zostały opracowane przez dietetyka i są dostępne również w formie cateringu, złożonego z pięciu posiłków.

Restauracja Wave: karta menu z symbolami

Wave w hotelu Sheraton w Sopocie to nowoczesna restauracja hotelowa, zaprojektowana w stylu marynistycznym, oferująca kuchnię międzynarodową oraz dania polskie.

Restauracja Wave w hotelu Sheraton.
Restauracja Wave w hotelu Sheraton. mat. prasowe
Szefowa kuchni, Ewa Olejniczak, we współpracy z cenioną dietetyczką Anną Słomkowską, skomponowała menu w taki sposób, aby każdy znalazł coś wyjątkowego dla siebie. W karcie wyszczególnione zostały symbole o niskiej zawartości węglowodanów, dania fitness, wegetariańskie oraz z symbolem "zdrowe serce". Zakąski wegetariańskie zaczynają się od 127 Kcal, sałatki nie przekraczają 50 Kcal, mięsa maksymalnie 350 Kcal, a zupy i dania fitness posiadają tylko 85 Kcal.

Jak przystało na nadmorską restaurację, nie zabraknie również ryb. Szefowa kuchni poleca smażone karmazyny, panierowane w komosie ryżowej z pomidorami tamarillo. Po takim lekkim obiedzie, możemy z pewnością pozwolić sobie na deser, np. pannacotę waniliowo - rozmarynową z galaretką jagodową, niespotykaną fuzją smaków i tylko 200 Kcal. Uczta w restauracji Wave nie skończy się dla nas zbyt pełnym żołądkiem i uczuciem ciężkości, wręcz przeciwnie - możemy lekkim krokiem udać się na spacer nadmorską promenadą.

Myśląc o zdrowym odżywianiu powinniśmy się również zastanowić z czego możemy zrezygnować lub co skutecznie ograniczyć podczas codziennego picia i jedzenia. Bo tak naprawdę robiąc zakupy czy składając zamówienie w restauracji, decydujemy co chcemy zjeść.

Uważasz, że restauracje z niskokalorycznymi daniami i koktajlami są potrzebne w Trójmieście?

oczywiście, przynajmniej jest pewność, że można zjeść zdrowo 44%
tak, to dobra alternatywa dla osób, które zdrowo się odżywiają 48%
nie, większość ludzi woli jeść niezdrowo 3%
nie rozumiem po co są takie restauracje, nie sądzę, żeby miały dużo klientów 5%
zakończona Łącznie głosów: 284
- Wszystko zależy od umiejętnego składania zamówienia w restauracji. Do trzech podstawowych elementów, na które powinniśmy zwrócić uwagę z pewnością należy podany sos do potrawy. Starajmy się zastąpić śmietany i majonez np. sosem winegret lub jogurtowym. Po drugie, decydując się na potrawę z mięsem nie krępujmy się zapytać, w jaki sposób zostanie podana - gotowana, grillowana, czy smażona. Jeżeli to ostatnie, to warto się upewnić czy będzie w panierce czy nie - tłumaczy Anna Słomkowska, właścicielka poradni Trójmiasto Dietetyk w Gdyni. - Jeśli chodzi o koktajle to bardzo często zdarza się tak, że w danej restauracji są już gotowe. Wtedy koktajl może być dosładzany. W miejscach, gdzie koktajle są robione ze świeżych owoców lub warzyw, możemy od razu zareagować i poprosić, aby koktajl był bez dodatku cukru - dodaje.

Warto również zwrócić uwagę na charakterystykę danej kuchni. Z natury bardzo zdrowa jest kuchnia grecka. I w tym przypadku Anna Słomkowska poleca restaurację Santorini w Gdyni. Można też spróbować innej kuchni śródziemnomorskiej, która w menu ma owoce morza, ryby i grillowane warzywa. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, na co mamy ochotę i na czym nam zależy.

Umiejętne wybieranie potraw w restauracji może pomóc w utrzymaniu właściwej masy ciała i sprawiać sporo przyjemności. Jest także elementem zdrowego stylu życia.

Opinie (46) 6 zablokowanych

  • No to prestiżowa może być już nawet dieta :) (10)

    Tak czy inaczej powodzenia dla nowych miejsc na trójmiejskiej mapie.

    • 27 5

    • Oczywiście, że dieta może być prestiżowa. W przeciwieństwie do diet większości Polaków, niestety.

      • 8 6

    • (6)

      gesslerka miala podobno diete za ok 130 zl dziennie. Gdybym miala sie odchudzac, to po prosttu jadlabym mniej, a te 130 wkladala dziecku do swinki:) Co trzeba zrec za 130 dziennie? Sam kawior chyba. Bo nie wierze, ze owoce, warzywa, razowy chleb tyle kosztuja.

      • 11 1

      • (5)

        catering dietetyczny kosztuje 50-60 zł / dzień. Po za tym to że płaciła 130 zł za dzień nie oznacza że płaciła tylko za jedzenie, w tym mogła być też cena dietetyczki.

        • 5 1

        • mnie kosztuje jedzenie zdrowe, smaczne i dietetyczne 15pln dziennie (4)

          no chyba, że zaszaleję i kupię baraninę nowozelandzką
          albo jakieś inne fanaberie zaspokoję
          a jestem mężczyzną (72kg) i uprawiam męczący sport
          (6h tygodniowo).
          Czyli żeby nie spaść się jak wieprz mógłbym jeszcze mniej jeść.

          Trzeba być futrującą się bez opanowania kartoflami świnią
          żeby w ogóle myśleć o jakichś "dietach".
          Co to w ogóle za wynalazek jest?
          Brak wiedzy =złe nawyki i brak ruchu, koniec wykładu.

          • 9 3

          • no dobra, w porywach do 20 ale nie jem ścierwa gdyby ktoś pytał

            żadnych Lidli, Bied-ronek czy Realów.
            Wszystko ab ovo czyli od dobrego produktu
            (to wręcz sztuka nauczyć się szukać i znajdować)
            przez właściwe, osobiste wykonanie
            (taka sama sztuka a właściwie nauka, chemia, fizyka
            i inżynieria kuchni)

            • 4 3

          • (1)

            Dieta za 15zł dziennie? Bez żartów, same napoje izotoniczne kosztują więcej :) Moja dieta kosztuje ok 70-80zł dziennie. Poza tym mylisz pojęcia, więc napiszę Ci co to jest dieta wg słownika języka polskiego:

            dieta

            1. sposób odżywiania się;

            Czyli jak widać dieta to nie tylko "odchudzanie dla spaślaków".

            • 2 11

            • tylko naiwny wydaje pieniądze na "czary-mary"

              trzeba być komplentą nędzą intelektualną, żeby się na ten marketingowy bełkot nabrać.

              Co to są napoje "izotoniczne" ?!
              Witaminy i minerały!
              Występują w pożywieniu!
              Patrz wyżej co napisałem-brak wiedzy.

              Kup sobie Vitaral jeśli musisz, jest tańszy i ma więcej minerałów niż te przereklamowane guana.
              Do tego dobierz wodę np. Galicjanka 2pln (patrz skład)
              i żadnych napojów nie potrzebujesz.

              Co za brak wiedzy, witki opadają.

              • 6 3

          • 72 kilo to nie mężczyzna

            • 0 1

    • wszystko dobre (1)

      Wszystko jest dobre, człowiek jak świnia wszystko zje, trzeba raczej słuchać swojego ciała i swoich pragnień we krwi. Kto potrafi umieć zachować tzw harmonię ciała i duszy to może żreć wszystko i pić co chce:)

      • 5 0

      • otóż to

        mechanizm kodowania przez mózg bezpiecznego pożywienia jest już badany
        i są już wnioski.
        A wnioski są takie, człowiek "koduje" skład chemiczny.
        W ten sposób się uczy.
        Po zaprogramowaniu przez rodziców nie chce przyjmować nowych danych
        stąd tak ogromna trudność w zmianie nawyków.
        Atawistyczny odruch unikania nowych rzeczy stanowi obronę przed śmiercią przez zatruciem. Tylko rozumem można ten odruch pokonać.

        Wracając do zakodowanych rzeczy. Im więcej spróbujemy tym większe pole manewru dajemy mózgowi.
        Objawia się to przez "mam ochotę na".

        Zgadzam się z tobą całkowicie, trzeba nauczyć się słuchać organizmu
        bo to bardzo skomplikowany komputer.
        Jeśli jednak ktoś ma złe nawyki i ubogi jadłospis,
        to takiego człowieka mi bardzo żal
        bo przed nim wielka praca.
        Ja przełamywałem niechęć do niektórych rzeczy latami
        a teraz je uwielbiam. Nauczyłem organizm, że to nie trujące
        a on zakodował skład i teraz mi podpowiada kiedy wątróbka a kiedy śledzik ;P.

        • 3 0

  • CAMPANIO

    Zajrzyjcie do CAMPANIO na Manhattanie we Wrzeszczu.Równie smacznie ,pewnie taniej i niepełnosprawni też się bez "prestiżowych" utrudnień "dokulają"

    • 10 4

  • Fajne jedzonko w Rezydencie (1)

    A ja od pewnego czasu chodze w niedziele do Sopockiego Rezydenta. Maja tam naprawde smaczne bufety i podobno zdrowe:)

    • 2 14

    • wlasnie, podobno!

      • 3 1

  • Polak-Smakosz (1)

    Smacznie i zdrowa powinno być WE WSZYSTKICH JADŁODAJNIACH- Pozdrawiam SANEPID i KONSUMENTÓW radosnej twórczości gdańskich gastronomików zwłaszcza w nadmorskich placówkach zbiorowego żywienia. NA ZDROWIE!!!

    • 18 0

    • Smakosz

      Nie ma jak u mamy,ale czy jeszcze takie są?

      • 0 0

  • hmmm

    do Bart & Lucci na pewno nie zajrze czytajac opinie wystawione na trojmiescie....

    • 14 7

  • a w gdańsku? (3)

    A czy w Gdańsku to jakąś dieta-kuchnię można uświadczyć?

    • 4 1

    • dietetycznie w GDA

      No ja osobiście polecam 24 dania na piwnej... samemu można sobie komponować dania i są one jak najbardziej wskazane w diecie:) a i cena przystępna:) do tego oczywiście BioWay i GreenWay:) tam chodzę jak chcę dobrze i w miarę mało kalorycznie zjeść:) polecam

      • 3 2

    • (1)

      np. bioway

      • 4 1

      • bioway?- no nie wiem

        oferta cały rok dokładnie ta sama. Nie ma żadnych sezonowych wstawek typu świeży szpinak, bób, fasolka a jesienią pomidory bakłażany itd. Widać, że nie reagują na pory roku. Generalnie polskie bary to kicha

        • 3 0

  • Zdrowo i dietetycznie ale .....??? (2)

    typowe zarcie dla pseudo bankowcow i menago.Juz ja widze te tlumy stoczniowcow dokerow i kierowcow ustawiajacych sie codziennie po sastrzyk ,,energi'' do pracy po 12 h !! a ,,suroweczki'' to porcyjka pewnikiem od 20 zeta sie zaczyna?! jak nie lepiej-smacznego/.

    • 14 11

    • nikt nie każe Ci jeść w takich miejscach... mówimy o ludziach, którzy sa na diecie i wola zdrową żywność. Przecież nikt tu nie nakłania nikogo na porzucenie schabowego na rzecz sałaty. A drogo nie jest przynajmniej w takich miejscach jak bioway :) a porcje tam są bardzo duże.

      • 6 2

    • a weź się!

      stoczniowcy i kierowcy niech jedzą swoje zapiexy i schabowe

      • 3 4

  • Bart &Lucci - nie polecam

    Bart &Lucci - nie polecam : mają strasznie wygórowane ceny, a jedzenie też takie sobie.

    • 15 7

  • 5 smaków

    Zdrowo i pięknie można zjeść na osiedlu Nowy Horyzont. Knajpa nazywa się 5 smaków. Szcęka opada, ceny fajne.

    • 6 12

  • 5 smaków

    5 smaków na osiedlu Nowy Horyzont to naprawdę cudna kuchnia, cudna atmosfera i przyjazne ceny - REWELACJA; polecam!!!

    • 7 13

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły