wiadomości - Ludzie

stat

Z Trójmiasta do Paryża. Występuje w pokazach Chanel i Dior

Modelka, Karla Antosiak, ma na swoim koncie współpracę z najlepszymi światowymi markami: Giorgio Armani, Chanel, Louis Vuitton i Dior.
Modelka, Karla Antosiak, ma na swoim koncie współpracę z najlepszymi światowymi markami: Giorgio Armani, Chanel, Louis Vuitton i Dior. mat. pras. Malva Models

Pracuje dla najlepszych światowych marek: Giorgio Armani, Chanel, Louis Vuitton czy Dior. Trójmiasto zamieniła na Paryż i Tokio, ale wraca tu kiedy tylko może. Jednak nie na długo, bo dużo podróżuje i lubi zmieniać otoczenie. Karla Antosiak to 24-letnia modelka, która oprócz chodzenia w pokazach, występowania w kampaniach, pracuje również przy tzw. showroomach - przymierzając i pokazując wybrane ubrania. Opowiedziała nam o życiu w ciągłej podróży, pracy z luksusowymi markami i marzeniach, które nie dotyczą tylko mody.



Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz: Na twoim profilu w mediach społecznościowych możemy zobaczyć, że nie masz określonego miejsca zamieszkania, jesteś w Paryżu, potem w Londynie i w Tokio. Tęsknisz za Polską, Trójmiastem czy raczej cieszysz się z tego, że masz możliwość życia w różnych miejscach?

Karla Antosiak: Mogę powiedzieć, że przez ostatnie lata spędzam większość czasu w Paryżu i w Tokio. Za Polską zaczynam tęsknić, gdy mój pobyt za granicą trwa dłużej niż trzy miesiące. Wtedy marzy mi się choć jeden dzień z rodziną, a kolejnego dnia jestem już gotowa na dalszą podróż. Zauważyłam, że nie potrafię za długo być w jednym miejscu. Najchętniej ciągle bym zmieniała miejsce pobytu.

W Polsce ludzie patrzą ze zdziwieniem na osoby, które potrafią bawić się modą, wyglądać tak, jak im się podoba. Wciąż brak nam odwagi by przekroczyć bezpieczną granicę.
Nie pochodzisz z Trójmiasta, ale tu mieszkałaś. Jak wspominasz ten czas?

Pochodzę ze Szczytna, a do Trójmiasta przeprowadziłam się na studia. Studiowałam rok na AMW na kierunku nawigacji. To było bardzo ciekawe doświadczenie. Wtedy, mieszkając w Trójmieście, stawiałam swoje pierwsze kroki w modelingu z agencją MalvaModels, która do dziś, jako agencja matka, nadzoruje moje kontrakty na całym świecie. Dalej jestem mieszkanką Trójmiasta, mimo że przebywam tam kilka razy do roku. Gdańsk jest pierwszym miejscem, do którego wracam po każdej podróży. 

Obserwujesz polski rynek mody. Myślisz, że jesteśmy jeszcze daleko za zachodem? Czy czegoś nam brakuje jeśli chodzi o modę i podejście do niej?

Uważam, że na tle zachodnich kreatorów polska moda wypada całkiem dobrze. Mamy kilka bardzo atrakcyjnych polskich marek, które odnoszą sukcesy za granicą. Lubię MISBHV, Magdę Butrym czy Gosię Baczyńską. Uważam, że za granicą moda jest zdecydowanie odważniejsza. W Polsce ludzie patrzą ze zdziwieniem na osoby, które potrafią bawić się modą, wyglądać tak, jak im się podoba. Wciąż brak nam odwagi, by przekroczyć bezpieczną granicę. Natomiast na zachodzie takie osoby postrzegane są pozytywnie.

Każda modelka, w zależności od uwarunkowań i szczęścia, specjalizuje się w jakiejś dziedzinie. Jaka jest twoja?

Ciężko powiedzieć. Robiłam już wiele ciekawych rzeczy jako modelka. "Towarzyszyłam ubraniom" od powstawania kolekcji, aż po jej sprzedaż. Aktualnie najwięcej robię tzw. "fittingów" i "showroomów". Fittingi dostają modelki o idealnych proporcjach, o wymiarach pod danego projektanta i kolekcję. Cała kolekcja jest szyta praktycznie "na ciele modelki". Wiążą się z tym długie godziny pracy spędzone na przymiarkach, czasami aż dokucza kręgosłup. Chodzę również w pokazach, demonstruję ubrania podczas prezentacji i showroomów, pozuję do edytoriali i katalogów. W tym zawodzie jest wiele dziedzin, w których można się realizować.

Odnośnie tzw. showroomów: prezentujesz ubrania osobom, które są zainteresowane ich zakupem bezpośrednio w butiku, prawda? Mogłabyś opisać, jak to wygląda od podszewki?

To prawda. Prezentuję dla potencjalnego klienta nowe kolekcje odzieży w domach mody. Trwa to przeważnie tydzień, czasem dłużej. Zależy od kolekcji, jak i zainteresowania klientów daną pokazową serią. Nie jest to łatwa praca. Bywa, że trzeba pracować 12 godzin dziennie, ciągle zmieniając ubrania i prezentując je klientkom. Przebieranie się kilkadziesiąt razy w ciągu dnia bywa naprawdę męczące i to nie tylko dla samych modelek, ale również dla całej załogi. Każda modelka ma asystenta, który pomaga założyć jej cały strój. Klienci często chcą zobaczyć tę samą rzecz kilka razy, więc trzeba być cierpliwą i za każdym razem dobrze się zaprezentować.

Dla jakich marek robisz showroomy?

Zarówno showroomy, jak i fittingi robię dla takich marek jak: Sonia Rykiel, Louis Vuitton, Dior, Azzedine Alaia, Givenchy czy Vanessa Bruno.

Z jakimi osobami spotykasz się podczas tych prezentacji, inaczej mówiąc: kim są klienci najpopularniejszych marek modowych?

W trakcie fittingów spotykam osoby, które tworzą kolekcje bądź uczestniczą w ich produkcji. Dla znanych domów mody pracuję bezpośrednio z głównym projektantem - chociaż przez parę dni, kiedy załoga chce pokazać postępy w tworzeniu kolekcji. Ostatnio pracowałam dla Soni Rykiel i współpracowałam bezpośrednio z główną projektantką Julie de Libran. Miałam przyjemność pracować również z Riccardo Tisci dla Givenchy oraz z Yoshiyuki Miyamae, głównym projektantem marki Issey Miyake. Jeśli chodzi o klientów podczas showroomów, to przeważnie nie znam ich nazwisk, ale wiem, że często są to znane osoby. Zdarzało się, że na showroomach byli polscy klienci, choć to rzadkość.

Jakie pokazy, w których miałaś okazję pójść, są dla ciebie najważniejszym doświadczeniem?

Najważniejsze pokazy podczas tygodni mody to: Issey Miyake, Sacai, Guo Pei, Tony Ward, Gosia Baczyńska, Celia Kritharioti. Natomiast poza tygodniami mody często robiłam mniejsze pokazy dla Giorgio Armani, Chanel, Louis Vuitton, Etro.

Moda to dla ciebie tylko praca, pasja, całe życie?

Nie, zdecydowanie nie całe życie. Aktualnie to moja praca. Prywatnie również interesuję się modą - uwielbiam dobrze wyglądać i śledzę nowe trendy każdego sezonu.

Która kategoria pracy w modelingu jest dla ciebie najważniejsza: pokazy, sesje, showroomy?

Zdecydowanie pokazy. Przygotowania do pokazu, jak i sam pokaz trwają najkrócej ze wszystkich etapów powstawania i promowania kolekcji i są zwieńczeniem ciężkiej pracy. To ostateczny efekt, po którym cały zespół może odetchnąć. Zdecydowanie wybiegi dają największą satysfakcję.

Czy twoje obecne życie wygląda tak idealnie, jak może się wydawać? Jakie cele zawodowe, może prywatne, sobie stawiasz?

Moje życie do tej chwili uważam za udane. Spełniam się zawodowo i jestem szczęśliwa. Dużo podróżuję nie tylko jako modelka, ale i prywatnie. Mam cudowną, wspierającą rodzinę.
Moim celem jest ukończenie studiów na kierunku grafika, które właśnie rozpoczęłam i pogodzenie ich z podróżami oraz modelingiem, co nie będzie łatwe. Zawodowo chciałabym jeszcze zrobić jakiś duży pokaz lub kampanię dla znanego domu mody.

Jakie jest twoje największe marzenie?

Moim największym marzeniem, które mam od lat, jest wybudowanie pensjonatu nad jeziorem. Stworzenie miejsca, które będzie przyjazne naturze i gdzie każdy gość znajdzie swoją oazę spokoju. Do tego dążę małymi kroczkami, a modeling mi w tym pomaga.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia