wiadomości - Gadżety

stat

Yota Phone, czyli hybryda ze wschodu

Pierwsza dwuekranowa hybryda smartfonu i czytnika e-booków przeciera szlak.
Pierwsza dwuekranowa hybryda smartfonu i czytnika e-booków przeciera szlak. mat. prasowe

O innowacyjnym wynalazku rosyjskich naukowców w postaci dwuekranowego połączenia smartfonu z czytnikiem książek elektronicznych słyszeliśmy po raz pierwszy pod koniec 2012 roku. Dziś już wiemy, że zadebiutuje na rynku 4 grudnia 2013 roku i znamy jego specyfikację techniczną. Nie ma jednak pewności, czy znajdzie wielu nabywców.



Smartfon z dwoma wyświetlaczami to według ciebie:

strzał w dziesiątkę 24%
rozwiązanie tymczasowe 16%
chybiony pomysł 36%
trudno przewidzieć 24%
zakończona Łącznie głosów: 132
Informacje o rosyjskich smartfonach rzadko pojawiają się poza granicami tego kraju i choć na pierwszy rzut oka proponowane rozwiązanie hybrydowe Yota Phone ma swój sens, zastanawia, dlaczego żadna z konkurencyjnych firm produkujących smartfony nie ogłosiła prac nad podobnym modelem.

- Wdrożenie każdego nowego produktu w dziedzinie nowych technologii związane jest z ogromnymi kosztami, czasem więc warto poczekać, aż szklak przetrze ktoś inny - uważa Łukasz Kowalczyk, menadżer sprzedaży sieci Haloo GSM.

- Do pierwszych smartfonów klienci także podchodzili z dystansem, żartując o telefonach bez klawiszy. Jestem przekonany, że Yota Phone wzbudzi zainteresowanie i znajdzie swoich klientów - dodaje Kowalczyk.

Podobnego zdania było także jury konkursu Cannes Lions International Festival of Creativity, na którym Yota otrzymała Złote Lwy w kategorii innowacyjność, uznana została także za najbardziej gorące urządzenie mobilne na targach elektroniki w Las Vegas.

Wyświetlacz e-ink jest mniej zaawansowany. Na dotyk reaguje tylko dolna część.
Wyświetlacz e-ink jest mniej zaawansowany. Na dotyk reaguje tylko dolna część. mat. prasowe
Nie do wszystkich czynności potrzebujemy kolorowego wyświetlacza, a o dłużej działają baterii marzą wszyscy.
Nie do wszystkich czynności potrzebujemy kolorowego wyświetlacza, a o dłużej działają baterii marzą wszyscy. mat. prasowe
Do sprzedaży trafią tylko modele czarne i białe.
Do sprzedaży trafią tylko modele czarne i białe. mat. prasowe
Przeciętny standard

Choć czas, jaki upłynął od pierwszego anonsu na temat Yota Phone do rozpoczęcia dystrybucji jest bardzo długi, ostateczna specyfikacja techniczna urządzenia ogłoszona została dosłownie kilka dni temu.

Procesor Dual Core 1.7 GHz, system operacyjny Android Jelly Bean 4.2.2 (z pewnością zmodyfikowany ze względu na potrzebę obsługi dodatkowego, energooszczędnego wyświetlacza), 2 GB pamięci RAM i w zależności od modelu 32 lub 64 GB pamięci wbudowanej, dwa aparaty (główny 13 mpx i przedni 1 mpx), bateria o pojemności 1800 mAh (wcześniej deklarowana była pojemność 2100 mAh) - wszytko to nie robi większego wrażenia na użytkownikach smartfonów.

Yota jawi się więc jako produkt budżetowy (jego szacowana cena po przeliczeniu z rubli to około 2 tys. zł.), pozwalający na dodatkowy luksus czytania z wyświetlacza, który nie męczy wzroku.

- Kolorowego wyświetlacza LCD będziemy zapewne używać częściej, na przykład gdy przeglądamy internet i zdjęcia lub oglądamy klipy filmowe - mówi Jacek Filipowicz, redaktor naczelny portalu mGSM.

- Na oszczędny e-inkowy wyświetlacz możemy natomiast przestawiać się podczas dzwonienia, słuchania muzyki i czytania e-booków. Dzięki takiemu podziałowi pracy bateria ma szanse wytrzymać na jednym ładowaniu znacznie dłużej niż w przypadku standardowego wyświetlacza, a gdy będzie bliska rozładowania, nadal będzie można korzystać z oszczędniejszego ekranu - dodaje Filipowicz.

Oba ekrany mają stosunkowo niedużą przekątną (4,3 cala). LCD ma rozdzielczość 720 x 1280 pxl, zaś atramentowy 360x640 pxl. Urządzenie to możemy oczywiście zamówić w przedsprzedaży bezpośrednio u producenta, warto jednak raczej poczekać, aż pojawi się w ofercie operatorów lub na kolejne, bardziej zaawansowane modele hybrydowe.

Opinie (19) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia