wiadomości - Moda & Uroda

Wieczór panieński w wersji deluxe

Kto powiedział, że wieczór panieński trzeba rozpocząć dopiero po zmierzchu? Wykorzystując trójmiejskie warunki, warto już od południa wybrać się na plażę albo wyczarterować jacht.
Kto powiedział, że wieczór panieński trzeba rozpocząć dopiero po zmierzchu? Wykorzystując trójmiejskie warunki, warto już od południa wybrać się na plażę albo wyczarterować jacht. fot. fotolia.com

Wieczór panieński można spędzić na wiele sposobów. Aby był niezapomniany, warto zaplanować nie tylko nocną imprezę, ale również zapewnić atrakcje towarzyszące. Jak spędzić ten wyjątkowy czas w sezonie letnim w Trójmieście? Proponujemy kilka scenariuszy w wersji deluxe.



Chociaż przyjęło się, że ostatnie chwile wolności żegnamy dopiero po zmierzchu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z uroków trójmiejskiego życia już od południa. Dzień spędzony na plaży w gronie przyjaciółek może być wstępem do szalonego wieczoru. Plażować można np. w ekskluzywnej strefie Moët sopockiej Zatoki Sztuki, gdzie do naszej dyspozycji będą 6-osobowe jacuzzi, łóżka z baldachimami oraz profesjonalna obsługa serwująca kolorowe drinki. Inną opcją na plażowanie w eleganckim stylu jest nowa restauracja No.33 di Vinegre, w której skorzystamy z wygodnych leżaków, smakując zdrowej i lekkiej kuchni oraz sącząc drinki z dodatkiem świeżej mięty, zerwanej z tarasu.

Jeżeli nie plaża, to może jacht? Pływać możemy praktycznie po całym Trójmieście. Wśród najciekawszych destynacji polecamy m.in. Półwysep Helski, kameralną plażę w Górkach Zachodnich oraz Zatokę Gdańską.

Wieczór panieński nie może odbyć się bez:

wizyty w dobrej restauracji 7%
plażowania 2%
pływania jachtem 8%
nocnej imprezy w klubach 41%
wizyty w SPA 8%
nauki zmysłowego tańca 3%
striptizera 31%
zakończona Łącznie głosów: 364
- Podczas rejsu dziewczyny opalają się i sączą drinki, przygotowując się do wieczornej imprezy. Każdy z naszych jachtów posiada materace do opalania na dziobie, klimatyzację, bar, lodówki oraz profesjonalne nagłośnienie. Jest również łazienka i prysznic, więc można wyskoczyć prosto na taneczne parkiety - mówi Piotr Chylewski, właściciel firmy Euroyachts.

W wersji rozszerzonej firma proponuje kompleksową organizację całej imprezy, oferując ekskluzywne limuzyny, transport do zaprzyjaźnionych restauracji oraz przewodnika, który oprowadzi panie po najlepszych sopockich klubach.

Kobietom aktywnym polecamy naukę zmysłowego tańca. Taneczne wieczory panieńskie organizuje m.in. Esensai Pole Dance Studio, gdzie cała grupa nauczy się podstawowych figur pole dance. Lekcja tańca na rurze w pakiecie Plus trwa 75 minut, panie otrzymują w prezencie butelkę szampana, a przyszła panna młoda - miesięczny karnet na zajęcia. Koszt takiej przyjemności to 600 zł za 5 osób. Jeżeli nie taniec na rurze, to może ten orientalny w szkole Artorient? Do wyboru mamy burleskę, sambę oraz taniec brzucha. Dodatkową atrakcją jest malowanie ciała za pomocą henny.

- Lekcja pole dance na wieczorze panieńskim wygląda inaczej niż zwykle. Panie poznają podstawowe figury, ale przede wszystkim skupiamy się na choreografii, która ma wydobyć kobiecość i dobrze się bawimy - mówi Malwina Ginter z Esensai Pole Dance Studio.


Wieczór panieński nie musi wiązać się z szaleństwem. W ferworze ślubnej gorączki, niejedna przyszła panna młoda chciałaby się zrelaksować i zadbać o urodę. Taki luksus w gronie przyjaciółek oferuje m.in. Salon Dolce Vita w Gdyni, gdzie personel dobierze zabiegi upiększająco-relaksacyjne na skórę, włosy i paznokcie uczestniczek wieczoru. Z kolei w orientalnych wnętrzach Mana Day SPA, poza masażami i zabiegami pielęgnacyjnymi, każda z pań otrzyma drinka powitalnego z truskawkami, smaczne przekąski oraz słodkie owoce.

Bardzo ważnym punktem na mapie wieczoru panieńskiego jest kolacja w dobrej restauracji. Miłośniczki kuchni z różnych stron świata będą zadowolone z wizyty w Avocado Fusion Restaurant. Można tam zamówić m.in. świeżego homara prosto z homarium oraz różne wariacje na temat mięs, ryb i owoców morza. Jeżeli poszukujemy kuchni lokalnej, wybierzmy restaurację Mercato, działającą przy hotelu Hilton.

- Kosztowanie dań będących odzwierciedleniem tradycji i kultury regionu pomorskiego stanowi dla gości ogromną atrakcję. Na wieczory panieńskie, kuchnię w postaci cateringu Mercato hotelu Hilton możemy przenieść na luksusowy jacht, który podpływa pod sam hotel. Gdy panie zejdą na ląd, często udają się na relaks do naszej strefy Wellness - mówi Renata Mojsa-Ossowska , dyrektor marketingu hotelu Hilton.

Wieczór można zakończyć we wnętrzach luksusowych hoteli, oddając się nocnym rozmowom w kobiecym gronie. Pokoje dla przyszłych panien młodych w wersji deluxe oferują m.in. hotele: Hilton, Rezydent oraz Nadmorski. W tym ostatnim polecamy zwłaszcza dwupoziomowy apartament admiralski, w którym poza wygodnym łóżkiem znajdują się: salon dzienny, bar, jacuzzi i taras. Cena za dobę w tym apartamencie wynosi 1300 zł. Z kolei hotel Hilton proponuje ponad stumetrowy apartament prezydencki z widokiem na Motławę, w którym nocowały m.in. takie gwiazdy jak Jennifer Lopez czy Justin Timberlake. W pokoju znajduje się dobrze wyposażona kuchnia z osobnym wejściem dla kucharza, który przygotuje dla nas uroczystą kolację. Wynajem apartamentu prezydenckiego to koszt 2,5 tys. zł. za dobę.

Opinie (73) ponad 10 zablokowanych

  • Wieczór panieński super sprawa. (23)

    Każda dziewczyna potwierdzi, że zabawa w towarzystwie koleżanek to najlepsza opcja na rozerwanie się.

    Oczywiście nie obejdzie się bez striptizera ;)

    No ale trzeba się pobawić, zanim wejdzie się w związek małżeński :)

    • 14 143

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Musiala bym wziac kredyt.. (16)

      ..zeby mnie bylo stac na taki wieczor panienski.
      Przeciez te ceny nie sa dla zyklych ludzi..
      :(

      • 29 3

      • Nieprawda (14)

        To nie do końca prawda. Wystarczy uczciwie pracować. Przy uczciwej pracy spokojnie można wyciągnąć ok 2500/tydzień o ile wcześniej się w siebie zainwestowało (studia, kursy). Wiem, bo mój Mąż tyle zarabia.

        A wieczór panieński jest raz w życiu, więc nie ma co oszczędzać.

        PS miało być w odpowiedzi do pierwszego wątku, przepraszam czytelników.

        • 9 70

        • ja mam 1000 / tydzien i nic nie moge oszczedzic (4)

          wszystko idzie na kredyt oplaty wychodze na zero a nwet na minus
          w innych firmach oferuja podobne stawki.
          Nie kazdy jest programista na pomorzu, sa tysiace ludzi, ktorzy maja inna prace i zyja jak zyja.

          • 38 2

          • Wybuchłam śmiechem (3)

            1000zł tygodniowo i nic nie możesz zaoszczędzić?! Ja zarabiam 2100 netto/m-c i odkładam tysiąc zł każdego miesiąca. A wynajmuję z partnerem mieszkanie w śródmieściu Gdańska, rachunki dzielimy na pół. I bez problemu starcza mi na weekendowe wyjścia na miasto i inne przyjemności. Partner zarabia jeszcze mniej, ale też odkłada. Jak ktoś chce, to można.

            • 11 26

            • ja się w ogóle popłakałam ze śmiechu (2)

              ja zarabiam 1300 netto/m-c mój partner tyle samo (obydwoje jesteśmy na śmieciówkach), wynajmujemy mieszkanie w Sopocie. Też odkładamy 1000pln miesięcznie. Bez problemu starcza nam na życie. Raz w tygodniu chodzimy do restauracji i do kina. W ten weekend idziemy na przedstawienie Cirque du Soleil. Na dodatek wymieniliśmy ostatnio auto na nowe - hybrydowe aby nie zatruwać środowiska.

              • 24 8

              • jaja sobie robisz, chyba że mieszkanie od własnej babci wynajmujesz

                za 10 zł a babcia rachunki wam opłaca.

                • 13 3

              • ??

                nie mogę w to uwierzyć... to ile płacicie za to mieszkanie w Sopocie.. 2600 - 1000=1600 - opłaty... no i paliwo ... a gdzie jeszcze restauracje, rozrywki no i czasem coś do ubrania, prezenty na urodziny i inne okoliczności, dentysta i tego typu. Coś nie chce mi się wierzyć w to 1000 zł oszczędności miesięcznie..

                • 5 0

        • Skonczylem kurs wymuszania haraczy i ledwo wyciagam 2000/tydzien. Co robię nie tak? (3)

          • 50 1

          • Może trzeba było skończyć studia? (2)

            • 5 31

            • (1)

              no mam studia, Akademia Paznokcia w Zblewie.
              Ale te lekcje tańca na rurce to fajna sprawa, takie przyuczenie do zawodu prostytutek ?

              • 57 1

              • Mariola masz u mnie piwo!!! Kocham Cie!!!

                • 5 0

        • (1)

          Marna prowokacja, Karinko Baninko.
          Tym bardziej, że można wywnioskować, że tylko mąż pracuje (Ty siedzisz chyba etatowo na forum), więc te 2500 męża na waszą dwójkę daje średnio zarobki 1250 za osobę/tydzień, co już nie jest jakąś wybitną kwotą.

          • 30 3

          • Marna prowokacja B

            Ja pracuje przy wycince żylaków odbytu (mam klinikę) a moi 2 partnerzy Dawid i Patryk i partnera Nicola skończyli akademię rolniczą i świetnie zarabiają jako eurodopłaty do roli. Stać nas na cotygodniowy rejs rekreacyjny, taniec rurowy, z masażem erotycznym i dyskoteke na deser.. Ja jestem z wykształcenia masażem, ale się przekwalifikowałem.
            Dzisiaj są nieograniczone możliwości i wystarczy chcieć aby żyć pełnią.

            • 0 0

        • sąsiadka pracuje uczciwie w Biedronce (2)

          jest po studiach ( wiele lat temu, potem przerwa na wychowanie dzieci),
          po wielu kursach

          zarabia 1900 na miesiąc

          • 26 1

          • Mogła skończyć budownictwo albo elektronikę

            A nie hotelarstwo albo resocjalizację.

            • 9 27

          • po resocjalizacji właśnie takie stanowiska czekają na absolwentów.

            • 5 1

      • Musiałabym.

        • 0 0

    • Karina, a drogę na twoje kolbudzkie osiedle już ci Gdańsk wybudował?

      • 23 3

    • Trzeba się zabawić, bo w małżeństwie to już żadnej zabawy nie będzie? Za karę wychodzisz za mąż? To po co bierzesz ślub?

      Dla mnie idea wieczorów panieńskich i kawalerskich to jakaś bzdura. Jeśli dla kogoś to ostatni dzień wolności to po kiego grzyba brać ślub?

      • 74 1

    • Założę się (2)

      że Karina z Banina to Kierowca BMW - naczelny prowokator zmieniający płeć według potrzeb

      • 36 1

      • (1)

        To raczej żona kierowcy bmw...

        • 2 0

        • bmw X5, tak kiedys pisala karina

          • 0 0

  • Destynacja (3)

    To pewnie jakieś staropolskie słowo.

    • 87 3

    • Może chodziło o destylację?

      • 26 2

    • (1)

      Target nie jest transparentny więc należy adaptować staropolskie słowa dla potrzeb psychograficznych grup celowych. I tyle :)

      • 24 1

      • destynacja, defloracja co za różnica..

        • 5 0

  • Barterowi sponsorzy artykułu: (2)

    Euroyachts, Hilton Gdańsk, MCKA Zatoka Sztuki Sopot, Mana Day Spa Gdynia,
    Artorient Szkoła Tańca Gdynia,ESENSAI Pole Dance Studio Gdańsk, Dolce Vita Instytut Piękna Gdynia, Avocado Fusion Restaurant & Sushi Sopot, Hotel Rezydent Sopot, Hotel Nadmorski Gdynia.

    Można? Można :) Miłego pobytu i smacznego życzę pani redaktor Justynie i reszcie redakcji trojmiasto.pl ;-)

    • 141 1

    • Polakowi to zawsze źle...

      Najlepiej sztampa, tancbuda, nachlac sie niewazne czy to wieczor panienski, urodziny, dzien mamy itp. Moze i artykul sponsorowany przez kilka firm ale czasami naprawde ciezko wpasc co zrobic z jakas uroczystoscia a tu lepsze lub gorsze ale wylozone na talerzu jakies pomysly. Osobiscie nie zamierzam wyprawiac panienskiego bo ani nie jestem kobieta a do tego mam to dawno za soba ale mam dzieki przeczytaniu jakis pomysl na jedno moje nadchodzace wydarzenie :) Pozdrawiam malkontentow...

      • 8 21

    • Dokładnie. wieczory panienskie ma w ofercie niejedna szkola pole dance i na pewno nie za takie pieniadze!!!.

      • 9 0

  • Nieważne gdzie, ważne żeby były słit focie na fejsie z pseudo-szczerymi komentarzami. (1)

    • 103 0

    • I kolezankami "od serca" :).

      • 13 0

  • Ciekawe ile bezpłatnych zabiegów i usług autorki otrzymały za ten paszkwil na zdrowy rozsądek? (1)

    Drogie Panny wieczór panieński robi się w wesołym klubie lub po prostu domu i zaprasza się wszystkich znajomych. Do tego odrobina dobrego jedzonka dobrego napitku i to wszystko. Tańczmy i bawmy się.

    Nie polecam sexi tancerzy czy zabiegów spa i innych wodotrysków bo przed ślubem często a przed porodem zawsze bada się pannę na wypadek żółtaczki HIVozy itp. kił a po nowoczesnych zabawach w SPA i z przygodnymi tancerzami zostają takie wspomnienia.

    Jak ktoś potrzebuje upiększenia to jedyne rozwiązanie to lekarz a nie spa które w trójmiejskich warunkach deluxe można przyrównać do igrania z losem.

    Wszystkiego dobrego panienkom i mężatkom!

    • 76 8

    • De lux a`la HIV

      Mądrego to i miło poczytać. Pozdrawiam myślących ! Miłego dnia życzę :)

      • 27 2

  • Ktoś tu nieźle chce wypromować byle budę z jadłem i napitkiem na plaży. (1)

    "Inną opcją na plażowanie w eleganckim stylu jest nowa restauracja No.33 di Vinegre, w której skorzystamy z wygodnych leżaków, smakując zdrowej i lekkiej kuchni oraz sącząc drinki z dodatkiem świeżej mięty, zerwanej z tarasu"

    Ciekawe co w tym jest delux?

    Leżak, kotlety czy drink z liściem mięty z tarasu?

    • 105 4

    • Cena jest deluxe

      • 29 0

  • Super.

    Brawurowy artykuł.

    • 24 9

  • De Luxe... (6)

    Skąd te młode panny biorą na to wszystko pieniądze???

    • 57 4

    • Deluxe (4)

      Jestes na stronie, ktora dotyczy ludzi zamoznych. Jezeli ktos ma pieniadze (a o dziwo sa tacy ludzie i to w kazdym wieku) moze pozwolic sobie na takie spedzenie czasu i dzieki artykulowi znaleźć cos dla siebie. Nie stac Cię, nie czytaj trojmiasta Deluxe. Gdyby takie artykuły pojawialy sie na głównej stronie - mozesz miec pretensje ze wiekszoci ludzi na to nie stac (bo taka jest niestety prawda). Ale tutaj daruj sobie takie komentarze, bo nic nie wnosza.

      • 20 21

      • Tylko że na cenie całe to deluxe się kończy. Wierzcie mi, niestety w Polsce nie mają pojęcia o deluxe. Myślą, że jak dadzą nazwę rodem z disco polo i wystawią rachunek razy trzy to będzie fajnie. Polecam południe Europy i ich deluxe.

        • 15 4

      • (1)

        Aha... Podsumowujac - GA ma nie wjezdzac do GD. GWE nigdzie. A biedni ludzie maja nie osmielac się czytac sekcji de luxe. Dobrze rozumialam???

        • 5 5

        • Mogą czytać

          ale niech nie komentują, bo to ich nie dotyczy

          • 2 0

      • Może ta strona faktycznie jest dla ludzi z kasą, ale niekoniecznie z klasą,

        • 11 3

    • hmm ..... dlatego, że wykonują odpłatnie najstarszy zawód świata

      • 15 2

  • Wieczór panieński/kawalerski, jak i oczepiny na weselu. (14)

    To największe buractwo z buractw.

    • 80 9

    • (2)

      w ogóle wesela to straszy paździerz. taka zabawa na siłę za ciężkie pieniądze. zresztą statystycznie co 4 para się rozwodzi.

      • 33 3

      • Byłam na weselu bez oczepin, bez pijaństwa ( alkohol był pity z umiarem) (1)

        bez konkursów w stylu kto da więcej za taniec z parą młodą czy macanie kolan,

        bawiliśmy się świetnie, tańczyliśmy, rozmawialiśmy do 6 rano,

        prowadzący i młodzi wprowadzili swoje przemyślane quizy- bez wulgaryzmów, a wesołe- bawili się i starzy i młodzi

        można "wbrew tradycji" ? - można

        • 28 4

        • tak może być.

          Żadnych oczepin, tylko mega impreza ze znajomymi, oczywiście żadnej orkiestry, tylko super Dj i najlepsze hity i zabawa po wschód słońca.

          • 15 4

    • (5)

      tak jak "bejbi szałer" czyli wyłudzanie przez matki-polki ciuszków, zabawek itp itd dla swojego dzieciaka.

      • 26 3

      • od kogo wyłudzają te ciuszki? (4)

        • 2 8

        • widzę, że nie wiesz co to "bejbi szałer", skoro nie wiesz od kogo ;-) (3)

          Wyłudzają od znajomych, koleżanek itp. Ciężarna rozdaje zaproszenia lub "ustnie" zaprasza i ty musisz przyjść z kupionymi upominkami dla jej jeszcze nienarodzonego dziecka. A te słonice siedzą sobie wtedy i otwierają jeden prezent po drugim i nawet im nie wstyd, że po prostu wyłudzają te prezenty, na siłę zaprszając znajome na ten idiotyczny "bejbi szołer". Wstyd.

          • 14 4

          • jestem asertywną osobą i, gdy nie chcę skorzystać z czyjegoś zaproszenia (2)

            mówię "nie, dziękuję"- nawet, gdy jest to bliska mi osoba.

            Moi znajomi szanują mnie bardziej za taką postawę niż tych, którzy idą na spotkania towarzyskie wbrew sobie ( bo jestem ciągle i tak zapraszana).

            A gdy maleństwo się urodzi, kupuję praktyczny prezent, typu paka pieluszek, kosmetyki do pielęgnacji.

            • 8 7

            • (1)

              Też znam takich asertywnych. Po kilku latach przestali być zapraszani

              • 1 0

              • i z reguły są sami.

                • 1 0

    • (4)

      dla Was kazda POLSKA TRADYCJA to buractwo....co zlego w oczepinach? gdybyśmy tego nie mieli ale mieliby Amerykanie to byscie byli zachwyceni bo tacy już jesteście co nie nasze to się podniecacie a co nasze to wyzwać i zlikwidować

      • 10 5

      • (1)

        tak samo "baby shower" to to w ogóle za zwyczaj i skąd to przyszło? kiedyś tego nie było tak samo jak tych hucznych wieczorów panieńskich kiedyś to było zwykłe spotkanie koleżanki osobno koledzy osobno bez jakiegoś wydziwiania jakby na zachodzie zrobiły się popularne oczepiny to by Polacy zaczęli uważać ze to świetny zwyczaj....kązdy obcokrajowiec który jest na polskim weselu jest zachwycony naszą zabawą, gościnnością bo polskie wesela są super.

        • 5 2

        • nie każdy obcokrajowiec.

          • 1 0

      • nie interesują mnie żadne amerykańskie

        i inne obce "tradycje" i nie zmienia to faktu, że oczepiny to mega buractwo.

        • 1 0

      • Prawdziwy Polak bierze udział tylko w najbardziej tradycyjnych imprezach, takich jak w czasach początków rządów Mieszka.

        Na przykład wiec na leśnej polanie, połączony z jedzeniem muchomorów i wymachiwaniem dzidami. Najlepiej jednocześnie.

        • 1 0

  • (1)

    Jakoś mnie to nie kręci.

    • 34 0

    • tu nie o to chodzi żeby cię kręciło

      tu chodzi o to żeby wszystkim pokazać "stać mnie" i potem mieć fotki na facebooka. Sam zarabiam tyle że byłoby mnie na to stać i mam znajomych których na to stać, ale zazwyczaj biedota ewentualnie jakiś nowobogacki co całe życie klepał biedę i doczłapał się trochę grosza chce się pokazać.

      • 13 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły