wiadomości - Design

stat

Wariacje na stole, czyli zastawa jak płótno artysty

Kolekcja Roberta Dalleta dla Hermes. W zdobionych złotym rantem filiżankach, talerzach, wazach i dzbankach z bajecznie kolorowymi szkicami artysty, odnajdujemy ducha kolonializmu i wspomnienie "Pożegnania z Afryką".
Kolekcja Roberta Dalleta dla Hermes. W zdobionych złotym rantem filiżankach, talerzach, wazach i dzbankach z bajecznie kolorowymi szkicami artysty, odnajdujemy ducha kolonializmu i wspomnienie "Pożegnania z Afryką". mat. prasowe/Hermes

Powstają w limitowanych kolekcjach, na specjalne zamówienia restauracji, albo trafiają do wybranych butików na całym świecie. Porcelana może być prawdziwym dziełem sztuki. Zwłaszcza gdy na jej powierzchni znajdą się prace znanych artystów.



Z jednej strony na targach wzornictwa prezentuje się nowatorskie podejście do tradycyjnych rozwiązań. Swoje sztućce prezentują tacy artyści jak Maarten Baas, Muller Van Severen czy Koichi Futatsumata. Jak kolorowe rozwiązania od Klausa Haapaniemi albo egzotyczne motywy Roberta Dalleta wypadają w starciu z klasycznym wzornictwem?

Jaką zastawę stołową cenisz najbardziej?

klasycznie elegancką

77%

z motywami zwięrzęcymi i roślinnymi

9%

stworzoną we współpracy z artystami

6%

z elementami sztuki ludowej

8%
- Dzisiaj rynek oferuje wiele marek i autorskich projektów wśród elementów zastawy stołowej. I jak wiele designerskich pomysłów, cieszą się one popularnością, szczególnie wśród osób młodych lub tych, które poszukują oryginalnych wzorów. Natomiast Hefra to marka z ponad 190-letnią tradycją w produkcji srebrnych i platerowanych sztućców oraz galanterii stołowej. Stoi za nią historia sztuki rzemieślniczej, wzorów, które są aktualne do dzisiaj oraz tradycji sreber na stołach. A to wszystko sprawia, że marka stała się ponadczasowa - mówi Dominika Górska, Senior PR Manager z Hefra.
Głośno jest o współpracy fotografika Philippe'a Shangti i marki Villeroy&Boch. Młody francuski artysta chętnie podejmuje kontrowersyjne tematy, bawi się symbolami popkultury i stawia pytania o kondycję moralną współczesnego społeczeństwa. Wizerunek gejszy na złotym tle, sugestywne hasła czy złoty pas czystości to elementy sześciu dzieł z cyklu "No Prostitution Here", które stały się oryginalną ozdobą stołów w restauracji L'Opéra w Saint-Tropez.

- Nowe podejście do tradycji prezentują słynne na cały świat malowane ręcznie talerze z włoskiej Deruty. Mamy kontynuację wielusetletniej tradycji porcelany holenderskiej z Royal Delft we współczesnym kształcie Marcela Wandersa, mamy serie zastaw takich artystów designerów jak Klaus Haapaniemi współpracujący z Heikki Orvola czy prawdziwe gwiazdy jak Damien Hirst z brytyjską manufakturą Dudson. Wielu artystów tworzy dzieła pokrywające ceramikę, czasem jest to malowane na czerepie, czasem jest to nadrukowywane w genialnej jakości - jak prace Filipa Shangti na porcelanie Villeroy & Boch. My współpracujemy obecnie z artystą malarzem graffiti Krzysztofem Proembrion Syruciem nad przeniesieniem jego aerograficznych dzieł na płaszczyznę ceramiki. W Polsce ostatnio wielką popularnością cieszą się talerze Janiny Myronovej, Barbary Śnieguły (Sniegula Design), a także oferowane przez Mesmetric Concept Store dzieła Royal Delft czy zastawy portugalskiej marki Daterra oferowane przez Nap z Warszawy - tłumaczy Michał Majchrowicz z pracowni Shadowland.
Villeroy&Boch nie boi się zresztą podobnych projektów i chętnie sięga po dokonania artystów z całego świata. Koneserzy sztuki i porcelany mogli cieszyć się twórczością Edwarda Dwurnika za sprawą serii filiżanek i kubków. Za inspirację do stworzenia tej kolekcji posłużyły detale z obrazów "Stare miasto", "Miasto na Wiśle i Pałac Kultury" czy "Różowy sad".



Zupełnie nieoczekiwane efekty przyniosła współpraca z projektantką Fioną Bennett, która z kruchej porcelany Villeroy&Boch wyczarowała oryginalne kapelusze. Nakrycia głowy powstały z elementów kolekcji Amazonia, Old Luxembourg, Audon czy La Classica Contura. Towarzyszyły im kolorowe motyle, krzykliwe ptasie pióra i romantyczne woalki. Bez wątpienia eleganckie kompozycje z nietypowym wykorzystaniem zastawy stołowej z powodzeniem mogłyby się znaleźć na planie "Alicji w Krainie Czarów" czy trybunach wyścigów konnych w Ascot.

Czytaj także: Basquiat, Picasso, Yoko Ono - artyści w limitowanych kolekcjach deluxe

Mariaż mody i porcelany sięga zresztą jeszcze dalej niż do pudła na kapelusze. Robert Dallet to artysta, rysownik i miłośnik przyrody. Ilustrator przewodników po Afryce i autor niezwykłych nadruków dla domu mody Hermes. Owocem ponad 30-letniej współpracy są m.in. kolekcje jedwabnych chust i apaszek, na których znalazło się miejsce dla afrykańskiej flory, dzikich kotów, zebr albo papug szkicowanych przez Dalleta. W tym roku postanowiono przenieść je na elementy zastawy stołowej. W zdobionych złotym rantem filiżankach, talerzach, wazach i dzbankach z bajecznie kolorowymi szkicami artysty odnajdujemy ducha kolonializmu i wspomnienie "Pożegnania z Afryką".

- Wszystko zaczęło się od rzemieślników, którzy wyszlifowali techniki zdobnicze porcelany i ceramiki do takiego stopnia jak np. holenderski mistrz z początku XX wieku H.G.A. Huyvenaar. Jego bogato zdobione, bardzo detaliczne ptasie obrazy z talerzy i wazonów są w pewnym sensie kwintesencją dla czasów secesji i późniejszego art deco w sztukach wizualnych. Jak wiemy, Picasso stworzył prawie trzy tysiące dzieł ceramicznych, są one najbardziej dostępnymi cenowo dziełami z jego dziedzictwa. Traktował jej jako pewien wentyl emocjonalny, gdyż żadne z nich nie nosi w sobie piętna jakiegokolwiek dramatu, trudnych emocji, są to radosne obrazy i przedmioty, co w jego przypadku łączyło się bezpośrednio z całym procesem twórczym. Współcześnie mamy wiele ścieżek, którymi wędruje ceramika - podkreśla Michał Majchrowicz.
Czytaj także: Ceramika z Gdańska podbija serca restauratorów

Linie z wyposażeniem wnętrz powstają jak grzyby po deszczu i są naturalną kontynuacją estetyki kreatorów mody. Moda i wzornictwo od wielu lat idą ramię w ramię, a jednym z najbardziej zasłużonych na tym polu twórców jest Christian Lacroix. We współpracy z portugalską manufakturą Vista Alegre powstała kolekcja niebanalnej porcelany, potwierdzając tym samym najstarszą prawdę, że jemy także oczami. Wśród wzorów wypatrzyliśmy m.in. motyle, arlekiny, geometryczne pasy, antropomorficzne postacie tygrysów i żyraf. Kolekcja Love Who You Want obejmuje talerze w różnych rozmiarach, wazony i porcelanowe podkładki, które są losowo wybierane przy zamówieniu na komplet czterech sztuk.

Zupełnie inne podejście do zastawy stołowej prezentują wschodnie marki. Waga, jaką przywiązuje się do kulturowego znaczenia herbaty, często staje się pretekstem do tworzenia wyjątkowych a zarazem kosztownych kolekcji. Firma Georg Jensen zaprezentowała komplet do parzenia herbaty projektu japońskiego architekta Kengo Kuma za 80 tys. dolarów. Charakterystyczne dla tego zestawu trójwymiarowe detale uzyskano dzięki ręcznej obróbce srebra. Rekordzistą na tym polu jest jednak czajniczek do herbaty zaprojektowany przez Nirmala Sethia, biznesmena i kolekcjonera akcesoriów herbacianych o hinduskich korzeniach.Wart 3 mln dolarów dzbanek został wykonany z 18-karatowego złota, ozdabia go blisko 1700 diamentów i ponad 380 rubinów.


Opinie (17) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia