wiadomości - Kulinaria & Wino

stat

Tu rządzą ryby. Urodzinowa kolacja w Zafishowanych

Przystawka ciepła - węgorz, kiszona kapusta, kindziuk, świeży chrzan, pieczony ziemniak.
Przystawka ciepła - węgorz, kiszona kapusta, kindziuk, świeży chrzan, pieczony ziemniak. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Kolacją degustacyjną gdańska restauracja Zafishowani zainaugurowała w piątkowy wieczór urodzinowy weekend, zorganizowany z okazji drugiej rocznicy działalności. Specjalne 5-daniowe menu wg szefa kuchni Daniela Chrzanowskiego okazało się popisową wersją tego, czym lokal szczyci się najbardziej: autorskimi przepisami z rybą w roli głównej.



Kameralne spotkanie przede wszystkim zgromadziło przyjaciół restauracji oraz przedstawicieli trójmiejskich mediów. Z tej okazji szef kuchni Daniel Chrzanowski stworzył menu, które ma być kwintesencją wizji Zafishowanych: inspirowane lokalnymi smakami Pomorza oraz zdominowane przez ryby.

Zanim na stołach pojawiły się przystawki, gości uraczono amuse bouche, niewielkim daniem na dwa kęsy, które ma przybliżyć kulinarną wizję szefa kuchni. Intensywne w smaku wędzone przegrzebki z chrupiącymi małosolnymi szparagami, skropione oliwą truflową, idealnie sprawdziły się jako otwarcie wieczoru.

Ciepła przystawka niektórych gości zaskoczyła. Węgorz, który najczęściej kojarzy się z tłustą wędzoną rybą, tym razem został usmażony i położony na kiszonej kapuście z aromatycznymi grzybami. Całości dopełnił kindziuk oraz chrzan. Można śmiało powiedzieć, że to było jedno z najciekawszych dań tego wieczoru: pozornie proste, bazujące na dobrze znanych smakach, a jednocześnie odkrywające je na nowo.

Natomiast zimna przystawka szczególnie cieszyła oko: wędzony halibut pięknie wizualnie współgrał z pozostałymi elementami dania, zwłaszcza z galaretką z musztardy i musem z kiszonej kapusty, ale czuję, że to danie będzie doskonałe dopiero za kilka miesięcy, gdy dostępne będą pyszne, słodkie polskie pomidory. Tym wczorajszym przydałoby się odrobinę więcej słońca...

Na główne danie szef kuchni zaproponował jesiotra, który okazał się wyśmienitą rybą podaną w oryginalny sposób. Duża w tym zasługa chrupiących dodatków, m.in. jabłka i winogron oraz przełamującego ich słodycz wermutu. To sztuka, aby świadomie operować smakami, by każdy był wyczuwalny, ale żaden nie zdominował przesadnie potrawy.

Kolację zamknął deser: ukryty pod kopułą z białej czekolady likier. Słodki, ale nie tak, by zmęczyć - duża tu zasługa odświeżających, delikatnie kwaśnych lodów z lubianego zwłaszcza zimą rokitnika oraz wytrawnego alkoholu.

Piątkowa kolacja, która kosztowała 129 zł od osoby, to dopiero początek urodzinowych atrakcji w Zafishowanych: w sobotę na gości czeka rabat 20 proc. na całość zamówienia, a w niedzielę rodzinny bufet i tzw. live cooking w godzinach do 13 do 17.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (28)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Polityka prywatności
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia