wiadomości - Moda & Uroda

Tajniki perfekcyjnie leżącego garnituru

Garnitur to kluczowy element wizerunku dla wielu mężczyzn. Warto zadbać, aby perfekcyjnie na nas leżał. Jednak co dokładnie to "perfekcyjnie" znaczy?
Garnitur to kluczowy element wizerunku dla wielu mężczyzn. Warto zadbać, aby perfekcyjnie na nas leżał. Jednak co dokładnie to "perfekcyjnie" znaczy? gentlemansgazette.com

W ostatnich latach obserwujemy, jak mężczyźni coraz bardziej świadomie podchodzą do budowania garderoby. Kiedy wybieramy elegancki strój, zwracamy uwagę na markę, styl, jakość tkaniny czy odszycia. Tym razem w cyklu Strefa Gentlemana skupimy się na elemencie, który jeszcze mocniej niż wymienione wyżej rzutuje na nasz wizerunek - dopasowaniu. Spróbujemy wytłumaczyć, kiedy możemy mówić, że garnitur dobrze na nas leży, oraz jak zapewnić sobie ten efekt.



Pracownie krawieckie w Trójmieście


Na jaki element garnituru zwracasz najbardziej uwagę?

dopasowanie i swobodę 51%
jakość wykonania 18%
krój i stylistykę 20%
markę i jej renomę 3%
wytrzymałość i użytkowość 8%
zakończona Łącznie głosów: 171
Za każdym razem, kiedy mierzymy nowy garnitur, intuicyjnie zwracamy uwagę, jak "współpracuje" z naszą sylwetką i preferencjami. Zazwyczaj wybór w sklepie kończy się jednak na wyborze najlepiej leżącego spośród dostępnych rozmiarów. Nie myślimy już o tym, że ten "najlepiej leżący" wcale nie musi leżeć idealnie.

Jeśli nie wpisaliśmy się idealnie w schematyczną sylwetkę danej marki odzieżowej (a szansa na to jest oczywiście zazwyczaj nikła), to zawsze pozostaną jakieś mankamenty w dopasowaniu. Te zaś potrafią mocno zaburzyć wizualny efekt, czasami wręcz odbierając nam powagę.

- Mogłoby się wydawać, że zakup garnituru jest prosty. Wybierasz odpowiedni kolor, rozmiar i gotowe. Niestety wcale tak nie jest. Nawet najdroższy garnitur nie będzie dobrze wyglądał, jeśli nie będzie dobrze skrojony - przestrzega Agnieszka Świst-Kamińska, założycielka Szkoły Męskiego Stylu.
Sprawy nie ułatwia fakt, że każdy z nas ma wpojone przekonania na temat odpowiedniego dopasowania. Często są one wyznacznikiem jakichś archaicznych standardów kulturowych, które pomijają funkcjonalność (np. "nogawka powinna sięgać obcasa"). Od dobrego dopasowania powinniśmy oczekiwać przede wszystkim, że będzie korzystne dla naszej własnej sylwetki i wygody.

- Na początku chciałbym wyjaśnić czytelnikom, że idealnie dopasowany garnitur to nie taki, który ma za krótkie spodnie czy jest za ciasny. Idealnie dopasowany garnitur powinien dawać nam pełną swobodę ruchów, ale przy tym nie powinien być za szerokim - zwraca uwagę Michał Linke, założyciel Tailors Club.

Garnitur i punkty krytyczne



W przypadku garnituru kwestia dopasowania jest o tyle złożona, że mówimy o komplecie, zazwyczaj dwu-, a czasami trzyczęściowym (jeśli rozważamy wariant z kamizelką). Istnieje zatem wiele różnych wymiarów, w których może on na nas "nie leżeć". Wizualnie jednak najwięcej uwagi skupia zawsze marynarka i to jej dopasowaniu warto poświęcić szczególną uwagę.

- Co do wyglądu, to oprócz długości spodni, rękawów czy samej marynarki najważniejszym elementem jest szerokość w barkach, jak i w klatce. Jeżeli zadbamy o dobre dopasowanie tych elementów, to na pewno będziemy zadowoleni z naszego garnituru - wyjaśnia Michał Linke.

Salony z odzieżą męską w Trójmieście


Jeśli kupujemy garnitur "z wieszaka", nie warto się nastawiać, że znajdziemy idealnie leżący model. Prawie zawsze w jakimś wymiarze będzie on wymagał poprawek w zakładzie krawieckim. Żeby ocenić, czy niedostatki w dopasowaniu dadzą się skorygować, warto kierować się nadrzędną zasadą - lepszy nadmiar materiału niż jego niedomiar. Odrobinę zbyt luźna marynarka bądź spodnie dadzą większe pole do przeróbek, niż kiedy są one zbyt ciasne.

- Mężczyźni w dzisiejszych czasach często mają mocno opadające, przesunięte ramiona (czego jestem przykładem) i garnitur "z wieszaka" leży co najwyżej na zasadzie "może być", a jeśli szukamy stroju na ważne okazje, zdecydowanie powinniśmy postawić poprzeczkę wyżej - zwraca uwagę Łukasz Dusza, stylista i przedstawiciel marki Van Thorn.
Niektóre przeróbki są łatwe do wprowadzenia, inne wręcz niewykonalne. Skrócenie nogawek albo delikatne zebranie talii w marynarce będzie prostym zabiegiem, z którym da sobie radę prawie każdy krawiec. Marynarka zbyt szeroka w barkach wymaga już od krawca większej wprawy i nie każdy zakład podejmie się takiej przeróbki. Będzie też odpowiednio droższa. W przypadku gdy front lub plecy są zbyt długie/krótkie albo kołnierz jest zbyt szeroki, szanse na wyeliminowanie mankamentu są praktycznie niemożliwe - wówczas lepiej zrezygnować z takiej marynarki i poszukać innego modelu.

Jak ocenić dopasowanie?



Warto wyrobić sobie oko, by samodzielnie dokonać wstępnej oceny dopasowania. Jeśli widzimy, że w jakimś obszarze garnitur kiepsko się na nas układa, spróbujmy zastanowić się, czy to kwestia zbyt dużego, czy może zbyt małego zapasu materiału. Aby się zorientować, często wystarczy zwrócić uwagę, jak przebiegają załamania/marszczenia materiału.

- Marynarka musi leżeć gładko. Jeśli się utworzą fałdy, to oznacza, że rozmiar jest za mały (fałdy poprzeczne) lub za duży (fałdy podłużne). Marynarka ma być tak długa, aby podzieliła twoją sylwetkę na pół. Przy zapiętym guziku materiał nie może się marszczyć. Natomiast kołnierz lekko przylega do karku, ale nie opina go - opisuje Agnieszka Świst-Kamińska.
Przy ocenie dopasowania najwięcej trudności zdają się sprawiać długości (zarówno marynarki, rękawów, jak i nogawek). Szukając informacji, jaka długość będzie optymalna, możemy wpaść w konsternację, bo prawie każdy poradnik, każdy stylista modowy czy krawiec będzie miał trochę inne zdanie. Tradycyjnie w takim przypadku warto poszukać odpowiedniego dla siebie balansu i nie iść w skrajności. Zamiast szukać konkretnej granicy, zastanówmy się, co będzie korzystne dla naszej sylwetki i spójne z naszym stylem. Odpowiednio długa, męska marynarka powinna zakrywać pośladki, żeby nie kojarzyła się z damskim żakietem. Jednak już wyznaczenie konkretnego punktu, gdzie ma się kończyć, powinno zależeć od naszych proporcji. Osoby niskie, o stosunkowo krótkich nogach, mogą lepiej wyglądać w odrobinę krótszej marynarce. I odwrotnie - osoby wysokie i o długich nogach mogą wybrać nieco dłuższy model.

Trudne sylwetki i szycie na miarę



Niekiedy może się okazać, że proporcje naszego ciała tak mocno odstają od "wzorców", że trudno nam będzie znaleźć choćby dostatecznie leżący garnitur konfekcyjny. W przypadku wyraźnych wad postawy albo mocno zbudowanej, atletycznej sylwetki odpowiednie dopasowanie będzie w stanie zapewnić jedynie szycie miarowe.

- W branży mówimy na to "trudna sylwetka" i nie ma w tym nic obraźliwego, bo jeżeli mężczyzna ma w klatce 120 cm, a w talii 95 to nie wpasuje się w standardowe ramy garniturów. To samo tyczy się osób, których proporcje są odwrotne. Jedyną opcją dla nich jest szycie na miarę, które pozwala uwydatnić zalety i dyskretnie ukryć ewentualne wady. Gdy już zdecydujemy się na szycie garnituru, warto zastanowić się nad wyborem tkaniny, aby była jak najbardziej funkcjonalna. W naszej ofercie mamy tkaniny z naturalnym streczem od firmy Loro Piana i myślę, że to świetny wybór dla panów o atletycznej budowie ciała - opowiada Kamil Pałkowski, stylista w gdańskim atelier Tailors Club.
Szycie na miarę jest oczywiście dobrym sposobem na zapewnienie sobie odpowiedniego dopasowania, również kiedy mamy standardową sylwetkę, lecz nie chcemy bawić się w przerabianie gotowych produktów. Jeśli mamy standardową sylwetkę, można skusić się na szycie w opcji "made to measure", w którym tylko podstawowe wymiary są modyfikowane od klienta. W przypadku "trudnych sylwetek" warto szyć zwłaszcza w opcji "bespoke", gdzie wykrój i modelowanie garnituru jest w każdym wymiarze dostosowane do sylwetki konkretnego klienta. W obu przypadkach założenie jednak jest to samo - mamy dostać perfekcyjnie leżący na nas strój.

Opinie (45) 3 zablokowane

  • (6)

    "W ostatnich latach obserwujemy, jak mężczyźni coraz bardziej świadomie podchodzą do budowania garderoby".... ;)

    Hi hi, widać to na ulicy;) Szczególnie niezwykle gustownie przedstawia się moda na zdecydowanie za bardzo przykrótkie nogawki eksponujące wyłaniające się z brązowych(koniecznie!) butów żarówiaste skarpety....;) Nie mówiąc o brodzie w zestawie z raybanami spłacanymi ratalnie, kilka tatuazy też nie zaszkodzi;) Latem zaś nie można zapomniec o dobraniu adidasów(koniecznie nike) do zestawu elegancką koszulą, niezwykle spójnie to wygląda. Oczywiście do ręki musi być przyklejony ajfon wzięty w 36 ratach na babcie...;)

    Ja w tym wszystkim widzę inspiracje cyrkiem, bardziejklaunami.

    • 58 15

    • (1)

      Zapomniałem dopowiedzieć, ze w zestawie letnim adidasy klompy-jasna koszula na lato, to musi być la costa. Inaczej można się narazić na ostracyzm społeczny;) Na koniec dopowiem, że taka powyższa "elegancja i szyk" zobowiązują, dlatego w towarzystwie można pić tylko single malty, ewentualnie piwa rzemieślnicze z angielsko brzmiącymi nazwami, zapominając o tym, że jeszcze 2 lata temu w rodzinnej Iławie piło się Braniewo w krzakach ;)

      • 25 4

      • ale wiesz, że przynudzasz?

        a teksty o rajbanach i ratach są wyjątkowo wytarte

        • 5 11

    • a sam co nosisz?

      i co jest złego w brązowych butach?

      • 7 2

    • no brawo! ale napisałeś! (1)

      lepiej się poczułeś generalizując i wyśmiewając? :)

      • 5 5

      • Bo jest z czego sie wysmiewac. Single malt vs. Braniewo w ilawskich krzakach:-) wyborne

        • 7 1

    • Szczere wyrazy współczucia

      Zrób coś ze swoim życiem w przeciwnym razie frustracja której doświadczasz w swojej codzienności Cie wykończy.

      • 8 3

  • Dla osób cwiczacych (2)

    to tez nie lada wyzwanie. Regularne wahania wagi skutecznie utrudniaja dobór garniaka i koszuli.
    Dochodze do wniosku ze, zeby zawsze dobrze wygladac to trzeba miec ich z 5 rozmiarow - tylko po co ? na pogrzeb i bankiet ?

    • 13 2

    • Mnie ćwiczenia pomogły, bo

      wcześniej miałem rozmiar 44 (i odstający tyłek), a w zdecydowanej większości sklepów rozmiary zaczynają się od 48, a jak się znajdzie mniejszy, to na malutkie nóżki.

      • 0 0

    • Tylko jeden

      Wiadomo, tylko jeden - na rzezbe. W cyklu masy i tak siedzisz na silowni, wiec drech z hali wystarczy :-)

      • 5 1

  • (3)

    Błędy polskich mężczyzn-głównie polityków:
    -za długie spodnie
    - za długie rękawy marynarki
    - zbyt wąskie klapy
    - za mocno wypełnione ramiona

    • 24 1

    • (1)

      za długi krawat
      materiały złej jakości
      tania oryginalność w stylu białe nici tam gdzie nie potrzeba

      • 9 1

      • krawat to najczęściej jest za krótki raczej

        powinien sięgać sprzączki paska (jeśli jest).

        • 5 0

    • - za mocno wypełnione ramiona

      bo to mięśnie są - herosi, sokoły !

      • 4 0

  • Od lat korzystam z usług Salonu odzieżowego Szyk p. Szymona Dziekońskiego (wcześniej ojca p. Antoniego Dziekońskiego) w (2)

    Gdańsku ul. Partyzantów.

    To byli i są specjaliści.
    Polecam.

    • 17 6

    • Szymona?!?

      • 1 0

    • Dziekoński to juz przezytek

      Ojciec faktycznie szyl z klasa ale teraz te garnitury nadaja sie na śmietnik. Szylem sam i z 5 razy poprawiali rekaw bo nie potrafili wszyc poorawnie. Material w srodku sam sie rozpada ,szkoda poprostu nerwow i pieniędzy.

      • 0 0

  • Panu alanu

    Budowanie garderoby to raczej wtedy gdy faceci zbijaja z desek, a nie kiedy dandys kupuje sobie kolejne za krotkie spodnie:-) coz, polska jezyku, trudna jezyku:-)

    • 14 2

  • Uszyłem garnitur na miarę u krawca (1)

    U krawca z tradycjami, fachowca, na "trudną sylwetke". Zaplacilek krocie a garnituru nigdy nie zalożylem bo byl tak źle zrobiony. Panowie szukajcie w sklepach, naprawdę są tam lepsze modele niż w szyciu na miarę.

    • 14 8

    • To trzeba było reklamować.

      • 9 0

  • (2)

    garnitur lezy w miarę dobrze na 3 pokoleniu

    • 10 2

    • to o fraku jest powiedzenie

      • 5 0

    • frak

      • 0 0

  • Garnitur kobiecy (7)

    Kto w Gdańsku szyje dla kobiet? Marzę o idealnie skrojonej marynarce.

    • 4 3

    • (2)

      Podpinam się pod prośbę - w sklepach typu sieciówki od lat nie mogę znaleźć dobrze skrojonej marynarki.

      • 1 0

      • Warto zajrzeć na Partyzantów do Atelier Dziekoński. Krawcy robią cuda. Polecam

        • 2 0

      • Bo pewnie sylwetka nieforemna

        • 1 3

    • Garnitur to nie strój dla kobiety (2)

      • 2 6

      • A spodnie rurki to nie strój dla faceta...

        Co za stwierdzenie. Proszę żyć i dać żyć innym

        • 4 0

      • Mam 3

        • 0 0

    • Konaszewski??

      Spróbuj u Konaszewskiego w Oliwie. Pytaj też o tkaniny z "próbników", w nich powinni mieć duży wybór takich bardziej "kobiecych" barw.

      Dziekoński też ma opracowanych kilka modeli marynarek dla kobiet, ale bardzo niechętnie (niestety) przyjmuje takie zlecenia.

      Może warto spytać też u Wiśniewskiego w Gdyni...

      • 2 0

  • Garnitur należy używać często by w nim dobrze czuć się. Nawet w najlepiej skrojonym garniturze nie będziemy czuli się swobodnie , jeżeli założymy go 2-3 razy do roku.

    • 15 0

  • piniądz sprawia, że garnitur spada na dalszy plan

    i nie musi perfekcyjnie leżeć - w ogóle może go nie być :)

    • 5 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły