wiadomości - Moda & Uroda

Sukienka na godziny - wypożyczalnie luksusowych ubrań

Wypożyczalnie ubrań funkcjonują zarówno w internecie, jak i w stacjonarnych butikach na całym świecie.
Wypożyczalnie ubrań funkcjonują zarówno w internecie, jak i w stacjonarnych butikach na całym świecie. renttherunway.com

Sukienka na wielkie wyjście czy piekielnie droga torebka, którą widziałaś u gwiazd kina. Ubrania światowych projektantów stają się dostępne dla każdego dzięki wypożyczalniom ubrań i dodatków, które mają zmienić sposób myślenia o modzie z najwyżej półki. Trend ten dotarł także do Polski.



Imprezy deluxe w Trójmieście


Czy skorzystał(a)byś z wypożyczalni ubrań?

tak, to świetne rozwiązanie 32%
tak, bo chciał(a)bym zobaczyć jak będę wyglądać w bardzo drogich ubraniach 5%
tak, z ciekawości 10%
nie wiedział(a)em, że istnieje coś takiego 20%
nie, wolę mieć ubrania na wyłączność 25%
nie, to wciąż zbyt drogi pomysł 8%
zakończona Łącznie głosów: 670
Do tej pory z wypożyczalni ubrań korzystały głównie przyszłe panny młode poszukujące idealnej sukni ślubnej. Poza tym kojarzymy je także z fikuśnymi strojami na tematyczne imprezy i ubraniami wyciągniętymi z teatralnej garderoby. Współczesne wypożyczalnie ubrań nie mają jednak z tym nic wspólnego.

Coraz więcej mówi się o ograniczeniu konsumpcji w wielu obszarach naszego życia, w modzie również. Funkcjonuje hasło: ekonomia współdzielenia. Jest kilka zalet, które trend ten niesie ze sobą. Przede wszystkim ograniczamy zanieczyszczenie środowiska i oszczędzamy własne pieniądze. Korzystając z wypożyczalni ubrań mamy możliwość włożenia kilku różnych stylizacji i jednocześnie założenia ubrań od projektantów, na które nie moglibyśmy sobie pozwolić, albo na które szkoda nam pieniędzy. Tym samym luksusowa moda jest na wyciągnięcie ręki. Poza tym oszczędzamy miejsce w szafie, bo możemy w ten sposób skorzystać z ubrań, które przydadzą nam się jeden raz.


- Dla przykładu karnawał kojarzy się z kolorami, błyszczącymi kreacjami. Kupując sukienkę na taką okoliczność zazwyczaj liczymy się z tym, że założymy ją tylko raz, zwłaszcza jeżeli spędzamy czas w stałym gronie. Dlatego zdecydowanie ten trend ma szansę rozwoju. Nawet stacjonarnie mógłby zyskać zainteresowanie w wielu dużych miastach - mówi Magdalena Właszynowicz, doradca wizerunkowy.

Wypożyczalnie ubrań od lat funkcjonują z powodzeniem w wielu krajach na świecie. Prym wiodą internetowe wypożyczalnie, ale nie brakuje też stacjonarnych butików. W Stanach Zjednoczonych najpopularniejszą wypożyczalnią jest internetowy serwis Rent The Runway, w Wielkiej Brytanii: Chic By Choice oraz Girl Meets Dress. W Chinach natomiast funkcjonuje YCloset, w którym znajdują się rzeczy w praktycznie każdej możliwej kategorii: topowi projektanci, ale także marki niszowe, ubrania streetwearowe. Oprócz nich znajdziemy takie wypożyczalnie jak Glam Corner, Le Tote, czy Stylend.

- Wypożyczenie sukienki z internetowej garderoby jest świetnym pomysłem, jeżeli nie chcemy inwestować zbyt dużo pieniędzy w jednorazowe wyjście a marzymy o markowej kreacji. Regularna cena sukienki od projektanta kosztuje od 1 tys. do 3 tys. zł. Do tego należy doliczyć dodatki oraz fryzjera. Osoby, które często uczestniczą w galach, bankietach, wieczornych wydarzeniach muszą zadbać o to, żeby za każdym razem wyglądać dobrze i jednocześnie się przy tym wyróżniać - opowiada Magdalena Właszynowicz.
Zobacz także: Klasyka w szafie: pięć elementów damskiej garderoby

Wypożyczalnie ubrań od lat funkcjonują z powodzeniem w wielu krajach na świecie. Prym wiodą internetowe wypożyczalnie, ale nie brakuje też stacjonarnych butików.
Na polskim rynku pojawia się coraz więcej platform internetowych proponujących wypożyczenie ubrań i dodatków, głównie torebek, z najwyższej półki, np. Love The Dress czy Biblioteka Ubrań. Kolejną platformą jest E-Garderobe, która oferuje wypożyczenie luksusowych kreacji prosto z wybiegu. Do wyboru sukienki, kombinezony i garnitury. Założycielką serwisu jest Karina Sobiś, która wpadła na pomysł założenia tej firmy mieszkając w Nowym Jorku. W centrum świata mody obserwowała, jak zmieniają się potrzeby klientek. Kto widział film "Seks w wielkim mieście" ten pamięta wypożyczone torebki marki Louis Vuitton, które nosiła asystentka Carrie Bradshaw. Pokazuje to, że największą zaletą wypożyczalni jest fakt, że prawie każdy choć przez chwilę może cieszyć się markowym dodatkiem.

Serwis od początku współpracuje z celebrytami podkreślając, że w ich rzeczach można się odpowiednio prezentować na czerwonym dywanie. Jednocześnie dając do zrozumienia, że każdy z nas może wyglądać podobnie za niewielkie pieniądze lub założyć sukienkę, którą miała na sobie np. nasza ulubiona aktorka.

Warto również wspomnieć, że gwiazdy wielkiego ekranu są jedną z grup docelowych wypożyczalni markowych ubrań. Konieczność uczestniczenia w wielkich galach, pokazach i show-biznesowych imprezach wymaga od nich nie lada wysiłku i wydatków - w końcu nie wypada pokazać się dwa razy w tej samej kreacji.

Zobacz także: Wielkie wyjście: przygotowania do czerwonego dywanu

- Wypożyczalnie ubrań już od dawna są znane w Ameryce, rośnie ich popularność w Europie, moda ta dotarła też do Polski. U jej podstaw leżą dwie potrzeby. Pierwszą jest walka z konsumpcjonizmem, jego negacja, troska o ekologię oraz walka z masowym kupowaniem tanich, słabej jakości ubrań. Drugą potrzebą, która buduje ten rynek, jest zamiłowanie do produktów luksusowych. Często wypożyczalnie na tym właśnie bazują, że oferują odzież znanych projektantów oraz bardzo drogich marek. Stanowią też doskonałe miejsce dla osób lubiących bawić się modą. Dzięki wypożyczalniom niemal każdy może choć na kilka dni ubrać się w luksusowe produkty bez konieczności wydawania na nie dużych kwot. Według mnie nie ma znaczenia, jaka jest motywacja korzystających z takich usług. Cenię to, że "ekonomia dzielenia" pozytywnie wpływa na środowisko, uczy innego podejścia i spojrzenia na dobra majątkowe - podsumowuje Aleksandra Berezecka z agencji reklamowej Zjednoczenie.com.

Opinie (42) ponad 10 zablokowanych

  • (11)

    Dlaczego został usuniety post o tym, że zagarek czy inne dodatki typu torebka wypożycza sie na biznesowe spotkania, żeby się uwiarygodnić przed kontrahentem? Przecież o to chyba chodzi?

    • 60 1

    • (5)

      W jakim biznesie są takie standardy?

      • 3 13

      • (4)

        W dużym

        • 15 4

        • To faktycznie konkretny biznes jeśli trzeba wypożyczać jakieś szmaty celem zyskania wiarygodności.

          • 17 6

        • a co to za duży biznes że cie nie stać na dobry zegarek? (2)

          • 9 1

          • (1)

            Myślę, że na zegarek za pół bańki też ciebie nie stać.

            • 0 5

            • myślę że tak, ale skoro cie nie stać na taki zegarek to po co go wypożyczasz?

              Przecież jeśli po drugiej stronie siedzi poważny gość, który ma podobny zegarek i zobaczy twój to się zorientuje że robisz tylko dobrą minę a zegarek wypożyczyłeś. Nie sądzisz że będzie wyglądało to dziwnie że masz zegarek za pół bańki a biznes opiewa na marny procent wartości takiego cacka? Gdyby było inaczej to byś nie musiał pożyczać

              • 6 0

    • Ciekawe. Kiedyś byłem z szefem na rozmowie, duże zlecenie z popularnej sieci marketów. (4)

      Zleceniodawca, pośrednik, załatwiający tej sieci poddostawców, jako argument zbicia ceny rzucił szefowi, że musi zejść jeszcze X zł bo przy tej ilości i tak zarobi duże pieniądze. Z resztą widzi po samochodzie że się powodzi. Tak więc to działa w dwie strony.

      • 4 2

      • (1)

        Pośrednik zrobił was jak chłopców takim argumentem. Gdybyście podjechali 20 letnim golfem, to powiedziałby że firma jest widocznie biedna i mało wiarygodna (skoro jeszcze się nie dorobiła nawet porządnych samochodów) musi mieć dlatego niższe ceny żeby wkalkulować ryzyko współpracy z wami... To tylko sztuczki negocjacyjne. Trzeba umieć zbijać takie argumenty i podnosić swoje.

        • 10 0

        • nie zrobił jak chłopców bo my też negocjowaliśmy

          niemniej założonego 7% zysku nie utrzymaliśmy. Zbił do 4% ale dopiero na drugiej rozmowie. Dowiedzieliśmy się ile oferuje konkurencja i musieliśmy zejść z ceny. Można sobie stawiać argumenty, ale jedynym jest cena. Za określoną jakość oczywiście.

          • 2 1

      • (1)

        Tylko bieda mentalna dowartościowuje się blachosmrodami.

        • 4 4

        • tylko bieda mentalna zakłada że ktoś się czymś dowartościowuje

          • 3 1

  • (3)

    Może i funkcjonują na całym świecie, ale na pewno nie zafunkcjonuja we wsi Trójmiasto. W Warszawie mają rację bytu, ale tylko tam.

    • 24 41

    • nie rozumiem kto minusuje? (1)

      w Trójmieście wystarczy mieć inny niż standardowy kolor włosów i juz mozna zaliczyć serię tzw. obcinek u przechodniów. Trójmiasto to wysokie ceny mieszkań, wysokie mniemanie o sobie i bardzo zaściankowe myślenie.
      Uprzedzam komentarze - nie jestem tzw. słoikiem

      • 14 9

      • Nie bardzo rozumiem określenie, że Trójmiasto to wieś oraz że tu ma się zaściankowe myślenie czy też wysokie mniemanie o sobie. Czuję się urażona takim komentarzem na temat miejsca gdzie mieszkam skąd jestem. Można takie ogólniki wstawiać o każdym miejscu na świecie i nic to nie przynosi. To, że nie każdy obywatel tego świata szaleje za modą chęcią imponowania płytkimi przyziemnymi sprawami to nie znaczy że zaścianek wieś czy inna przywara.

        • 6 2

    • Farszafki

      Nie stać na kupno, trzeba pożyczyć.....

      • 2 0

  • Ja się zastanawiam jak to jest że za taką samą torebkę jak inne ale z dopisemDG lub Gicci (6)

    Ludzie są gotowi się zapożyczać albo cyrokwac wypożyczając je. I po h.. ktoś się lansuje w drogich rzeczach jak za chwilę musi spłacać pozyczki. Życie toteatr pozorów

    • 81 3

    • (2)

      To wynika z biedy, po części tez to naturalne zjawisko u pewnej grupy społecznej.
      Jest tez bardzo duże grono ludzi którzy zarabiają olbrzymie pieniądze a ubierają się w średniej klasy sieciówkach, bo nie przywiązują do tego wagi.
      Raczej nie szukałabym tu cech negatywnych albo pozytywnych tylko różnic osobniczych. Tak na dobra sprawę to nie ma znaczenia w czym jesteś ubrany do póki ubierasz się dla siebie a nie z większego lub mniejszego przymusu np rodzaju pracy jaki wykonujesz.
      Niemodnie i tanio potrafią ubierać się tez miliarderzy, którzy już nic nie musza a maja zapas gotówki na 3 następne pokolenia.

      • 20 4

      • (1)

        Napisałeś elaborat nie na temat powyższego komentarza.

        • 4 13

        • odpowiedział na pytanie już w pierwszym zdaniu, a potem w trzecim

          • 3 0

    • (1)

      Ja się zastanawiam po co ludzie jedzą mięso skoro mogą jeść parówki i oszczędzać 99% pieniędzy

      Ps gucci i dg to bieda, a nie luksus tak samo jak hilfiger czy kochany przez ciebie everlast

      • 9 9

      • ale on się nie zastanawia "po co ludzie"

        tylko "po co ludzie których na to nie stać stwarzają pozory", a to już jest dosyć konkretne pytanie dotyczące problemu społecznego

        • 4 0

    • Bo klamstwo

      To jedna z najlepszych strategii przetrwania.
      Ptaki strosza piora,jelenie rycza.Ktos niezaradny,nisko sytuowany na drabinie spolecznej musi stworzyc pozory,zeby zainteresowala sie nim samica.
      Everybody lies-Dr House.
      Przepraszam za brak polskich znakow.

      • 12 1

  • (8)

    Świetna sprawa - zamiast kupować na każde większe wydarzenie nowa kiecke można ja wypożyczyć i po wszystkim oddać. Zamiast męczyć się z odsprzedażą.

    • 20 18

    • (7)

      I udawać kogoś innego niz się jest w rzeczywistości czyli gołodupcem.
      Tandeta i wiocha

      • 16 10

      • (4)

        Jak chcę poskakać ze spadochronem, to nie będę przecież kupował samolotu na własność. To nie zmieni mojej osobowości.

        • 14 8

        • (2)

          Czy skokom ze spadochronom i jakimś szmatom towarzyszą te same pobudki?
          Poza tym... jak zaczniesz więcej skakać to i tak kupisz swój sprzęt: kombinezon, spadochron itd.
          Przykład z d...
          Bo jeśli tak porównujesz, że skoki = samolot to ubrania = szwalnia

          • 8 4

          • (1)

            To zamień samolot na spadochron, może łatwiej będzie ci zrozumieć.

            • 0 4

            • ok
              Widzę, że funkcjonujesz na innym poziomie percepcji.

              • 3 2

        • jak chcesz raz poskakać to jasne że nie ale jak już regularnie to przyda ci się własny spadochron

          to kwestia kosztów. Wynajem takiej sukienki to też nie jest 1% wartości a ze 20%. Jeśli założysz że ubierzesz ją więcej niż 5 razy to opłaci ci się kupić nową, niż łazić w opierdzianej. Chociaż sukienek to się mniej tyczy niż garniturów. Baby nie lubią ubierać się 2 razy w tą samą kieckę.

          • 2 0

      • (1)

        Nie masz sukienki i w nich nie chodzisz na co dzień, to po co kupować żeby wisiała w szafie? To samo samochód, potrzebujesz pojechać gdzieś to bierzesz i wypożyczasz, czy to traficara czy z wypożyczalni. Skoro na co dzień śmigasz komunikacją miejską , po co Ci samochód na własność?

        • 4 2

        • opisujecie dwa różne problemy

          ty ten czysto praktyczny, a on obłudę. Jemu pewnie chodziło o to że są ludzie którzy nie tylko potrzebują ładnie wyglądać, ale chcą imponować, potrzebują akceptacji. Gadacie o dwóch różnych rzeczach.

          • 3 0

  • Cenę nowej sukienki to podali (1-3 tys. zł), ale już ceny za wypożyczenie na dobę to nie. Pewnie taka usługa kosztuje niewiele mniej niż nowa sukienka...

    • 63 2

  • 3k za sukienkę? (2)

    Sukienki za 3 tysiące PLN to są w butikach firmy no name. Suknie od de la Renty, Balmain czy Gucciego kosztują sporo więcej. I cena 3k to chyba cena wypożyczenia.

    • 43 6

    • no i co z tego?

      pojazdy Rolls Royce też są droższe w wypożyczaniu od Mercedesów. Ale niektórzy nie potrzebują od razu RR.

      • 3 5

    • To jest wlasnie cena sukuebki

      Polecam przyjechac na zakupy do uk. Dwa wypozyczenia i mamy swoha suknie. No bo czym to sie rozni od lumpa? Cena za sztuke a nie za kg.

      • 1 1

  • Dziewczyny przestańcie chodzić z podrobionymi torebkami LV (1)

    to wygląda naprawdę obciachowo...:(

    • 44 5

    • Co to ciebie obchodzi? Niech każdy chodzi ubrany, jak chce. To nie twoja sprawa.

      • 3 3

  • ekonomia współdzielenia =komuna bis

    • 4 0

  • Tylko po co udawać kogoś kim nie jesteś ?

    • 16 0

  • A co jeśli ktoś mi ukradnie taką wypożyczoną torebkę? (1)

    Pewnie musiałabym za nią zapłacić? I jak udowodnić, że naprawdę ktoś ją ukradł, a nie że ją sobie przywłaszczyłam albo przehandlowałam? Nie, dziękuję za takie coś. Po co mi w ogóle taka droga torebka, mam swoje tańsze. I sukienkę też wolałabym swoją lub nawet pożyczoną od kogoś, kogo znam, a nie taką noszoną przez nie wiadomo ile kobiet.

    • 2 0

    • A do tego jak ubrudzi się np. od czerwonego wina, no to pewnie trzeba będzie zaplacic potem te 3k za zniszona sukienke.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły