wiadomości - Gadżety

stat

Samsung Galaxy S6 - test urządzenia

Galaxy S6 - to połączenie szkła i metalu według Samsunga
Galaxy S6 - to połączenie szkła i metalu według Samsunga fot. Kamil Zawiślak/Trojmiasto.pl

Na taki telefon czekaliśmy bardzo długo. Samsung zerwał z plastikiem i tandetnym wykonaniem swoich telefonów już przy modelu Galaxy Alpha. Okazało się, że to był dopiero początek, bo z Galaxy S6 Koreańczycy poszli jeszcze dalej. Oprócz szlachetnych materiałów Samsung odchudził również nakładkę, co zaowocowało znaczącym przyspieszeniem pracy urządzenia.



Czy uważasz Galaxy S6 za najlepszy smartfon na rynku?

tak, Samsung w końcu pokazał, jak powinny wyglądać flagowe telefony 49%
nie, za dużo jest podobieństw do iPhone'a 15%
Samsung zaspał i za późno wprowadził zmiany 17%
nie mam zdania 19%
zakończona Łącznie głosów: 224
Długo można by narzekać na wykonanie wszystkich dotychczasowych telefonów Samsunga. Dlatego tym razem tego nie będzie, bo Koreańczycy zmienili już, a raczej w końcu, podejście do wykonania. Nawet klasyfikowane jako średniej klasy (A3 czy A5) telefony, mają w swojej budowie metal. Aczkolwiek warto wiedzieć, że ich obudowa w całości wykonana z metalu nie jest.

Korpus (ramka) Samsunga Galaxy S6 jest wykonana ze stopu magnezu i aluminium, a front chroni najnowsza generacja szkła hartowanego Gorilla Glass 4. Z tyłu również szkło, ale z mocno wystającym aparatem, który został ulokowany pomiędzy dłuższymi krawędziami. W przypadku białej wersji kolorystycznej szkło brudzi się najmniej, na ciemnych wersjach niestety odciski palców widać bardziej. Będąc przy obudowie nie sposób nie odnieść się do podobieństw, o które oskarża się Galaxy S6. Dolna krawędź dość mocno przypomina produkt z nadgryzionym jabłkiem. Może to się nie podobać, inni stwierdzą, że to tylko niuans. Kto wie, może informacje, które pojawiły się pod koniec maja, o kiepskiej sprzedaży S6 mają swoje odzwierciedlenie w tym podobieństwie?

Samsung Galaxy S6 bardzo wygodnie leży w dłoni, a przy tym ciekawie wygląda podczas rozmów.
Samsung Galaxy S6 bardzo wygodnie leży w dłoni, a przy tym ciekawie wygląda podczas rozmów. fot. Kamil Zawiślak/Trojmiasto.pl
Na premierze S6 padły słowa, że odświeżeniu uległ też wygląd sytemu. Długo przed premierą plotki głosiły, że Samsungowi zależy na tym, by system był szybki. Nauczona doświadczeniem branża podchodziła do tych rewelacji z pewną rezerwą. Jak się jednak okazało, koreańscy inżynierowie mocno przyłożyli się do pracy i stworzyli oprogramowanie w zasadzie wolne od przycięć czy spowolnień. Te zdarzają się naprawdę sporadycznie.

Pozbyto się niepotrzebnych i chyba przez nikogo nieużywanych autorskich aplikacji.
Nowy TouchWiz został też podobno napisany "od zera". Wszystkim, którzy doskonale znają wolno działającego Androida na poprzednich telefonach Samsunga, polecam zapoznać się z S6. To naprawdę pierwszy Samsung, który robi robotę. Dość wspomnieć o szybko uruchamiającym się dialerze czy aparacie, który poprzez podwójne kliknięcie przycisku Home, można włączyć w mniej niż sekundę. To robi wrażenie. Wygląd urządzenia zostawię bez komentarza, bo to typowa kwestia gustu. Niektórzy mówią, że system znów stał się mocno cukierkowy i w pewnych miejscach podobny do iOS, a inni twierdzą, że to dobry kierunek.


Warto jeszcze wspomnieć o ekranie, który przez specjalistów od wyświetlaczy został uznany za najlepszy w mobilnym świecie. To najwyższa półka, na 5,1 calach zagęszczenie pikseli to aż 577 ppi przy rozdzielczości 2560x1440 pikseli. Nie ma szans na doglądnięcie pojedynczych pikseli.

Czytnik linii papilarnych zasługuje na osobny akapit. Jak powszechnie wiadomo, do tej pory Samsung gonił Apple'a w tej kwestii. Posiadacze iPhone'a 5S mogli szczycić się, że ich smartfony można bardzo łatwo odblokować przykładając tylko palec do przycisku. W końcu można powiedzieć, że to samo jest możliwe w przypadku S6. Bez znaczenia pod jakim kątem przyłożymy opuszek palca do klawisza Home, czytnik sprawnie zweryfikuje poprawność linii papilarnych z zarejestrowanymi wcześniej. S6 pamięta do 4 odcisków.

Aparat
Galaxy S6 jest uważany za jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, smartfon do robienia zdjęć. Ciężko się z tą tezą nie zgodzić, aczkolwiek trzeba by było porównać "es szóstkę" z LG G4. Interfejs aplikacji Aparat został delikatnie dopieszczony, poza tym nadal jest intuicyjny. Przy dostatecznej ilości światła zdjęcia wychodzą wyśmienicie, ale trzeba wiedzieć, że aparat w S6 to lekko usprawniona (poprzez zwiększenie jasności przesłony) jednostka Sony, którą można spotkać też w Galaxy Note 4 - IMX240. Poprzeczka jest więc postawiona bardzo wysoko i podejrzewam, że jeszcze długo nie znajdzie się smartfon, który rażąco pokona S6.

Poniżej kilka przykładowych zdjęć wykonanych Samsungiem Galaxy S6, więcej znajduje się tutaj.


W średnich czy wręcz słabych warunkach oświetleniowych zdjęcia są bardzo dobre, ponieważ trudno doszukać się w nich szumów. Podobnie jak w Note 4, aparat przy małej ilości światła automatycznie uruchamia tryb nocny, który sztucznie podbija jasność, ale w gruncie rzeczy nie wpływa to negatywnie na efekt końcowy. Do tej pory nie było telefonu, który wieczorową porą lub nocą robi takie zdjęcia.

Ciemno, latarnie i tryb automatyczny, a mimo to udało się uchwycić detale ławki
Ciemno, latarnie i tryb automatyczny, a mimo to udało się uchwycić detale ławki fot. Kamil Zawiślak/Trojmiasto.pl

Bateria
Smukła konstrukcja - 6,9 mm grubości - wymusiła mniej pojemne ogniwo, przez co pojawiały się słuszne obawy o czas pracy smartfonu. Z drugiej strony były informacje o optymalizacji TouchWiza, jaką miał poczynić Samsung. Okazało się, że inżynierowie przyłożyli się i przy w miarę normalnym użytkowaniu, 2600 mAh wystarcza średnio na jeden dzień. Przez normalne użytkowanie rozumiem tutaj kilkanaście wiadomości, kilka godzin połączenia z Wi-Fi i włączoną synchronizację oraz jakieś dwie godziny słuchania muzyki i drugie tyle serfowania po sieci. Reasumując - bateria w S6 ani nie zawodzi, ani nie zaskakuje. Jest jednak coś, co pozwala się uśmiechnąć. To czas ładowania, w pół godziny stan baterii wzrasta do 50 proc., a na całkowite naładowanie potrzeba godziny i 20, 25 minut. To świetny wynik.

Łyżka dziegciu w beczce miodu
Wady - są dwie, a może trzy. Pierwszą i najbardziej irytującą jest głośny przycisk Home. Niestety, ale we flagowym urządzeniu mamy prawo wymagać najwyższej jakości. O ile w każdym innym miejscu jest bardzo dobrze, a nawet świetnie, o tyle klawisz główny w wielu sytuacjach jest irytujący. Chociażby wieczorem, kiedy wokół jest cicho, słychać denerwujący klik. Drogi Samsungu, w tej kwestii mogło być lepiej.

Druga wada: telefon łatwo się nagrzewa. Czasem wystarczyło kilkanaście minut obcowania np. z Twitterem na smartfonie czy aktualizowanie kilku aplikacji w Sklepie Play, by poczuć nadmiar ciepła. Trzeba wziąć poprawkę na to, że w czasie testu dopisała pogoda. Dni były bardzo ciepłe, więc wyższa temperatura otoczenia mogła być powodem nagrzewania się obudowy S6.

Telefon jest też śliski i ma się wrażenie, że zaraz wypadnie z ręki. Jest tak przy suchych dłoniach. Zdarzało się, że kładłem telefon na kilku książkach czy teczkach, a ten z nich po prostu zjeżdżał...

Słowo końcowe
Galaxy Note'a 4 używałem przez dobre kilka miesięcy. I niestety mam zastrzeżenia do metalowej ramki, a konkretnie chodzi o "ścięty" jej rant (fazę), który niemiłosiernie się rysuje - to ta niepomalowana część ramki. Zdaje się, że w przypadku S6 inżynierowie Samsunga postanowili podejść do tematu nieco inaczej. Na prezentacji Samsung chwalił się, że do produkcji korpusu użyto zacznie lepszego stopu metalu, który ma się nie wyginać... (abstrahując od afery z wyginającymi się iPhone'ami). Mam nadzieję, że nie będzie się też rysował, jak ten w Note 4.

Aktualnie Samsunga Galaxy S6 w wersji z płaskim ekranem i 32 GB pamięci wewnętrznej, a więc tej najskromniejszej, można kupić za około 2500 zł w górę. Ceny Galaxy S6 edge zaczynają się od 3200 zł.

Skrócona specyfikacja Galaxy S6:
- 5,1-calowy ekran Super AMOLED, 2560 x 1440 pikseli (577 ppi), jasność 600cd/mm;
- Gorilla Glass 4;
- Exynos 7420 (4 x Cortex-A57 2,1 GHz + 4 x Cortex-A53 1,5 GHz);
- 3 GB pamięci RAM LPDDR4
- 32/64/128 GB pamięci wewnętrznej UFS 2.0;
- aparat główny 16 Mpix z przysłoną o jasności f/1.9 i optyczną stabilizacją obrazu;
- aparat przedni 5 Mpix z przysłoną o jasności f/1.9;
- czytnik linii papilarnych, pulsometr, funkcja bezprzewodowego ładowania;
- bateria o pojemności 2600 mAh;
- wymiary: 142,1 x 70,1 x 7,0 mm;
- waga: 132 gramy.

Opinie (88) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia