wiadomości - Design

stat

Paweł Borsuk: Najciekawsza współpraca zaczyna się od przypadku

Firma Brandspot, której Paweł Borsuk jest współwłaścicielem, mieści się w PPNT w Gdyni.
Firma Brandspot, której Paweł Borsuk jest współwłaścicielem, mieści się w PPNT w Gdyni. fot. Lucyna Pęsik/trojmiasto.pl

Brandspot zajmuje się wzornictwem przemysłowym, tworzeniem wizualizacji i animacji 3D oraz projektowaniem całościowej identyfikacji. Ich produkty zostały nagrodzone prestiżowymi nagrodami. Paweł Borsuk, współwłaściciel firmy opowiada o kulisach procesów projektowych.



Jak się rozpoczęła państwa działalność?

Paweł Borsuk: - Wszystko zaczęło się siedem lat temu, kiedy porzuciłem działalność w pojedynkę i z Rafałem Pelcem stworzyliśmy spółkę, którą nazwaliśmy Brandspot. Zaczynaliśmy od klasycznej grafiki użytkowej, takiej jak przykładowo projektowanie całościowej identyfikacji firm czy druków reklamowych. Z czasem, dzięki talentowi i dużemu doświadczeniu Rafała w zakresie projektowania 3D, właśnie praca w trzech wymiarach zaczęła zdominowała naszą działalność. Po latach okazało się, że wybór takiego kierunku okazał się słuszny.
Tworzenie świata wirtualnego lub odwzorowywanie już istniejących przedmiotów przy pomocy technologii 3D to nasza praca i też świetna zabawa.

Jak to się stało, że zaczęliście panowie współpracować?

- Ciekawe relacje zaczynają się zwykle od przypadku. Zanim poznałem Rafała, otrzymałem zlecenie, do którego trzeba było wykonać trójwymiarową infografikę. Szukałem odpowiedniego człowieka i Rafał zgłosił się po prostu z polecenia. 

Pan zajmował się głównie projektowaniem 2D, natomiast pan Rafał Pelc bardziej grafiką 3D.

- W dużym uproszczeniu tak. Mnie zawsze interesowała czysta estetyka, czyli kompozycja czy typografia, a z czasem strategia komunikacji i całościowa wizja. Rafał wie wszystko na temat tworzenia trzeciego wymiaru - modeli, animacji, renderingu, nie mówiąc o tym, że ma świetne wyczucie proporcji brył.

Skąd się u panów wzięło to zamiłowanie do grafiki 2D i 3D i kreowania nowego produktu?

- My po prostu lubimy "Gwiezdne Wojny". Klasyczną trylogię obejrzeliśmy wielokrotnie i zawsze byliśmy zafascynowani faktem, że można wirtualnie stworzyć świat wyglądający jak prawdziwy. Animacje, efekty specjalne - w tych filmach to kluczowy środek wyrazu. Jeśli zaś chodzi o wzornictwo przemysłowe, myślę że kluczową rolę odgrywa tu element sprawczości. Tworzenie świata wirtualnego lub odwzorowywanie już istniejących przedmiotów przy pomocy technologii 3D to nasza praca i też świetna zabawa. Nie da się tego jednak porównać z bezpośrednim wpływem na wygląd produktu, który nabiera potem materialnej formy i jest kierowany do produkcji.

Zamiłowanie do "Gwiezdnych Wojen" łączy się jednak w pewien sposób z projektowaniem produktu.
Świadomość tego, że każdy użytkownik lubi rzeczy ładne, i że przekłada się to na wyniki biznesowe, znacząco wzrosła w ciągu ostatnich 10-20 lat.

- Raz, że do celów produkcji filmowej powstaje wiele rekwizytów, a wiele z tych przedmiotów stanowi przykład całkiem udanego wzornictwa przemysłowego, żeby wspomnieć choćby słynny miecz laserowy. Dwa, że warstwa artystyczna, z którym dany film jest później utożsamiany to tylko część zagadnienia. "Gwiezdne Wojny" i wszelkiego rodzaju duże produkcje filmowe są w rzeczywistości skomplikowanym projektem biznesowym, wymagającym starannego planowania. Projektowanie i wdrażanie produktu wygląda podobnie - największą część czasu zajmuje planowanie, a cieszący oko efekt finalny jest sumą setek godzin żmudnej pracy. Ale na końcu oczywiście szczypta magii ma znaczenie... Na pewno. I w filmie, i w życiu.

Czym powinien się charakteryzować innowacyjny produkt, który odniesie sukces we współczesnym świecie?

- Na sukces nie ma gotowej recepty. O sukcesie rynkowym decyduje suma różnych czynników. Taki produkt przede wszystkim powinien zaspokajać konkretne potrzeby użytkownika, być intuicyjny w obsłudze i oferować coś, czego nie zaproponowała konkurencja. Musi też świetnie wyglądać. Świadomość tego, że każdy użytkownik lubi rzeczy ładne, i że przekłada się to na wyniki biznesowe, znacząco wzrosła w ciągu ostatnich 10-20 lat. Ale powtarzam: sam tylko wygląd nie tworzy udanego produktu. Bez właściwego fundamentu ekonomicznego i zaplecza technicznego, sama forma produktu nie obroni. Zawsze jest on efektem gry zespołowej.

Forma wizualna ma znaczenie dla końcowego efektu.

- W założeniu, forma wizualna produktu przekazuje jego cechy użytkowe i podpowiada sposób obsługi. A także kreuje skojarzenia i emocje, którymi możemy umiejętnie sterować. Już przed użyciem możemy powiedzieć czy coś jest mocne, delikatne, supernowoczesne czy raczej vintage. Te skojarzenia, pierwsze wrażenie, są budowane w chwili pierwszego kontaktu z produktem i potem tak naprawdę trudno je zmienić. Dlatego, oprócz technicznej doskonałości, forma jest ważna, bo opowiada, czego możemy się spodziewać dalej. Używając modnego obecnie określenia, to taki visual storytelling.

Jak zaczyna się tworzenie produktu?
Należy przy tym dodać, że w konkursach wzornictwa przemysłowego jury nie ocenia wyłącznie wyglądu, ale także jakość wykonania i innowacje techniczne(...)

- Proces projektowy zaczyna się od kartki papieru. Na bardzo wczesnym etapie, wspólnie z producentem tworzy się luźne koncepcje, określa ogólne cechy, wymiary, proporcje i właśnie kartka papieru jest tu narzędziem najszybszym - nie używamy komputera ani zaawansowanych technologii.

Potem zaczynamy prace nad wzornictwem.

- Producent określa szacunkowe wymiary komponentów technologicznych i od tego momentu forma może zacząć nabierać konkretnych kształtów. Powstają projekty koncepcyjne w kilku, a czasem nawet kilkudziesięciu wersjach. Z wersji finalnej wykonuje się prototyp, często w formie wydruku 3D. Następnie do pracy przystępuje konstruktor, który przygotowuje urządzenie do produkcji seryjnej. Budowany jest też model funkcjonalny, na którym sprawdza się czy poszczególne komponenty i często też oprogramowanie ze sobą współgrają. Trzeba też uwzględnić i przetestować np. odprowadzanie ciepła z elektroniki oraz oddziaływanie różnych elementów na siebie nawzajem. 

To z pewnością długotrwały proces.

- Wdrożenie trwa dużo, dużo czasu. W zależności od stopnia skomplikowania urządzenia, nawet do dwóch lat, z czego nasza część pracy, czyli wzornictwo przemysłowe, to zwykle kilka miesięcy. Trzeba pamiętać, że produkt przed wypuszczeniem na rynek musi być starannie przetestowany, a często niezbędne jest uzyskanie odpowiednich certyfikatów, by w ogóle mógł znaleźć się w sprzedaży. Nie ma drogi na skróty.

A który z zaprojektowanych dotychczas przez Brandspot produktów jest tym najlepszym?

- Od momentu wejścia w branżę wzornictwa przemysłowego, czyli od 2013 roku, zaprojektowaliśmy sześć produktów, z czego pięć zostało wdrożonych do produkcji. Te produkty są kompletnie od siebie różne wizualnie i każdy z nich ma zupełnie inne zastosowanie, dlatego trudno odpowiedzieć na tak postawione pytanie. W kontekście popkulturowej wyrazistości powiedziałbym, że najbardziej interesującym jest nagrzewnica Volcano.

To za nią otrzymaliście państwo IF Design Award.
Każdy projektant chciałby mieć produkt nagrodzony. Stanowi to rodzaj niezależnego potwierdzenia, że przyjęty kierunek projektowania był właściwy.

- Nagrzewnicę do hal przemysłowych - zaprojektowaliśmy dwa lata temu. Wiadomość o nagrodzie IF Design Award otrzymaliśmy jesienią zeszłego roku i ucieszyła nas tym bardziej, że poprzednie urządzenie Volcano miało ugruntowaną pozycję rynkową i udane wzornictwo, więc byliśmy pełni obaw, czy da się stworzyć coś lepszego. Ale się udało i ta nagroda rozwiała nasze obawy. Należy przy tym dodać, że w konkursach wzornictwa przemysłowego jury nie ocenia wyłącznie wyglądu, ale także jakość wykonania i innowacje techniczne, więc cieszy nas tym bardziej fakt, że powstał produkt nie tylko ładny, ale można by rzec doskonały pod każdym względem.

A jak ocenia pan urządzenia Microjet i Steamjet?

- Obydwa te urządzenia to autoklawy, czyli urządzenia służące do całkowitego eliminowania mikroorganizmów w procesie sterylizacji. Microjet oparty na innowacyjnej, opatentowanej technologii mikrofalowej, służy wyłącznie do sterylizacji podłoży płynnych, natomiast Steamjet przeznaczony jest do sterylizacji narzędzi - w gabinetach stomatologicznych i zabiegowych oraz w salonach kosmetycznych. Obydwa są bardzo przemyślane od strony konstrukcyjnej i funkcjonalnej. Możliwość uczestniczenia w ich powstawaniu dało nam dużo satysfakcji i mam do nich pewien sentyment. Od strony wzorniczej zostały przez nas zaprojektowane tak aby tworzyły rodzinę produktów. Można powiedzieć że to brat i siostra. Każde inne, ale z widocznym podobieństwem. Jesteśmy też autorami ich nazw - myślę że doskonale oddają cechy użytkowe - a także interfejsów użytkownika.

Oba urządzenia otrzymały Red Dot Design Award. Jak wyglądały starania o tę nagrodę?

- Każdy projektant chciałby mieć produkt nagrodzony. Stanowi to rodzaj niezależnego potwierdzenia, że przyjęty kierunek projektowania był właściwy. Warunkiem uczestnictwa w konkursach wzornictwa przemysłowego takich jak RedDot czy IF Design Award jest to, że produkt jest wdrożony do produkcji i znalazł się w sprzedaży w momencie ogłoszenia wyników. Jury ocenia też fizyczny produkt - nie może to być prototyp. To największa bariera uczestnictwa, więc gorąco kibicowaliśmy producentowi na etapie wdrożeniowym - i udało się! Samo zgłoszenie nie jest specjalnie skomplikowane - wystarczy wypełnić formularz, wnieść opłatę rejestracyjną i... cierpliwie czekać.



Jak zmieniła państwa działalność po otrzymaniu prestiżowych nagród?

- Prace nad sześcioma produktami zajęły nam łącznie trzy lata intensywnej pracy, z bardzo wymagającym klientem, więc zaczęliśmy marzyć o tym, żeby pójść na porządny urlop.

To bardzo przyjemny moment.

- Wiosną tego roku odbieraliśmy w Centrum BMW w Monachium nagrodę IF Design Award za nagrzewnicę przemysłową Volcano, a na początku lipca w Essen - nagrody Red Dot. Niesamowite uczucie. W tym momencie człowiek uświadamia sobie, że wysiłek się opłacił, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że są to najbardziej pożądane i rozpoznawalne na świecie nagrody w dziedzinie wzornictwa przemysłowego. 

Jakie są plany rozwojowe firmy na przyszłość?

- Otrzymane nagrody są potwierdzeniem naszych kompetencji jako projektantów, i przyciągają nowych klientów. Już teraz pracujemy nad nowymi projektami. Docelowo, chcemy korzystając z dotychczasowych doświadczeń, oferować całościową obsługę, obejmującą projektowanie wizualnej strony produktu ale też jego dalszej obsługi, z budowaniem całościowej opowieści marketingowej, tworzeniem materiałów i stron www. Ten kierunek staje się coraz bardziej popularny na świecie i w tym kierunku idziemy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia