wiadomości - Samochody

Nowy Land Rover wjechał do gry

Wszechstronny SUV - Land Rover Discovery Sport

Długo wyczekiwane dziecko Land Rovera w końcu ukazało się trójmiejskim fanom motoryzacji. W czwartkowy wieczór poznaliśmy następcę kultowego Freelandera - to Land Rover Discovery Sport. Model, który zapoczątkowuje nową stylistykę Land Rovera. Już teraz zapowiada się iście pasjonująco.



Trójmiejska premiera kompaktowego Land Rovera odbyła się 5 marca w gdańskim salonie JLR przy ul. Abrahama 5 zobacz na mapie Gdańska. Po kilkunastominutowym oczekiwaniu, materiałowa płachta w końcu opadła na podłogę, a setce zaproszonych gości ukazała się zupełnie nowa odsłona Land Rovera, to nowoczesny model Discovery Sport. Warto było wyczekiwać, bo nowość brytyjskiego producenta - zresztą zgodnie z prognozami - nie zawiodła.

Na wstępie wypada zastanowić się, kim tak naprawdę jest nowy członek lordowskiej rodziny. To wbrew pozorom dość zawiła historia. Nowy Discovery Sport - jakby mógł wskazywać na to przydomek - nie jest kontynuatorem legendarnego modelu Discovery. To następca mniej spektakularnego Freelandera, wzbogaconego o luksus Range Rovera.

Wyglądem, a w szczególności charakterystycznym grillem oraz przednimi reflektorami dobitnie przypomina Range Rovera Evoque. I gdyby nie gigantyczny napis "Discovery" na dziobie pojazdu - wiele osób mogłoby się pomylić. Design zaprezentowanego SUV-a to zalążek nowej stylistyki brytyjskiego producenta. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że tak skrojony garnitur Land Rovera znajdzie rzesze swoim fanów i mocno namiesza na europejskim rynku.

- Discovery Sport to aktualnie najbardziej wszechstronny SUV w klasie premium. To przede wszystkim samochód rodzinny, ale również w pełni rasowe auto terenowe. Sceptycy powiedzą, że pojazd o konstrukcji samonośnej nie jest terenowy - mogę zapewnić, że mamy do czynienia z pełnokrwistą "dyskoteką". I tak naprawdę wszyscy, którzy znają Discovery od off-roadowej strony, z całą pewnością potwierdzą to przy pierwszej przejażdżce Sportem - zdradza Marcin Dąbrowski, wiceprezes i dyrektor zarządzający JLR Polska.

Prezentacja nowego dziecka Land Rovera w gdańskim salonie JLR.
Prezentacja nowego dziecka Land Rovera w gdańskim salonie JLR. fot. trojmiasto.pl

Potwierdzeniem przystosowania kompaktowego Discovery Sport do katorżniczych, terenowych warunków - oczywiście obok napędu na wszystkie osie - jest prześwit wynoszący 212 mm oraz 60-centymetrowa głębokość brodzenia, porównywalna do tej z rasowej terenówki - Toyoty Land Cruisera.

Ponadto, auto zostało uzbrojone w inteligentne systemy pomagające "przetrwanie" w surwiwalowym świecie
, m.in.: HDC - system ułatwiający zjazd ze zniesienia, Wade SensingTM - czujnik poziomu wody czy GRC - system kontrolujący prędkość zjazdu ze wzniesienia.

Masywny SUV swoimi gabarytami równa się z największymi konkurentami z "branży" - Audi Q5, BMW X3 czy Volvo XC60. Nadwozie brytyjskiego pojazdu mierzy 4580 mm, a rozstaw osi to 2741 mm. Masę samochodu, dzięki zastosowaniu aluminiowo-stalowej karoserii, udało się nieco odchudzić. Pojazd waży aktualnie niespełna 1800 kg. Konstrukcja samochodu pozwala na powiększenie przestrzeni pasażerskiej z pięciu do siedmiu miejsc. Ta opcja będzie dostępna za dodatkową dopłatą.

- W najbliższym czasie będziemy mieć do czynienia z trzema motoryzacyjnymi rodzinami marki Land Rover, czyli luksusową linią Range Rover, Discovery jako rodzinny samochód wszechstronny oraz Defender jako pojazd do pracy - dodaje.

Aktualnie, w ofercie silnikowej Discovery Sport znajdziemy sześć pozycji. Prawdopodobnie największą popularnością wśród klientów będą cieszyć się jednostki benzynowe 2.0 i 240 KM oraz wysokoprężne 2.2 wyposażone odpowiednio w 150 i 190 KM. Ponadto, dostępne będą dwa warianty skrzyni biegów: 6-biegowa manualna oraz 9-biegowa automatyczna. SUV-a będziemy mogli skonfigurować w czterech wersjach wyposażenia: S, SE, HSE oraz najbogatszą HSE Luxury.

Na koniec pozostawiliśmy deser, czyli cenę tego spektakularnego kompaktu. Za najtańszą wersję S z benzynowym silnikiem 2.0 przyjdzie nam zapłacić blisko 190 tys. zł. Warto dodać, że samochody można już nabywać w każdym salonie JLR w Polsce.


Czytaj również: zapowiedź premiery Land Rovera Discovery Sport

Opinie (42) 3 zablokowane

  • Jeżeli z Twojego Landka nie cieknie olej, to znaczy, że już go dawno tam nie ma. (3)

    • 38 12

    • (2)

      Miałeś kiedyś? Czy szwagier Janusz opowiadał?

      • 16 12

      • (1)

        nie Janusz a Kazmierz, i nie szwagier a wujek

        • 17 3

        • To jak z tym samochodem co go rusek wygral w Moskwie

          Radio Erewan wydalo sprostowanie:
          Nie w Moskwie tylko w Leningradzie,
          nie samochod tylko rower
          nie wygral tylko mu ukradli

          • 8 2

  • 190 tysięcy (4)

    Wolałbym używanego Mercedesa ML od Niemca katolika co tylko do kościoła śmigał.

    • 25 5

    • co niedzielę do Fatimy ...

      bo był wierzący, a i nabywaca auta do wierzących się zaliczy

      • 11 1

    • (1)

      Jeździł sprawdzić, czy przypadkiem xiędzem nie jest :) :) ;)

      • 5 3

      • Albo do ministrantów :D
        A nie................ to głupi przykład, bo wtedy miałby duuuuuży przebieg.

        • 7 5

    • cena bardzo mała.... a produkcja w chinach...

      carscoops.com/2014/10/range-rover-evoque-now-made-in-china-as.html

      • 0 0

  • (5)

    Awaryjność tych samochodów jest już legendarna, tak samo jak Jaguarów.
    Jedynie stare toporne Defendery były mało awaryjne.

    • 35 7

    • (2)

      Skąd masz dane?
      Podasz źródło?

      • 6 7

      • dane? (1)

        z serwisu JLR:-)

        • 14 5

        • Jedzisz mercem? Do kosciola?

          • 1 1

    • Defendery też się psuły. Nie było wyjątków:)

      • 3 1

    • w salonie nie ma obsługi

      traktuja Cie jak wroga bo obsługa jest pozałowania godna, wstyd. Nie kupujcie w Trójmieście.

      • 0 0

  • Ładny, ale za drogi. (3)

    Samochód jest ładny ale ma zaporową cenę, nieadekwatną do poziomu który prezentuje.
    A salon który te samochody sprzedaje jest chyba najbardziej niedostępny w całym trójmieście. Brakuje tylko, żeby ściągać buty przed wejściem do budynku, a dopóki nie wyciągnie się gotówki z kieszeni patrzą na człowieka jak na wroga.

    • 46 0

    • (2)

      Bo to cena nie ustalana dla bananowej republiki tylko dla normalnego kraju - jakies 40 koła euro, czyli roczne zarobki przyzwoicie zarabiającego, ale nie jakiejś elity.
      Czyli to tak jakbys u nas kupił biednego focusa.

      • 22 3

      • no to co oni nie wiedzą ze Polska to republika biedy ? (1)

        po co te ceny takie jak w krajach zachodnich (jak nie wyzsze bo przeciez jako jedyny kraj w UE mamy akcyze na samochody wiec płacimy nawet prawie 20% wiecje podatku za taki samochod) ? Niech na zachodzie tyle kosztuje ile ustalili ale w biednej polsce powinien mniej kosztowac - skoro sam sie zgadzasz z tym ze to nie ceny dla bananowej republiki. Czy tak trudno wydrukowac inny osobny cennik z nizszymi cenami dla krajów przysłowiowej bananowej republiki ? Nie kazdy jest politykiem i ciegnie kase z budzetu.

        • 9 0

        • karwa, ale jaja...

          rozmawia głuchy ze ślepym o kolorach.

          jasne, wydrukuj sobie cennik jeden z drugim.. lol co za bęcwały.

          • 0 1

  • Zawsze mnie zastanawiają te stojące jak słup soli kobiety przy samochodach. (8)

    Do czego one są?

    • 41 1

    • (5)

      Tylko do tego, ewentualnie jeszcze do jednego.

      • 33 0

      • Ty świnio !

        • 6 16

      • No gary też same się nie pozmywają

        • 21 1

      • że do kuchni i łóżka to wiadomo, ale do czego one są na tych pokazach, raczej informacji o aucie nie udzielą (2)

        • 14 2

        • (1)

          One mają tylko wyglądać, co by spoceni Janusze się nimi jarali.
          Poza tym do kuchni to one akurat najmniej się nadają.
          Też nie rozumiem tej mody na te modelki... jak będę chciał pooglądać d...y to pójdę do burdelu.

          • 21 1

          • jechać do burdelu żeby oglądać? :)
            zawsze lepsze to niż pojechać tam i rozmawiać albo patrzeć w oczy :)

            • 4 3

    • (1)

      do dymania

      • 8 5

      • no jak do dymania

        Teraz są kompresory na stacjach

        • 16 2

  • Takie samochody powinny być za przysłowiową złotówkę tak jak telefony.

    Bo Państwo zarabia ogromne pieniądze na nas gdy taki samochód mamy - bardzo wysokie podatki w cenie paliwa, akcyzy, vaty, opłaty paliwowe, opłaty za korzystanie z dróg itp... Więc powinno być jak z telefonami - masz samochód prawie za darmo ale żebyś jeździł po najdroższych polskich drogach i tankował paliwo, na którym Państwo zarabia ogromną kasę nie dając prawie nic w zamian.

    • 10 2

  • Landrovery kupuje się zawsze dwa. (1)

    Jednym się jeździ a drugi stoi w naprawie u mechanika.

    • 13 3

    • tak samo jak golfy i passaty

      i wszystkie inne pojazdy po 2002 roku

      • 3 0

  • Osobiście to ujeżdżam już trzeciego LR i 4 też będzie LR. (5)

    Mam w d****, że czasami coś się zepsuje jak w każdym innym pojeździe - jest wygodny, funkcjonalny i prestiżowy.

    • 4 5

    • (3)

      Prestiz? Dla mnie Prestiz to ferrari, porsche tez zeszlo na psy ale jlr to nie prestiz...

      • 1 2

      • dlaczego porsche zeszlo na psy? (2)

        masz na to jakies dowody, bo ja nie slyszalem

        • 1 0

        • dowodów jest pełno (1)

          Juz byle kowalski czesto jezdzi jakims tam porsche. Poza tym samochdo jest mocno przerklamowany - ogolnie to naprawde nic takkego.

          • 1 2

          • dowodow jest pelno/ogolnie to naprawde nic takiego/ mocno przereklamowany

            A jakies konkrety czy same frazesy? W segmencie roadsterow Boxster jest najlepszy, Carrera to klasa sama w sobie. Terenowki sa tez bardzo udane i sa zawsze w czele testow.

            Najgorzej jak takie patałachy, jak ty, co nawet nie staly obok Porsche, komentuja. Laduj sie w twoje 15-letnie cudo i przestan pieprzyc glupoty na forum.

            • 2 2

    • ;) prestiż poprzez auto ;)

      ciekawe czasy nastały... żeby się dowartościowywać przez auto.

      • 3 0

  • LR vs. te komantarze

    Panowie, wiedże tutaj różne opinie. Począwszy od tych, ze auto drogie (za drogie), ze awaryjne, ale z drugiej strony, że wygodne. A ja powiem szczerze, ze miałem w swoim życiu 3 Land Rovery i to jest właśnie mój obecny. Trochę wiec o nich wiem.
    Po pierwsze cena. Okej, nie jest tani. Ale w tym przypadku płacimy za jakość i komfort, czego dostrzezenie przychodzi z czasem, gdy wszyscy znajomi swoje 'auta' spisują na straty, a LR wciąż jak nowy.
    Po drugie awaryjność. Nie zgodzę się. Jeżeli sie dba o niego i to CO sie do niego wkłada (mam na myśli części) to nie ma mowy o awariach. Ja no poważniejszej sprawie w warsztacie wylądowałem tylko raz, jak jakaś kobitka postanowiła zaparkować swoją alfą w moim cacku. Ale to inna historia.
    Po trzecie wygoda. prowadzi się świetnie i nie mogę temu nic zarzucić.

    • 1 0

  • kamil40?

    co do jakości to się musze zgodzić, ile razy miałem przyjemnośc siedziec i jechać Landim to zajbista sprawa. sam sie własnie zastanawiam czy by sobie takiego nie sprawić. bo co słysze to tylko opinie pozytywne. znajomy ma, to czasem i jak jedże i mi się podoba.
    a te części to co masz na myśli? przecież jak cos sie stanie to jak nowy to masz ubezpieczenie. chyba ze mowisz o takich drobnych pierdołach co sam wymieniasz. to może byc problem. ale jak jeździsz i używasz, to chyba juz sie nauczyleś, gdzie kupować.
    pzdr

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły