wiadomości - Sport

Najdroższe rowery w Trójmieście

Najdroższy rower na świecie kosztuje, bagatela, milion dolarów. Sprawdziliśmy, ile kosztuje najdroższy rower dostępny w trójmiejskich sklepach.
Najdroższy rower na świecie kosztuje, bagatela, milion dolarów. Sprawdziliśmy, ile kosztuje najdroższy rower dostępny w trójmiejskich sklepach. mat.pras. Wysepka

Fani rowerów poszukują odpowiednich modeli, które sprawdzą się podczas trudnych tras albo będą świetnie się prezentować na miejskich ulicach. Podobno dla prawdziwych wielbicieli dwóch kółek, cena nie gra roli. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie najdroższe modele rowerów znajdziemy w trójmiejskich salonach.



Sklepy i serwisy rowerowe w Trójmieście


Jak często jeździsz na rowerze?

codziennie 16%
kilka razy w tygodniu 22%
raz na jakiś czas 19%
tylko gdy jest ciepło 27%
nie jeżdżę na rowerze 16%
zakończona Łącznie głosów: 1266
Najdroższy rower na świecie kosztuje milion dolarów. To model House of Solid Gold 24K Gold Extremely Fat Bike, którego rama zrobiona jest ze złota, a siodełko pokryto krokodylą skórą. Logo roweru pokryte jest sześciokaratowymi diamentami. Przekornie, najdroższym rowerem nie można jeździć - ze względu na kruchość złota, niewielkie uderzenie wystarczy, by go uszkodzić. Wyprodukowano tylko trzynaście egzemplarzy tego modelu.

Producenci najwyższej klasy rowerów podejmują współpracę również ze znanymi domami mody. Tak powstał np. rower Bianchi by Gucci. Ramę zdobią tabliczki Gucci oraz charakterystyczne paski. Specjalnie do tego roweru powstała pasująca odzież sportowa, w tym kask. Ten model kosztuje 14 tys. dolarów. Innym przykładem takiej współpracy jest warty ponad 59 tys. dolarów model Tiffany&Co Silver-Mounted Lady's Bicycle. Podobno egzemplarz został stworzony z myślą o kobietach, które chcą się ładnie prezentować podczas jazdy.

Cenę rowerów podnoszą również zdobienia, jak np. w modelu Aurumania Crystal Edition Gold Bike, którego rama pokryta jest 24-karatowym złotem i zawiera ponad 600 kryształów Swarovskiego. Cena roweru to 114 tys. dolarów.

Imprezy rowerowe w Trójmieście


Najdroższe rowery w trójmiejskich sklepach



Najdroższy rower jaki znaleźliśmy w trójmiejskich salonach kosztuje około 85 tys. zł.

- W gdyńskiej Velomanii specjalizujemy się w m.in. w drogich, customowych rowerach, które budujemy od podstaw lub ściągamy kompletne pod zamówienia naszych klientów. Wśród marek, jakie znajdują się w naszej ofercie, jest m.in. włoskie Pinarello. To marka, która niepodzielnie od kilku sezonów króluje w najważniejszych wyścigach kolarskich takich jak Tour de France, Giro d'Italia czy La Vuelta a España. Chris Froome, Egan Bernal, Geraint Thomas oraz nasz Mistrz Świata - Michał Kwiatkowski oraz wspierający go Michał Gołaś walczący o każdą sekundę muszą dysponować sprzętem z najwyższej półki. W przypadku rowerów jest podobnie jak z drogimi, egzotycznymi, sportowymi samochodami. Ich ceny bardzo często mogą przysporzyć zwykłych śmiertelników o co najmniej zawrót głowy. O jakich cenach tutaj mówimy? Dla większości z nas drogi rower oznacza ceny w przedziale 4, 6 maksymalnie 10 tys. zł. My posiadamy w sprzedaży rower, który kosztuje ponad 20 tys. euro - opowiada Dariusz Trybocki ze sklepu Velomania.
Dokładnie tyle trzeba zapłacić za najnowszy i najlżejszy model dostępny w salonie - Pinarello Dogma F12 Xlight Disk wyposażony w bezprzewodowe przerzutki SRAM Red e-Tap AXS oraz najlżejsze koła Lightweight Meilenstein. Równie drogie i zarezerwowane, ze względu na swoje zastosowanie głównie dla zawodników uprawiających triathlon, są specjalne rowery czasowe, takie jak Cervelo P5X. To model przeznaczony do jazdy na czas, przy tworzeniu którego położono główny nacisk na aerodynamikę. Ceny tego modelu oscylują nawet w okolicach 85 tys. zł.

- Podczas odbywającego się w Gdyni Ironmana mieliśmy okazję przygotować kilka takich rowerów dla zawodników z Włoch, Holandii czy RPA. To właśnie na takim sprzęcie swoje największe sukcesy świętował Robert Karaś - mistrz i rekordzista świata w triathlonie na dystansie potrójnego Ironmana w 2018 roku i podwójnego Ironmana w 2017 i 2019 roku. Co ciekawe, pod koniec zeszłego roku Robert wystawił swój rower na licytację, z której dochód przeznaczony został na polepszenie warunków życia i edukacji dzieci w Kenii - dodaje Dariusz Trybocki.
Warto podkreślić, że sportowe rowery nie są zarezerwowane jedynie dla topowych zawodników. Coraz częściej po rowery z najwyższej półki zgłaszają się pasjonaci, których na nie po prostu stać. Nie tylko będą mogli pochwalić się rowerem przed innymi wielbicielami tego sportu, ale również pokonać nimi najciekawsze trasy rowerowe na świecie.

Imprezy rowerowe w Trójmieście


Rowery za kilkadziesiąt tysięcy złotych znajdziemy również w sklepie Dre Rowery.

- Trek Madone SLR 9 disc (cena: 56 749 zł) to topowy wyczynowy rower szosowy serii aero. Ta wyjątkowa maszyna stworzona z najwyższej jakości materiałów: rama, widelec, koła, kierownica, wsporniki, pręty siodła - wykonane są z włókna węglowego. Dzięki temu przy bardzo niskiej masie komponentów uzyskujemy niezwykłą sztywność przekładającą się na przyspieszenie i prowadzenie roweru. Aerodynamiczna rama o odpowiednich kształtach i przekrojach, zintegrowany kokpit, koła o profilu 60 mm, wewnętrzne prowadzenie pancerzy i przewodów sprawiają, że rower nie tylko wygląda niezwykle estetycznie, ale też poszczególne jego elementy nie wytwarzają zbędnych zawirowań powietrza, zmniejszając tym samym opór. Dokładnie na takim rowerze, w tej specyfikacji tytuł Szosowego Mistrza Świata wywalczył duńczyk Mads Pedersen - opowiada Łukasz Derheld ze sklepu Dre Rowery.
Rower dostępny jest w programie Project One, w którym klient sam może zadecydować o schemacie malowania, dodatkowych wzorach, kolorach wypełnienia, podpisach na ramie i kołach oraz kolorach i rozmiarach poszczególnych komponentów.

Inny model dostępny w sklepie, to Trek Supercaliber 9.9 Custom - rower MTB z pełnym zawieszeniem przeznaczony do wyścigów kolarstwa górskiego.

- Innowacyjna konstrukcja tylnego zawieszenia pozwoliła ograniczyć masę roweru przy zachowaniu sztywności i dynamiki. Wykonana z włókna węglowego rama wraz z tylnym damperem ważą poniżej 2 kg. Lekki i sztywny rower świetnie radzi sobie na stromych podjazdach, a pełne zawieszenie pomaga kontrolować jazdę po trudnych technicznych ścieżkach z przeszkodami. Korby z pomiarem mocy dają zawodnikowi informację o intensywności jazdy. Pozwala to na równomierne rozłożenie sił, zastosowanie odpowiedniej strategii wyścigu czy przeprowadzenie zaplanowanych treningów. Cena modelu seryjnego wynosi 42 999 zł, a modelu custom 49 950 zł - dodaje Łukasz Derheld.
Najwyższe ceny, oprócz wspomnianych zdobionych złotem czy diamentami rowerów, osiągają te modele, które są najlżejsze, oferują odpowiednią aerodynamikę i wykonane są z nowoczesnych materiałów - z włóknem węglowym na czele.

- Epic Hardtail w wersji Ultralight (cena: 37 699 zł) to wzór tego, jak niesamowicie lekki i efektywny może być sprzęt wyścigowy. Do jego budowy producent podszedł bez żadnych zahamowań, dzięki czemu otrzymujemy rower wycelowany w najwyższy stopień podium. S-Works Epic Hardtail ma najlżejszą na świecie seryjnie produkowaną ramę. Aby przeszkody na szlaku nie spowalniały jazdy, zaprojektowane zawieszenie XC, które nie ma sobie równych w zakresie komfortu i wydajności - można doregulować do każdego kolarza. Zespół ds. zawieszenia zadbał o perfekcyjne spasowanie amortyzatora z konkretną ramą, by pracował w optymalnym zakresie i umożliwiał szeroki zakres regulacji.

Natomiast najdroższy model roweru jaki posiadamy, to S-Works Venge, wart 49 999 zł. Zdajemy sobie sprawę, że droga do prędkości prowadzi przez aerodynamikę, a całą wiedzę i doświadczenie w tym zakresie przelano w nowego Venge. Rower jest o osiem sekund szybszy od ViAS, najbardziej aerodynamiczny w segmencie szosówek, a przy tym lżejszy od poprzednika o 460 gramów. Wersję Sram Red eTAP można bez cienia przesady nazwać "nowym kształtem prędkości" - przekonuje Natalia Bobrowska ze sklepu Wysepka.

Opinie (152) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Ot taka zoologiczna ciekawostka (20)

    za 5-7 koła można mieć fajny rower, który będzie dawał mnóstwo radości, można też za dużo mniej uzyskać uśmiech na twarzy. 85 tys. złociszy za rower? w tym jest jakieś 60% narzutu (producent + sprzedawca) wstydu nie znają, he he he

    • 90 38

    • (5)

      Hehehe, za 7 koła nawet full XT nie kupisz w topowej specce, 7k to ci na napęd styknie.

      Tutaj nie mowa o rowerze dla Kowalskiego, który w ciuszkach z deca popyla ambitnie po bulwarze nad morzem czy po TPK.

      • 18 20

      • Co? Kupiłem NS Rag i popylam już drugi rok. Do pracy, po lesie, wycieczki po Kaszubach i do sklepu po bułki (3)

        I za każdym razem banan na twarzy

        • 7 2

        • (2)

          No i super. Tyle że to nie jest rower dla profesjonalistów biorących udział w zawodach rangi mistrzowskiej. Oni potrzebują czegoś lepszego, co oznacza wyższą canę.

          • 7 5

          • (1)

            Nudzisz.

            • 4 3

            • To było pewne że w temacie o rowerach najwyższej klasy odezwie się Janusz co kupił rower za 6tysi na raty i zacznie krytykować

              Choć jego rower nie ma do nich startu.

              • 3 1

      • to będziesz miał SLX, wielkiej tragedii nie będzie

        ja w moim Giancie Trance mam osprzęt SLX/XT. Jeździ się spoko, a dałem właśnie coś koło 8 za niego. Jakby nie był fullem to by kosztował poniżej 7 pewnie. Jasne żę profesjonalista potrzebuje czegoś lekkiego, ale tutaj różnice są mniejsze niż między takim rowerem a jakimś makrocashem

        • 2 0

    • dokładnie tak jak ze wszystkim (7)

      Za 70tys można mieć fajny samochód, po co więc samochody za 700tys.
      Za 25zł można zjeść smaczną pizzę, po co więc dania w restauracjach za 250zł?
      Za 2000zł można miło spędzić wakacje w Bułgarii, po co więc wycieczki za 20tys?

      Każdy rodzaj produktów występuje w szerokim spektrum cen różniącym się wieloma cechami.
      Nie tylko czysto użytkowymi.

      • 44 3

      • Ależ to oczywiste! Rower za 50 koła to jak zakup modnej torebki (2)

        Klient się znajdzie

        • 11 2

        • "samochód za 800 koła to jak zakup modnej torebki" (1)

          Brzmi absurdalnie, prawda?

          • 1 3

          • Nie, nie brzmi absurdalnie. Jest bardzo prawdziwe.

            • 5 0

      • Mevo nic nie przebije.

        Rowery za miliony które kupiliśmy wszyscy.

        • 30 2

      • (2)

        Tylko że w przypadku rowerów płaci się za marki i materiały dla przeciętnego kolarza to czy rower waży 4,3 kg czy 5,8 nie ma większego znaczenia takie coś jest ważne jak ktoś chce być liczącym się zawodnikiem na wyścigach

        • 8 0

        • No jest ważne bo rowery o takiej wadze nie zostały by dopuszczone do wyścigów.

          Minimalna waga roweru w wyścigach kolarskich to 6,8kg

          • 0 0

        • z większością rzeczy tak jest - płacisz za markę, ale nie zawsze równa się ona jakości.

          • 0 0

    • Fajny rower można i za tysiąc złotych kupić. (4)

      • 8 10

      • tak. od żyda.

        • 2 2

      • Chyba dla dziecka

        • 1 3

      • Oczywiście że można. (1)

        Rower będzie fajny.
        Nie będzie za to wytrzymały, lekki, dobry jakościowo, i wbrew pozorom tani w eksploatacji.
        Części co prawda będzie miał tanie ale będą wymagały wymiany 6 razy częściej przy takim samym użytkowaniu.

        • 3 2

        • Aha, czyli jak ktoś chce kupić niedrogi rower do pojeżdzenia, to nie może to być rower za tysiąc złotych bo "Nie będzie za to wytrzymały, lekki, dobry jakościowo, i wbrew pozorom tani w eksploatacji". To według ciebie jaki będzie?

          • 1 0

    • Ty, a 10 tysi za chinski szit mevo?

      • 0 0

  • ciekawe czy AC można wykupić na takie cudeńka (2)

    raczej RC lub BC

    • 23 2

    • Można (1)

      Polecam też oc rowerzysty jak potrącisz na ścieżce rowerowej pieszych;)

      • 7 7

      • na ścieżce, czyli rozumiesz przez to drogę pieszą i rowerową?

        • 3 4

  • Najdroższy rower jaki kupiłem kosztował 1200 zł, a było to w sklepie na Morenie z 10 lat temu..... (3)

    Tego sklepu już nie ma, ale rower jest. Wytrzymał dużo i wytrzyma jeszcze trochę.
    Oczywiście przez te 10 lat cena osprzętu wymienionego w tym rowerze osiągnęła z pewnością cenę sklepową, ale kto nie wymienia ten nie jedzie. Niestety, najbardziej szkodzi mu słone błoto w zimie, korozja stara się wtedy wejść wszędzie......

    • 79 13

    • To niezły wrak (1)

      • 7 5

      • No nie wiem. Też do niedawna miałem rower kupiony kupę lat temu.

        Jak się szanuje i na bieżąco serwisuje to można długo mieć taki rower.
        Fakt że kiedyś jak dałem za niego 3500zł to był jeden z najdroższych rowerów w sklepie.
        Dzisiaj do nowego roweru za 3500 kupuję przerzutki.

        • 1 0

    • ten sklep jest, ale w Gdyni o ile kojarzę. A jeszcze przed moreną był w Sopocie - MK Bike...

      • 3 0

  • Z reguły to jest dużo sprzętu i mało talentu. Sprzęt sam nie jeździ, nie biega i nie pływa.

    • 66 4

  • Mam rower droższy niż większość aut które jeżdżą po drogach (14)

    Szkoda dobijać go na koslawych ścieżkach rowerowych dlatego jeżdżę ulicami. Gdynia-Hel 1h 25 minut

    • 37 99

    • (1)

      już dawno powinna być wprowadzona zasada o możliwości jazdy jezdnią bez względu na obecną infrastrukturę w przypadku posiadania na wyposażeniu opon o jakimś rozmiarze np. max 25mm

      • 7 21

      • Zgadzam się w 100%

        Konstrukcja mojej ramy pozwala na szerokość opony max 25mm co za tym idzie jazda ścieżkami to mordor.

        • 1 9

    • średnia ~60km/h ? (4)

      gratuluję...

      • 17 0

      • customowym elektrykiem bez problemu (3)

        sam jechałem ponad 70/h.... co prawda, bardziej to przypomina jazdę motorowerem, tylko ciszej i większy strach...

        • 11 0

        • to już...

          nie rower...
          W odpowiednich warunkach są to prędkości do uzyskania na klasycznym rowerze, kolarze jeżdżą powyżej 100km/h. Mój udokumentowany wynik to 76km/h.
          Ale nie na trasie Gdynia - Hel. Chociaż na zjeżdzie z Mrzezina w dolinę Redy taka chwilową można uzyskać...

          • 6 1

        • jechałeś 70km/h przez 1h25 min ? a kto ci wiózł baterie ? hehehe ;-)

          • 8 1

        • No równie dobrze mogłes napisać że jechałeś motocyklem na Hel tylko co to ma co jazdy na rowerze?

          Jechałem elektrykiem.
          To jak jazda wózkiem dlaniepełnosprawnych kiedy ktoś to porównuje do jazdy rowerem.
          Ja nie mówie że z jazdy elektrycznym rowerem nie daje frajdy bo daje i to mnóstwo. Tylko rozpatrywał bym to w osobnych kategoriach. jazda na rowerze to jazda na rowerze . jazda na rowerze elektrycznym to jazda na rowerze elektrycznym. jazda na Motocyklu to jazda na motocyklu. i nie można tych rzeczy porównywać. Bo takiemu rowerowi elektrycznemu juz bliżej do jazdy motocyklem niz rowerem.

          • 6 0

    • Cena roweru

      Mieć rower droższy niż średnia wartość auta jeżdżącego po drogach to nie jest wyczyn. Stare pasaty i octavie...

      • 9 0

    • tam i z powrotem?

      • 3 0

    • Mam samochód droższy niż większość butów które chodza po chodnikach

      Szkoda dobijać go na dziurawych jezdniach, dlatego jeżdżę chodnikami.

      • 13 4

    • a potem się obudziłeś ;-) gdynia-hel 73,6km w 1h25min = 51,95km/h ?? (1)

      nawet elektrykiem nie masz szans

      • 10 1

      • zapomniał dopisdać " i z powrotem"

        • 3 0

    • Szacunek kolego (1)

      Pewnie Januszerka w szrotach nie nadążą z gotowaniem bigosu na uspokojenie, że ktoś może mieć hobby inne niż rozmowa o przewadze Golfa III nad Focusem alb o oglądanie Zenka na TVP.

      • 4 6

      • tylko skąd ty to wiesz :)

        pewnie chciałbyś żeby innych trafiał szlag, a prawda jest taka że oni twoje hobby mają w d...e

        • 4 1

  • (1)

    Ceny rożnych towarów będą rosły. Ludzi bardzo bogatych przybywa. No a za tym idzie snobizm...

    • 49 8

    • a co za tym idzie..

      BRAK kasy.

      • 3 2

  • Więcej sprzętu

    Niż talentu.

    • 63 5

  • Jak noga "nie podaje", to żadne wynalazki i komponenty nie pomogą. (12)

    Widuję masę "pro" kolarzy na nadmorskiej ścieżce. Sprzęt za 20k i więcej a objeżdża ich emeryt na 15 letnim trekkingu (choć koła mam karbonowe... ale chińskie).
    Największy ubaw mam jednak z lansu na rowerach enduro ze skokiem 160-180mm. Prawdziwe demony prędkości na ścieżkach rowerowych (minimum 80% tych rowerów nie widziało nawet lasu, a co dopiero prawdziwych gór)...

    • 68 22

    • Jeżeli się ktoś rusza choćby dla lansu, to już jest sukces (2)

      może załapie bakcyla i zacznie coś robić, zamiast zostać przedwczesną ofiarą NFZ i ZUS.
      Zgodnie ze statystykami jesteśmy w UE najszybciej obrastającym w tłuszcz społeczeństwem, a niestety towarzyszy temu totalnie spadająca aktywność wbrew pozorom.

      • 29 2

      • też jestem tego zdania (1)

        Ale z drugiej strony lansiarze dają pretekst innym, żeby się nie ruszac

        • 11 5

        • Dla tych innych każdy pretekst jest dobry.

          • 9 1

    • I co w związku z tym ze emeryt go bierze (1)

      Jak mam porsche to znaczy ze mam wszędzie jeździć 300km/h?

      • 23 7

      • mylisz dwa obszary walutowe

        • 3 0

    • Ja mam na nadmorskich ścieżkach dwa tryby jazdy: ja wyprzedzam wszystkich lub wszyscy mnie. Każda ma swoje zalety i plusy

      • 9 0

    • I co ztego wazne ze korzystaja z roweru a maja jeszce dodatkowo np wspomaganie elektryczne

      • 0 0

    • Ścieżka to nie tor wyścigowy (1)

      • 8 0

      • wiec pamiętaj

        jedź prawą stroną i bez słuchawek w uszach. Dasz szansę na 40km/h i nie bedziesz stanowić zagrożenia.

        • 4 0

    • No i co z tego?
      Jak lubią i nie kupione za kradzione to niech mają.
      Raczej nikomu tym nie szkodzą.
      Sam kupuje najdroższy sprzęt rowerowy na jaki mnie stać bo tak lubię i jestem świadom tego, że nie używam go na 100%.
      To takie jeszcze kompleksy z komuny chyba, że jak amator/hobbysta to nie ważny jest sprzęt, niech jeździ nawet na takim za 800 zł w końcu też rower... Ja uważam inaczej, masz hobby, próbujesz jeździć nawet na żałosnym poziomie, ale lubisz to więc kup najlepszy sprzęt na jaki cię stać.
      Zreszta... Niektórzy mają sportowe samochody, którymi też nie potrafią jeździć gdzie koła do nich kosztują więc niż rower za 10 czy 20k więc o czym my mówimy.

      • 7 0

    • I te rajtuzy

      Fuj

      • 3 0

    • emeryt sie podnieca że wziął gościa a typ już stówke ma za sobą

      i język do pasa. Też mi sztuka

      • 3 0

  • Hahaha (9)

    Na głowę trzeba upaść żeby na rower wydać tyle pieniędzy.

    • 58 52

    • To samo można o wszystkim pisać (2)

      na co komu samochód za 100tys skoro można kupić za 40tys. Tak samo jest z ciuchami, elektroniką, jedzeniem....wszystkim.

      Jak ktoś ma kasę to co ma sobie nie kupić.

      • 25 3

      • ten co zarobił pieniądze w realnej gospodarce uczciwie to nie kupi...... (1)

        ...takie coś może kupić np jakiś fundusz inwestycyjny za nie swoje pieniądze lub "ynwestor" lub osoba która nie zna wartości pieniądza i otrzymała spadek

        • 11 14

        • albo mega fan rowerów, albo sportowiec

          albo team dla swojej ekipy. Chłopie a co ma do tego fundusz inwestycyjny? Co to niby za inwestycja?

          • 1 0

    • Na głowę trzeba upaść żeby 100 tys wydac na blachosmroda ale są i po milion :)

      • 5 5

    • podobnie jak w przypadku samochodu

      • 4 1

    • Dulkiewicz by tam kupiła. (2)

      tak jak złoty rydwan za 150 000zł, stół do lansu z mieszkańcami za 200 000zł czy łańcuch na szyję za 60 ooozł,- można ? Można!

      • 3 8

      • zakompleksiony chyba jesteś ;) (1)

        • 2 2

        • On nie jest zakompleksiony on jest wsciekły ze 82,22 % wyborców w Gdańsku powiedziało PiS -owi nie w ostatnich wyborach samorządowych.

          • 0 0

    • Pewnie , jak zarabisz 2600 brutto bo niewiele umiesz to sobie nie kupisz ale pozwól mnie że swoje pieniądze wydam na to co chcę i na co mam ochotę wydać. A ty zrób sobie hahahha tyle ci zostało!

      • 0 0

  • (6)

    spoko, ten Pinarello kosztuje u producenta na stronce 50 kawałków, cło i przesyłka i myślę, że w 70 bym się zmieścił więc przebitka w sklepie niezła!

    • 44 4

    • nie kupisz u producenta ,bo sens sprzedaży u dystrubutora (4)

      nie miałaby wtedy sensu i byłaby to nieuczciwa praktyka w stosunku do dystrybutorów

      • 5 11

      • (2)

        to sobie zgoogluj mądralo, za 50 kawałków za granicą masz ten rower

        • 4 1

        • gdzie? (1)

          mądralo.

          pomocy potrzebuję żeby nie płacić :)

          • 0 5

          • Wpisz nazwę modelu i price w google. Mądralko.

            • 3 0

      • prezentacja ceny dystrybucyjnej już jest nieuczciwością.

        Producent powinien publicznie komunikować cenę SRP (suggested retail price) uzgodnioną z siecią sprzedaży. Tym bardziej, że dla wielu produktów nie ma jednakowej ceny dla różnych regionów świata.
        Więc jesli istnieje tak duża różnica cen u producenta i dystrybutora... to warto spróbować gdzie indziej.

        • 2 0

    • za dwa sezony będzie dużo tańszy

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły