wiadomości - Kulinaria & Wino

stat

Najdroższe dania w trójmiejskich restauracjach

Homar - potrafi zachwycić smakiem, ale też zaskoczyć ceną. Za okazy wyłowione z homarium na życzenie klienta w niektórych restauracjach trzeba zapłacić ponad 200 zł i więcej.
Homar - potrafi zachwycić smakiem, ale też zaskoczyć ceną. Za okazy wyłowione z homarium na życzenie klienta w niektórych restauracjach trzeba zapłacić ponad 200 zł i więcej. fot. Fotolia/Grecaud Paul

Singapurska restauracja "Ce La Vi" uchodzi obecnie za najbardziej ekskluzywną na świecie. Za 18 potraw, które składają się na kolację degustacyjną, goście mogą zapłacić nawet... 2 mln dolarów. W menu m.in. kawior, ostrygi i najlepsze alkohole. Atrakcją są także spersonalizowane, diamentowe patyczki za 17 tys. dolarów. Takich kulinarnych ekstrawagancji w Trójmieście nie znajdziemy, ale i w lokalnych restauracjach można trafić na dania po kilkaset złotych. Sprawdziliśmy, gdzie i za ile zjemy najdroższą kolację.



Czy zamówił(a)byś w restauracji bardzo drogą potrawę?

tak, ale tylko na specjalną okazję 34%
tak, ponieważ dobry produkt musi dużo kosztować 11%
nie, dla mnie to fanaberia 49%
tak, cena nie gra roli, liczą się kulinarne doznania i smak 6%
zakończona Łącznie głosów: 913
150 zł i więcej za jedno danie

Kryterium wyboru była cena, jaką musimy zapłacić za jedno danie - nie mogła być niższa niż 150 zł. Po sprawdzeniu kart menu wszystkich najlepszych trójmiejskich restauracji, okazało się, że najwięcej zapłacimy za dwa rodzaje potraw: steki oraz świeże homary, wyłowione z homarium na życzenie klienta.

Niektóre z wymienionych dań, ze względu na unikalność i konieczność sprowadzenia produktu, trzeba zamawiać nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, jeszcze innych nie ma w oficjalnej karcie restauracji. Dodatkowo większość wymienionych steków imponuje nie tylko ceną, ale też rozmiarem, a to znaczy, że spokojnie posilą się nim co najmniej dwie osoby. Tym największym bliżej do uczty dla kilku osób niż klasycznej kolacji. Wysoka cena to także wysoka jakość - otrzymujemy produkty często ekologiczne, trudno dostępne oraz przygotowane z największą pieczołowitością.

Warto też pamiętać, że w wymienionych restauracjach zamówimy dania w standardowych cenach, a poniższe przykłady należy traktować jako ofertę specjalną lokalu.

Steki: imponują rozmiarem i ceną

Prawdopodobnie najdroższą potrawę, czyli stek Porterhouse - tzw T-bone xxl w cenie 399 zł, znajdziemy w Delmonico Cut Steckhouse w SopocieGdańsku. To największy stek w karcie lokalu, jego waga dochodzi do 1,5 kg, a to znaczy, że zaspokoi apetyt co najmniej dwóch osób. Nie zawsze jest dostępny, dlatego warto podpytać o niego dwa dni przed kolacją.

- Wołowina Wagyu, którą serwujemy w Delmonico Cut Steakhouse jest wyjątkowa z kilku względów. Nasze zwierzęta, poza ich unikalnym rodowodem (pochodzą z hodowli Wiesława Stopy, właściciela restauracji i szefa kuchni zarazem - przyp. red.), wiodą też spokojne życie w czystym, kaszubskim środowisku. Kolejnym czynnikiem, wpływającym na smakowitość mięsa, ale i wysokość ceny, to dojrzewanie mięsa na sucho. Podczas tego procesu tracimy aż 20 proc. wagi mięsa, ale dzięki temu uzyskujemy niesamowity smak oraz delikatność - tłumaczy Martyna Szkudlarek, managerka restauracji. - Ponadto wołowina Wagyu, znana też jako Kobe, uznawana jest za najlepszą na świecie ze względu na wybitną marmurkowatość, czyli tłuszcz międzymięśniowy. "Marmurek" nadaje wyjątkowy smak, aromat oraz niepowtarzalną delikatność stekom. Tłuszcz, który znajduje się w marmurkowatej strukturze wołowiny należy do grupy zdrowych jednonienasyconych kwasów tłuszczowych.
Kolejną pozycję w karcie, pieczony udziec jagnięcy w cenie 399 zł, również należy zamówić z minimum 2-dniowym wyprzedzeniem. Udziec waży aż 2,5 kg, a zatem to danie, które można rozdzielić nawet na 6 osób. Jak zapewnia Martyna Szkudlarek, klienci najczęściej wybierają je podczas rodzinnych spotkań.

Tego dania nie znajdziemy w regularnej karcie restauracji Przystanek Orłowo. Mowa o steku Tomahawk za 190 zł, który jest częścią sezonowanego antrykotu, ciętą w specjalny sposób, z zachowaniem dłuższego żebra. Jest więc to rodzaj steku podawanego z kością, a mięso przy kości uchodzi za najsmaczniejsze.

- Tomahawka podajemy w Przystanku na specjalne, zamówienie z 2-dniowym wyprzedzeniem. Porcja waży około 900 g i wystarczy dla 2-3 osób. Wołowina pochodzi z Pniew, z jednej z najlepszych hodowli w Polsce. Dbamy, aby gość otrzymał na talerzu świeży produkt i wysoką jakość - mówi Anna Dowgiałło-Sługocka, współwłaścicielka restauracji. - Do Tomahawka serwujemy sos pieprzowy i berneński, młode ziemniaki i sałatę ze szpinakiem, amarantusem i liśćmi botwiny.
Tomahawk w cenie 195 zł oferuje także restauracja Whiskey On The Rocks w Sopot Centrum. To imponujące wielkością danie potrafi ważyć nawet do 1,2 kg.

- Nasz Tomahawk to konkretna porcja rostbefu, wycinana wraz z częścią kości żebra. Wygląda wspaniale i choć może niektórzy mogą się bać, że w pojedynkę mu nie sprostają, to było już kilku śmiałków, którzy dali sobie radę - zapewnia Katarzyna Chamerska, managerka restauracji. - Stek zdecydowanie można polecić jako danie dla dwóch osób. Ilość wołowiny i dodatki, które serwujemy, tj. buraki pieczone w syropie klonowym, grillowana kukurydza, panierowana fasolka czy grillowane bataty, to bardzo sycąca opcja dla pary.
Drugim daniem z "górnej półki", tylko na zamówienie i w cenie 150 zł w Whiskey On The Rocks, jest soczysty i delikatny stek o nazwie Chateaubriand, pochodzący ze środkowej części polędwicy wołowej. Waży około 600g i także jest polecany dla dwóch osób.



Homary: (bez)cenne owoce morza

Najdroższe danie z homarem możemy zamówić w restauracji Szafarnia 10, a do wyboru są dwie opcje cenowe. "Duży" okaz kosztuje 295 zł i ważny około 1kg, natomiast "mały" 195 zł i jest o połowę mniejszy. Najczęściej sprowadzane są z Kanady, ale trafiają się również homary ze Szkocji. Na co dzień żyją w restauracyjnym homarium.

- W naszej restauracji serwujemy homary na trzy sposoby: tradycyjnie, czyli jest to gotowany homar w warzywach z dużą ilością kopru z sosem bearneńskim, a la mariniere, czyli dusimy homara w białym winie z czosnkiem, szalotkami i odrobiną śmietanki oraz a la armoricaine, gdzie podajemy skorupiaka z sosem z pomidorów oraz koniakiem - mówi Edyta Treder, specjalista ds. marketingu i eventów w Szafarnia 10. - Homarów nie trzeba zamawiać z większym wyprzedzeniem, ponieważ na bieżąco je zamawiamy, a dostawy są zazwyczaj raz w tygodniu, jednak warto wspomnieć o chęci zamówienia go w już trakcie wykonywania rezerwacji. W ciągu miesiąca mamy około 30-40 takich zamówień.
W menu restauracji Avocado Fusion Restaurant & Sushi widnieje homar za 270 zł. Do pierwszego homarium w Trójmieście trafiają skorupiaki złowione u wybrzeży Kanady, by stamtąd, żywe i odpowiednio zahibernowane, dotarły drogą lotniczą do Hamburga, a dalej do restauracji w całej Europie, w tym tej w Sopocie. Cały proces nie może trwać dłużej niż 7-8 dni.

- Kosztowny transport oraz przechowywanie homara w homarium wpływają na wysoką cenę dania. Jest to dla nas produkt bardziej wizerunkowy i prestiżowy, a nie taki, który sprzedajemy na co dzień - opowiada Katarzyna Kaniewska, właścicielka restauracji. - Są goście, którzy przychodzą do nas specjalnie na homara, zwłaszcza turyści ze Skandynawii. Sprzedajemy kilkanaście sztuk w miesiącu.
Natomiast restauracja Lobster poleca "duo z homara": ogon pieczony w całości z wędzoną papryką i olejem sezamowym oraz mięso ze szczypiec duszone w sosie z porto i śliwki, zestawione z risotto z szynką parmeńską. Cena może dojść nawet do 280 zł za homara, jeśli okaz waży kilogram (28 zł/100 g).

Zapiekanego homara z sosem holenderskim, masłem czosnkowym, parmezanem, ziemniakami z patelni i sałatą znajdziemy również w menu gdyńskiej restauracji Krew i woda. Cena: 250 zł/kg. Większość dostępnych homarów waży około 1,2 kg, ale w ofercie są również znacznie większe okazy.

Zobacz także: Nowe homarium na mapie Trójmiasta

Opinie (135) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia