Maciej Kubuj: Fryzjerstwo jest jak rzeźba, której uczyłem się na ASP

Maciej Kubuj - współwłaściciel salonu fryzjerskiego ExcellentQ
Maciej Kubuj - współwłaściciel salonu fryzjerskiego ExcellentQ fot. Lucyna Pęsik/trojmiaso.pl

Maciej Kubuj strzyżenie porównuje do tworzenia rzeźby. Z nożyczkami w ręku bawi się formą i kolorem. Dlatego pracuje nie tylko w salonie, ale wszędzie tam, gdzie może odważnie realizować swoje wizje. Nie uprawia fryzjerstwa konwencjonalnie, a kreatywnie - jak na absolwenta ASP przystało. Ceni jednak rzemiosło. "Q" w nazwie salonu, który współtworzy - ExcellentQ - nawiązuje nie tyle do jego nazwiska, co jest gwarantem oferowanej jakości (quality).



Olga Miłogrodzka: Maciej, kim jesteś - artystą czy fryzjerem?

Maciej Kubuj: Pół na pół - nie chcę być szaleńcem, ale nudnym fryzjerem też nie. Mam jednak świadomość, że aby być fryzjerem-artystą, najpierw trzeba zostać fryzjerem-rzemieślnikiem. Dobre, wypracowane godzinami ćwiczeń rzemiosło, to podwalina do tego, aby stworzyć coś fajnego i artystycznego.

Nie ukończyłeś szkoły fryzjerskiej, studiowałeś na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Jak zatem nauczyłeś się rzemiosła?

Nie chcę by szaleńcem, ale nudnym fryzjerem też nie. Wiem jednak, że aby być fryzjerem-artystą, najpierw trzeba zostać fryzjerem-rzemieślnikiem.
De facto jestem samoukiem. Strzyc zacząłem już w wieku 15 lat. Na początku uczyłem się na znajomych. Ci z czasem zaczęli przychodzić do mnie coraz częściej. Na studiach miałem spore grono klientów z uczelni. Sam chadzałem się strzyc do dobrych salonów, aby podpatrywać fachowców. W końcu podjąłem decyzję, aby nożyczki chwycić w ręce profesjonalnie. Podjąłem staż u Józefa Świniarskiego w salonie w Manhattanie we Wrzeszczu. Tam w konsekwencji zostałem zatrudniony. Odbywałem masę szkoleń, między innymi u Małgosi Babicz - jednej z bardziej cenionych fryzjerek i stylistów, nie tylko w Polce. To ona pokazała mi, jak kreatywny może być to zawód. Następnie zacząłem się szkolić pod okiem stylistów lorealowskich, między innymi Jacka Bakaja, Filipa Galasa - tam złapałem prawdziwego bakcyla. Od fryzjerstwa zacząłem oczekiwać więcej niż tylko strzyżenia.
Dziś sam pracuję jako edukator L'Oréal Polska, prowadzę salon sygnowany ich marką. Szkolę fryzjerów, tworzę trendy, uczestniczę w konkursach, pokazach. Ciągle się rozwijam. Zresztą fryzjerstwo jest branżą ciągle ewoluującą, nie ma w niej miejsca na nudę.

Twoją mocną stroną jest koloryzacja.

Pracuję na świetnych produktach, technologicznie zaawansowanych. Dzięki temu kolory, których używamy, nie są jednolite i spłaszczone. Nasze palety mają wiele odcieni, są bogate. A poza tym - warto wiedzieć, że stosowanie profesjonalnych farb samo w sobie nie jest proste. Chcąc uzyskać dany efekt, nie wystarczy dobór odpowiedniej farby. Trzeba przewidzieć jak włos się pod nią zachowa, a każdy reaguje inaczej. Tu nie ma reguł, trzeba wyczucia, wyobraźni i jednak sporego doświadczenia.

Moim marzeniem, na które zbieram budżet, jest wprzęgnięcie kreatywnego fryzjerstwa w działania artystyczne
W ubiegłym roku brałem udział w konkursie Color Trophy, który wyłania top stylistów w Polsce, pracujących na marce L'Oréal. Tematem były kolory miasta. Dla mnie metropolia jest bryłą, kojarzy się z posągowością, bez detalu i rzeczy miękkich. Dlatego moja stylizacja była nieprzegadana, prosta, bez nadmiernych dodatków. Pojawiły się w niej trzy tylko kolory: czarny, srebrny i ultramaryna. Natomiast włosy - rudość i czerwień, które łączyły tzw. wet-look z hollywoodzkimi falami. Przy głowie fryzura była mocno wygładzona, natomiast od linii policzków urozmaicały ją fale. Znalazłem się w pierwszej ósemce fryzjerów zaproszonych do ścisłego finału. Zdobyłem także nagrodę czytelniczek magazynu Gracja. To mnie bardzo cieszy - poparcie konsumentek.


Zobacz także sylwestrowe stylizacje Macieja Kubuja: Travolta, Brigitte Bardot, Lana Del Rey(2012) oraz Modne fryzury sylwestrowe na rok 2011.

Co wydarzyło się dalej?

W grudniu dostałem propozycję stworzenia trendów, czyli stylizacji do Lookbooka L'Oréal na 2016 rok. To zaszczyt, ponieważ występuję u boku moich nauczycieli. Skupiłem się na subtelności i kobiecości, propozycje stworzyłem w oparciu o długie włosy. Zaproponowałem konturing popularny dziś w makijażu. We fryzjerstwie - subtelnie modeluje włosy, zaznacza kontur twarzy, rozjaśnia, dodaje światła. Zaproponowałem sześć stylizacji - trzy modelki, każda w dwóch odsłonach.
Pierwsza jest nawiązaniem do lat 70. i dużych objętości. Dość mocny konturing pokazałem na tzw. baby-doll'u. Drugim motywem są fale, przygładzone, blisko twarzy. Pojawia się tu też tzw. babyhair - trend, który z różnym skutkiem lansowany jest od mniej więcej dwóch lat. Trzecia stylizacja dedykowana jest młodym dziewczynom, które nie chcą farbować włosów. To konturing w formie pasm, na które nałożony jest DIA light - delikatny, z niskim stężeniem amoniakowym, nie rozjaśnia włosów, natomiast wydobywa ich blask.

Czyli co teraz w modzie?

Wracają lata 70. Duże objętości przede wszystkim. Ale można je też upiąć, w dwa koczki, jak Sarsa czy Frida Khalo właściwie. Modne są też warkocze, ale plecione ciasno, przy skórze, ze wstążkami czy muliną. Można je upiąć blisko twarzy, niczym wianek. Albo takie a'la afro, dwa na całej głowie, zaczynając od jej czubka lub wręcz nasady czoła. A w koloryzacji lansowane są miedzi i czerwienie oraz chłodne bondy, opale - takie, które nie żółkną. Polki lubią je generalnie najbardziej.

Jeżeli tworzysz trendy, pewnie często pracujesz także poza salonem?

Fryzjerstwo traktuję jak rzeźbę. Prof. Radwański na ASP uczył mnie jej podstaw. Te zajęcia dały mi podwaliny, których żadna szkoła fryzjerstwa dać by nie mogła.
Sesje komercyjne to także część mojej pracy. Poza tym czeszę na pokazach mody, ostatnio przy Fashion Weeku w Łodzi, przed Galą Amber Look, Sopot Waves, Sopot Fashion Week.

Jednak moim marzeniem, na które zbieram budżet, jest wprzęgnięcie kreatywnego fryzjerstwa w działania artystyczne. Chciałabym zrealizować dwie sesje zdjęciowe z profesjonalną postprodukcją. Powiem tyle tylko, że nimfy będą inspiracją dla pierwszej. Dla drugiej - kultura rave - tu strzyc będę peruki. Mam też pomysł na działanie performatywne w ramach miejskiego festiwalu sztuki, ale o tym - mam nadzieję - więcej niebawem.

Chciałbym, żeby fryzjerstwo nie było kojarzone tylko ze strzyżeniem w salonie. Fryzjerstwo to też artyzm, element stylizacji w teatrze na przykład, gdzie pomaga wyrażać stany emocjonalne, takie jak napięcie czy zobojętnienie. Fryzjerstwo traktuję jak rzeźbę. Prof. Radwański na ASP uczył mnie jej podstaw. Te zajęcia dały mi podwaliny, których żadna szkoła fryzjerstwa dać by nie mogła.

Mam wrażenie, że wasz salon funkcjonuje też w nietypowy sposób. Przychodzi się tu jak do grupy przyjaciół.

Salon założyłem w 2010 roku z Teresą Kurczyk. Teresa jest osobą, która bardzo mnie wpiera - trzyma firmę w ryzach, dzięki niej mogę rozwijać go artystycznie. Ja jestem głową, ona szyją interesu. Uzupełniamy się. Ona mocno stoi na ziem, jak bujam w obłokach ... tym bardziej, że ostatnio z Heweliusza przenieśliśmy się ul. na Rajską zobacz na mapie Gdańska, prosto do nieba.

Pracują u nas w dużym stopniu nasi wychowankowie. Jesteśmy zgranym zespołem, dobrymi znajomymi, spędzamy ze sobą czas także poza pracą - to na pewno wyczuwalne jest w atmosferze, jaka tu panuje. Ale przede wszystkim wszyscy są sumienni i ambitni - chce im się rozwijać. Dzięki temu tworzymy nie tylko salon, ale i markę. "Q" w naszej nazwie (salon ExcellentQ) nawiązuje nie tylko do mojego i Teresy nazwiska. Q to przede wszystkim jakość. Jesienią otwieramy nowy salon w galerii Metropolia. Jestem pewien, że z moim dzisiejszym zespołem przeniesiemy tam wartości, jakie udało nam się wypracować do tej pory.

Opinie (63) 4 zablokowane

  • Po socjologii - pucybuty (8)

    Po rzeźbie - fryzjerzy
    Po fizyce - kucharze

    A kiedyś wystarczyło zawodówkę skończyć, by mieć fach w ręku. Szkołę zawodową, którą skutecznie obrzydzano nam (i obrzydza się dalej) zupełnie niepotrzebnie. Szkoły, do których szacunek trzeba przywrócić i to w nich powinno kształcić się większość społeczeństwa - nie w liceach.
    Przywrócić szacunek do zawodu, dać godną płacę bez marnowania lat młodości na niepotrzebne studia.

    • 152 8

    • Nie dziwię się, że de luxe (7)

      roczny koszt utrzymania studenta kierunku artystycznego to ok 20 000 zł. Kształcenie tego Pana kosztowało podatnika ok. 100 000 zł. Pieniądze jak krew w piach.

      • 16 13

      • (6)

        Co ty pitol.isz

        • 5 4

        • nie pitoli (2)

          Sam roczny koszt jedzenia to 12 000 zł (z kieszeni rodziców, bo student z założenia ma się uczyć, nie pracować). Pozostaje 667 zł/mies (8 tys/12mies) na mieszkanie i pomoce naukowe. No i zaczyna się cięcie budżetu. Wynajęcie jakiegoś pokoiku (stancja w bloku) to pewnie z 500 zł/mies (no chyba, że student jest miejscowy, a nie przyjezdny). zostaje 167 zł na książki i pomoce naukowe (w przypadku studena ASP komputer, oprogramowanie, farby, pędzle, płótno, gips, drewno - można powiedzieć materiały budowlane, krawieckie itd.). To za mało. Trzeba przyciąć budżet na jedzenie, albo znaleźć studentowi pracę. 20 tys. zł rocznie, na kształcenie dziecka na studiach, to bardzo niski budżet. Jak student jest miejscowy, to się może zmieści w tej sumie, ale szału nie będzie.

          • 4 3

          • Ale on pisze o utrzymaniu studenta przez podatników, to o jakim dziecku ty piszesz. eee?

            • 4 2

          • Co ???

            1 000 zł miesięcznie na jedzenie ? :D to gdzie ten student jada? codziennie musiałby chodzić do restauracji. za tyle to sie cala rodzina naje

            • 6 3

        • Nie pitolę. Taki jest średni rzeczywisty roczny koszt utrzymania studenta szkół wyższych artystycznych (2)

          Wiem, że czasami trudno to zrozumieć, ale za kadrę profesorską to nie płaci student ze swojej kieszeni/kieszeni rodziców. Nie płaci za ogrzewanie budynku w którym pobiera nauki. Nie płaci też ani za prąd, ani za wodę, ani nawet za środki czystości, które codziennie użuwane s na uczelni.
          Nie płaci za organizację studiów, za nowe budynki, czy nawet za przygotowanie egzaminu. To wszystko kosztuje. A na uczelniach artystycznych, chociażby ze względu na stosunek liczby kadry do studentów, kosztuje bardzo dużo.

          Szacuje się, że ok. 20 000 zł na rok.

          • 5 1

          • (1)

            Na wszystkich państwowych uczelniach student dzienny nie płaci za to co piszesz

            • 2 2

            • Ktoś jednak musi za to zapłacić. Czyli kto płaci?

              Teraz m.inn. pan Maciej. Płaci w podatkach na to, żeby inni fryzjerzy mogli się kształcić. I nie mam nic do jego działalności - niech mu się wiedzie jak najlepiej!
              Chodzi o problem, że zamiast robić coś dobrze i taniej, to wydajemy bajońskie sumy na coś, czego w rzeczywistości nie potrzebujemy. Jesteśmy przeedukowani. A z tym jak z nadwagą - wcale nie jest najlepsze.

              Można wydać 100 000 na kształcenie fryzjera, ale można zrobić to i 1/10 sumy. Z identycznym skutkiem.

              • 8 0

  • Galeria Metropolia

    Co za wtopa... Powodzenia, bo sie przyda.

    • 19 7

  • mój fryzjer:)

    Super, kolejnych sukcesów - tylko, żeby terminy w kalendarzu dla mnie też się znalazły:)

    • 25 14

  • Brawo Maciej! Super wywiad, życzę dużo kreatywnych pomysłów ! Salon na Rajskiej to strzał w dziesiątkę!

    • 19 16

  • Dużo szumu i fryzury jak od przeciętnego fryzjera.

    • 48 16

  • tak szczerze... (3)

    ...excellentq to po prostu mega drogi fryzjer. bylam ich klientka przez prawie 3 lata i zrezygnowalam jak tylko pojawila sie konkurencyjna opcja w postaci innego salonu expert l'oreal. nie mam zastrzeżeń co do jakości usług w exellentq, ale... 285 pln za: toner + lekkie rozjasnienie koncowek + podciecie koncowek (wlosy do ramion), bez zadnych dodatkowych zebiegow pielegnacyjnych (ampulka czy kerastase) i modelowania to jest drogo (bez wzgledu na grubosc portfela klienteli). Dla porownania u konkurencji zaplacilam 200 pln za dokladnie ten sam zabieg, bez zadnych promocji

    • 67 6

    • (2)

      Podziwiam ludzi, którzy wydają pieniądze na takie bzdety bez żadnej refleksji nad sensownością wydatku...
      Ale każdy robi co chce...zwłaszcza jeśli zarobił sam pieniądze uczciwie.
      I nie, to nie żal du... - nie mam źle, ale ciekawe są priorytety niektórych ludzi, osobna sprawa to efekt tych wydatków - ładnej, zgrabnej to nawet w worku po ziemniakach jest dobrze.

      • 23 6

      • a mnie dziwi, ze wydając taka kasę na fryzjera (1)

        a mnie dziwi, ze wydając taka kasę na fryzjera zgredzi 85 zł. To tak jakby przy kupowaniu chleba za 10 zł szukać tańszej opcji o 1 zł

        • 2 2

        • no nie do końca 85 to około 40 procent 200zł

          • 0 1

  • Mój fryzjer (3)

    Chodzę do salonu od około 1.5 roku. Może i ceny są wysokie ale atmosfera i podejście do klienta rewelacyjne. Idę do Maćka jak do dobrego kolegi. Siadając na fotel mam pewność że moja głowa będzie wyglądać rewelacyjnie. Mam do niego pełne zaufanie. Wreszcie znalazłam fachowca który wie co robi.

    • 16 43

    • (2)

      Idę do Maćka jak do dobrego kolegi. Siadając na fotel mam pewność że moja głowa będzie wyglądać rewelacyjnie. Mam do niego pełne zaufanie.

      a co on robi z twoją głową?

      • 21 1

      • Cieszę się, że w życiu spotkałem interesujące, mądre i piękne kobiety, które miały inne pasje niż fryzjer.
        I nadal są piękne choć minęło trochę lat, ale nadal mają wartościowe pasje, do tego zawodowo wnoszą więcej do cywilizacji niż fryzura za 2-3 stówy.

        • 23 3

      • Dorotko to co on robi, powiedz

        • 4 0

  • symbolika eksponowanych tatuaży mówi wszystko o tym człowieku, zdrowia duchowego życzę (4)

    • 41 17

    • ocenianie człowieka po tatuażach mówi wszystko o oceniającym (1)

      więcej pokory życzę

      • 18 10

      • mówi mówi

        większość ludzi jakoś nie potrzebuje tatoo

        • 12 8

    • (1)

      Strzał w dziesiątkę ! Popieram100%

      • 5 1

      • Człowieku opamiętaj się.

        skąd tyś się urwał? O jakiej symbolice mówisz? Za dużo youtube chyba.

        • 1 6

  • Dobrze, że w 3 mieście jest coraz więcej ludzi którzy nie boją się żyć realizując swoje pasje.

    • 28 6

  • Super Maciej (1)

    Ciezko znalezc dobrego fryzjera, szczegolnie kiedy ma sie nieksztaltna glowe...

    • 15 10

    • To może lepiej chirurga?

      • 12 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kolacja charytatywna WOŚP Hilton
Kolacja charytatywna WOŚP Hilton
degustacja, imprezy i akcje charytatywne
sty 29
sobota, g. 18:00
Gdańsk, Hotel Hilton

Ogłoszenia polecane

Inwestycje Deluxe

Apartamenty willowe Cumowników

Apartamenty willowe Cumowników

Kameralnie

Gdynia Orłowo, ul. Cumowników

128 do 128 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Apartamenty willowe Zacisze

Apartamenty willowe Zacisze

Kameralnie

Sopot Górny Sopot, ul. Zacisze

117 do 117 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Wzgórze Zielenisz

Wzgórze Zielenisz

Hossa

Gdynia Wiczlino, ul. Bernarda Myśliwka

197 do 265 m2
Powierzchnia
planowana
Realizacja