wiadomości - Moda & Uroda

Luksusowe samochody, sztuka i ubrania. Co kupują zamożni Polacy?

Blisko 88 proc. bogatych Polaków podkreśliło, że dobra i produkty luksusowe pomagają im budować profesjonalny wizerunek.
Blisko 88 proc. bogatych Polaków podkreśliło, że dobra i produkty luksusowe pomagają im budować profesjonalny wizerunek. Fotolia/olly

Rzeczy luksusowe to takie, które cechują się wysoką jakością wykonania, niebagatelną ceną, bywają unikatowe i często występują w limitowanych seriach. Niezmiennie stają się obiektami pożądania wciąż nowych konsumentów, których z roku na rok jest w Polsce coraz więcej. Za nami siódma już edycja raportu KPMG, badającego preferencje Polaków w obrębie rynku produktów i usług premium. Postanowiliśmy sprawdzić, co z niego wynika.



Czym się kierujesz kupując dobra luksusowe?

najważniejsza jest unikalność produktu 6%
kluczowe znaczenie ma wysoka jakość 58%
walory estetyczne są na pierwszym miejscu 13%
tradycja i prestiż marki są dla mnie ważne 10%
liczy się opinia i rekomendacje osób trzecich 4%
traktuję je jako inwestycję 9%
zakończona Łącznie głosów: 572
Na dobra i usługi luksusowe w 2016 roku Polacy wydali łącznie 16,4 mld złotych, co oznacza 15-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wedle prognoz KPMG i Euromonitor International wartość rynku dóbr luksusowych w Polsce w ciągu kolejnych czterech lat wzrośnie aż o 27 proc., osiągając pułap blisko 21 mld złotych. W kategorii odzież i dodatki w latach 2016-2020 można liczyć na 28-proc. wzrost. Wedle szacunkowych danych w segmencie kosmetyków i perfum wyniesie on nawet 47 proc. Chociaż największy udział w rynku dóbr luksusowych w Polsce mają obecnie samochody - jego wartość wynosi 8,5 mld złotych - to sektor odzieży i dodatków plasuje się na drugim miejscu z wartością na poziomie 2,2 mld złotych.

W 2016 roku grupa zamożnych i bogatych Polaków miała powiększyć się o blisko 55 tys. nowych osób i przekroczyć milion. Co więcej, eksperci zwracają uwagę, że stały wzrost dochodów Polaków i rosnące potrzeby klasy średniej sprawią, że ten trend się utrzyma, a w ciągu kolejnych trzech lat liczba zamożnych i bogatych wzrośnie o kolejne 30 proc. Ich dochód netto w 2019 roku wyniesie około 220 mld złotych.

Szacuje się, że liczba najzamożniejszych Polaków tzw. HNWI (High Net Worth Individuals), czyli osób posiadających płynne aktywa o wartości powyżej 1 mln dolarów wynosi ponad 41 tysięcy. W Polsce 1 na 100 osób zalicza się do grupy HNWI, w Szwajcarii, co dziesiąta. Ankietowanych na potrzeby badania podzielono na trzy kategorie - zamożni, czyli o dochodach netto w przedziale 7,1-10 tys. złotych; bardzo zamożni zarabiający między 10 a 20 tys. złotych i bogaci, uzyskujący dochód powyżej 20 tys. złotych.

- Choć na rynku trójmiejskim nie mamy wielu reprezentantów grupy najzamożniejszych mieszkańców Polski, którzy zapewniają stały dopływ gotówki w segmencie dóbr luksusowych, to dla branży modowej największe znaczenie mają osoby, które dopiero przekraczają próg określonych w tej klasie dochodów. To one czują potrzebę ugruntowania swojej pozycji przez zasilanie budżetów butików multibrandowych z branży premium i budowanie swojego wizerunku w oparciu o produkty, na które je stać. I na tę grupę można liczyć w branży mody trójmiejskiej - mówi Marianna Kupść z A STUDIO Agencja Kreatywna. I dodaje:

- Warto zastanowić się natomiast, co czyni produkt luksusowym? Obok takich wartości jak tradycja, czy znacząca pozycja na rynku światowym (czym pochwalić się mogą właściwie tylko marki zagraniczne), najbardziej liczy się "customer experience", czyli tzw. doświadczanie zakupów. I tu znowu pojawia się szansa dla trójmiejskich butików, które oprócz bogatej oferty mogą zapewnić doznania luksusu w postaci profesjonalnej konsultacji, designerskiego wystroju wnętrz, poczęstunku szampanem czy innych zabiegów, które urozmaicą zakupy. Wszystko wskazuje na to, że mimo trudnego zaplecza polityczno-gospodarczego, które spowolniło rozwój branży modowej na całym świecie, w Trójmieście zamiłowanie do mody z górnej półki będzie sukcesywnie rosło, co przyczyni się do zwiększenia dostępności produktów premium dla mieszkańców metropolii.

Czytaj także: Polacy i luksus. Pomorskie firmy wśród liderów marek premium

W grupie ankietowanych o zarobkach przekraczających 20 tys. złotych aż 97 proc. deklarowało, że nabywa dobra luksusowe. Respondenci biorący dział w badaniu, wśród cech wyróżniających produkty luksusowe najczęściej wskazują wysoką jakość, niezawodność i dobre wzornictwo. Blisko trzy czwarte badanych podkreśla, że kupując dobra luksusowe kieruje się przede wszystkim walorami estetycznymi. Dla co trzeciej osoby kluczowym czynnikiem jest unikalność, a 30 proc. uzależnia decyzję od rekomendacji osób trzecich. Blisko 88 proc. bogatych Polaków jest zdania, że dobra i produkty luksusowe pomagają im budować profesjonalny wizerunek.

- Odzież od projektantów bardzo drogich marek wyróżnia się przede wszystkim limitowaną liczbą, daje poczucie posiadania produktu przeznaczonego dla bardzo wąskiej grupy. To poprzez odzież można się na co dzień wyróżnić z tłumu, zwrócić na siebie uwagę. Spośród wszystkich dóbr luksusowych ubrania kupuje się stosunkowo często, więc ich nabywanie może być formą rozrywki, dowartościowania czy też rekompensaty za ciężką pracę, włożoną w to, by na te produkty zarobić. Liczba osób zamożnych i bogatych w Polsce stale rośnie, a co za tym idzie, producenci dóbr luksusowych mają powody do radości, bo wartość tego sektora rynku stale się zwiększa. Chociaż mocno odstajemy pod tym względem od takich krajów jak Francja, Anglia czy Niemcy, jednak tendencja jest rosnąca, co dobrze świadczy o portfelach Polaków - podkreśla Aleksandra Berezecka, dyrektor ds. projektów i marketingu w agencji reklamowej zjednoczenie.com.
Respondenci o dochodach przekraczających 20 tys. złotych miesięcznie uznali, że o luksusowej sukience możemy mówić wydając kwotę minimum 2,3 tys. złotych, w przypadku torebki od 3,1 tys. złotych, a ceny butów z wyższej półki rozpoczynają się od 1,4 tys. złotych. Mężczyźni wskazywali, że za dobrej klasy garnitur są gotowi zapłacić od 4,3 tys. złotych, koszt ekskluzywnego zegarka to minimum 6,1 tys. złotych, a butów 3,1 tys. złotych. Chociaż udział segmentu odzieży i dodatków na rynku dóbr luksusowych stale wzrasta, to stanowi on tylko 5,5 proc. całego rynku odzieżowego w Polsce. Dla porównania we Francji jest to 23 proc., a we Włoszech 21 proc.

- W Polsce zaledwie 3 proc. podatników jest uznawanych za osoby zamożne i bogate. Żeby znaleźć się w takim gronie należy osiągać minimalny dochód wysokości 7,1 tysięcy złotych brutto. Analiza kategorii, którą można uznać za najbardziej codzienną, czyli odzież i dodatki wypada dość zaskakująco. Przy założeniu, że ankietowany deklaruje, że kupuje luksusową sukienkę za 2 tys. złotych, w moim odczuciu jest to zamożność nieco na wyrost - zauważa Aleksandra Berezecka.
Chociaż rynek dóbr kolekcjonerskich charakteryzuje się niewielką płynnością i wymaga cierpliwości, bo nie sposób przewidzieć, kiedy nastąpi jego dynamiczny wzrost, to cieszy się dużą popularnością wśród bogatych i zamożnych ankietowanych. Rynek luksusowej biżuterii jest obecnie trzykrotnie większy niż rynek luksusowych zegarków. Odwrotnie niż w Szwajcarii i Chinach, gdzie wydatki na czasomierze znacznie przekraczają te na biżuterię. Wedle prognoz, w ciągu najbliższych czterech lat segment biżuterii i zegarków pozostanie najszybciej rosnącym na rynku - ze średnim rocznym wskaźnikiem wzrostu wynoszącym 10 proc.

Równie obiecującymi segmentami tego rynku są luksusowe samochody, alkohole i artykuły piśmiennicze. Rynek ekskluzywnych zegarków i biżuterii wciąż jest postrzegany przez respondentów jako dobra lokata kapitału i rodzaj inwestycji alternatywnych. Najpopularniejszym sposobem inwestowania nadal jest kupowanie akcji i lokat bankowych. Zaledwie 3 proc. respondentów inwestuje w stare samochody. Coraz więcej zamożnych i bogatych konsumentów skłania się ku inwestycji w rynek dzieł sztuki - aż 35 proc. zamożnych Polaków inwestuje w sztukę lub planuje to zrobić.

Czytaj także: W Trójmieście sprzedano polski obraz za prawie milion złotych

KPMG w Polsce od 1990 roku świadczy usługi z zakresu audytu, doradztwa podatkowego, księgowego, rachunkowego oraz doradztwa biznesowego. W raporcie wykorzystano m.in. dane firmy Euromonitor International, Eurostatu, GUS-u, Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, Polskiego Związku Żeglarskiego, Credit Suisse i Economist Inteligence Unit.

Opinie (185) 8 zablokowanych

  • hmmm nie wiedziałem, że jestem zamożny od 7k brutto (33)

    trochę komicznie ale cóż

    • 133 4

    • Czytaj ze zrozumieniem (7)

      W artykule jest mowa o kwocie netto...

      • 8 38

      • że co : (3)

        minimalny dochód wysokości 7,1 tysięcy złotych brutto

        to kto ma czytać ze zrozumieniem ?

        • 38 2

        • przede wszystkim to należy pisać ze zrozumieniem (artykuły) (2)

          raz w odniesieniu do zamożności mowa jest o 7kPLN netto, raz o brutto - a w Polsce to znaczna różnica...Artykuł do poprawki

          • 43 0

          • (1)

            Dobra nawet niech bedzie wam to netto - i co taki szal ? W dzisiejszych realiach tyle trzeba by rodzine utrzymac i nikt nie mysli o wiekszych luksusach

            • 18 0

            • dokładnie tak

              Sam wydaję miesięcznie 5 koła na życie (rodzina 4 osobowa, jedno dziecko chodzi do prywatnego przedszkola), a co dopiero jakbym jeszcze miał kredyt mieszkaniowy. Za tyle to można co najwyżej przeżyć

              • 13 0

      • (1)

        Ja przeczytałem ze zrozumieniem i dalej mi wychodzi że brutto to brutto... co czytam nie tak?

        • 8 3

        • Z innym zrozumieniem musisz czytać

          • 1 2

      • My 10 kasjerow z Biedry

        Też jesteśmy zamożni

        • 30 0

    • dokładnie, zarabiam więcej i co z tego, gdy większość pensji zjada mi kredyt hipoteczny (15)

      • 33 2

      • (4)

        Chyba lepszym wyznacznikiem byłaby kwota "wolnych środków" na głowę w rodzinie/mc, czyli tego co zostaje po uiszczeniu wszystkich zobowiązań.
        Co z tego że zarabiam 8 na rekę, gdy mam: kredyt, dzieci, opłaty, samochód i kota... z tego zostaje mi mniej niż singlowi po studiach co pracuje za 3 kpln i mieszka w mieszkaniu po rodzicach.
        To kto jest bogatszy - ja czy on?

        • 58 3

        • po co robiłeś dzieci??? (3)

          • 5 23

          • (2)

            Bo chciałem... I co ty na to?

            • 32 2

            • Mądra odpowiedź do głupiego pytania :)

              • 21 2

            • Krzycz Trybson!

              To trzeba było nie chcieć.

              • 0 8

      • A kto ci kazał zostać niewolnikiem banku (9)

        I mieszkać kilkadziesiąt lat w lokalu należącym do banku?

        • 14 25

        • Głupiś - bank nie jest właścicielem kredytowanej nieruchomości. Jeśli już to jest wpisana hipoteka na jego rzecz a to nie to samo.

          • 22 3

        • Może po to żeby się w końcu wyprowadzić od mamusi..? Albo nie chodzić na smyczy kamienicznika Janusza, któremu w każdej chwili może przyjść do głowy chęć podwyžki albo wyrzucenia lokatorów,bo np. córka wróciła ze szparagów...

          • 29 0

        • Wole wynajmowac od banku.

          Przynajmniej kiedys bedzie moje.

          • 23 0

        • Wzięliśmy kredyt na 15 lat, zostało nam 4-ry do spłaty (5)

          dzięki temu mamy gdzie mieszkać- wygodnie z dziećmi i chorym tatą (plus mam pokój do pracy),
          minus taki, że nie znaliśmy się na tym i jest o kredyt w CHF.

          • 13 0

          • hahaha, a w 2021 franek będzie po 1,5zł (2)

            15 lat spłacania za ponad 4 zł

            • 2 6

            • Przez kilka pierwszych lat frank stał nisko, więc nie spłacaliśmy cały czas po 4 zł,

              poza tym zawsze dokonujemy jakichś wyborów,
              tak to byśmy tułali się po rodzicach albo po wynajmowanych mieszkaniach,
              częste przeprowadzki- ogromny dyskomfort i brak poczucia stabilności - przynajmniej dla mnie,
              a mieszkanie z rodzicami.... zero intymności i bycia na luzie---

              nie sądzę, by było to dobre ani dla naszej kieszeni, ani dla kondycji rodziny.

              • 12 0

            • zapamiętam to twoje "proroctwo" i ciekawe czy rzeczywiscie frank będzie taki tani

              szczerze w to wątpię, patrząc na to co się dzieje na świecie

              • 4 1

          • jeśli uważasz, że to minus (1)

            to przelicz, ile kosztowałby CIę kredyt na tą kwotę w pln (były znacznie droższe). bo większość frankowiczów uważa, że koszmarnie przepłacają, zbliżając się ledwie do raty porównywalnego kredytu w złotówkach. mam dwóch kolegów spłacających we frankach i nadal są na plusie w porównaniu do oferowanych wtedy złotówkowych.

            • 10 0

            • może tak w wielu przypadkach, ale to zalezy od wielu czynników (m.in.data wzięcia kredytu, kwota)

              rok po mnie mój brat wziął kredyt hipoteczny w złotówkach, tyle, że większą kwotę- rzeczywiście jego raty na początku były dużo wyższe,

              gdy liczyliśmy ile każdy z nas odda do banku proporcjonalnie do kwoty głównej- to u mnie we CHF wyszło więcej, tzn.oddaję "większą górkę" procentowo w stosunku do tego co wziąłem,
              w porównaniu z "górką" w PLN u mojego brata.
              No i on ma raty malejące, u mnie raczej wzrastające ;-)

              p.s. wtedy, gdy braliśmy kredyt , pracownicy banków na informowali, że nie mamy zdolności kredytowej na kredyt w PLN

              • 0 2

    • Komiczne, ale co zrobić... (2)

      Wg pisowskiej władzy zarabiając 1500 euro jestem burżujem i owcą do strzyżenia. Dlatego trzeba mnie pognębić i zredukować kwotę wolną od podatku do zera.

      • 45 4

      • Jak dostaniesz odprawę ze Skarbu Państwa to też będziesz zamożny. Te nowe 55 tysięcy zamożnych skąś się biorą

        • 12 0

      • a wg POwskiej to było lepiej? Minimalnie może

        Kwota wolna od podatku równa 3000 z czymś to w zasadzie tyle co nic. Dla nas nic to nie zmienia

        • 5 0

    • (1)

      tam jest napisane - netto.

      • 1 3

      • W Netto jest tani browar , polecam

        • 20 2

    • mam to samo a ubieram sie c&A i czasem w lidlu:-)

      a na codzien komunikacja miejska i nieczuje sie zamozny raczej czuje sie jako normalny czlowiek znormalnym wynagrodzeniem

      • 18 1

    • Nawet jak to będzie netto to nie widzę u siebie żadnej zamożności.

      • 4 0

    • może i jesteś zamożny, ale i tępy - 7 netto

      • 0 2

    • jestes tak bogaty, ze nawet nie wiesz co to brutto a co netto hahaha

      moze wyciagnij 7,5 ze skarpety i kup sobie slownik ekonomiczny

      • 0 0

  • (17)

    Ostatnio przejechałem się na butach znanej polskiej marki... Po trzech tygodniach podeszwa odpadła... Buty kosztowały tyle, że mógłbym kupić ze trzy pary w normalnej cenie...

    • 51 4

    • (12)

      a teraz się dowiesz, że nieprawidłowo w owych butach chodziłeś, powinieneś docenić wysiłki producenta obuwia w uczeniu Cię prawidłowego chodzenia, teraz jak kupisz kolejną parę obuwia od tego samego producenta będziesz mógł ocenić swoje postępy w tej niewątpliwie niełatwej sztuce, to jest tak zwana wartość dodana do każdej pary butów klasy premium

      • 35 1

      • (11)

        Nie, przy reklamacji dowiedziałem się, że w tych butach nie można prowadzić samochodu, bo nie do tego są... Nie żartuję. Żona mówiła, że jak to słyszałem to miałem bardzo ciekawą minę...

        • 37 1

        • widać mieli rację skoro podeszwa odpadła:)

          • 28 0

        • powinna byc instrukcja - (3)

          • 17 0

          • (2)

            Wiesz co? Jest! I nawet jest tam napisane, że nie nadają się do jazdy samochodem, biegania, nie nadają się kiedy pada deszcz i śnieg :) Słowem chyba tylko do gablotki się nadają, żeby jak masz gości w domu to je podziwiali :) Bo owszem buty ładne i drogie.

            • 25 0

            • fakt, produkują takie buble, a może właśnie takie buty mieszczą się w definicji "luksusu"? (1)

              luksusowe= niepraktyczne

              • 12 0

              • tylko do opery i to latem

                • 16 0

        • no bo to właśnie polska firma (2)

          wcale mnie to nie dziwi i sam mam takie doświadczenia

          • 8 6

          • (1)

            Akurat do większości polskich marek, jeżeli chodzi o odzież ze "średniej pułki cenowej" to nie mam zastrzeżeń.

            Tylko te buty, były przepłacone i generalnie do niczego.

            • 7 3

            • kup sobie słownik ortograficzny

              może być najtańszy

              • 8 5

        • No tak a ile miesięcy mieszkasz w mieście? (1)

          • 0 5

          • 35 lat

            • 4 0

        • rękojmia

          Korzysta się z rękojmii , nie reklamacji

          • 0 0

    • Masz auto jak Flinstonowie?

      Bez podwozia? Wtedy sie nie dziwie producentowi butów, że odmówił reklamacji ...

      • 17 3

    • Dlatego ten but jest określany jako luksusowy, bo każdy wie, że nie chodzi się w nim dłużej niż trzy tygodnie. Potem jest czas na nową kolekcję.

      • 12 0

    • W Biedronce są do ciebie trzypaki plus kapcie gratis za 100 zlotych (1)

      • 3 1

      • A ściągnąłeś chociaż raz te buty w ciągu tych 3 tygodni?

        • 6 1

  • Zamożny, chyba nowobogacki;) (3)

    • 50 18

    • zz

      nowobogacki burun, do wizerunku potrzebne sa dobra luxusoew--- kon by sie usmial, nie szata czyni czlowieka

      • 7 3

    • Powiem wiem tak, taki co nie ma kasy ma jej więcej niż ten co dużo (1)

      Opłać nianię,sprzątaczkę,kierowcę,upilnuj te wszytskie mieszkania co wynajmusz 30, zaplanuj wakacje a ten chce w tym roku do afryki a ten do australi a trzeci do kanady. Dajcie spokój ja wolę pracować w mcdonaldzie ze te 10 tyś i mieć święty spokój.

      • 10 1

      • Prawda

        Swięta prawda

        • 0 0

  • A co to jest profesjonalny wizerunek? (3)

    Profesjonalne to może być wykonanie usługi, na przykład glazurnik profesjonalnie położy kafelki.

    Coś może wyglądać na profesjonalnie wykonane, na przykład profesjonalnie założony gaz do Golfa albo profesjonalnie wycięty filtr DPF w passacie.

    Można mieć wizerunek profesjonalisty, na przykład minister Waszczykowski ma wizerunek profesjonalisty w dyplomacji.

    Ale wizerunek?

    • 68 3

    • Tak zgaduję

      Gdy luksusowy fryzjer profesjonalnie ostrzyże ci brodę za jedyne 3999,99?

      • 0 1

    • (1)

      Zgadza się, znam zamożnych ludzi różnego pokroju. Jedni chcą błyszczeć, kreowanie tego wizerunku zajmuje im sporo czasu i pochłania wiele pieniedzy. Inni wcale sobie tym nie zwracają głowy. Ci drudzy najczęściej mają niezwykle ugruntowaną reputację, pierwsi ciągle walczą o zdobycie upragnionej pozycji i reputacji. Osobiście uważam że drogi zegarek czy dobrze skrojone ubranie nikogo nie uczyni madrzejszym.

      • 7 0

      • ludzie którzy na prawdę coś znaczą nie muszą swojego wizerunku kreować

        • 3 0

  • Heh.. (2)

    Zarobki sprzątaczki w Niemczech to u nas zamożność...

    • 113 2

    • a w Szwajcarii 20k to placa minimalna... (1)

      • 4 1

      • nie kłam

        Szwajcarzy w referendum odrzucili płacę min.

        • 0 1

  • zamożni (5)

    kupują parówki w biedrze

    • 69 3

    • (1)

      Zgadza się robią zakupy w biedrze lub jakimś innym lidlu a potem przepakowóją te zakupy w siatki z "almy"lub innego "Piotra i Pawła"heh sam widziałem na oczy

      • 21 5

      • My też ciebie widzielismy

        • 11 2

    • A co z nimi nie tak?

      • 4 2

    • Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

      • 15 2

    • Ojj

      Nie powiem , ale z tego co wiem to bogaci mają od tego ludzi by tobić zakupy

      • 2 1

  • (10)

    Zamożni to często Ci o których byśmy tego nie powiedzieli. To dlatego,że oni mają kasę i klasę. Nie rzucają się w oczy. Nowobogaccy z kolei lubią fury na dużych felgach i ciuchy z dużym logo np. luji witą. Najgorsi są Ci co z nędzy do pieniędzy. Jak np aktualnie najpopularniejsza celebrytka.

    • 134 2

    • Nie są najgorsi - choć często zachowują się jak by byli bogami...

      Najgorsi są ci, którzy dostają wszystko z nadania - zawód syn/córka i w życiu nigdy na nic sami nie zarobili (choć też nie ma co wrzucać do jednego wora).

      • 35 0

    • Luja witasz?

      • 1 1

    • Po każdych wyborach przybywa zamożnych czyli nowych prezesów społek skarbu państwa i tych odchodzących prezesów z horrendalnymi odprawami.

      • 11 0

    • z tą klasą też nie zawsze (2)

      ale fakt, często nie widać. ma na sobie wyjściowy dres i klapki :)
      w polsce ci bogatsi często ubierają się na codzień jak obszczymurki. eleganckich i gustownych garniturów ma z dziesięć, ale ubiera się jak janusz- bo tak mu dobrze. w sumie kto mu zabroni? bo oceni mało kto- 90% polaków tak się ubiera.

      • 11 0

      • ci co rozdają karty nie muszą ładnie wyglądać

        elegancki wygląd na codzień to bardziej domena tych którzy muszą się o względy kasiarzy starać

        • 9 0

      • No tak...

        Kto bogatemu zabroni ?

        • 1 0

    • Przede wszystkim ludzie z klasą nie muszą od razu być zamożni

      Niestety, co dla wielu bogatych jest niezrozumiałe, klasa nie przychodzi wraz z majątkiem, szczególnie tym szybko zdobytym.

      • 21 0

    • "Zamożni to często Ci", "najgorsi są Ci" (1)

      Człowieku! Zaimki wskazujące dużą literą?????
      Słownik sobie kup, do szkoły idź, litości!

      • 14 2

      • ci z "Ci" to pokolenie pejsbuka,

        gdzie wszyscy znajomi i nieznajomi, to oczywiście lajk, słit focia i w ogóle och i ach. Nawet jak chcą kogoś obrazić, to zwracają się do niego per "Ci".

        • 8 2

    • generalnie bym się z tobą zgodził

      ale jako fan motoryzacji już nie. Sam bym se kupił wypasione sportowe auto gdyby mnie było stać. Nie zrobiłbym tego dla szpanu tylko dla własnego funu. Nie można tak generalizować. Choć pewnie z tymi ciuchami z logo to masz racje

      • 5 1

  • (13)

    Aż się zaśmiałem... To są co najwyżej zarobki klasy średniej w zakresie 10-20tys netto.

    • 40 2

    • (6)

      Dokładnie, a "bogaci, uzyskujący dochód powyżej 20 tys. złotych" - jakoś wcale nie czuję się bogaty. Gdybym miał 200 tys. zł miesięcznie - OK, byłbym bogaty.

      • 32 1

      • weź się do roboty zamiast chwalić się na forum i będziesz miał 200

        • 5 8

      • (3)

        prawda jest taka, że nawet jak gdybyś miał te 200 tys / miesiąc to i tak byłoby ci mało, bo zawsze znajdzie się większy rekin; pieniądze szczęścia nie dają, we wszystkim trzeba zachować właściwy umiar

        • 12 4

        • Pieniądze dają szczęście, ale co ma mowić biedak który nigdy ich nie miał??

          na pocieszenie może tylko cytować przysłowia, np. o sprawiedliwości po śmierci i inne komunały.

          • 14 1

        • Brak pieniędzy też nie...

          z dwojga złego wolę mieć pieniądze...

          • 12 0

        • Dają szczęście. Przecież można nimi za nie zapłacić

          Masz drogie hobby? Pieniądze ci się przydadzą.

          • 5 0

      • dwie dychy to klasa średnia ale w Norwegii

        u nas jednak jest sporo taniej, i mimo że do bogaczy bym takich ludzi nie zaliczył to takie zarobki są dużo powyżej polskiej klasy średniej

        • 5 1

    • to jest właśnie problem w polsce (5)

      gdy powoli zaczynasz wczołgiwać sie do niższej klasy średniej- już jesteś bardzo zamożny, gdy stajesz sie typową klasą średnią- nazywają Cię bogatym i każą połowę dochodu oddawać dla biednych:)
      Nikogo wśród naszych władz nie zastanawia, że w niemczech małżeństwo nauczycieli co 3-5 lat kupuje nową E klasse, a dwa lata później wymienia Volvo S60 też na nowe, 2-3 razy w roku jeżdżą na wakacje w jakieś egzotyczne miejsce, na narty na lodowiec, mieszkają w małym domku na przedmieściach i nie uważają się za bogatych. bo są klasą średnią właśnie. bo takich jak oni są miliony. a u nas byliby skrajnie bogaci:)

      • 27 1

      • Dokładnie (3)

        Mój brat od zawsze był magazynierem, w PL wynajmował klitki, jeździł Matizem. Od 8 lat mieszka w Zagłębiu Ruhry. Wynajmują 2 razy większe niż to co u nas. Jego dziewczyna nie musi pracować. A u nas brała nadgodziny, żeby jakoś było. Kilka lat temu przyjechali i odlecieli, byli kilka dni. Brat mówił, że nerwicy dostaje. Zostawili mi samochód. 2 letni. Tu śmigali zardzewiałym nastolatkiem, tam kupił nowe Picanto, teraz ojciec nim jeździ. Ja mam od roku Vengę. Oba na niemieckich blachach. Zastanawialiśmy się skąd wziął hajs. Wystarczyło zapytać u źródła. Jest kierownikiem zmiany. Dziwne, bo jestem kierownikiem w hurtowni i gdyby nie brat, jeździłbym SKMką.

        • 14 1

        • porównywanie ekonomii w tak dwóch różnych krajach nie ma sensu (1)

          zawsze można się porównać do Ukrainy albo Mołdawii

          • 5 4

          • Ale jest to też jakoś smutne. Myślę że w Polsce rodzą się osoby, które coś przeskrobały w poprzednim życiu ;)

            • 4 2

        • To prawda, po części

          Ale faktycznie, gdy dwie osoby za granicą zachodnią pracują i przynoszą kasę do domu to żyje im sie bdb. Pracowałem w fabryce przy taśmie i starsza Rosjanka z mężem Rosjaninem mieli 10letni kredyt na dom, który spokojnie sobie spłacali, dodam ze ona zarabiała ok 1400e w tej fabryce.
          10 lat, a nie 35 i zaciśnięte zęby z bezsilności.
          Moze to głupi przykład, ale po pierwszej wypłacie, gdy opłaciłem mieszkanie itp sprawy mogłem kupić dziewczynie zegarek Korsa, o którym marzyła-a który bul poza jej i moim zasięgiem tu w Polsce. I to nie z oszczędności, tylko tego co zostało z wypłaty.
          Robi różnicę.

          • 4 0

      • cały czas się do kogoś porównujemy

        z jednej strony biorąc do statystyki całą ludzkość powinnismy sie czuć bardzo zamożni bo nam na głowe nie pada i nie umieramy z głodu. Głównym naszym problemem są dobra zbyteczne. Natomiast biorąc pod uwagę to jak moglibyśmy się rozwinąć po komunie gdyby nie rządzili nami złodzieje, też wywołuje pewien dysonans bo okazuje się że do zachodu nam bardzo daleko.

        • 6 0

  • Czy jak bogacz lubi jesc tani salceson i kaszanke to niszczy mu to wizerunek ? (7)

    Moze bogacz ma ochote chodzic w swetrze za 20 zl i obdartych butach lub jezdzic PKSem..?

    • 90 0

    • a kto bogatemu zabroni żyć "na biedno" ! hahaha

      • 24 0

    • (4)

      Mam c*otkę w Poznaniu - 78 lat ma skubana a w samych nieruchomościach ma dobre 1,5 mln zł plus masa lokat. A możecie mi wierzyć lub nie to kradnie drzewo z lasu ! Tak tak! I to na plecach ciągnie gałęzie. A w kuchni mimo że ma normalną kuchenkę gazową to w piwnicy stoi kuchnia na węgiel i nią ogrzewa cały dom i tam gotuje. Latem na zjeździe do garażu stoją słoiki - jak pada to zbiera deszczówkę do mycia włosów - bo za darmo i miękka woda.... Tak więc mentalnie to ona jest jeszcze w latach 50 mimo że mogłaby żyć w luksusie do końca życia.

      • 15 1

      • hmmm moze wlasnie z tej oszczednosci ma te nieruchomosci za 1.5 miliona. (1)

        gdyby zyla jak ty rozrzutnie to by nie miala tyle. Ty sie z niej smiejesz ale to ona ma milion a nie ty...

        • 18 3

        • i 78 lat

          można żyć oszczędnie, ale ona żyje jak dziad. Ale co kto lubi.

          • 8 0

      • wiesz,

        1,5 mln w nieruchomościach w dużym mieście to nic- tyle kosztuje stara zapuszczona willa w dobrej lokalizacji lub nowy apartament, ewentualnie dwa mieszkania. a czesto jest to problem, bo może sie okazać, ze nikt oprócz nas na tyle tej nieruchomości nie wycenia- jak nikt nie da 1,5 mln, to znaczy, ze nie jest tyle warte:D

        • 9 0

      • Poznaniaki tak mają,to sknerusy.

        • 1 0

    • i o to chodzi

      dlatego jest bogaty:)

      • 2 0

  • Tak,tak-mam super chałupe,super furę i komórę-żeby tak jeszcze nie ten kredyt w banku i komornik w chałupie.Tak wygląda większość polskich nowobogackich.

    • 65 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły