• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kwiaty i "Fabryka Smaku" na piąte urodziny Radissona

Aleksandra Sobocińska
29 maja 2014 (artykuł sprzed 8 lat) 
"Fabryka Smaku" składała się z aż trzech stacji "live cooking" oraz bufetu z ciepłymi i zimnymi przekąskami oraz deserami. Francuskie smaki bardzo przypadły do gustu gościom. "Fabryka Smaku" składała się z aż trzech stacji "live cooking" oraz bufetu z ciepłymi i zimnymi przekąskami oraz deserami. Francuskie smaki bardzo przypadły do gustu gościom.

Pięciogwiazdkowy Radisson BLU obchodzi w tym roku piąte urodziny. Huczne świętowanie nie ograniczyło się do jednej imprezy, która miała miejsce w środowy wieczór. W ostatni weekend pracownicy hotelu rozdali mieszkańcom Gdańska 1500 doniczek z urodzinowymi petuniami, a w czwartkowy poranek odbyło się sadzenie kwiatów na Placu Kobzdeja.



W oficjalnej części obchodów urodzin, czyli "Jubileuszowym Koktajlu", wzięło udział ponad 100 osób - m.in. klientów, kontrahentów, przedstawicieli mediów, pracowników i przyjaciół hotelu. Gości przywitali Jolanta Bonter-Żmidzińska, dyrektor sprzedaży oraz Maciej Miazek, Dyrektor Generalny Hotelu.

- Główną atrakcją wieczoru będzie 'Fabryka Smaków', która odbędzie się po koncercie zespołu Almost Jazz Group, w naszej francuskiej restauracji Brasserie de Verres en Vers - zapowiedział Dyrektor Generalny Hotelu, Maciej Miazek.

Pan Maciej opowiedział również historię Radissona, który został oficjalnie otwarty 14 maja 2009 roku. Obiekt wzniesiono od podstaw, bowiem z dawnego, zabytkowego budynku usytuowanego w tym miejscu, ocalała tylko fasada, widoczna od strony ul. Długi Targ. - Poprzednio w tym miejscu również był hotel, Jantar, podobno organizowano tu całkiem niezłe dancingi - zażartował dyrektor Radissona. Przed 5 lat działalności w Radissonie mieszkało ok. 250 tys. gości.

Jazz grany na żywo klimatycznie rozbrzmiewał na korytarzach, w lobby, barze i innych zakątkach hotelu, a goście miło spędzali czas na rozmowach i wspólnym celebrowaniu jubileuszu. Kluczowym kontrahentom hotelu, którzy współpracują z obiektem od początku istnienia, wręczono dyplomy.

W drugiej części wieczoru goście zostali zaproszeni do restauracji Brasserie de Verres en Vers na kulinarną podróż do Francji.

- Mamy wielką przyjemność stać w tym miejscu po pięciu latach, chociaż dla naszej restauracji jest to w zasadzie re-otwarcie, bo przez ten czas zmieniła się diametralnie - powiedziała Agnieszka Szmit, kierownik gastronomii w hotelu.

Goście jako pierwsi mieli okazję spróbować nowych dań z karty wiosenno-letniej, wykreowanych przez szefa kuchni, Krzysztofa Kowalczyka oraz jego zespół.

Francuskie specjały przygotowywali na bieżąco kucharze na trzech stacjach live cooking.
Pierwsza z nich serwowała pieczony udziec cielęcy z musem z truflowego ziemniaka i sosem estragonowym, druga - ślimaki przygotowane metodą sous vide, podgrzewane z białym winem ze szpinakiem i podane na bagietce oraz świeże mule z białym winem, selerem naciowym z pietruszką i tymiankiem. Na trzeciej stacji można było skosztować dania nie do końca francuskiego, ale bardzo we Francji popularnego - makaronu tagliatelle z karczochami, anchois i polskim szczawiem. Poza live cooking, do dyspozycji gości był również bufet z przekąskami zimnymi, ciepłymi i deserami.

- We wszystkich bufetach znajduje się dużo ziół, jadalnych kwiatów, produktów sezonowych, także można poznać różne kulinarne historie - powiedział szef kuchni, Krzysztof Kowalczyk.

Wśród dań znalazł się nieczęsto spotykany w trójmiejskich restauracjach karmazyn o wyrazistym smaku.
O tym, jak go przyrządzić, przeczytasz w artykule "Smaki deluxe: drapieżny karmazyn". Karmazyna niedługo będzie można zamówić również w Brasserie de Verres en Vers, gdyż ma się pojawić w sezonowej wkładce do stałej karty (podobnie jak czarne ravioli z truskawkami).

Sporym zainteresowaniem cieszyły się ostrygi, które przykuwały uwagę gości za sprawą pięknej ekspozycji na lodzie.
Szef zaserwował je na surowo, w asyście niewielkiej ilości siekanej czerwonej cebulki oraz cytryny. Ostrygi były wyborne, mięso bardzo jędrne i świeże, orzeźwiające w smaku.

O ostrygach pisaliśmy tutaj: "Smaki deluxe: lubieżne ostrygi".

Urodzinowe przyjęcie nie mogłoby obyć się bez deserów i ciast. Szef kuchni postanowił w tej kwestii trochę zaszaleć.

- Z deserami faktycznie trochę zaszalałem. Jest tutaj torcik Saint Honore z ptysiami i bitą śmietaną czekoladową, tarta czekoladowa z marmoladą porzeczkową i karmelizowaną stokrotką na górze, Tarte Tatin z musem lawendowym zamiast lodów, które mogłyby się rozpuścić, kawowy Tort Opera, paryski klasyk oraz różne musy, w tym mus z białej czekolady - opowiedział Krzysztof Kowalczyk.

W ostatniej części spotkania odbyło się krojenie tortu oraz loteria wizytówkowa.

To jednak nie koniec świętowania, bowiem kolejnym elementem jubileuszu było sadzenie urodzinowych kwiatów na Placu Kobzdeja zobacz na mapie Gdańska, które miało miejsce w czwartkowy poranek.

Miejsca

Wydarzenia

Opinie (4) 3 zablokowane

  • Celebryci (2)

    Znowu ci celebryci załapali się na darmowe jedzenie !

    • 11 6

    • Śmietanka vs. ostrygi

      • 2 2

    • rozumiem, że z obrzydzeniem odrzuciłbyś zaproszenie? ^^

      • 4 1

  • jedzonko wygląda apetycznie :-)

    i pewnie tak smakuje :-)

    • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Mrozu i Wojciech Modest Amaro (10 opinii)

pop, degustacja

Życie. Performens w siedmiu aktach

widowisko / show, aukcja / licytacja, imprezy i akcje charytatywne

Bal Charytatywny

bal, aukcja / licytacja, imprezy i akcje charytatywne

Najczęściej czytane