wiadomości - Design

Luk & Kuk: w kuchni liczy się jakość

Łukasz Mroczek wraz z żoną Joanną prowadzą sklep z dodatkami do kuchni Luk & Kuk.
Łukasz Mroczek wraz z żoną Joanną prowadzą sklep z dodatkami do kuchni Luk & Kuk. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Luk & Kuk to skróty od imienia właściciela i spolszczonej wersji angielskiego słowa oznaczającego gotowanie. Gdański sklep oferujący kuchenne przedmioty codziennego użytku połączony z małą kawiarnią i pracownią architektoniczną powstał z miłości do gotowania. To pomysł Łukasza Mroczka i jego żony Joanny, którzy również w ten sposób postanowili zapełnić przestrzeń ich pracowni architektonicznej. W swojej ofercie stawiają na jakość, trwałość i naturalne materiały, bo lubią przedmioty, które służą latami.



Czy kupując przybory kuchenne stawiasz na jakość?

tak, wolę przedmioty, które służą mi latami 71%
nie, kupuję tańsze i wymieniam co jakiś czas 23%
nie, stawiam przede wszystkim na trendy 6%
zakończona Łącznie głosów: 113
Michalina Domoń: Jak zrodził się pomysł na Luk & Kuk?

Łukasz Mroczek: Pomysł zrodził się trochę z konieczności i trochę z pasji. Lubimy gotować i lubimy też ładne przedmioty. Jestem gadżeciarzem. Kiedy gotuję, lubię posługiwać się dobrymi narzędziami. To samo dotyczy mojej pracy projektowej. Kiedy szukaliśmy lokalu na pracownię, ten, który znaleźliśmy okazał się zbyt duży i trzeba było jakoś zagospodarować tę przestrzeń. Postanowiliśmy więc ją podzielić i tak powstało Luk & Kuk - sklep z narzędziami i dodatkami do kuchni, wynik naszej pasji do gotowania.

Co jest kluczem doboru przedmiotów, które możemy tu znaleźć?

Jeździmy po targach i szukamy nowych trendów w designie kuchennym. Odwiedzając ich sporo w ciągu roku, często widzimy, czego brakuje jeszcze na polskim rynku wzornictwa kuchennego. Nadal brakuje sklepów, gdzie możemy kupić dobrej jakości garnki czy patelnie, takie, które nie tylko cieszą się dobrym wykonaniem, ale również będą służyły nam przez lata i spełniały swoją funkcję. Zwracamy też uwagę na dobrej jakości, unikatową ceramikę. To, co możemy znaleźć w ofercie większości sklepów, to są rzeczy produkowane z formy. Kiedy weźmiemy do ręki na przykład szklankę, to widać ślady tych odlewów, na przykład w postaci linii na dwóch brzegach naczynia. Te produkowane ręcznie będą różniły się od siebie: nieraz minimalnie wielkością, nieraz wzorem czy średnicą i to właśnie stanowi o ich unikatowości. Szukamy małych firm, które od niedawna są na rynku i oferują coś niepowtarzalnego. Mamy też firmy sprawdzone, takie jak De Buyer, która od 1830 roku produkuje bardzo dobrej jakości patelnie, a ich fabryka znajduje się we Francji, czy Peugeot, który oferuje młynki. Te produkty są często wykorzystywane przez profesjonalnych kucharzy.

Po czym poznać, że jakość wykonania garnka czy patelni zadowoli profesjonalistę?

W polskich sklepach dominującą ofertę stanowią patelnie popularnych marek. Są one produkowane masowo w tysiącach sztuk na godzinę. Dobrze zrobiona patelnia jest wykonana ręcznie, ze stali. Weźmy na przykład patelnie stalowe, które charakteryzują się tym, iż nie są powlekane, nie wydzielają do pokarmów żadnych szkodliwych substancji, a w trakcie smażenia uwalniają cząsteczki żelaza. Należy też zwrócić uwagę na grubość blachy, nie tylko na dnie, ale również na boku blacha powinna być gruba, a rączka nitowana. Przy użyciu trzech stalowych nitów nie ma możliwości, żeby rączka się obluzowała. Dodatkowo patelnię ze stalową rączką możemy włożyć do piekarnika i zapiec w niej potrawę. Taka patelnia jest ciężka, dlatego istnieje specjalny sposób jej chwytania - podpieramy ją nadgarstkiem. Często takie produkty mają dożywotnią gwarancję. Musimy jednak pamiętać o wygrzewaniu i pokrywaniu oliwą takich patelni i o tym, by nie myć ich w zmywarce.

Klienci szukają takich narzędzi kuchennych?

Tak, ludzie w Polsce coraz bardziej zaczynają doceniać dobry produkt. Naszymi klientami są nie tylko profesjonalni kucharze, ale również ci, którzy po prostu stawiają w życiu na jakość.




Jakie trendy, jeśli chodzi o wzornictwo kuchenne, wysuwają się obecnie na plan pierwszy?

Choć w Polsce panuje obecnie zachwyt nad produktami wykonanymi z miedzi, na światowych targach odchodzi się już od tego surowca. Cały czas obowiązuje tendencja powrotu do natury i ręcznie wykonanego rzemiosła. Pojawiają się też przedmioty, w których łączy się drewno ze stalą niepowlekaną, patynowaną lub tak zwanym cortenem. Miedź zostaje wyparta przez mosiądz. Jeśli chodzi o kolor i plastik, obecnie znika on nawet w dodatkach. Nawet firma Joseph and Joseph, która słynie z kolorów, ostatnio jest coraz mniej kolorowa. Kolorystyka jest stonowana, w skali bieli i czerni. Jeśli pojawiają się akcenty, to są to błękity czy zielenie, ale raczej przełamane.

Z punktu widzenia etycznego promowane są firmy, które nie wyzyskują taniej siły roboczej, tylko współpracują z bardziej utalentowanymi rzemieślnikami, na przykład w Indiach. Jedna z tego typu brytyjskich marek pojawi się w naszej ofercie świątecznej. Ich kolekcja kuchenna powstaje dzięki współpracy z hinduskimi artystami i rzemieślnikami.

W jaki sposób podróże inspirują was do gotowania i czy to przekłada się na wasze podejście do biznesu?

Lubimy podróżować, szczególnie jeśli chodzi o południowe kierunki Europy. Dwa razy do roku jesteśmy we Włoszech, bo cenimy jakość ich posiłków i kawy i tę tradycję staramy się przenieść na polski grunt. Włosi często sami przygotowują makarony w domu i dlatego można dostać tam całą masę pomocnych do tego narzędzi. W Polsce również była ta tradycja, pamiętam ją również z mojego domu rodzinnego. Choć zanikła, liczę na to, że niedługo wróci. Przywozimy też dobre kawy. Przy ich parzeniu, podobnie jak przy przygotowaniu posiłków we Włoszech liczy się prostota. Nie dodaje się do nich cynamonu czy czekolady. To jakość staje się wyznacznikiem dobrego smaku. I taką kawę serwujemy właśnie w naszej kawiarni.

Czego najczęściej poszukują dziś klienci, jeśli chodzi o wzornictwo kuchenne?

Przede wszystkim oryginalności i jakości produktu, ale również dobrego designu i praktyczności. Często tego typu rzeczy są kupowane na prezent i wtedy liczy się ich niepowtarzalność. Ostatnio hitem sprzedażowym były na przykład granitowe kostki do lodu - wynalazek Włochów, który sprawdza się w przypadku alkoholi, które nie powinny być rozcieńczane wodą, jak na przykład whisky.

Opinie (41) 4 zablokowane

  • Super miejsce! Byłam i gorąco polecam! (5)

    • 13 10

    • (4)

      Byłam i gorąco nie polecam!

      • 2 10

      • (3)

        JA też, ja też
        Jest super i wyjątkowo
        Przybywajcie!

        • 5 4

        • podpisz się, bo nie wiem komu wypłacić

          • 3 1

        • (1)

          Byłam i bardzo gorąco
          polecam!

          • 3 3

          • byłam i gorąco nie polecam tego miejsca

            • 3 2

  • I znowu ta filozofia kuchni... (3)

    Zacznijcie gotować dobrze, z dobrej jakości produktów, w dobrych cenach.
    To wszyscy będą zadowoleni, klienci i załoga restauracji (baru).
    Do gotowania nie potrzeba filozofii, trzeba gotować, jak dla siebie.

    • 37 3

    • jak ktoś prowadzi "biznes" to ma gdzieś filozofię - liczy się tylko zysk

      • 11 1

    • (1)

      gotować, jak dla siebie.

      to już niestety trzeba umieć

      • 4 0

      • trzeba po prostu gotować dla siebie w domu

        wtedy wiadomo o czym mowa

        • 2 0

  • W sopockim luk luk też można kupić super dizajnerskie rzeczy i to duużo taniej.

    • 3 8

  • Na patelnię cygan najlepszy.

    • 10 6

  • :) odwiedzam regularnie (2)

    Uwielbiam to miejsce, właściciele to fascynaci gotowania i podróży, można nie tylko zrobić zakupy, ale napić się kawy, soku i porozmawiać z fajnymi ludźmi.
    W dodatku rzeczy są naprawdę niepowtarzalne! Trzymam kciuki za dalszy rozwój!

    • 8 16

    • A wódki nie można?
      To nie idę...

      • 3 1

    • raz tam byłem

      w swej naiwności poszukując bardzo prostych kuchennych utensyliów. Znajdująca się wewnątrz pani w ogóle nie była zainteresowana takim klientem. To jest sklep elitarny. Tu się przychodzi udawać, że nas obchodzi "filozofia gotowania". I chyba nie jestem odosobnionym przypadkiem, bo w ogóle bardzo mało tam klientów.

      • 9 1

  • (9)

    sklep oferujący kuchenne przedmioty codziennego użytku połączony z małą kawiarnią i pracownią architektoniczną powstał z miłości do gotowania.

    szkoda, że jeszcze pustaków nie robią

    • 17 10

    • (3)

      Pojawiają się też przedmioty, w których łączy się drewno ze stalą niepowlekaną, patynowaną lub tak zwanym cortenem.

      np ECS

      • 4 2

      • (2)

        jaki przedmiot cortenu może mieć zastosowanie w kuchni?

        • 2 0

        • (1)

          Chyba "z cortenu"...
          Ale ok
          Pewnie masz wyższe

          • 1 1

          • Cóż mogę, jak zdanie z opuszczoną jedną literką przerasta twoje możliwości percepcyjne.
            Więc specjalnie dla ciebie wyjaśniam pytałem :
            jaki przedmiot z cortenu może mieć zastosowanie w kuchni?
            Strasznie mi przykro.

            PS. Na końcu zdania, ale tego jeszcze nie przerabialiście.

            • 3 1

    • (4)

      Dobrze zrobiona patelnia jest wykonana ręcznie, ze stali

      może jakiś przykład?

      • 3 0

      • najlepsze patelnie są kamienne (2)

        używamy w kuchni
        wszystkie stalowe wcześniej czy później się wybrzuszały

        • 2 4

        • (1)

          Może nie były ręcznie wykonane czyli na zakupy do Łukasza Mroczka.

          • 0 0

          • ok, zajrzę zatem do tego sklepu

            • 0 0

      • na przykkad patelnia

        • 3 1

  • No nie wiem

    W dzisiejszych czasach nie robią przedmiotów służących długie lata. Jeśli coś ma gwarancję rok to więcej niż pewne, że się rozwali po roku i max. 2 miesiącach. Naprawa oczywiście będzie nieopłacalna bo trzeba pozbyć się kolejnych, świeżo wyprodukowanych rzeczy i tak się kręci ten nasz konsumpcjonizm...

    • 9 0

  • kuk (2)

    będzie źle się kojarzył Szwedom... albo śmiesznie i może własnie zaintrygowani zajrzą

    • 4 0

    • (1)

      A to oni sprzedają w Szwecji?
      Czy robisz się na bywalca świata?

      • 1 4

      • dla twojej (nie)świadomości

        w związku z sytuacją polityczną i ekonomiczną krajów Skandynawskich, mamy w Gdańsku wielu gości z północy. Szczególnie chętnie przyjeżdżają załatwić zaległe sprawy stomatologiczne. Tak się składa, że w garnizonie, zaraz obok LUKu&KUKu jest gabinet dentystyczny, z którego niezwykle chętnie korzystają Szwedzi. Uwaga kolegi powyżej jest więc bardzo na miejscu.

        • 4 0

  • Ikea & Jysk (1)

    a nie jakieś tam hipsterskie wynalazki

    • 6 3

    • Szczyt tandety i szajsu.
      Nie to, że jestem za opisanym przybytkiem - nie byłem tam.

      • 3 4

  • Pisze się Look i Cook, proszę o korektę (2)

    • 3 2

    • (1)

      Loop Cock

      • 1 0

      • Sam dik

        • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły