wiadomości - Kulinaria & Wino

stat

Kucharze Pomagają: kolacja finałowa w hotelu Sofitel Grand

Kolacja "Kucharze Pomagają" odbyła się w niedzielny wieczór w Sali Balowej hotelu Sofitel Grand Sopot.
Kolacja "Kucharze Pomagają" odbyła się w niedzielny wieczór w Sali Balowej hotelu Sofitel Grand Sopot. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Podsumowaniem projektu "Kucharze Pomagają" była kolacja charytatywna, która odbyła się w hotelu Sofitel Grand w Sopocie. Ponad siedemdziesięciu gości postanowiło spędzić niedzielny wieczór degustując dania znanych szefów kuchni i jednocześnie wspierając szczytny cel: pomoc chorym dzieciom kucharzy.



Niedzielna kolacja odbyła się w Sali Balowej hotelu Sofitel Grand Sopot, w której, przy okrągłych stołach, zasiadło ponad siedemdziesięciu gości. Było to jednocześnie podsumowanie kilku działań inicjatywy "Kucharze Pomagają", których głównym punktem było wydarzenie zorganizowanie na Stadionie Leśnym w Sopocie.

Wydarzenia kulinarne w Trójmieście


Około godziny 19:30 oficjalnie powitał zebranych szef kuchni Tomasz Jakubiak.

- Chciałbym powitać wszystkich was, a szczególnie szefów kuchni, którzy przygotowali tę kolację. Jest to kolacja finałowa inicjatywy Kucharze Pomagają, która powstała jakiś czas temu i jest otwartym projektem, w ramach którego praktycznie każdy szef kuchni może zorganizować charytatywną kolację. Tak też się dzieje i bardzo się cieszę, że ten pomysł się rozprzestrzenił i dzięki temu można zdziałać dużo dobrego - mówił Tomasz Jakubiak.
Udział w pomaganiu przez gotowanie wzięli szefowie kuchni z całej Polski: Tomasz Jakubiak, Patryk Dziamski, Marcin Popielarz, Łukasz Miecznikowski, Krzysztof Kopciński, Przemysław Wieloch, Tomasz Koprowski, Bartosz Miecznikowski, Jordan Bach, Tomasz Latos, Tomasz IwańcaErnest Jagodziński.

Każdy z szefów kuchni wniósł swoje pomysły i smaki kulinarne do sześciodaniowej kolacji. Do dań zaproponowano gościom wyselekcjonowane wina białe i czerwone.

Elementem dominującym w menu była ryba. W przystawce pojawiła się belona oraz kawałki matiasa o oryginalnym aromacie. Dodatki stanowiły pieczone szparagi, majonez własnej produkcji z szafranem i sos z pokrzywy. Odpowiedzialni za to danie byli trzej szefowie kuchni: Tomasz Koprowski, Tomasz Iwańca oraz Bartosz Miecznikowski.

Kolejna ryba - troć - marynowana była w burakach, cukrze i soli, a następnie wędzona sianem. Dodatkiem, prosto z azjatyckiej kuchni, był sos ponzu połączony z sezonowymi smakami: ziemistym burakiem i salsą szparagową. Wspólnymi siłami przygotowali ją Patryk Dziamski i Ernest Jagodziński.

Zupa mogła być zaskoczeniem smakowym: chłodnik z kiszonych buraków i botwiny, z kawałkami śledzia marynowanego w ponzu z preparowanym słonecznikiem i kiełkami kolendry. Autorami dania byli Jordan Bach i Tomasz Jakubiak.

Następnie podano dorsza z kremem z białych szparagów w towarzystwie marynowanego agrestu i sosu kawowego. Przepis i przygotowanie tej potrawy to dzieło Przemysława Wielochy.


Jako danie główne, przygotowane przez Marcina Popielarza, Łukasza Miecznikowskiego i Tomka Latosę, pojawił się kurczak zagrodowy, w dwóch formach, podany na sosie paryskim w towarzystwie młodej fasolki, marchewki oraz chrupkiej sałaty rzymskiej. Było to jedno z najlepiej skomponowanych dań tego wieczoru.

Za podsumowanie kolacji odpowiedzialny był Krzysztof Kopciński, który zapewniał gości, że deser będzie nietuzinkowy - i miał rację. Przygotował mus z gorzkiej czekolady, zaskakujące lody ze szczawiu i równie smaczny, co ciekawie wyglądający, zielony makaronik. Całości dopełniła kruszonka z białej czekolady.

Wieczór umilała muzyka wykonywana na żywo przez trio muzyczne w składzie: Aga Brenzak, Dariusz HerbaszMaciej Łyszkiewicz.

Weekend ze Świętem Solidarności


Przed podaniem deseru odbyła się licytacja fantów przekazanych na ten cel m.in. od partnera wydarzenia: firmy Lilu Fruits. Licytowano również zaproszenia do kilku restauracji oraz autorską walizkę przekazaną przez Tomasza Jakubiaka, szefa kuchni, który poprowadził ten wieczór. Przyznać trzeba, że licytacja, głównie za sprawą prowadzącego, przebiegała w bardzo swobodnej atmosferze, a goście chętnie od razu za duże kwoty licytowali proste, mało wartościowe fanty, np. arbuzy z ciekawymi napisami.

Dzięki temu podczas licytacji zebrano 13 tys. złotych. Łącznie podczas całego dnia (również na stadionie) udało się zgromadzić ok. 50 tys. złotych. Bilet uprawniający do udziału w kolacji wynosił natomiast 150 zł od osoby. Cała zebrana kwota zostanie przekazana i będzie stanowiła wsparcie dla niepełnosprawnych dzieci kucharzy.

Opinie (2) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia