wiadomości - Moda & Uroda

stat

Królewskie zapachy. Po jakie perfumy sięga królowa?




Każdy specjalista od marketingu wie, że sławni klienci perfumerii są na wagę złota. Zwłaszcza ci, którzy należą do rodziny królewskiej.

Kadr z filmu "Młoda Wiktoria".
Każdy specjalista od marketingu wie, że sławni klienci perfumerii są na wagę złota. Zwłaszcza ci, którzy należą do rodziny królewskiej. Kadr z filmu "Młoda Wiktoria". mat.prasowe/Alliance Films

Lekkie i otulające kwiatowe kompozycje, nuty piżma albo drzewa sandałowego znajdziemy w niemal każdym flakonie, prezentowanym na jasno oświetlonych półkach perfumerii. Istnieją jednak zapachy, które wybieramy ze względu na status, jakim wyróżniają się ich wielbiciele. Zapachy, po które sięgali Winston Churchill czy Królowa Wiktoria wciąż pozostają w ofercie najstarszych domów perfumeryjnych.



Brytyjska marka Creed podbiła serca wielu światowych monarchów. Perfumeria założona w 1760 roku uzyskała tytuł dworskiego dostawcy w czasach panowania królowej Wiktorii, która pozostała wierna Fleurs de Bulgarie, kompozycji zapachowej opartej o nuty bułgarskiej róży, bergamotki, piżma i ambry. W latach 50. XIX wieku Henry Creed otwiera przedstawicielstwo we Francji i zostaje dworskim dostawcą Napoleona III i cesarzowej Eugenii. Dla Eugenii komponuje perfumy Jasmin Imperatrice o orientalnym charakterze na bazie aromatów bergamotki, mandarynki, wanilii, jaśminu i drzewa sandałowego.

Kolejny klasyk to Selection Verte, który powstał dla cesarzowej Austrii i królowej Węgier Elżbiety, znanej lepiej jako Sissi. Selection Verte jest świeży, wyrafinowany i oparty na cytrusowo-lawendowej nucie. Poczujemy w nim aromat mandarynki i cytryny, ale też miętę, bazylię, wetiwer i irysy. Z okazji ślubu księcia Monako z Grace Kelly powstaje pierwszy zapach pod szyldem Fleurissimo. W zapachu ślubnego bukietu zamknięto tuberozę, fiołki, irysy, bułgarską różę i ambrę. Później sięgały po niego Jacqueline Onassis i Madonna. Co ciekawe, większość królewskich zapachów od Creed, do dziś znajduje się w ich ofercie. Cena od 340 do 540 funtów.

- Do historii przeszła Katarzyna Medycejska, królowa Francji. Kiedy w 1533 roku Katarzyna wychodziła za mąż za przyszłego króla Francji Henryka II, zabrała ze sobą z rodzinnej Florencji m.in. flakon cytrusowo-ziołowej wody, którą przygotowali dla niej mnisi z klasztoru przy kościele Santa Maria Novella. Kompozycję tę znamy do dziś, pod nazwą wody kolońskiej - mówi Alina Szyrle, manager Galilu. I dodaje:
- Tytuł oficjalnego dostawcy perfum dla dworu to prawdziwy powód do dumy. Brytyjskie marki Floris oraz Penhaligon's, to oficjalni dostawcy kosmetyków dla członków brytyjskiej rodziny królewskiej, potwierdzają swoje przywileje specjalnymi herbowymi pieczęciami, które widnieją na opakowaniach ich produktów. Ulubionym zapachem księżnej Diany był Bluebell marki Penhaligon's. Zapachu tej samej marki używał też kilka dekad wcześniej jej krewny, Winston Churchill. To dla niego marka stworzyła kompozycję Blenheim Bouquet. Legenda głosi, że ten dyskretny, orzeźwiający zapach upodobał sobie także papież Jan Paweł II. Modelka Kate Moss pachniała Bluebell wychodząc za mąż za Jamiego Hince'a.
Zobacz także: Pierwsze spotkanie miłośników perfum w Trójmieście


Inna słynna marka to brytyjski Floris, którego korzenie sięgają 1730 roku. Jako oficjalny dworski dostawca funkcjonuje od blisko 200 lat. Zapachy Floris cenił m.in. Winston Churchill, zamawiający kompozycje Special No.127 i Stephanotis, które nadal znajdziemy na półkach tej perfumerii. Stephanotis, czyli pnącze przyciągające uwagę białymi kwiatami, jakie możemy spotkać na Madagaskarze, to nazwa kompozycji, w której wyczujemy pomarańcze, kolendrę, piżmo i goździki. Kwiaty te w XVIII wieku były charakterystycznym elementem wiązanek ślubnych, a zapach stworzony przez Jamesa Florisa miał przynosić szczęście w małżeństwie.

- Grossmith jest jednym z najstarszych angielskich domów perfumeryjnych, który otrzymał rekomendację od królowej Aleksandry, małżonki króla Edwarda VII, a także dworów królewskich Grecji i Hiszpanii. Jednym z zapachów mających bezpośredni związek z rodziną królewską, był Betrothal wyprodukowany z okazji ślubu księcia Jerzego i księżniczki Marii w lipcu 1893 roku. W 1897 r. Grossmith stworzył perfumy z okazji Diamentowego Jubileuszu Królowej Wiktorii - Victorian Bouquet The Royal Perfume. Nie sposób wymienić też wszystkich wielkich postaci, które uwielbiały zapachy stworzone przez Houbiganta. Należały do nich Maria Antonina, królowa Francji i żona Ludwika XVI oraz cesarzowa Francji Józefina, która okazała się wielbicielką zapachów piżmowych. Houbigant osobiście uczył arystokratki na dworze wersalskim jak spryskiwać wachlarze, aby wysłać romantyczny przekaz do wybranego mężczyzny. Firma do dziś przechowuje rachunki zakupów dokonanych przez samego Napoleona - komentuje Kamila Filar, współwłaścicielka perfumerii Sopocki Styl.
Magii zapachów Floris uległa też królowa Elżbieta II. Podobno goździki należą do ulubionych kwiatów monarchini, a kompozycja na bazie białej róży jest właśnie podkręcona ostrzejszymi nutami goździka. Aksamitny kwiatowy bukiet kontrastuje z nieco bardziej zdecydowanym aromatem piżma. Z okazji diamentowego jubileuszu brytyjskiej królowej, Floris skomponował nową i bardziej luksusową wersję tego zapachu - Royal Arms Diamond Edition. Kwiatowe perfumy na bazie róży, jaśminu i fiołków zamknięto w kryształowych flakonach z diamentowym naszyjnikiem. Ta limitowana kolekcja, obejmująca kilka sztuk, była do nabycia w cenie 15 tys. funtów od buteleczki. Inna propozycja, po którą miała chętnie sięgać królowa, to L'Heure Bleue, czyli klasyk marki Guerlain. Nuta serca tej kwiatowo-orientalnej kompozycji zdradza aromat goździka, orchidei, jaśminu, róż i tuberozy. W nutach bazy znajdziemy irys, drzewo sandałowe i bób tonka.

- Posiadanie tytułu dostawcy dworu to niewątpliwie najlepsza reklama dla wszystkich marek perfumeryjnych, jednak nie każda ma taki zaszczyt. Królewskie perfumy to synonim wysokiej jakości, dlatego każda rodzina królewska ma swoich ulubieńców. Brytyjska najchętniej wybiera perfumy marki Floris - tłumaczy Agnieszka Świst-Kamińska, doradca wizerunkowy i właścicielka Szkoły Męskiego Stylu. - Floris stworzył perfumy już w 1926 roku z okazji narodzin Jej Wysokości, zaś w 2012 roku kompozycja ta została odtworzona, aby świętować Diamentowy Jubileusz wystąpienia Królowej Elżbiety II na tron. Ich nazwa to Royal Arms Diamond Edition. Księżna Kate lubuje się w zapachu stworzonym przez brytyjską markę Illuminum. Inne królewskie perfumy, tym razem przeznaczone dla mężczyzn, to Mouchoir de Monsieur, produkowane na specjalne zamówienie dla króla Hiszpanii Juana Carlosa I.
Księżna Walii Diana na co dzień sięgała po zapach 24 Faubourg domu mody Hermes. Jednak w dniu ślubu podobno miała na sobie Quelques Fleurs l'Original, kompozycję paryskiej perfumerii Houbigant, która pojawiła się na rynku w 1912 roku. Na ten klasyczny zapach składają się aromaty jaśminu, tuberozy, lilii i róży. Pluszowe wykończenie i pudrowe, otulające nuty zapewniają drzewo sandałowe, cedr, piżmo i bob tonka. Z kolei księżna Kate w dniu ślubu postawiła na zapach od Illuminum. Ta brytyjska marka komponuje zapachy w oparciu o maksymalnie 8 składników. Księżna Cambridge wybrała lekkie, kwiatowe perfumy o aromacie gardenii.

- Kompozycje dla szczególnych osób są bardzo często przygotowywane na ich specjalne zamówienie i na wyłączność. Zazwyczaj dopiero po latach marki oraz sławni użytkownicy perfum decydują się na upublicznienie takiej kompozycji. W dzisiejszych czasach podobna informacja przekłada się na ogromny sukces sprzedażowy, jest więc niezwykle cenna. Perfumy, których używają sławy, możemy także znaleźć w Galilu. Catherine Deneuve zdradziła, że od wielu lat jest absolutnie zakochana w zapachu L'ombre dans L'eau Diptyque oraz w Iris Poudre Frederica Malle. Pierwszy z nich w piękny i bardzo oryginalny sposób oddaje nuty gniecionych liści czarnej porzeczki oraz róży damasceńskiej. Bandit to kolejny wybitny zapach, którego powstanie zainspirowała postać "paryskiego wróbelka" - Edit Piaf. Jest to kompozycja wręcz oszałamiająca, klasycznie szyprowa. Jego premiera miała miejsce w Paryżu w 1944 r. podczas pokazu mody Roberta Pigueta - opowiada Anna Parniewicz z perfumerii Galilu.
Zobacz także: Wino, czekolada, sushi. Nietypowe zapachy perfum

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia