wiadomości - Aktualności

Konsjerż na pół gwizdka

Gdzie indziej popularny i oferujący wachlarz najbardziej wyszukanych usług zawód konsjerża w prestiżowych apartamentowcach, w Trójmieście na razie zastępowany jest doszkoloną firmą ochroniarską lub zewnętrznym operatorem na telefon.
Gdzie indziej popularny i oferujący wachlarz najbardziej wyszukanych usług zawód konsjerża w prestiżowych apartamentowcach, w Trójmieście na razie zastępowany jest doszkoloną firmą ochroniarską lub zewnętrznym operatorem na telefon. mat. prasowe

Przestawienie i odśnieżenie samochodu, wyprowadzanie psa, czy odebranie dziecka z drugiego końca miasta - tym właśnie zajmuje się konsjerż, którego usługi proponuje wraz z ofertą mieszkań i apartamentów coraz wiecęj deweloperów. Choć reklamowane usługi dodają lokum splendoru i teoretycznie podwyższają standard mieszkania, niewiele osób decyduje się na korzystanie z nich. Dlaczego?



Czy usługa konsjerża w apartamentowcu jest potrzebna?

Oczywiście, oszczędność czasu jest dziś bardzo ważna! 16%
Tak, w prestiżowych apartamentowcach to standard. 18%
Średnio, taka usługa może rozleniwić ludzi. 9%
Nie, to kolejny powód, żeby zrobić wrażenie na znajomych. 57%
zakończona Łącznie głosów: 299
Na początku warto wyjaśnić kim "le concierge" jest. W średniowieczu dbał o to, by w zamkowych komnatach nie gasły świece. Z kolejnymi stuleciami przybywało mu obowiązków: obsługiwał pałacowych gości, wzywał lekarza, zanosił pościel do pralni. W prywatnych domach, kamienicach, pensjonatach i hotelach pełnił rolę portiera, odźwiernego, szofera i guwernantki.

Niegdyś francuski "dozorca", konsjerż funkcjonuje dziś jako prywatny opiekun lub asystent osób zamożnych. Jego usługi proponowane są coraz częściej w zestawie z ubezpieczeniem prestiżowego konta bankowego lub samochodu. Zajmuje się dosłownie wszystkim. Pośredniczy w umawianiu prywatnych lekcji jogi, zamawia bilet na pociąg, ustala wizytę u dermatologa.

W ciągu otatnich kilku lat stał się francuskobrzmiącą przynętą wykorzystywaną przez polskich, w tym trójmiejskich, deweloperów przy promowaniu inwestycji o podwyższonym standardzie. W rzeczywistości jest opcją, która albo nie działa jak zapowiadano, albo na którą mieszkańcy Trójmiasta nie są jeszcze gotowi.

Jedna z najbardziej prestiżowych inwestycji mieszkaniowych w Gdyni, apartamentowiec Lighthouse, zawiera w swym projekcie specjalnie zaaranżowaną przestrzeń dla konsjerża w holu głównym budynku. - Przygotowaliśmy miejsce - decyzję o tym, czy taka usługa będzie dostępna, pozostawiamy wspólnocie - tłumaczy Jolanta Rogozińska z Moderna Investments.

Czy rzeczywiście wspólnota zechce płacić dodatkowo za taką usługę, można mieć wątpliwości. Wydaje się, że nawet najbardziej zamożni mieszkańcy Trójmiasta zwyczajnie nie są przyzwyczajeni do wyręczania się kimś w codziennych obowiązkach. Zupełnie inaczej wygląda pod tym wzgędem rynek warszawski. Przy wysokim tempie życia w stolicy, długich dojazdach do pracy, przedszkola czy sklepu, każda minuta zaczyna mieć znaczenie. Za sprawą wyższych zarobków mieszkańców Warszawy, coraz częściej dokonywana jest kalkulacja, co finansowo opłaca się bardziej: jedna więcej wyrobiona roboczogodzina czy oszczędność na odwiezieniu samemu samochodu do myjni na drugim końcu miasta. Choć trzeba przyznać, że i w Warszawie deweloperzy wprowadzają usługę konsjerża dość ostrożnie.

Angelika Wajgel-Izdebska z Eco Classic, dewelopera, który posiada swoje kompleksy mieszkaniowe w Warszawie i Trójmieście, mówi, że warszawskie osiedle Hubertus jest pierwszą w Polsce inwestycją mieszkaniową, która została objęta pełną opieką concierge. W Hubertusie usługi te są realizowane przy pomocy zespołu asystentów fizycznie obecnych na terenie osiedla od poniedziałku do soboty w godzinach 7-22. Klasyczne rozwiązanie, gdzie konsjerż jest dostępny fizycznie na wyciągniecie ręki i ma swoje stanowisko na terenie obiektu, to rzadkość.

- Inni deweloperzy rezygnują z usługi concierge albo posiadają jej minimalny wariant. Cena takiego komfortu to 120 zł miesięcznie, nie zawiera ona jednak wielu usług dodatkowych zawartych w odrębym cenniku. Co miesiąc concierge wydają gazetkę z informacją o specjalnych ofertach, za które trzeba dopłacić - jak choćby przygotowanie domowych pierogów na Wigilię - tłumaczy Wajgel-Izdebska.

Pytana, czy podobne rozwiązanie deweloper zastosuje w apartamentach Kępa Redłowska, odpowiada wymijająco, że wszystko zależy od potrzeb klientów.

Wersja, w której konsjerż jest przez cały czas dostępny na terenie kompleksu, jest rzadkością. Deweloperzy korzystają najczęściej z firm zewnętrznych albo podnoszą kwalifikacje firm ochroniarskich, których pracownicy i tak są na miejscu. Tak właśnie concierge funkcjonuje w gdyńskim Transatlantyku.

- Usługa dostępna jest w dość nietypowym zakresie. Dokształciliśmy swoją firmę ochroniarską, która pomoże mieszkańcowi zamówić stolik w restauracji albo taksówkę. Cena tego typu zleceń wliczona jest w czynsz - mówi Magdalena Rychlik, kierownik ds. administracji i sprzedaży AB Inwestor.

Na podobnej zasadzie concierge został uruchomiony w Waterlane.

- Zadania konsjerża włączone są do działań recepcji i ochrony, która na terenie budynku działa 24 godziny na dobę. Choć trzeba przyznać, nie są to ekstra usługi jak w apartamentowcach warszawskich, gdzie mieszkaniec zostawia swoje pranie i prosi o zaniesienie go do pralni lub wstawienie go i wywieszenie. Nasi lokatorzy najwyraźniej nie mają takich potrzeb - tłumaczy Paweł Nowik, doradca z biura obsługującego inwestycję, Dom&House Nieruchomości.

Inaczej sprawa ma się w Tesoro Ivory Residences, gdzie nieruchomość w obrębie działań concierge obsługuje firma zewnętrzna. Każda z usług wyceniania jest osobno i uzgadniana telefonicznie.

- Życzenia spełniane są w ciągu maksymalnie jednego dnia. Konsjerż pomoże w organizacji przyjęcia, znajdzie i dostarczy bilety na koncert, umówi hydraulika do zepsutego kranu. Zatrudnienie osoby na stałe na dziś nie ma sensu, gdyż na dziś zamieszkane są zaledwie dwie rezydencje - wyjaśnia Marlena Grzelak z TS Invest.

Jeszcze inne rozwiązanie ma dla swoich mieszkańców Kwartał Kamienic, który planuje wejść we współpracę z doświadczonym w kwestii usług concierge Noble Bankiem.

Jak widać, na razie możemy tylko pomarzyć o tym, że kupując apartament w prestiżowej inwestycji, od drzwi witać nas będzie zaufany i doświadczony concierge, który, na wzór hotelowego boya, spełni nasze wszystkie zachcianki.

Opinie (39) ponad 10 zablokowanych

  • Dlaczego boimy się polskiego odpowiednika: służący? (6)

    w ograniczonym zakresie, ale jednak. "Służący (służąca, sługa, służka, także: pomoc domowa, podręczny, podręczna, posługacz, posługaczka, pachołek) pracownik (zwykle fizyczny), który pracuje w domu pracodawcy.
    Służący tym się odróżniają od niewolników i chłopów pańszczyźnianych, że otrzymują za swoją pracę i usługi zapłatę (i inne profity wymagane przez prawo pracy). - wzięte z Wikipedii.

    • 96 7

    • Nie służący ale bliższym tłumaczeniem będzie kamerdyner ewentualnie lokaj

      • 31 3

    • (1)

      poniewaz sluzacy nie uprawia sexu z ludzmi dla ktorych pracuje a konsjez juz tak;p

      • 4 5

      • Nic z tych rzeczy ....

        wyłącznie za dodatkową opłatą ;-P

        • 6 0

    • Z tych samych powodów z których nie ma juz kadrowych tylko specjaliści od HR a pastuch to teraz kierownik stada (2)

      • 13 1

      • ...a portier to ochroniarz, sprzątaczka to w najlepszym przypadku pani sprzątająca

        dużo tego, dużo... świat się zmienia, ale potrzeby pozostają ciągle te same.

        Praca nie hańbi, lecz nie każdy najwidoczniej o tym wie. Stąd takie a nie inne sposoby dodania "powagi zawodu". I jak zwał, tak zwał. Ważne, że drugi człowiek ma pracę. I to się tylko powinno liczyć.

        • 4 0

      • nie kierownik, tylko

        naziemny obserwator stada ;-)

        • 6 2

  • Konsjeż Katarzyna z hotelu Sheraton Sopot Conference Center and Spa (3)

    to była klasa

    • 8 12

    • (2)

      Wuju,Kasia byla mezczyzna.Nie popisales sie;)

      • 20 0

      • Nie rozumiem o co Ci chodzi (1)

        • 0 3

        • no ze jajca miala/mial ;]

          • 0 0

  • Tesoro - ciekawe .... (1)

    Ciekawe że z całego kompleksu Tesoro nie sprzedano do tej pory ani jednego domu. Te zamieszkane to zajmują własciciel i jego rodzina bo jak do tej pory nie znalazł się żaden chętny do nabycia (jakkolwiek naprawde pięknego) domu za 6-12 mln na zad*piu gdzie lada moment nad głowa będa latały samoloty.
    I z całej idei zakoątka dla bogaczy zrobiłe się rodzinny zadcianek .....

    • 48 2

    • spokojnie. Wyburzą i zrobią osiedle Morskie BIS.

      • 3 3

  • "samemu samochodu do myjni na drugim końcu miasta" (2)

    właśnie dzięki takim "argumentom" tworzone są stanowiska "konsjerża". BTW - nazywajmy to po polsku - DOZORCA. A jak już chcemy dodać splendoru to wystarczy RECEPCJA

    • 23 2

    • myjnia na drugim końcu miasta (1)

      Swoją drogą to nieźle się komuś musiały wyprostowac zwoje mózgowe, żeby jeździć myć samochód na drugim końcu miasta. Nie chciałbym nigdy tak żyć.

      • 23 0

      • Hehe :)

        A po przyjechaniu z owego "drugiego końca miasta" samochód jest cały uwalony w błocie i w soli. Hahahah, brawo!!!

        • 6 1

  • No i specjalnie zaaranzowana przestrzen dla konsjerza.....

    czyli kanciapa lub pakamera z kozetka i telewizorem przenosnym. Mocna rzecz.

    • 31 2

  • Od dnia ślubu stałem się właśnie konsjerżem dla mojej żony !!! Ona tylko maluje paznokcie :)

    Więc wniosek jest jeden "" Bez apartamentu tez jesteśmy konsjerżami '':)

    • 21 6

  • Czyli......

    ""Konsjerż na pół gwizdka "" to taka sama różnica jak między

    TRYKIEM a BARANEM .....

    • 7 6

  • Tu Apartamenty '' a napis brzmi '' Kwartal kamienic i ulica ""TANDETA'' :) (1)

    Apartament i tandeta ,,,fajny zestaw :)

    • 11 2

    • jakby deweloper dobrze się ustawił

      to mogli mieć adres Szeroka, Świętojańska albo Grobla II. no chyba, że to specjalnie taki żart wobec klientów :)

      • 0 1

  • ochroniarz umie, a leming nie umie zamówić taksówki? (1)

    "Dokształciliśmy swoją firmę ochroniarską, która pomoże mieszkańcowi zamówić stolik w restauracji albo taksówkę."
    skoro ochroniarz zarabia 5.50 za godzine, a leming znacznie wiecej, i różnica w tak podstawowych kwalifikacjach jest tak ogromna, to chyba czas na to by lemingi wzięły się do zamiatania ulic a nie laszczyły się...

    • 19 9

    • żeby ochroniarz zamówił taksówkę trzeba najpierw wszystko wytłumaczyć ochroniarzowi

      ...nie lepiej od razu gadać z taksówkarzem

      • 3 2

  • hotelowy boy (1)

    nie spełni wszystkich moich zachcianek

    • 15 2

    • chirurg

      też nie

      • 6 4

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły