wiadomości - Kulinaria & Wino

stat

Kolacja Szefów Kuchni - przygotowana z serca

Kolacja Szefów Kuchni - przygotowywanie dań. Na zdjęciu Damian Mazurowski oraz Rafał Wałęsa
Kolacja Szefów Kuchni - przygotowywanie dań. Na zdjęciu Damian Mazurowski oraz Rafał Wałęsa fot. Lucyna Pęsik/trojmiaso.pl

Kolacja Szefów Kuchni to kolejna inicjatywa jednocząca trójmiejskie środowiskowo gastronomiczne w szczytnym celu. Rok temu pomocy udzieliło chorej na białaczkę Jagódce, teraz skorzystają z niej ubogie, niedożywione dzieci. Uroczysta kolacja, z której część dochodu przekazana zostanie na cele dobroczynne, przygotowana została na terenie gdańskiego Stadionu Energa dla blisko 150 gości.



Kolacja Szefów Kuchni to drugie charytatywne przedsięwzięcie podjęte przez Philippe Abrahama - właściciela i szefa kuchni francuskiej restauracji Petit Paris. Rok temu zjednoczył kilkunastu, trójmiejskich szefów kuchni po to, by zebrać fundusze potrzebne na leczenie chorej na białaczkę Jagódki. Dziś, w podobnym gronie, pomagają po raz drugi. Tym razem wsparcie kierują w stronę dzieci cierpiących z powodu niedożywienia.

- Kolacja Szefów Kuchni nie powstałaby gdyby nie postawa moich kolegów, trójmiejskich szefów kuchni - po pierwszej akcji, której celem była pomoc Jagodzie, zadeklarowali chęć dalszego działania. Pomysł na Kolację przywiózł z Poznania Jacek Fedde. Zebranie ochotników do jej zorganizowania nie było problemem. Wszyscy pracują tu dziś z nami charytatywnie, także młodzi szefowie, którzy do pomocy zgłosili się jako wolontariusze - bo kolektywne gotowanie to także dla nas samych wyjątkowa chwila. Polakom łatwo solidaryzować się w biedzie, trudniej zaś po to, aby powalczyć o coś dla innych. Człowiek, który gotuje dla drugiego bez chęci zysku jest dobrym człowiekiem - gotowanie to forma dawania. Dziś chcemy obdarować głodne dzieci - nakarmić te, które nie mają co jeść - powiedział nam Philippe Abraham.

Kolacja odbyła się w czwartek wieczór w sali Atom Clubu na terenie Stadionu Energa, z uroczym widokiem na jego wnętrze - zaśnieżoną murawę i trybuny. Mimo wichury i śnieżycy, która sparaliżowała całe Trójmiasto, na wydarzenie dotarli niemal wszyscy - w sumie 150 gości, a wśród nich m.in. Justyna Adamczykk - redaktor naczelna polskiej edycji przewodnika Gault&Millau.

Pięciodaniową kolację przygotowało - w małych, losowanych zespołach - dwunastu szefów kuchni z Trójmiasta oraz trzech, zaproszonych gości specjalnych. Amuse-bouche przygotował pierwszy z nich - Ernest Jagodziński, szef kuchni poznańskiej restauracji Cucina, nagrodzony podczas Gault&Millaun Tour 2016 (w regionie Wielkopolska i Dolny Śląsk) w kategorii Szef Jutra. Przystawkę zimną zaserwował duet: Rafał Wałęsa (Sztuczka) i Damian Mazurowski (Restauracja Kubicki), ciepłą zaś trio: Philippe Abraham (Petit Paris), Jacek Koprowski (Sztuczka) i Łukasz Lewandowski. Zupę przygotowali Adam Woźniak i (Restauracja 1611) i Jan Nawrocki (Pałac Ciekocinko), danie mięsne Marcina Popielarz (Biały Królik) i Paweł Dołżonek, rybne przyrządzili z kolei Jacek Fedde (Fedde Bistro), Grzegorz Labuda (Szafarnia 10) oraz Kamil Sadkowski. Ci ostatni podali troć bałtycką, wykorzystując całe jej mięso. Na talerzu znalazły się zarówno poliki ryby (polane sosem na bazie białego wina), filet (zestawiony z owocem z pigwowca, panierowany w ziołach) oraz wątróbka (podana z marmoladą w cebuli). Całości towarzyszył także chips z rybiej skóry.

- Dzisiejszego wieczora zaskoczyła mnie, to znaczy dostarczyła zupełnie nowych wrażeń, propozycja Ernesta Jagodzińskiego, czyli gęsia wątróbka w czekoladzie, z wiśnią, figą i biszkoptem bananowym z curry. Urzekły mnie forma, harmonijnie zestawione smaki oraz różne tekstury dania: chrupiące vs. miękkie, rozpływające się w ustach. W ogóle jestem pod wielkim wrażeniem kreatywności, jaką wykazują szefowie kuchni w Polsce - skomentowała obecna na kolacji Marianne Lecerf - pochodząca z Francji, koordynująca współpracę międzynarodową w Gault&Millau.
Do udziału w inicjatywie zaproszeni został także cukiernik Tomasz Deker - autor deseru oraz Wiesław Wysokiński - członek zarządu Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, który do wszystkich dań dobrał odpowiednie wina.

Udział w kolacji kosztował 250 zł od osoby, a zysk z niej przekazany zostanie Fundacji "Kawałek Nieba". Na drodze licytacji zebrano także dodatkowe fundusze - kwotę 11 tys. zł uzyskano ze sprzedaży weekendów w Pałacu Ciekocinko, z Lexusem, wizyty w Quadrille Spa oraz koszulki z podpisami szefów kuchni - autorów kolacji.

Wieczór umilił występ gdańskiej artystki Islet. Zapowiedziano dalsze edycje wydarzenia.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia