wiadomości - Aktualności

stat

Kobiety Kobietom. Kolacja charytatywna w restauracji Mercato

Uczestniczki kolacji Kobiety Kobietom.
Uczestniczki kolacji Kobiety Kobietom. Fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Kobieca solidarność, szczególnie w tak ważnych kwestiach jak dbanie o zdrowie i życie, jest wyjątkowo ważna. Właśnie dlatego w tegoroczny Dzień Kobiet przedstawicielki płci pięknej spotkały się na charytatywnej kolacji "Kobiety kobietom". Dochód z wydarzenia przekazany został na fundację OmeaLife, a bilety wyprzedały się już kilka dni przed spotkaniem.



Omea, czyli Olga, Magdalena, Ewelina i Agnieszka. Life - ponieważ ich celem jest pokazanie, że choroba nowotworowa nie wiąże się z końcem dotychczasowego życia. Hasłem fundacji jest "Rak piersi nie ogranicza", a jej założycielki na każdym kroku dają tego dowód. Wszystkie cztery poznały się w szpitalu podczas leczenia onkologicznego.

- Poznałyśmy się na korytarzu szpitala i tak naprawdę w innych okolicznościach nie byłoby szans, żebyśmy się spotkały. Wszystkie żyjemy w zupełnie innych światach, zupełnie co innego robimy, mamy inny rozkład dnia, inne charaktery, a jednak coś tu zadziałało. Teraz najfajniejsze jest to, że się przyjaźnimy i mamy wspólny cel - zdradza Agnieszka Majewska, jedna z założycielek fundacji.
Od tamtej pory wspólnie działają wspierając kobiety chore na raka piersi oraz promując działania profilaktyczne.

- Najważniejsze w działalności naszej fundacji jest to, że cały czas mamy kontakt z pacjentkami. Nie ma dnia, żeby ktoś do nas nie zadzwonił albo nie napisał. Spotkamy się też z kobietami na oddziałach w Słupsku i w Gdańsku. Coraz więcej zachorowań występuje u osób młodych, a jednak wciąż pokutuje takie przekonanie, że ich to nie dotyczy. Kładziemy duży nacisk na profilaktykę i zachęcanie kobiet do robienia badań genetycznych, na temat których świadomość społeczna jest bardzo niska. Słowa takie jak "nowotwór" czy "mastektomia" mówi się cicho, udaje się, że nie istnieją - tłumaczy Agnieszka Majewska.
Dlaczego akurat kolacja?

- Organizujemy dużo projektów, które wiążą się z kosztami, takie jak "Różowa Plaża" czy "Siła, Determinacja, Marzenia". Nie mamy sponsorów jako takich, stąd pomysł zorganizowania kolacji, podczas której będziemy też mogły spokojnie porozmawiać w miłej atmosferze.
Pomysł zorganizowania kolacji w tak eleganckim wnętrzu jak Restauracja Mercato ma też znaczenie, które koresponduje z przesłaniem fundacji. Jedną z ważniejszych informacji, jaką jej założycielki chcą przekazać swoim podopiecznym jest to, że rak nie musi oznaczać rezygnacji z dotychczasowego życia, pracy, wyjazdów, spotkań ze znajomymi, ale też dbania o siebie.

- Chcemy też uświadomić młodym dziewczynom, że mimo tego, że jest się chorym, można dobrze wyglądać. My zawsze dbałyśmy o wygląd, zawsze się malowałyśmy. Ja malowałam nawet swoją ostatnią rzęsę, a kiedy wypadły mi brwi, szybko pobiegłam do koleżanki, żeby zrobiła mi makijaż permanentny. Nie ma co się oszukiwać, ogólnie przyjęte jest, że osoba chora na nowotwór leży na rancie łóżka, waży 40 kg i jest łysa. Nie musi tak być - przekonuje Agnieszka Majewska.
Środowa kolacja została przygotowana przez szefa kuchni Pawła Stawickiego. Składała się z 8-daniowego menu degustacyjnego wraz z selekcją alkoholi. Warto dodać, że na specjalne życzenie została przygotowana też wegańska wersja wszystkich potraw. Wieczór pełen kulinarnych doznań zaczął się od chrupiącej buraczanej bezy z gryczanym miodem podanej z musem z kaczej wątróbki. Następnie panie skosztowały szparagów confit z chipsami z truskawek, które wcześniej marynowały się w zielonym pieprzu. Całości dopełniały młode liście musztardowca oraz orzeźwiająca emulsja z natki oraz yuzu.

W menu pojawiły się też oczywiście ryby, pierwszą z nich była troć fiordowa zamarynowana wcześniej w botwince i rumianku, podana z żelem z pomidorów, a kolejną, a zarazem pierwszym daniem głównym, okoń morski podany na buraczanym, lekko słodkim sosie holenderskim, podany z kompresowanym w różowym winie ogórkiem. Drugim z dań głównych była pierś z kaczki z emulsją z czerwonej kapusty oraz komosa ryżowa z melisą. Następnie na stołach pojawiły się wyczekiwane przez wszystkich desery. Jako pierwszy podany został sorbet z rabarbaru z dodatkiem szampana, jednak najwięcej kulinarnych doznań i zachwytów spowodowała malinowa wariacja, czyli macarons z ganachem z malin i białej czekolady z sosem czekoladowym. Na sam koniec szef kuchni uraczył panie małymi, słodkimi truflami z mleczną czekoladą i strzelającym cukrem.

Atmosfera panująca podczas kolacji była wyjątkowa. W Restauracji Mercato zgromadziło się ok. 60 pań, które chcą czynnie wspierać działania fundacji. Panował wesoły gwar, słychać było śmiech i ożywione rozmowy.

Po kolacji panie zostały zaproszone do sali obok, gdzie odbyły się dwa krótkie wykłady. Podczas pierwszego z nich, Ewelina Puszkin, jedna z założycielek OmeaLife, opowiedziała o początkach fundacji, jej działaniach i planach na przyszłość. Drugi wykład wygłosiła dr Elżbieta Senkus-Konefka, która opowiedziała o Breast Unit, czyli zintegrowanej diagnostyce i leczeniu raka piersi. Przytoczyła dane o tym, jak wygląda to w Polsce, a jak na świecie, czym wywołała dyskusję o tym, co możemy zrobić, żeby wspomóc pacjentki onkologiczne.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia