wiadomości - Aktualności

stat

Kobiece spotkanie z Joanną Przetakiewicz

Joanna Przetakiewicz to kobieta, która inspiruje. Dlatego stworzyła Erę Nowych Kobiet - aby inspirować. Członkinie klubu mają jednak w sobie tyle pozytywnej energii, że często same przejmują inicjatywę.
Joanna Przetakiewicz to kobieta, która inspiruje. Dlatego stworzyła Erę Nowych Kobiet - aby inspirować. Członkinie klubu mają jednak w sobie tyle pozytywnej energii, że często same przejmują inicjatywę. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

W niedzielę w gdyńskim butiku La ManiaGalerii Klif odbyło się spotkanie z Joanną Przetakiewicz. Wydarzenie miało kameralny i osobisty charakter. Bliżej mu było do rozmów z przyjaciółkami niż do wykładu prowadzonego przez gwiazdę. Z Joanną Przetakiewicz porozmawialiśmy nie tylko o projekcie, ale również o sekretach kobiecości.



Kameralne spotkanie w kobiecym gronie trwało około pięciu godzin. Kilkadziesiąt uczestniczek zgromadziło się w butiku La Mania, aby w towarzystwie schłodzonego prosecco, przy koktajlowych stolikach rozmawiać na wszystkie tematy, które chciały poruszyć - jak z przyjaciółkami.

Joanna Przetakiewicz czule i otwarcie przywitała się z każdą z pań, a następnie aktywnie uczestniczyła w dyskusji. To z pewnością nie było spotkanie z gwiazdą, tylko z kobietami, gdzie każda uczestniczka, z Joanną na czele, była równie ważna.

Po skromnym poczęstunku przyszedł czas na porady modowe, z prezentacją kolekcji La Manii. Później, korzystając z pogody, wszyscy wybrali się na plażę. Każda z uczestniczek spotkania otrzymała upominek. W trójmiejskim spotkaniu Joannie Przetakiewicz towarzyszył jej partner, znany producent telewizyjny - Rinke Rooyens.

Podczas spotkania porozmawialiśmy z Joanną Przetakiewicz o jej wizji współczesnej kobiety.

Justyna Michalkiewicz-Waloszek: Era Nowych Kobiet to bardzo kobiecy projekt, do którego może dołączyć każda z nas. Czego kobiety mogą tutaj doświadczyć?

Joanna Przetakiewicz: Przede wszystkim - przyjaźni i tysiąca nowych możliwości, które dziewczyny wspaniale wykorzystują. Członkinie klubu są niesamowicie kreatywne i mają piękne pomysły. Razem biegają, wychodzą do kina, organizują spotkania ze swoimi dziećmi. Robią też warsztaty, wykłady i wspólne wyjazdy. Nawet wymieniają się swoimi ubraniami. Wspólnota kobiet od zarania dziejów była naszą największą siłą. Bardzo chciałabym ją przywrócić. Razem z Erą Nowych Kobiet jesteśmy na dobrej drodze.

Kto może dołączyć do klubu?

Każda z nas. Jest tylko jeden warunek - trzeba mieć dobre intencje. My tutaj doceniamy, a nie oceniamy. Wspieramy się, a nie spieramy. Dlatego możemy swobodnie opowiadać o sobie, bez lęku, że ktoś nas oceni. Większość naszych dziewczyn to nie są osoby samotne czy porzucone, które nie mają z kim porozmawiać. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Mamy przyjaciółki i partnerów, ale zdarza się, że tkwimy w pewnych rutynach, od lat rozmawiamy o tym samym. Tutaj dziewczyny dowiadują się o nowych rzeczach, wpadają na ciekawe pomysły. I przede wszystkim nabierają odwagi do działania.

Czy my, kobiety, zaczęłyśmy się od siebie oddalać?

Tak, to jest typowa sytuacja w momencie, kiedy ulegamy presji otoczenia. Bywamy samotne w małżeństwie, chociaż nie musi to oznaczać, że mamy złego męża. Na co dzień bardzo się staramy, dajemy z siebie wszystko, a później wracamy do domu i nie mamy już siły, aby ze sobą rozmawiać. Dbamy tylko o to, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo materialne. Przestajemy natomiast pielęgnować to, co przynosi nam szczęście. A gdzie miejsce na radość z życia, uśmiech, bliskość i troskę? Zapominamy o tych najważniejszych faktorach szczęścia. Dlatego w Erze Nowych Kobiet mówimy o tym najczęściej. Bo tylko szczęśliwa kobieta jest w stanie wykreować szczęśliwą rodzinę i szczęśliwe otoczenie. Ponadto, wierząc w siebie jesteśmy w stanie więcej wymagać od innych. Ale nie w formie pretensji czy żalu, tylko na zasadzie - tak, jestem tego warta i nie pozwolę sobie, aby przespać całe życie.

Kobieta z wiekiem nie staje się przezroczysta, tylko bardziej wyrazista.
Na dzisiejszym spotkaniu gościliśmy panią Genowefę, która właśnie skończyła 89 lat. Jest doskonałym przykładem, że kobieta z wiekiem nie staje się przezroczysta, tylko wyrazista. To zdanie często przewija się w kontekście Ery Nowych Kobiet. Jaka więc staje się kobieta z wiekiem?

Im kobieta starsza, tym przeważnie szczęśliwsza. Jest spełniona, spada z niej to całe poczucie, że jeszcze coś musi, że niewystarczająco dużo z siebie dała. Wie, że przeżyła dużo i może skupić się na budowaniu własnego szczęścia. W końcu zaczyna myśleć o sobie i przestaje - na całe szczęście - mieć z tego powodu wyrzuty sumienia. My, kobiety, często zostajemy z tyłu i poniżej własnych możliwości, tylko dlatego, że nieustannie czujemy, że nam nie wypada stawiać siebie na pierwszym miejscu. Albo czujemy, że to się nie uda, że inni są ważniejsi. Dojrzałe kobiety już wiedzą, że tak nie jest. Średnia wieku naszych dziewczyn to 25-35 lat, ale to bardzo dobrze, bo dzięki temu będą silne jeszcze przed pięćdziesiątką.

Chcemy być silne i piękne. Uroda to temat rzeka. A jednak istnieje to nieuchwytne coś, co czyni nas pięknymi. Nie zawsze jest to związane z pięknem fizycznym. Gdzie tkwi tajemniczy faktor X?

Kobiety zapominają, że najbardziej seksowną cechą jest wiara w siebie. Oczywiście, że powierzchowne piękno jest w pierwszej chwili przyciągające, ale żeby zbudować trwałą relację, trzeba mieć w sobie wewnętrzną radość. Wszyscy chcą być blisko osób, które są radosne, lekkie i przyjemne. Które nie zabiją każdej pięknej chwili narzekaniem, pretensjami, żalem i wyrzutami sumienia. To są najbardziej toksyczne uczucia, które w sposób podświadomy projektujemy w innych. I w tym momencie nawet najpiękniejsza, najmłodsza i najbardziej zjawiskowa osoba traci bliskich, ponieważ ludzie nie chcą otaczać się negatywnymi emocjami.

Era Nowych Kobiet to aktualnie projekt życia Joanny Przetakiewicz.
Era Nowych Kobiet to aktualnie projekt życia Joanny Przetakiewicz. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
Kiedy pani poczuła w sobie tę wielką, kobiecą siłę?

Gdy poczułam się kobietą, czyli w wieku 13 lat. Kobiece hormony dały mi paliwo rakietowe do działania. Niewątpliwie popełniłam w swoim życiu wiele błędów, czasami brałam na siebie zbyt wiele i często starałam się zdecydowanie za bardzo. Gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz, z pewnością żyłoby mi się łatwiej.

Dzisiejsze spotkanie odbyło się w gdyńskim butiku La Mania. Na ile oba projekty - Era Nowych Kobiet oraz marka La Mania się uzupełniają?

W tej chwili jestem bardziej skupiona na Erze Nowych Kobiet. La Mania istnieje już ponad dziewięć lat. Kiedyś pracowałam 24/7, ale dzisiaj wiem, że firma jest na tyle jest stabilna, że spokojnie większość czasu mogę poświęcić nowemu projektowi.

Czyli możemy powiedzieć, że Era Nowych Kobiet to aktualnie projekt pani życia?

Zdecydowanie tak. I wszystko, co będę robić dalej, będzie albo z tym związane, albo
będzie z tego wynikać. A nawet jeżeli nie - to już zawsze będzie to moją wielką pasją.

Opinie (45) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia