wiadomości - Kulinaria & Wino

Jedna kolacja, szesnastu sommelierów. Po II Grand Prix Trójmiejskich Sommelierów

Każdemu daniu towarzyszyły cztery specjalnie wybrane na tę okazję wina. Zanim jednak goście przekonali się, jak udane lub nie jest to połączenie, liderzy grup opowiedzieli pokrótce o swoim wyborze i zachwalili jego zalety.
Każdemu daniu towarzyszyły cztery specjalnie wybrane na tę okazję wina. Zanim jednak goście przekonali się, jak udane lub nie jest to połączenie, liderzy grup opowiedzieli pokrótce o swoim wyborze i zachwalili jego zalety. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Takiej kolacji nie tylko w Trójmieście, ale w Polsce jeszcze nie było. Aż 16 sommelierów z całego kraju rywalizowało między sobą o tytuł najlepszego podczas II Grand Prix Trójmiejskich Sommelierów w hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto. Oceniało ich profesjonalne jury oraz goście. Zadbano także o bezpieczeństwo uczestników: wszyscy musieli wypełnić oświadczenie o stanie zdrowia i zdezynfekować ręce. Obsługa zaś miała maseczki oraz pilnowała bezpiecznego dystansu.



Degustacje w Trójmieście


Najchętniej pijam wino:

białe 33%
różowe 8%
czerwone 39%
musujące 9%
bezalkoholowe 3%
inne 8%
zakończona Łącznie głosów: 390
Pierwsze Grand Prix Trójmiejskich Sommelierów, oficjalnie pod nazwą Trójmiejska Bitwa Sommelierska, odbyło się pod koniec października 2019 roku w restauracji Punkt w Gdyni (przeczytaj naszą relację). Wtedy trzy trójmiejskie drużyny sommelierskie rywalizowały ze sobą o tytuł najlepszej, zestawiając wina z daniami szefa kuchni. Jesienią decydujący głos należał do gości - uczestników kolacji, którzy na specjalnych kartach zaznaczali zwycięskie połączenia. W czwartek do tego grona dołączyło jury, a mianowicie Tomasz Kolecki, Szymon Milonas, Janek Bester, Andrzej Różycki, Piotr Kamecki i Paweł Zduniak.

Finalnie gości obsługiwało 16 sommelierów podzielonych na cztery drużyny, a każdej przewodził wytypowany wcześniej lider. To on wybrał cztery wina, które sparowano z czterodaniową kolacją. Trójmiasto reprezentowali: Marcin Łysakowski z restauracji ThaiThai (Sopot/Gdańsk), Michał Krypa z bistro Tygle (Gdańsk), Filip Kudła z restauracji Deska (Sopot) oraz Maciej Selwent z restauracji Mercato (Gdańsk).

- W czwartek sommelierzy mieli 1,5-godzinne zawody teoretyczne, na podstawie których jury wybrało czterech finalistów. Następnie ci czterej zawodnicy wybrali w drodze losowania czteroosobowe zespoły, wraz z którymi rywalizowali podczas kolacji. Każda sekcja otrzymała listę 16 win, z której każdy zespół miał wybrać cztery etykiety do kolacji. Mieli na to pół godziny - mówił Dawid Sojka, sommelier i organizator wydarzenia. - Takich zawodów jeszcze w Polsce nie było.
Tego dnia goście skosztowali czterech dań według pomysłu szefa kuchni hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto, Łukasza Miecznikowskiego. Przystawką była sałatka z kozim serem, granatem i gruszką. Kolejną podano minigalantynę z kurczaka z demi glace, z gorczycą oraz paloną marchwią, a następnie schab jagnięcy z puree z batata, chipsami warzywnymi i sosem z owoców leśnych. Całość zwieńczył deser: tarta migdałowa z cytrynowym kremem i sorbetem z owoców tropikalnych.

Każdemu daniu towarzyszyły cztery specjalnie wybrane na tę okazję wina. Zanim jednak goście przekonali się, jak udane lub nie jest to połączenie, liderzy grup opowiedzieli pokrótce o swoim wyborze i zachwalili jego zalety. Dalej już decyzja należała do jurorów oraz uczestników kolacji, którzy oprócz oceny doboru win zwracali uwagę na umiejętności serwisowe sommeliera, zaangażowanie, kulturę pracy oraz prezencję.

Po kolacji ogłoszono wyniki oraz rozdano szczególnie wyróżniającym się sommelierom dyplomy. Zwycięzcą II Grand Prix Trójmiejskich Sommelierów został Jakub Filipek, sommelier Albertina Restaurant&Wine w Krakowie.

Udział w w degustacji kosztował 360 zł za osobę, wszystkie miejsca zostały sprzedane. Przypomnijmy, że to nie koniec winiarskiego święta: ciąg dalszy otwartych degustacji już w piątek, również w hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto od godz. 16 do 21. Nadal można kupić bilety w cenie 22,50 zł. Więcej informacji tutaj. Obowiązkowe będzie wypełnienie na wejściu oświadczenia o stanie zdrowia oraz posiadanie maseczki.

Opinie (29) ponad 20 zablokowanych

  • (6)

    hmmm hasło Sommelier to zdaje się nowy hicior. To już któryś artykuł promujący ten rodzaj zabawy.

    • 24 7

    • zaczynasz od wina, a po paru latach spożywasz czysty kryształ

      • 14 0

    • Nowy hicior? chyba sprzed 10 lat.

      • 6 0

    • STOP

      Propagowaniu picia alkoholu

      • 3 3

    • To nie zabawa (1)

      To nie zabawa tylko ciężka praca i dużo nauki.

      • 1 2

      • Taaaaa

        • 2 0

    • Co tak tanio tylko 360 buhaha chyba za 10 butli

      • 0 0

  • Kto wygrał (2)

    Kto wygrał

    • 10 3

    • Mój faworyt był blisko

      ale stracił węch i smak po ostatniej degustacji w Sopocie, chyba złapał jakiegoś wirusa.

      • 3 0

    • Alkohol

      Równa się przegrane życie

      • 1 2

  • Już myślałem, że kolejna akcja dla silnych i niezależnych kobiet. (1)

    • 22 4

    • Na bank

      nie dla jurnych i prawdziwych polaków ;D

      • 3 6

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • 100%

      dziękuję i do niezobaczenia (tym miejscom)

      • 2 1

  • Władcy leasingu:)

    ciekawe, jaki jest klucz wyboru gości...

    • 29 3

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • ale fajne "winne ognisko" :)

    • 6 4

  • Dla ludzi zwykle wina z Lidla lub biedronki

    Po co dorabiać ideologię. Wino do 30 zł. Max. Reszta to zabawa w pomidory.

    • 35 5

  • Wino jest najprawdopodobniej najzdrowszym alkoholem (4)

    Wypłukuje z żył holesterol. Przeciętny francuz wypija 2 kieliszki wina do obiadu i 2 kieliszki do kolacji. Na Sardynii gdzie ludzie piją wino jest największy odsetek 100 latków, wino zawiera bowiem oksytocynę, która przedłuża życie.

    • 8 10

    • Bzdury Waść piszesz

      Francuzi umierają na marskość wątroby. Trochę poczytaj zanim zaczniesz namawiać ludzi do alkoholu.

      • 12 2

    • O holerka, niewiedziałem!

      • 0 2

    • Tobie z mozgu wyplukuje horesteror

      • 1 1

    • Oksytocyna -

      - nie występuje w winie, bo niby jak? Oksytocyna to hormon, wytwarzany w organizmie - w konkretnym zresztą celu: skurczowym, (chodzi o poród). Nie pisz bzdur, człowieku. A tak, przy okazji - jak już napisał tu mądrze ktoś wcześniej: Francuzi umierają na marskość wątroby - właśnie przez to cykliczne podawanie alkoholu, jakim jest wino. Na serce faktycznie, rzadko umierają. Największy odsetek stulatków jest na Okinawie, a tam wino nie jest podstawą menu:))

      • 4 0

  • Nie propagujcie picia alkoholu.

    • 10 6

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły