wiadomości - Moda & Uroda

stat

Jak tworzy się zapachy? Zaglądamy do warsztatu perfumiarza

Każdy może stworzyć własne perfumy w MO61.
Każdy może stworzyć własne perfumy w MO61. mat. prasowe/Facebook

Wybierając perfumy, zazwyczaj skupiamy się na zapachu - finalnym efekcie. Mało kiedy mamy okazję zastanowić się, jak powstaje ten fantazyjnie pachnący płyn, nierzadko zamknięty w luksusowym flakonie. Spróbujmy uchylić rąbka tajemnicy i dowiedzieć się, jak wygląda proces produkcji perfum, kto jest w niego zaangażowany i jakich składników się w tym celu używa.




Który etap tworzenia perfum jest najbardziej fascynujący?

Stworzenie zrozumiałej koncepcji zapachu 11%
Przełożenie pomysłu na konkretne składniki 17%
Łączenie składników w jedną kompozycję 34%
Produkcja perfum na przemysłową skalę 2%
Cały proces wydaje się równie fascynujący 36%
zakończona Łącznie głosów: 47
Ludzie otaczają się perfumami od co najmniej kilku tysięcy lat. Przez ten czas zmieniała się zarówno ich forma, jak i sposób otrzymywania. Za sprawą popkultury zapewne najlepiej utrwalił nam się w głowach obraz perfumerii z XVIII wieku. Miedziane alembiki, płatki kwiatów i maître mieszający cenne ingrediencje w swoim warsztacie.

Chociaż od tamtego czasu mocno zmieniła się skala i wygląd samego procesu, współczesne perfumy powstają w warunkach wręcz laboratoryjnych - sama idea i schemat pracy pozostają podobne. Mimo napływu technologii i doskonalenia procesów produkcji pewne etapy wciąż wymagają dużych nakładów ręcznej pracy, a najważniejszym narzędziem pracy pozostaje zmysł węchu.

Od pomysłu do projektu



Jak w przypadku większości projektów, tak i tu wychodzimy od jakiegoś pomysłu. W tej branży jednak to, co zrobić dalej z pomysłem, może być wyjątkowo problematyczne. Jak przełożyć koncepcję na zapach? Jak to zrobić, by była ona zrozumiała dla szerokiego grona osób, biorąc pod uwagę to, jak subiektywny potrafi być nasz zmysł węchu? W tym wyjątkowym procesie dużą rolę odgrywa tzw. nos.

- Nos to osoba, która łączy składniki w celu stworzenia kompozycji zapachowej. Często jest zawodowym chemikiem, ale nie jest to konieczne. Rola nosa może być zasadnicza dla procesu kreacji perfum, ale wbrew obiegowym opiniom może być też stricte techniczna, sprowadzająca się do połączenia wybranych składników - wyjaśnia Michał Missala z niszowej perfumerii Quality Missala.
Przed nosem stoi odpowiedzialne zadanie przełożenia "wizji" zleceniodawcy na projekt konkretnej mieszanki pachnących składników. Wymaga to ogromnego doświadczenia, wiedzy, jak i doskonałej pamięci węchowej. Nic dziwnego, że zawód ten wciąż jest wyjątkowo prestiżowy. Sukces na tym etapie zależny jest jednak nie od samego nosa, ale od tego, jak dobrze zrozumie się on z tzw. dyrektorem kreatywnym, który tworzy koncepcję perfum. Często właśnie styl tej współpracy determinuje dalszy proces.

- To, jak pracujemy i na co kładziemy nacisk, zależy od założenia, z którego startujemy, przykładowo motywem przewodnim może być niezwykły składnik, nuta, którą chcemy opracować w ciekawy sposób lub wrażenie końcowe, do którego dążymy. W przypadku naszej perfumerii sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, jako że wytycznych i haseł dostarczają nam klienci wchodzący do nas z ulicy. Czyni to naszą pracę ciągłym wyzwaniem i sprawia, że proces twórczy jest każdorazowo inny, ekscytujący, współdzielony z gościem, dla którego zapach powstaje - zwraca uwagę Monika Zagajska, założycielka Mo61 Perfume Lab.

Nos przy organach



Kiedy koncepcja nabrała konkretnych rysów, nos może wreszcie przystąpić do pracy na rzeczywistych składnikach. Paleta często kilkuset, a nawet kilku tysięcy, takich ingrediencji tworzy tzw. perfumowe organy, przy których perfumiarz łączy składniki w jedną kompozycję, sprawdzając krok po kroku, czy zmierza w kierunku zgodnym z założeniami.

- Jeśli trafimy za pierwszym razem i uda nam się dobrze dobrać składniki do naszej koncepcji, to mamy świetną zabawę, jeśli się to nie uda, to zaczyna się praca, nieraz żmudna, wymagająca cierpliwości, bo musimy wykonać wiele prób - wyjaśnia Katarzyna Połom z Laboratorium Zapachu działającego przy perfumerii Sopocki Styl.

Najcenniejsze składniki w perfumach


Liczba składników, którą ma do dyspozycji nos podczas pracy, jest zdumiewająca. Są to zarówno naturalne, często wyjątkowo cenne olejki, takie jak absolut róży czy neroli, ale również prostsze, syntetyczne związki chemiczne, popularnie nazywane aromamolekułami. W jaki sposób się je łączy?

- Tradycyjny proces tworzenia kompozycji opiera się na tzw. piramidzie zapachowej. Zaczynamy łączyć składniki od fundamentów, a więc nut bazy, tych najcięższych, najdłużej rozwijających się na skórze, ale i utrwalających kompozycję. Składniki tej warstwy piramidy to drzewa, mchy, żywice, skóry, piżma czy na przykład głęboka wanilia. Następnie opracowujemy nuty serca. Tutaj koronnymi składnikami będą kwiaty, lżejsze drewna czy soczyste owoce. Zwieńczeniem receptury są nuty głowy; nuty górne, żywe i zjawiskowe, ale nietrwające w zapachu długo. Ich rola to świeże otwarcie kompozycji - opisuje proces Monika Zagajska.

Zwieńczenie dzieła



Chociaż opracowanie kompozycji zajmuje najwięcej czasu i pracy, proces trzeba jeszcze doprowadzić do końca, często po drodze wykonując wiele testów i modyfikacji. Czuwa nad tym zarówno nos, dyrektor kreatywny, a coraz częściej cały sztab ludzi.

- Kolejnym etapem są kolejne wersje zapachu i praca nad nimi. Gdy już zostanie wybrana ostateczna kompozycja, ustala się jej stężenie, a następnie łączy z alkoholem i wodą, po czym odbywa się już konfekcja gotowego produktu - opisuje Michał Missala.
Jeśli mamy do czynienia z produktem na indywidualne zamówienie, to efektem całego tego procesu, może być jedna butelka pięknie pachnących perfum. Zdecydowanie częściej jednak następuje produkcja na ogromną skalę - od kilku tysięcy do nawet kilku milionów sztuk rocznie. Proces ten coraz częściej wspierają zaś precyzyjne i wydajne maszyny.

W ten oto sposób, po kilku miesiącach pracy, otrzymujemy gotowy produkt. Na pozór wydaje się prosty, ma w sobie jednak dziesiątki pachnących składników i jest często efektem współpracy wielu osób o wyjątkowych umiejętnościach i wrażliwości. Wszystko po to, by stworzyć równie użytkowy, co pobudzający zmysły produkt, który umili nam dzień, wzbudzając przyjemne wspomnienia i skojarzenia.

Opinie (23) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły