wiadomości - Design

stat

Jak oni nie mieszkają - o zmianach w projektowaniu

Współczesne trendy w projektowaniu - minimalizm i stonowane kolory. Projekt: Sikora Wnętrza.
Współczesne trendy w projektowaniu - minimalizm i stonowane kolory. Projekt: Sikora Wnętrza. mat. prasowe

Od ponad roku w cyklu "Jak oni mieszkają" prezentujemy dobrze zaprojektowane wnętrza, które są odpowiedzią na potrzeby ich mieszkańców. Sposób myślenia o tworzeniu mieszkalnych przestrzeni wciąż ewoluuje i zmienił się bardzo na przestrzeni ostatnich lat. Jak projektowało się jeszcze dwie dekady temu? Co wpłynęło na obecne podejście i trendy? W jakim kierunku będą się one rozwijać? Zapytaliśmy projektantów wnętrz.



Czy robiąc remont mieszkania kierujesz się nowymi trendami w projektowaniu?

tak, zwracam na nie uwagę 34%
nie,wybieram to, co mi się podoba 50%
nie, stawiam na ponadczasowość i klasykę 16%
zakończona Łącznie głosów: 326
O tym, że zmieniło się podejście do projektowania wnętrz i myślenie o nim na przestrzeni ostatnich lat, nie trzeba nikogo przekonywać. Wielu z nas tych zmian doświadczyło na własnej skórze, a jeśli nie, to na co dzień obserwujemy je chociażby we wnętrzarskich magazynach. Jedną z najważniejszych przyczyn tych zmian są przemiany systemowe.

- Do lat 90. pragnęliśmy tego, co "na Zachodzie" - "kolorowych pomarańczy i jeansów z Baltony". W salonach meblowych były dostępne dwa modele tzw. "meblościanek". Gdy lata 90. przyniosły kapitalizm, olśniła i obezwładniła nas różnorodność zachodnich produktów. Wyposażaliśmy więc swoje wnętrza w sposób ekstrawagancki lub sztampowy, przy czym z reguły nie było kompromisów. Odkrywaliśmy duże fabryki meblowe. Rynek zdominowały koncerny, zaczęliśmy być prowadzeni przez modę i proponowane masowe rozwiązania. Odkrywaliśmy m.in. płytę lakierowaną na wysoki połysk czy kuchnie pod wymiar. Ważniejsze stało się "mieć" niż "być". I choć do dnia dzisiejszego nie jesteśmy na etapie dojrzałego kapitalizmu, to jednak zaczęliśmy znów postrzegać wnętrze mieszkalne i dom nie jako "miejsce na pokaz", ale jako oazę i schronienie, w którym najważniejsze są komfort, wyciszenie i własne cztery ściany - mówi Jan Sikora, właściciel Sikora Wnętrza.
- Obecnie mieszkania są większe, bardziej przestrzenne. Nie buduje się już domów wielopokoleniowych, bo rzadko się zdarza, że dzieci chcą mieszkać z rodzicami. Większą wagę przykłada się do jakości użytych materiałów. Ciężkie meblościanki i tapety w kwiaty ustąpiły miejsca lżejszym meblom czy współczesnej meblościance, czyli zabudowie meblowej, która wtapia się w ścianę, stając się jej integralną częścią. Pstrokate kolory przełomu lat 1990/2000 zostały zastąpione przez biele, beże i szarości - dodaje architekt Anna Maria Sokołowska z Dragon Art.
Mobilność i szybki przepływ informacji sprawiają, że bez problemu możemy podpatrywać, jak żyją mieszkańcy innych części Europy czy świata. Rozwój internetu i social mediów ma w tym swój niewątpliwy udział, jeśli chodzi o kreowanie trendów i gustów. Ale to, że współczesny człowiek jest coraz bardziej zapracowany i coraz mniej związany z domem, również nie pozostaje bez znaczenia. Dominującym trendem stał się minimalizm, gdzie w przestrzeni pojawiają się tylko niezbędne i uzasadnione rzeczy. Całościowe czy też jednopowierzchniowe myślenie o mieszkaniu to znów wynik tego, że dziś rzadko w jednym domu mieszkają więcej niż dwa pokolenia. Jednak w coraz bardziej zamożnym społeczeństwie zmieniła się przede wszystkim rola architekta.

- Kiedyś większość ludzi urządzała wnętrza sama, w tej chwili jest to zupełną normą, że korzysta się z usług profesjonalisty. Ludzie nie chcą już tylko samej funkcji mieszkaniowej, wnętrze ma być czymś więcej - mówi Katarzyna Dudko z pracowni Formativ.
Jak zauważa Jan Sikora, w takiej sytuacji ciężar postrzegania wnętrz przenosi się ze "zróbmy cokolwiek" na "to nasze wyjątkowe miejsce na lata". Dlatego oczekiwania klientów na przestrzeni ostatnich dwóch dekad uległy znaczącej zmianie.

- Inwestorzy jeszcze dziesięć lat temu byli mało świadomi produktu. Nic dziwnego - wiele firm jeszcze raczkowało, globalne portale wnętrzarskie i krajowe nie istniały. Dwadzieścia lat temu został oficjalnie "odpalony" internet. To rewolucja cywilizacyjna, która zmieniła każdego z nas. Dziś jesteśmy pokoleniem cyfrowym, które dobrze się zna na komunikatach wizualnych. Przepływ informacji jest niezwykle dynamiczny. Ma to ogromny wpływ na oczekiwania inwestorów. Gdy na przykład projektant nie trafi w gust zleceniodawcy, to inwestorowi na pomoc nadciągają zasoby z internetu z niezliczonymi przykładami "dobrych wnętrz". Podobnie, gdy szukamy np. fotela, to istnieje nieskończona liczba portali, która nam je zestawi, porówna, sprzeda i dostarczy. Kiedyś z satysfakcją wybieraliśmy z dwóch dostępnych na rynku foteli, a dziś oglądamy ich dziesiątki i nie potrafimy podjąć decyzji. To wzrost świadomości i wymagań, co jest bardzo dobre, ale i często niełatwe dla branży - zauważa Jan Sikora.

Zmiany w myśleniu o projektowaniu wnętrz to również zmieniające się mody.

- W ostatnich dziesięciu latach przeszliśmy od sufitów podwieszanych w trójkąty, łuczki i fale z fantazyjnym oświetleniem halogenowym i malowanymi na różne kolory w kilku płaszczyznach, do bardzo prostych elementów w formie niewielkich gzymsów czy prostych sufitów z oświetleniem ledowym dla podkreślenia efektu. Już nie projektuje się wnęk, półeczek i nisz z karton-gipsu na każdej jednej ścianie po to, żeby postawić tam wazony. Beże i brązy, drewno i wenge też już nie królują we wnętrzach i są wypierane przez biele, szarości, naturalne materiały i faktury. Dziś bardzo ważną cechą każdego, nawet niewielkiego, mieszkania jest przestrzeń, minimum mebli i dodatków tak, aby nie przytłaczać wnętrza. Ciepła kolorystyka obijająca światło lub bardziej zimny sterylny design z użyciem bieli, czerni i szarości - mówi Anna Maria Sokołowska.
To właśnie trendy kreowane przez producentów, a także trendseterów, którzy dziś dominują w blogosferze, mają największy wpływ na to, jak wyglądają nasze mieszkania. Często wynikają one ze zmieniających się potrzeb człowieka, ale są również świetnym sposobem na napędzanie produkcji. Zanim jednak dotrą do klienta, w pierwszej kolejności dowiedzą się o nich projektanci.

- To my najczęściej jesteśmy tym pomostem, który łączy klienta z trendami i designem. Ślepe podążanie za trendami doprowadziło do sytuacji, którą mamy obecnie w projektowaniu, gdzie rynek przesycony jest projektami, w których używa się tych samych wzorów, tego samego oświetlenia, tych samych płytek - dlatego, że taki jest obecnie trend. Dostajemy przez to wnętrza, które różnią się tylko nielicznymi szczegółami - zauważa Anna Maria Sokołowska.
Takiej sytuacji trudno jednak uniknąć. Lubimy być modni i na bieżąco z pojawiającymi się nowinkami, zwłaszcza dziś, kiedy przy tak szybkim przepływie informacji nie wypada nie wiedzieć. Jesteśmy niemal zewsząd bombardowani przekazami wizualnymi, które oddziałują na nas, czy tego chcemy czy nie. W jakim kierunku rozwinął się trend w projektowaniu wnętrz?

Według Jana Sikory obecnie najważniejsze trendy nie opierają się na aspekcie materialno-stylistycznym, np. "kolorze sezonu" czy materiale, ale na stylu życia, który często związany jest ze zjawiskiem "mega-trendów".

- Mega-trendem jest na przykład nomadyzm: częste zmienianie miejsca zamieszkania, szybki tryb życia, częste podróże, e-commerce, cyfryzacja życia społecznego, rozwój cywilizacji informacyjnej czy ostatnio VR - virtual reality, druk 3D, roboty czy druk elektroniki. W skrócie mega-trendem są te wpływy, które wynikają ze zmian - zjawisk powstałych w procesie cywilizacyjnego rozwoju społeczeństwa. Są to bardzo często zaskakujące aspekty, które w nieoczekiwany i niezwykły sposób wpływają na urządzane przez nas wnętrza. Wnętrza zdecydowanie będą ewoluować np. za pomocą "inteligentnych" tkanin w stronę integracji ze światem cyfrowym, nadchodzi też ponowny rozkwit rzemiosła czy rozwój segmentu mebli unikatowych - prognozuje Jan Sikora.
Jeśli chodzi o style, projektanci zauważają, że wciąż na czasie pozostaje skandynawski czy industrialny. Coraz częściej klienci wracają też do klasyki, wybierają sztukaterie na ścianach i sufitach, wysokie listwy przypodłogowe, bardziej ozdobne drzwi czy fronty meblowe ze szprosami.

- Nadal króluje minimalizm, chociaż coraz częściej słyszę "minimalistycznie, ale ciepło", co w praktyce oznacza dużo bieli, ciepłej szarości, niewielką liczbę mebli i dodatków zestawionych z naturalnym drewnem, które nadaje cieplejszy klimat. Myślę, że przyszłością wnętrz są nowoczesne technologie, systemy inteligentnego domu, ekologia, oszczędność energii i samowystarczalne zeroemisyjne budynki. To, co obecnie jest coraz częstszym rozwiązaniem, ale nadal zbyt rzadkim, za kilka lat może stać się podstawowym wyposażeniem każdego wnętrza - podsumowuje Anna Maria Sokołowska.

Opinie (59)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia