wiadomości - Design

Jak Oni Mieszkają: dom z historią w Oliwie

Przestrzeń dzienna została otwarta na korytarz.
Przestrzeń dzienna została otwarta na korytarz. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

W najnowszym odcinku cyklu Jak Oni Mieszkają pokazujemy dom w pobliżu lasu w Oliwie, w którym mieszka trzyosobowa rodzina. W poprzednim odcinku gościliśmy w gdyńskim mieszkaniu pani Katarzyny na Kamiennej Górze.



Aranżacja wnętrz w Trójmieście


W domu o powierzchni 240 m kw. mieszka trzyosobowa rodzina i pies. Właściciele kupili go trzy lata temu i przeprowadzili generalny remont, który trwał około cztery miesiące i uwzględniał zachowanie historycznej wartości budynku.

- Na początku tego roku w związku z oczekiwanym pojawieniem się na świecie dziecka zrobiliśmy kolejny remont. Jedno z pomieszczeń zaadaptowaliśmy na pokój dziecięcy, z którego jest bezpośrednie przejście do jednej z łazienek. Wymieniliśmy też zimny gres na parterze na podłogę winylową, która jest cieplejsza, a przy tym zachowuje odpowiednią wytrzymałość na intensywne użytkowanie - mówi pani Małgorzata, właścicielka domu.
Na parterze znajduje się przestronny hall, strefa dzienna z częścią wypoczynkową i jadalnią, osobna kuchnia, dwie sypialnie, sauna, łazienka, a także pokój dla dziecka z łazienką. Poddasze użytkowe stanowią natomiast dwie duże sypialnie, łazienka i dodatkowa część kuchenna.

Historia miejsca



Dom graniczy bezpośrednio z Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym. Został wybudowany w latach 20. XIX wieku przez polsko-fińską spółkę, która miała wyłączność na wyrąb drewna na obszarze Wolnego Miasta Gdańska. Wykonany jest z drewna, dlatego właściciele musieli wykonać docieplenie od wewnątrz. Wysokość pomieszczeń przekracza trzy metry.

- Chcieliśmy zachować klimat zabytkowego, drewnianego domu, dlatego zachowaliśmy oryginalną 100-letnią podłogę dębową i stare schody prowadzące na poddasze. We wnętrzu znajduje się dużo drewna i klimatyczny kominek z rozprowadzeniem ciepła - dodaje pani Małgorzata.
Właściciele często przyjmują gości i biesiadują z nimi przy przy rozkładanym dla 18 osób stole w strefie dziennej. W piwnicy znajduje się wydzielona strefa rozrywkowa ze stołami do cymbergaja i bilarda.

Ogłoszenia: najdroższe domy w Trójmieście

Sopot Dolny, przy plaży - obiekt B&B  na sprzedaż
16 000 000 zł
Sopot Wyścigi / Karlikowo
dochodowy pensjonat nad morzem gdańsku, brzeźno!
13 000 000 zł
Gdańsk Brzeźno
Dom (Wolnostojący) - Gdańsk Wrzeszcz
11 000 000 zł
Gdańsk Wrzeszcz

Aranżacja wnętrza



Aranżacja wnętrza jest wypadkową historycznej wartości budynku oraz funkcji, na których zależało właścicielom.

- Wnętrze urządzaliśmy sami. Zależało nam na tym, aby wnętrze było ciepłe i umiarkowanie klasyczne. Postawiliśmy na funkcjonalność, wydzieliliśmy osobne strefy. Kuchnia jest osobnym pomieszczeniem, a w strefie dziennej mieści się jadalnia i część wypoczynkowa. Strefa nocna została oddzielona dwuskrzydłowymi drzwiami i zawiera salon kąpielowy, saunę i sypialnię - wyjaśnia właścicielka domu.
Właścicielom zależało, żeby we wnętrzu znalazła się sauna oraz kominek, a strefa dla dziecka została urządzona tak, by mogła zawierać osobną łazienkę. Dwie przestronne sypialnie na piętrze pełnią funkcję pokoi gościnnych.


"Jak Oni Mieszkają" to cykl, w którym pokazujemy apartamenty i domy mieszkańców Trójmiasta i jego okolic. Rozmowy o wzornictwie i architekturze wnętrz są pretekstem do dialogu o człowieku, jego potrzebach i codziennych rytuałach.

Chcesz pokazać swoje mieszkanie w cyklu? Prześlij trzy próbne zdjęcia wnętrza na adres: j.puchala@trojmiasto.pl. Skontaktujemy się tylko z wybranymi osobami.

Opinie (147) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • mieszkanie przygotowane pod zdjecia, instagrama i chwalenie sie, bo kto normalny ustawia obrazki na wannie? ładne, ale nie praktyczne

    • 0 0

  • Przepiękne obrazy i łóżko w sypialni (1)

    • 4 1

    • widzę styl Olbińskiego

      • 1 0

  • Coś tu czuć fliperką (4)

    Jak można znaleźć w komentarzach dom jest na sprzedaż. Kupiony niedawno,zrobiony pod sprzedaż. Urządzony bezpiecznie czyli nijako aby nikogo nie zniechęcić, dodatkowo własnym sumptem i bez szału w sensie materiałów aby zaoszczędzić. Pytanie jak był zroniony remont, bo dom z lat 20-ych to próchno i dobry remont jest droższy od rozbiórki i postawienie od nowa. Jeśli remont budynku był taknsamo bidżetowy jak wykończenie wnętrza to strach to kupować. Strych przerobiony na poddasze też nie robi dobrego wrażenia. A to wszystko za bagatela 3 mln. Wg mnie dużonza dużo. Domy do remontu , rozbudowy w rejonie Strzyża- Oliwa można kupić od 1,5mln a za drugie 1,5 mln może zrobić naprawdę dom w wysokim standardzie. Za niecałe 2 mln można już zrobić oodejście do Sopotu i finalnie za 3 mln mieć dom w wysokim standatdzie w Sopocie.
    Powiem szczerze , że nie wiem kto się skusi na ten dom za 3 mln.

    • 11 3

    • Tragiczna ocena. Te domki z kartonu za 50 lat się posypią a stare kamienice to ściany z podwójnych cegieł, pruska robota, deski po odkryciu są mocne i nawet pachną. Stoją te domy 100 lat i kolejne 100 postoja. Takie domy stoją po 200 lub więcej lat, przykład Europa Zachodnia. To najdroższe dzielnice, tam jest historia, jakiś klimat. U nas wojna pozamiatała a komuna dobiła. Więc naprawdę dalej gimnastykuj się nad tymi apartamentami z gips kartonu, podszytych wiatrem.

      • 1 0

    • Cebula

      Pan Bul d*py przemówił. Dla mnie takie wartości to liczba trudna do wyobrażenia, ale król portali ogłoszeniowych, wirtualny biegły rzeczoznawca majątkowy, Polak z krwi i kości oszacował i podsumował rynek domów w trojmiescie :Ddd

      • 2 3

    • Zniknął już z ogłoszeń

      • 0 1

    • Nie każdy dom z tamtych lat to ruina,

      Dom z 1932 na Strzyży - zdrowy, suchy, solidne fundamenty, zero pęknięć- chodzi o tzw.substancję domu, dach tu akurat był robiony w latach 90-tych XX w., ale jest w dobrym stanie.
      Była robiona ekspertyza całego domu.

      • 1 1

  • (4)

    Fajne wnętrze, lubię takie starsze elementy w nowym wnętrzu :) Sama chcę tak urządzić swoje mieszkanie na osiedlu Park Południe - czekam na klucze, ale już chcę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, żeby później szybko zrobić wykończenie i się wprowadzić :)

    • 2 8

    • (1)

      Współczuję mieszkania na tym badziewnym osiedlu ,pamiętaj by sprawdzić czy sufit nie przecieka i czy ściany Nie są krzywe bo to standard podobno ,kolegą tam się wprowadza i mówi że masakra ,wtopili kupe kasy teraz żałują ,ja wybrałem zajezdnię Wrzeszcz i jest super

      • 0 4

      • Lepiej się zapewne czujesz po tym niepotrzebnym, niemiłym komentarzu. Jak ta Polska ma się zmieniać, jak nawet młodzi są wredni, krytykanccy.

        • 0 0

    • (1)

      To jest to osiedle, którego duża firma na literę R nie może sprzedać i wciąż obniża ceny? Ho ho, ależ farciara z Ciebie! Nie zapomnij napisać, ze gres masz z Casto, a kafle z Leroya ;)

      • 2 2

      • Podłość

        Dokąd zmierza ten świat? Dlaczego jesteśmy dla siebie takimi ch*****?

        • 1 1

  • Cudeńko

    Schody boskie, reszta wybitnie piękna. Życzę przyjemnego mieszkania w takim miejscu.

    • 1 1

  • Hmmm....

    Jakoś to się wszystko kupy nie klei.

    • 2 0

  • no nie wiem..

    piękne to są tu wyłącznie oryginalne schody i krzesła znanej trójmiejskiej firmy... reszta wygląda jak nowobogacka chałupa z przełomu lat '90

    • 3 1

  • Niesamowite, że są ludzie, których stać na 240 metrowy dom w Oliwie (26)

    A inni nie mają na kawalerkę na Szadółkach

    • 79 16

    • Po wojnie ludzie zasiedlali nieruchomości po Niemcach. (5)

      NIe każdy z nich kupił za zarobione pieniądze.

      • 14 2

      • mieszkania z kwaterunku przydzielane nie tylko po wojnie (1)

        Przykład - Kaczyńscy ponad 100 m mieszkanie w Sopocie przydzielone z kwaterunku, mieszkanie w Warszawie na Powiślu przydzielone im w czasie sprawowania różnych funkcji państwowych. Ciekawe jaka wartość tych mieszkań obecnie.
        Mieszkania kwaterunkowe powinny być przydzielane najuboższym ,po kataklizmach itp. bez możliwości wykupu . Jeżeli ktoś sprawuje określoną funkcję w państwie to mieszkania funkcyjne - do zdania.
        A tak to osoby które mieszkały w lokalach kwaterunkowych uwłaszczyły się za przysłowiową złotówkę - bo tyle lat tam przecież mieszkali i remonty robili itp.
        A inni ciułali grosze na książeczkach spółdzielczych , czekali, czekali lata na 40 m2 z ciemną kuchnią i póżniej też cały czas robili remonty , poprawiali krzywe ściany , sufity budownictwa socjalistycznego. Także byli wybrańcy narodu za czasów komuny, Solidarności- czy oni z tego okresu nie otrzymali czasami przydziału? Każda władza deprawuje, gdy brak informacji , kontroli.

        • 3 0

        • Hej, jaki był klucz przydziału tych mieszkań?
          Jestem tzw. młodzieżą, często nie rozumiem tych mechanizmów, a interesuje mnie to bardzo:)

          • 1 0

      • Ale oni ten dom kupili. (2)

        Całkiem zresztą niedawno.

        • 9 1

        • Nawet niedawno był na sprzedaż

          Albo dalej jest

          • 1 0

        • no i gitara! na zdrowie! zarobili to kupili, mnie nic do tego

          mam znajomych, którzy siedzą na poniemieckich nieruchomościach wykupionych za grosze, to napisałem

          • 7 1

    • Wielu nie starych ludzi stać na domy, gdyż dostali część kasy od rodziców,

      albo rodzice umarli i sprzedali odziedziczone mieszkania. Nie mówię, że w tym przypadku, ale widzę po moich znajomych jak i znam to z własnego życia. My też zostawimy dom dzieciom.

      • 4 0

    • (9)

      Sie robi sie ma

      • 7 9

      • Nie, takich pieniędzy nie zarobisz ciężką pracą (8)

        Ciężką pracą to można zarobić na 50 metrów na przedmieściach

        • 39 17

        • Co to znaczy "ciężka praca"? (5)

          Tak konkretnie?

          • 3 2

          • Zaangażowanie, rzetelne wykonywanie swoich obowiązków, podnoszenie kwalifikacji (4)

            Dojdziesz do 5-6 na rękę i sufit. Dalej już tylko układy.

            • 18 17

            • Rzetelne wykonywanie obowiązków i zaangażowanie to chyba normalna praca. (3)

              A nie jakaś "ciężka".

              Chcesz zarabiać więcej, przebijać sufity itp? No to musisz zrezygnować z wygodnej posadki w biurze. Załóż swoją firmę i działaj. Przy okazji będziesz też mógł innym płacić więcej niż te "5-6 na rękę" :)
              Drugi sposób - trzeba być specjalistą w jakiejś dobrze płatnej dziedzinie. W ostatnim latach nawet zwykli kafelkarze więcej zarabiali.

              Jest kapitalizm, jest wolny rynek, są też inne kraje (pomijam aktualną sytuację z pandemią, ale to się przecież skończy za czas jakiś), skoro "5-6 na rękę" cię nie satysfakcjonuje to zrób coś ze swoim życiem. Po co masz narzekać przez następnych kilkadziesiąt lat? Działaj :)

              • 6 7

              • Dzięki za rady forumowy teoretyku (1)

                Ilu próbowało założyć firmy i upadło? Na 1000 założonych kilku zostanie milionerem, 100 będzie z trudem ciągnąć do pierwszego, większość zbankrutuje

                • 8 4

              • No i tych kilku mieszka w domu w Oliwie

                • 7 0

              • Masz racje, tak jest ze mną.

                Jestem specjalistą, bez etatu i posady. Ale z reputacją i umiejętnościami. Teraz ,chwilowo mam mało pracy. Ale jak wróci normalność będzie dalej dobrze. Pracowałem od RPA , Singapur , Japonie , Koreę , USA , Karaiby , Pn Afrykę ,Brazylię kilka krajów w Europie itd .
                Co robie ? Statki , budowa i naprawa. Ciekawa praca , nie zawsze lekka. Ale mam niezależność i całkiem dobre zarobki. Ale trzeba sie uczyć , dbać o kondycje itd. A nie czekać na manne z nieba.
                Wolny rynek mnie wycenia a ja sie do niego dopasowuję, ot i wszystko.

                • 4 0

        • (1)

          Sztuką jest dobrze zarabiać, a nie ciężko pracować.

          • 12 9

          • O, to to. Dokładnie.
            Ale u nas ciągle jeszcze pokutuje mentalność typu "Iksiński nic nie robi, i tyle ma, a ja zapier...m ciężko i ledwo na życie starczy" :D

            • 7 3

    • To się nazywa, kolego... (2)

      ...wolny rynek. Zapewne nie ukradli, tylko zapracowali i nadal pracują. I niech się im darzy, o ile pracują uczciwie. Chata bardzo ładna, marzenie dla mnie i żony. Choćby połowa tego metrażu :-) Ale pomalutku, zapracujemy także na swoje.

      • 16 3

      • Naiwny jesteś

        Poza klitkę na Szadółkach nie podskoczysz

        • 3 5

      • Co to za niepolski komentarz?? Pomalutku, zapracujemy na swoje?? Błąd! Pisze się: oby im krowa zdechła.
        :)

        • 15 1

    • mam sąsiada kapitana (2)

      zarabia gruuubą kasę w USD, bez problemu stać go na taką nieruchomość

      • 7 4

      • A Zusu pewnie nie płaci i potem płacz, że emeryturka 1000 zł (1)

        • 7 4

        • Brak emerytury, a nie 1000 zł.

          • 8 0

    • Aas

      • 0 0

    • Jestem zdziwiony twoim zdziwieniem. To jak, menel na zasiłku ma mieć tyle samo co ktoś pracujący całe życie? Już to trenowano, np. w Kampuczy. A co do nierówności, to akurat i tak podałeś dół skali.

      • 9 10

    • Ciekawe dlaczego

      • 12 0

  • Wnętrze sprawia wrażenie niewykończonego. (1)

    Brak tu jakiejś spójności, domknięcia koncepcji, pomimo wielu elementów wyposażenia. Wydaje mi się, że to przez wszechobecną biel na ścianach. Proponuję poważnie zastanowić się nad kolorami, nawet bardzo stonowanymi, jeśli właściciele nie lubią intensywnych barw na większych powierzchniach.

    • 23 1

    • dokładnie

      To samo chciałem napisać, ta biel aż razi, aż boli... Pal licho styl mebli i gadżetów, ale gabaryty, wnętrza, podłogi i ilość/wielkość/kształt okien i ta zieleń za oknem... to wszystko aż krzyczy, żeby zrezygnować z klinicznej bieli na rzecz koloru...

      • 0 0

  • (22)

    Nie chciałbym mieszkać w tych starych domach czy kamienicach na tzw. Ziemiach Wyzyskanych. Źle się czuję w takich miejscach. Coś tam jest niedobrego.

    Zbyt wiele krzywd, zła i bólu tkwi w tych czterech ścianach. Nikt nie chce pamiętać, że po 1945 siłą wysiedlono ówczesnych mieszkańców tych, dziś już starych domów i kamienic.

    • 33 72

    • Od jakiegoś czasu intryguje mnie, jak miała się sprawa z nieruchomościami w Sopocie- ktoś przyjeżdżał , składał wniosek i dostawał mieszkanie w kamienicy? Jakie były kryteria selekcji? Lekarz- tak, robotnik- nie? Wiecie może cos na tan temat albo możecie mnie odesłać do tekstów źródłowych?

      • 0 0

    • (6)

      Prawie wszyscy mieszkańcy tych domów uciekali przed zbliżającym się frontem, organizując sami ucieczkę lub korzystając z możliwości zapewnianych przez ich rząd, ktory wywołał tę straszną wojnę i spowodował potworny los milionom ludzi ( w tym własnych obywateli)

      • 3 2

      • Prawie wszyscy z Danzig uciekli w 1945 i kacapy do pustego miasta wkroczyły, tak? ;) (5)

        Z biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej...

        "Do końca 1947 r. w zorganizowanych transportach wysiedlono z Gdańska 126 472
        Niemców.

        Pod koniec 1948 r. mieszkało tu 101 873 przesiedleńców z Polski centralnej
        oraz 26 629 przybyszów zza Buga.

        Poważnym problemem, przed jakim stanęły władze gdańskie, było uregulowanie sytuacji
        prawnej obywateli byłego Wolnego Miasta Gdańska. W tym celu, na mocy rozporządzenia
        wojewody z 16 lipca 1945 r., rozpoczęto akcję weryfikacji narodowościowej. Polegała ona na
        stwierdzeniu polskiego pochodzenia byłych obywateli gdańskich (Niemców i Polaków) i przeprowadzeniu wyraźnego podziału między ludnością polską a niemiecką. Do końca 1948 r. zweryfikowano pozytywnie 13 424 osoby."

        O masowym szabrownictwie czynionym przez przyjezdnych też coś napisać?

        • 9 2

        • Warto

          o tym przypominać. Także np. o tym, że stare cmentarze przetrwały wojnę, a nie przetrwały najazdu nowych mieszkańców. Tak się stało m.in. z cmentarzem żydowskim na Chełmie. Zniszczone, w poszukiwaniu złota i innych skarbów, mogiły, pokradzione macewy, które później przerabiano na pomniki zmarłych chowanych na cmentarzach katolickich i komunalnych. To, czego nie dało się wynieść/*wywieźć - rozbijano i niszczono jeszcze przez długie lata. Po przekazaniu cmentarza Gminie Żydowskiej i ogrodzeniu tego miejsca, można było przeczytać komentarze typu "zabrano nam miejsce spacerów z psami"... Albo pozujemy, albo co gorsza, jesteśmy barbarzyńcami. Bo inaczej tego nazwać się nie da.

          • 1 0

        • Dokumenty tworzone przez IPN (3)

          są tak prawdziwe i wiarygodne jak czerwony pasek w TVP.

          • 5 4

          • Widzę, że jesteś ekspertem specjalistą od powojennej historii Gdańsk. (2)

            Skoro IPN niewiarygodne to przewertuj sobie zasoby...
            - Bundesinstitut für Kultur und Geschichte der Deutschen im östlichen Europa
            - Kulturstiftung der deutschen Vertriebenen

            Dane z czasów gdy założycieli IPN nie było na świecie.

            Ludność miasta Gdańska ( stan na dzień 30 VI 1945r.):
            Niemcy: 123 932
            Polacy: 8 525
            Inni: 1 572
            Razem: 134 029

            Źródło: apg, zmg, sygn. VI, 2/31, s. 269, Sprawozdanie z działalności Wydziału Ewidencji Ludności za miesiąc czerwiec 1945 r.

            • 5 0

            • Ale to chyba dobrze, że niemcow popedzilismy (1)

              Co nie?

              • 2 1

              • W znacznej mierze to była zgermanizowana ludność słowiańska.

                "W samym tylko Gdańsku w okresie od 1874 do 1944 roku urzędowo zmieniono 24.810 nazwisk polskich. Praktyka ta polegała m.in. na wyrażaniu nazwisk polskich za pomocą niemieckich odpowiedników (tłumaczenie), zapisywaniu fonetyki polskiej zgodnie z zasadami pisowni niemieckiej oraz zmianie elementu nazwiska, np. przyrostka."

                • 4 1

    • Podobnie wysiedlano Polaków.

      • 0 0

    • A może to grzyb i wszystko inne co się zalęgło w tych murach a nie da się tego usunąć żadną chemią? Stare zgrzybiałe, nowe przeważnie lane z samego betonu. Co tu wybrać?

      • 1 0

    • (2)

      ziemiach wyzyskanych? Gdańsk przez większość swojej historii był polski, nieuku.

      • 6 17

      • (1)

        Przez chwilę podporządkowali go sobie Piastowie za pośrednictwem miecza hehe. Ale to był moment, potem tu weszli krzyżacy i zrobili tak samo. Biorąc pod uwagę rozpietosc historyczna to pretensje mogą do niego rościć zarówno książęta pomorscy, Niemcy oraz Polacy. Od czasów gdzie z miasta wypędzono krzyżaków to był feudalne zależny od korony przez około 300 lat. Potem tu weszli Prusacy. Polski w "100 procentach" jest 45 roku.

        • 6 2

        • ,,hehe''

          Poznasz głupio po śmiechu jego.

          • 1 3

    • (1)

      Dlatego tez preferuję mieszkanie z kartonu na Lawendowych Wzgórzach lub Fotoplastykonie. Koledzy z okolic Olsztyna podzielają moją opinię.

      • 10 3

      • I na zajezdni wrzesz ? Czy może już trole z biura sprzedaży wszystko wyprzedały ? I nie wstawiają tu co rusz komentarza o tym pięknym kartonowym blokowisku ?

        • 3 0

    • Ci mieszkańcy też często święci nie byli (3)

      W Gdańsku przed wojną na NSDAP głosowało ponad 60% mieszkańców...

      • 17 3

      • (2)

        Hitler po prostu trafił na odpowiedni moment- krysys. U nas tak samo brunatni wyszli z piwnic i rynsztoka dokładnie po kryzysie 10 lat temu. Po drugie swoje zrobiła demagogia, kłamliwa propaganda i energiczność. No i niezadowolenie ludzi w zw. z przegrana wojna oraz traktatem wersalskim. Znalazł też ludziom wrogów publicznych(wszyscy z opozycji plus Żydów) na których likwidację zyskał społeczny mandat, więc potem pełni władzy dla niego. U nas też by to przeszło, tym bardziej że wśród "kwiatu młodzieży patriotycznej", czy tam "soli tej ziemii"- kiboli takie prymitywne ideologię są kochane:) I nie mówię tylko o Polsce, takie hydry czyhają wszędzie na świecie.

        • 20 5

        • (1)

          Dobrze gadasz, tylko po co ci ten obraźliwy nick?

          • 4 0

          • Mój ojciec Mokebe II długi mówić, że ja byc jego chlubą. Wszytkie studetnki mnie kochac;)

            • 1 8

    • Interpretacja dosyć daleko zaszła, ale coś w tym jest. W Oliwie panowały i panują ciężkie relacje międzysąsiedzkie w poniemieckich domach. Mówię o nowych właścicielach co zamieszkali po wojnie. Spory i kłótnie były na porządku dziennym. Teraz trochę się pozmieniało, ale w dalszym ciągu zdarzają się sąsiedzkie niesnaski.

      • 7 2

    • Mieszkam w starym budynku z 1902r i nigdy bym się nie przeprowadzila nawet do najpiękniejszego apartamentu

      • 8 3

    • Edek, a co wiesz na temat zajmowanej kawalerki, czy te mury nie skrywaja wiekszych dramatow?

      ps. Sprawdz poziom hormonow

      • 21 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły