wiadomości - Kulinaria & Wino

Gdzie zjemy ostrygi w Trójmieście?

Żywe ostrygi znajdziemy w kilku trójmiejskich restauracjach.
Żywe ostrygi znajdziemy w kilku trójmiejskich restauracjach. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Ostrygi kojarzone są z wykwintnym daniem, nie wszędzie są też dostępne i nie należą do najtańszych. Jedni je uwielbiają, inni omijają szerokim łukiem. Z myślą o tych pierwszych oraz dla wszystkich, którzy nie próbowali jeszcze ostryg, przedstawiamy miejsca w Trójmieście, gdzie są dostępne. Niedawno opisaliśmy miejsca, w których zjemy ośmiornicę.



Czy lubisz ostrygi?

tak, uwielbiam 37%
nie, to zupełnie nie mój smak 18%
nie próbowałe(a)m nigdy ostryg 45%
zakończona Łącznie głosów: 485
Ostrygi często uznawane są za symbol luksusu. Jest to drogi przysmak, który najczęściej konsumujemy przy wyjątkowej okazji, łącząc go np. z szampanem. Uważane są za afrodyzjak, ponieważ wpływają na produkcję testosteronu. Zawierają również wiele wartości odżywczych w tym: cynk, fosfor, wapń, jod, żelazo i witaminę B12.

Jest wiele sposobów przygotowywania ostryg. Można je jeść na surowo, upiec, ugotować z nich zupę czy smażyć. Wielu smakoszy jednak najbardziej ceni je w wersji na surowo. Najlepiej komponują się z białym musującym winem lub szampanem. Ostrygi często podawane są z żytnim pieczywem, masłem oraz cytryną i sosami: imbirowym lub z sosem na bazie szalotki.

- Ostrygi to dla jednych oznaka luksusu, dla innych pokarm miłosny, afrodyzjak. Już w starożytności stosowano ostrygi jako lek na potencję. Dopiero 100 lat temu odkryto, dlaczego ostrygi są afrodyzjakami: zawierają bardzo dużą ilość cynku. W 100 g surowych ostryg mamy aż 63 mg cynku. Natomiast w pieczonych lub wędzonych będzie go nawet do 120 mg - dopowiada Sylwia Pawłowska, współwłaścicielka restauracji Lobster.

Wydarzenia kulinarne w Trójmieście


Żywe ostrygi znajdziemy w kilku trójmiejskich restauracjach.
Żywe ostrygi znajdziemy w kilku trójmiejskich restauracjach. mat.pras. restauracja Lobster

Gdzie zjemy ostrygi w Trójmieście?



By wspomnieć kuchnię dawnego Gdańska, która przed laty znajdowała się na talerzach mieszkańców, restauracja Mercato postanowiła wprowadzić dania z historyczną nutą. Za obecną kartę menu odpowiada szef kuchni Paweł Stawicki, który postawił w niej na produkty, które kiedyś dostępne były w portowym mieście. Jako przystawka podawane są tu ostrygi zapiekane z chlebem piwnym z dodatkiem cytryny, szalotki, octu i natki pietruszki.

Czytaj także: Starogdańskie menu w trójmiejskich restauracjach

O restauracji True wspominaliśmy przy okazji artykułu o ośmiornicy. To miejsce wyróżnia się na kulinarnej mapie Trójmiasta pod kątem bogatej oferty owoców morza.

- Ostryga musi być bezwzględnie świeża. Możemy spotkać dwie odmiany: ostrygę jadalną oraz ostrygę wielką o wydłużonym i nieregularnym kształcie. W naszej restauracji stawiamy duży nacisk na wysoką jakość serwowanego produktu. W ofercie posiadamy szeroki wybór, m.in.: małże francuskie: Gilardeau, David Herve, Carskie, a także małże irlandzkie: Oysri, Prime irish i małże holenderskie. To tylko część ostryg, które najczęściej się u nas pojawiają. Specjały, takie jak per blanche czy belon, zamawiamy do naszych True Uniques głównie na weekendy. Ostrygi serwujemy na lodzie z cząstką limonki, dressingiem z szalotki oraz soku z cytryny bądź z dressingiem z ostrej papryczki octu ryżowego, limonki i liści kafiru - mówi Rafał Kopicki, szef kuchni restauracji True.
W restauracji położonej nad samym morzem, White Marlin, rozpoczniemy spotkanie od przystawki, czyli ostryg David Herve. Można dobrać do nich białe wino, również musujące, i rozkoszować się smakiem z widokiem na Bałtyk.

Z morzem w tle posmakujemy również ostryg w restauracji Barracuda. Dostępne są tutaj w dwóch formach: jako przekąska, podawane klasycznie z lodem i cytryną albo na jednym z dwóch półmisków: Barracuda lub Owoce morza, na których znajduje się kilka porcji owoców morza, ryb i dodatków. To propozycja dla trzech lub czterech osób, które mogą podzielić się posiłkiem.

Jako jeden z elementów, na desce przystawek, znajdziemy ostrygi w Cozzi Ristorante. Występują w towarzystwie krewetek black tiger i kalmarów. Półmisek owoców morza sugeruje się zamawiać dla dwóch lub czterech osób.

Świeże ostrygi zjemy również w restauracji Tawerna Orłowska.

Największe homarium w Trójmieście znajduje się w restauracji Lobster. Owoców morza tutaj jest pod dostatkiem.

- Na dzisiaj mamy w ofercie w naszym 1000 l homarium (jedyne takie duże w Trójmieście) ze słoną wodą, dwa rodzaje ostryg: Fine de Claire oraz Gillardeau. Dostarczane są do nas raz w tygodniu. Podajemy je na surowo z dodatkiem dwóch dressingów: limonkowym z tabasco i kolendrą oraz mignonetto z szalotką i białym vinegrettem. Można je podać również zapiekane, jednak prawdziwi koneserzy ostryg uważają to za profanację i jedzą je tylko na surowo, świeże z sokiem z cytryny - mówi Sylwia Pawłowska.

Restauracje serwujące owoce morza w Trójmieście


Z dbałością o każdy składnik skomponowano wykwintne menu w restauracji Krew i Woda w Gdyni. Znajdziemy tutaj aż pięć rodzajów francuskich ostryg: Fine by David Herve, La Speciale by David Herve, La Royale by David Herve, Utah Beach, Ancelin.

W restauracji Treinta y Tres, znajdującej się na 33. piętrze Olivii Star, serwowane są ostrygi jako tapas: Pareja de Ostras, czyli para ostryg na dwa sposoby z sosem ponzu i migdałowym fermentowanym czarnym czosnkiem.

- Najważniejsza jest jakość i świeżość produktu. W Treinta y Tres używane są ostrygi Gilardeau, które hodowane są przez cztery lata, zgodnie z surowymi zasadami przekazywanymi od pokoleń. Dziewięć miesięcy po urodzeniu i okresie przebywania w parkach ostryg są umieszczane w workach i zanurzane przez ponad trzy lata w głębokiej wodzie, bogatej w fitoplankton, który stanowi podstawę ich pożywienia. Charakterystycznym znakiem ostryg Gillardeau jest nuta orzechowego smaku i jędrne, niemal chrupiące mięso. Całość tworzy czarujące doznanie, które stopniowo wzmacniane jest o delikatnie słodkie i wyrafinowane smaki - mówi Krzysztof Król, reprezentujący restaurację Treinta y Tres.
W restauracji Dancing Anchor na oczach gości przygotowywane są m.in. ryby i owoce morza. W menu nie zabrakło również ostryg. Do dzielenia się serwowane są na talerzu owoców morza razem z langustynkami i krewetkami lub samodzielnie w formie przystawki.

Opinie (65) ponad 10 zablokowanych

  • W Auchan też można kupić ostrygi i nie są mega drogie (6)

    • 28 2

    • No w biedrze też kupisz buty, za 45zl nie trzeba chodzić do sklepów takich jak Ecco (5)

      • 8 16

      • Ale chcesz żreć te buty czy jak? Na surowo czy podsmażone? (3)

        W Auchan jest bardzo dobre stoisko z rybami, trzeba zapytać kiedy jest dostawa i kupować, soastaniesz praktycznie wszystko i sprowadzać nie trzeba. Pewnie nie jedna knajpa tam robi zaopatrzenie.
        Pochwal sie jak te buty ci smakowały

        • 18 1

        • W d.... byłeś i g.... widziałeś (2)

          Żadna szanująca się restauracja nie kupi ostryg w Auchan. Ty możesz bo i tak nie kumasz o co chodzi.

          • 0 7

          • zyj zludzeniami o porzadnych knajpach i przestan jesc buty

            • 8 0

          • taaaa, tylko że u nas się ich nie poławia

            więc Auchan tak samo jak i "szanujące się restauracje" muszą je tu przywieść. To nie wybrzeże Atlandtyku albo Adriatyk żeby po godzinie od połowu trafiły na talerz.

            • 0 0

      • No, ecco, faktycznie porównanie

        porządne buty i ecco to dwa bieguny

        • 4 1

  • Kultura kulinarna

    Ostrygi zapiekane to profanacja i powinna byc karana

    • 30 10

  • Doznania (6)

    Uwielbiałem ostrygi do czasu, kiedy do doznań kulinarnych związanych z ich konsumpcją dołączyły doznania innego rodzaju. Znacznie głębsze, niezwykle burzliwe i wielowątkowe. Zapadają w pamięci na naprawdę długi czas.

    • 40 5

    • Wiem o czym piszesz. Ja mam tak po śledziach à la matias. (3)

      • 21 3

      • zapewniam Cię, nie wiesz! (2)

        • 2 2

        • Możemy pójść w dwóch kierunkach. (1)

          1. Po ostrygach masz obstrukcję bolesną .
          2. Podtekst seksualny.

          • 5 0

          • u niego to moze oznaczac jeden kierunek

            • 1 0

    • Viagra działa lepiej szybciej i jest dużo tańsza

      • 5 2

    • lhim miales grype zoladkowa podczas jedzenia ostryg?

      • 2 0

  • (3)

    ostrygi to żywność biedoty

    • 17 13

    • Tylko świnie i kartofle? Żal mi Ciebie. (2)

      Cudze chwalicie swego nie znacie .....? To kit. Polska, niemiecka kuchnia nie umywa się do śródziemnomorskiej. No może wina niemieckie jeszcze są fajne ale Niemce wolą wurst, kartofel salaten i piwo.
      Nie ma jak hiszpanska szynka, pomidory, włoskie ogórki dojrzewające na słońcu. Oliwa z oliwek. Byłem w Grecji, Chorwacji, Bułgarii, Hiszpanii, we Włoszech. Ich prosta kuchnia to aromaty i smaki pieszczące podniebienie.

      • 9 8

      • Nie, lepiej

        zażerać chleb z oliwą i się rozwodzić jakie to zajefajne.

        • 7 3

      • nie tylko, oni tak samo jak i my mają dania ekskluzywne jak i tanie

        pizza to tak samo jak u nas pierogi, historycznie żarcie ludzi biednych bo można je było zrobić ze wszystkiego. Ostrygi być może kiedyś też, teraz już raczej nie. My też mamy swój dym z kuropatwy o smaku zająca. Każdy ma taką i taką kuchnię. Wurst to wszystko co poznałeś w rejonie środkowej europy? Cudze chwalisz, swego nie znasz.

        • 0 1

  • super (1)

    zjem wszystko i wypije ale kocham alkohole

    • 6 7

    • małpka z rana jak smietana

      • 1 1

  • (1)

    Oby nie w błękitnej ostrydze... ;)

    • 20 4

    • może tango?

      • 5 2

  • Najlepiej w domu :) (1)

    Smakuja tak samo jak w wykwintnej restauracji a nawet lepiej bo w okolicznościach takich jakie chcemy a nie jakie nam podadzą. A i coś co samemu się zrobi smakuje o niebo lepiej:)

    • 15 9

    • To po co w ogóle chodzić do restauracji jak w domu najlepiej smakuje, gdyby tak wszyscy myśleli to nie byłoby żadnych restauracji.

      • 6 5

  • Seafood Station Sopot (5)

    Jedna z najlepszych restauracji w Trójmieście. Praktycznie codziennie świeża dostawa. Większość produktów świeża nie mrożona jak w innych.

    • 5 26

    • (2)

      Ciekawe skąd tą świeżą rybę biorą? Większość jest z Atlantyku więc ciekawe jak je tak szybko przetransportować bez zamrożenia ?

      • 12 4

      • pewnie jemu wmówili że krewetki prosto z kutra w Jastarnii ;))))

        • 13 2

      • O transporcie lotniczym cargo nie słyszałeś zapewne tak sie wysyła sporo towarów i to też

        póżniej wpływa na cenę

        • 2 3

    • Że gdzie

      • 1 3

    • Kiedyś może i tak...

      Na początku byłem raz w miesiącu, potem wyjechałem z Polski i ostatnio się wybrałem - od ponad roku bardzo dużo się zmieniło: mam wrażenie ze kuchnia jest niedoprawiona, a załoga pracująca na sali chodzi nadęta, szczególnie jakiś ważniak, któremu jak coś powiesz to obrabia tyłek na kuchni czy za barem, a uważa się za niewiadomo kogo. Jeśli się nie zmienią w najbliższym czasie, nie powrócę tam już więcej.

      • 6 1

  • Ostrygi to nic innego jak zimny glut, który smakuje tym, czym go doprawisz. (7)

    • 40 16

    • Niczym go nie trzeba doprawiać (3)

      Sęk w tym, że niczym go nie trzeba doprawiać. Kwintesencja smaku morza...

      • 13 8

      • W wakacje jadłem małże w sosie. Śmietana, wino, czosnek, świeża (1)

        pietruszka. W knajpie w Warnie porcja 900gr kosztowała 35 zł. Coś pysznego.

        • 5 3

        • A ja jadłem kaszankę z grilla pycha

          • 15 5

      • Chyba śledzia

        • 3 3

    • Glut to z ciebie

      Tylko nie wiem czy sztywny, ale na szczęście nie mnie oceniać

      • 8 13

    • (1)

      Jedyną ostrygę jaką w życiu jadłeś to właśnie wciągnięty glut zimą na przystanku PKS jadąc w weekend do siebie do domu do Bartoszyc.

      • 13 4

      • Hahaha juz taki trojmiejski jestes? Ode o zaklad zes sam z NBA. Tak z bomby to kazdy by raczej napisal PKP. Definitywnie musisz kolego wiedziec, ze do NBA to tylko PKSem :). Wiec jak ten glut? Smakowal ci?

        • 3 2

  • może dobra (3)

    rzecz, ale mój bigos 100 razy lepszy

    • 25 13

    • (1)

      A jadłeś kiedyś ostrygi buraku? Nie dla psa Kiełbasa

      • 2 7

      • W burakach i z kiełbasą nie jadłem jeszcze .

        Musze spróbować jak zachwalasz.

        • 3 0

    • moze i dobry tylko nie zapomnij wentylatora uruchomić i ewakuowac blok lub dom, bo smrodu narobisz

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły