Gdańskie malarki laureatkami prestiżowej nagrody

Za zestaw prac "Gloria w fabryce misiów" i "Gloria nie boi się krwi" Ewa Skaper otrzymała II nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego na Bielskiej Jesieni 2013. "Gloria w Fabryce Misiów",  2011, tempera jajowa i olej na płótnie, 100 x 110 cm.
Za zestaw prac "Gloria w fabryce misiów" i "Gloria nie boi się krwi" Ewa Skaper otrzymała II nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego na Bielskiej Jesieni 2013. "Gloria w Fabryce Misiów", 2011, tempera jajowa i olej na płótnie, 100 x 110 cm. mat. prasowe

Surrealistyczny barok - tak jury 41. Biennale Malarstwa "Bielska jesień 2013", organizowanego przez Galerię Bielską BWA, określiło tendencję dominującą wśród laureatów konkursu. Dwie pierwsze nagrody powędrowały do artystek z Trójmiasta.



Jak często odwiedzasz galerie sztuki czy muzea?

co najmniej raz w miesiącu 20%
raz na pół roku 33%
raz na rok lub rzadziej 47%
zakończona Łącznie głosów: 60
Prestiżowy konkurs malarstwa biennale "Bielska jesień", który jest organizowany od 1962 roku, należał w tym roku do artystek z Gdańska. Zwyciężyła go Ewa Juszkiewicz, nagrodzona Grand Prix wysokości 25 tys. zł za dwa stylizowane portrety: "Girl in Blue" oraz "Bez tytułu / według Rogiera van der Weydena".

- Ewa Juszkiewicz maluje monumentalne postaci, które jakby pochodzą z muzealnych zbiorów, ale głowy portretowanych na nas nie patrzą. Nie mają oczu, a w ich miejsce pojawia się monstrualny grzyb lub starannie upięta draperia. Styk tych dwóch kontrastowych światów: figury i "głowy / nie głowy" powoduje stworzenie galerii postaci według własnych reguł. Jest w nich coś niezwykle intrygującego i majestatycznego. Powrót do źródeł z dość zaskakującym efektem wizualnym i malarskim jednocześnie - określa Anna Nawrot, zasiadająca w jury konkursu.

Jak mówi sama artystka, w najnowszych obrazach bazuje na znanych z tradycji malarskiej dziełach portretowych i dokonuje ich reinterpretacji. - Przetwarzając już istniejące obrazy, generuję nowe wizerunki i sytuacje. Chcę je opisać własnym językiem. Zależy mi na zbudowaniu dalszych dróg interpretacji, dodaniu kolejnej warstwy znaczeniowej - tłumaczy laureatka Grand Prix.

Drugie miejsce przypadło również artystce z Gdańska, Ewie Skaper, której obrazy mogliśmy ostatnio zobaczyć na warszawskiej wystawie "Sekrety wyobraźni". Otrzymała nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego wysokości 20 tys. zł za zestaw prac: "Gloria w Fabryce Misiów" i "Gloria nie boi się krwi". - Nagrody nie spodziewałam się zupełnie, bo tworzę raczej w niszowym kierunku. Obrazy, na które stawiałam, nie przeszły w większości do drugiego etapu konkursu. Jurorzy mieli trudny wybór, zgłoszono ponad trzy tysiące obrazów. Moim faworytem był laureat trzeciej nagrody, Konrad Maciejewicz - komentuje Ewa Skaper.



O swoim malarstwie mówi, że to szukanie osobistej niezależności. Fascynacja realnością przedmiotu, jego ulotnym pięknem i abstrakcyjnym potencjałem. - Miniona bezpowrotnie codzienność, która emanuje z artefaktów czy przypadkowego kadru dawnej fotografii, przełożona na język malarski staje się odrębną rzeczywistością, w pewnym sensie fotografią niemożliwą, łączącą dosłowność z umownością, gdzie nieprawda staje się prawdą - tłumaczy artystka.

Ewa Skaper zajmuje się malarstwem w tradycyjnych technikach i asamblażem .- Kolekcjonuję stare przedmioty, celuloidowe lalki i figurki, zabawki, fragmenty gier i druków czy rzeczy o zatartej już użyteczności, które występują jako bohaterowie malarstwa oraz stają się uczestnikami obiektów "nie pokoi" i asamblaże - mówi autorka prac, których bohaterami jest tajemnicza Gloria. Kim jest Gloria?

Cykl sześciu obrazów z Glorią w roli głównej powstał w 2011 roku. Dlaczego Gloria ? - To lalka, ulubiona w mojej kolekcji "celuloidów". Gloria jest żywą istotą, ma swoją biografię, ojczyznę, przyszłość i przeszłość: jest świadkiem czasu, który nie był nam dany. Gloria jest tym, co naiwne, dziecięce, miłe i łagodne, ale też jest tym, co egzystencjalne, nieodwracalne, cyniczne. To człowiek zmieniony w przedmiot, przedmiot zmieniony w człowieka. Celowo używam estetycznej symulacji i świadomie wykorzystuję atrybuty kiczu, by wprowadzić niepokój, zburzyć porządek pozornie poprawnego obrazu, odsłonić absurd i groteskę - tłumaczy Ewa Skaper.



Ostatnio w konkursach artystycznych często nagradzane były instalacje czy prace video. Laureaci poprzednich edycji Bielskiej jesieni bardziej opierali swoje prace na koncepcie, niż na rzetelnym warsztacie artystycznym. Jednak od niedawna możemy zaobserwować coraz większe zainteresowanie tradycyjnym malarstwem, co zdaje się świadczyć na korzyść artystów posługującym się tym medium.

- Malarstwo jest tą dziedziną sztuki, która wciąż wymyka się ostatecznemu zdefiniowaniu. Udoskonalane przez wieki, korzystające z odkryć i dokonań poprzednich pokoleń, wciąż na nowo zrywa z tradycją, szuka nowych ścieżek, nowych sposobów obrazowania, przekracza własne granice. Ale też wciąż zatacza kręgi i wraca do dawno już porzuconych tropów - powiedziała Agata Smalcerz, dyrektor Galerii Bielskiej BWA, członek jury konkursu.



Co o artystkach mają do powiedzenia eksperci z rodzimego, trójmiejskiego rynku sztuki? - Ewa Skaper, podobnie jak Ewa Juszkiewicz, są absolwentkami gdańskiej uczelni plastycznej. Twórczość obu cechuje szczególnie indywidualny i odrębny rys oraz perfekcyjne podejście do warsztatu malarskiego. Ich fascynacja arcydziełami mistrzów, dawnymi technikami i przetransponowanie języka dawnego malarstwa na współczesne kody kulturowe znajduje zatem wielu wielbicieli, tak w naszym kraju, jak i za granicą - komentuje Anna Dylicka z Sopockiego Domu Aukcyjnego.

Czy takie wyróżnienie, jak nagroda w konkursie malarstwa, może mieć wpływ na ceny obrazów? - Nagrody i wyróżnienia są zawsze znakiem uznania i docenienia. Te szczególnie prestiżowe, powiązane z patronatem ministerialnym, lokalnym bądź akademickim muszą zatem przełożyć się na większe zainteresowanie pracami danego twórcy. Są dla odbiorców wyznacznikiem tego uznania - mówi Dylicka.

Obrazy Ewy Skaper można kupić w gdańskich galeriach: Triada, Glaza i Da Vinci w cenach od 12 tys. zł. Anna Dylicka zauważa, że ich ceny na przestrzeni lat systematycznie wzrastają. Prac Ewy Juszkiewicz nie dostaniemy w Trójmieście. Artystka współpracuje z warszawską galerią lokal_30.

Opinie (21) 3 zablokowane

  • moja opinia (2)

    Nie powiesiłbym czegoś takiego w moim domu nawet za dopłatą.

    • 24 29

    • bo te obrazy nie sa do domu (chyba ze do sado-maso)

      takie obrazy wiesza sie w zusie na korytarzach, albo w skarbowce

      • 16 6

    • To powieś sobie taki elektryczny wodospad z ryneczku, taki się tobie spodoba na pewno!

      • 14 2

  • skoro Panie są malarkami ...

    ... mogłyby mi wymalować pokój :) , tanio zapłacę

    • 12 25

  • Gratulacje !!!

    Piękne obrazy, fajnie że opinie są różne, dzięki temu jest kolorowo w naszym Kraju - jedni malują pokoje na różowo, inni kupują cudowne chińskie obrazy a jeszcze inni obrazy w galeriach sztuki. I tak trzymać !!!

    • 30 6

  • osobiście raczej nie ujmuje mnie to (1)

    ale szczerze gratuluję sukcesu.

    • 7 6

    • Mnie ujmuje, ale nie gratuluję,

      • 2 1

  • (1)

    Dla mnie te obrazy to bodziec do kontemplacji innej, równoległej rzeczywistości kontrastującej z moim jestestwem tu i teraz.
    A Wy jak je znajdujecie?

    • 9 0

    • Nasze jestestwo, w reakcji na tą sztukę (przez dusze sz)

      Defekuje

      • 0 2

  • post Świeszewskizm (1)

    od razu widać, że Pani malarka wyszła spod ręki prof. Świeszewskiego.
    Nasz mały trójmiejski Linke wypuszcza swoje klony, wprzódy nabijając im głowy farmazonami o Balthusie (skądinąd wielkim malarzu)- pomimo owego skrzywienia wieku młodzieńczego, w malarstwie tej Pani tkwi duży potencjał. Życzę jej jak najszybszego odnalezienia własnej drogi.

    • 10 1

    • jedyny profesor asp który potrafi malowac:) i jeszcze zna sie troche na technice , tylko od niego ludzie wychodza z tzw .warsztatem , a to ze tworza rzeczy wtórne to raczej nie wina profesora świeszewskiewgo

      • 0 1

  • (4)

    wreszcie dobre malarstwo, może to zacznie być promowane, a nie wtórne bazgroły dyletantów albo klamanizm.

    • 8 1

    • (2)

      klamanizm...
      Dobre słowo - nawet w google nie ma, mimo to użyję na spotkaniu rodzinnym w Wigilię.

      • 1 0

      • Ja ich określan trawiarze (1)

        • 0 0

        • bo tacy napaleni

          • 0 0

    • Juszkiewicz

      ta Ewa Juszkiewicz kopiuje 1:1 obrazy artysty Christiana Rex van Minnena, polecam sprawdzić, on malował dokładnie takie tematy, w bardzo podobny sposób dużo wczesniej. ale widocznie w Polsce nikt tego nie kojarzy i biznes się kręci.

      • 4 1

  • Pozytywne wiadomości !

    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów !

    • 5 1

  • Pacykarstwo.

    Specyficzne malarstwo, zwłaszcza "Girl in Blue" na kolana nie rzuca. Następnym modelem tej Pani może być koleś zwany "drzewo" z Indii. Współczuję poczucia estetyki. Mam odruch nieco wymiotny.

    • 1 5

  • Świeszewskizm.... Klamanizm..... kłócic sie można w nieskończonośc.

    Mnie bardziej martwi postawa Pani z SDA która mówi że wygrywac mozemy sobie jakie chcemy konkursy, ale ceny i tak pozostaną jakie są, co najwyżej obrazy się szybciej sprzedadzą. Smutne, ale na szczęście prawdziwe tylko w pl.

    Dziewczynom GRATULUJĘ!!!

    • 3 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze wiadomości

Wydarzenia

Party with Fashion
Party with Fashion
pokaz
lis 19
piątek, g. 20:00
Gdańsk

Ogłoszenia polecane

Inwestycje Deluxe

Wzgórze Zielenisz

Wzgórze Zielenisz

Hossa

Gdynia Wiczlino, ul. Bernarda Myśliwka

197 do 265 m2
Powierzchnia
planowana
Realizacja
Apartamenty willowe Błękitna

Apartamenty willowe Błękitna

Kameralnie

Gdańsk Jelitkowo, ul. Błękitna

109 do 139 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Budynek apartamentowy Sopot

Budynek apartamentowy Sopot

RWS Investment Group

Sopot Wyścigi / Karlikowo, ul. Na Wydmach

72 do 79 m2
Powierzchnia
w budowie
Realizacja