wiadomości - Design

Gdańskie kafelki z francuską duszą

Aleksander Gavlas, twórca kafloteki w swojej pracowni, w Nowym Porcie.
Aleksander Gavlas, twórca kafloteki w swojej pracowni, w Nowym Porcie. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Paryż jest pełen ceramicznych płytek i mozaik. Ale to nie francuska stolica zainspirowała bezpośrednio Aleksandra Gavlasa do stworzenia manufaktury kafelków, tylko wizyta w dawnym mieście papieży, Awinionie. Dziś z galerii na Montmartre kafle trafiły do pracowni w Nowym Porcie. O inspiracjach i procesie powstawania ręcznie tworzonych płytek ceramicznych opowiada twórca Kafloteki.



Który z obecnych trendów w płytkach ceramicznych najbardziej ci się podoba?

heksagony 42%
małe kwadraty 19%
gorseciki 9%
wzory inspirowane naturą 30%
zakończona Łącznie głosów: 102
Michalina Domoń: Jak zrodził się pomysł na Kaflotekę?

Aleksander Gavlas: Od dawna interesowałem się ceramiką. To było moje hobby. Odbyłem kursy w szkołach artystycznych, w których pracowałem nad swoim warsztatem i technologią wyrobów ceramicznych. Jednak w tym czasie zawodowo działałem w zupełnie innej branży, a później wyjechałem do Paryża. Początkowo odłożyłem ceramikę na bok, ale w końcu trafiłem do galerii na paryskim Montmartrze. Temat sztuki zawsze był mi bliski. Interesowałem się nią, malowałem obrazy.

W czasie pobytu we Francji dużo podróżowałem. Do dzisiaj szczególnie chętnie jeżdżę na południe - do Prowansji czy Akwitanii. Przełomowy moment nastąpił w Awinionie, gdzie zwiedziłem Pałac Papieży. Tam zobaczyłem oryginalne średniowieczne płytki ceramiczne, które zachowały się w bardzo dobrym stanie. Jak wszystko w tamtych czasach, były wykonane metodą rzemieślniczą. Wydało mi się niezwykłe, że wyprodukowane 700 lat temu kafelki do dziś spełniają swoją funkcję, a do tego noszą znamię rzemieślnika, który je stworzył. To zainspirowało mnie do stworzenia swoich płytek ceramicznych.

Można zatem powiedzieć, że Kafloteka narodziła się we Francji?

Tak. Po powrocie do Paryża zgłosiłem się do jednej z pracowni ceramicznych z pytaniem, czy mógłbym wypalić kilka swoich płytek. Udało mi się wystawić je na sprzedaż w galerii, w której pracowałem. Jak się okazało, sprzedały się bardzo szybko. Zacząłem więc tworzyć kolejne, bo budziły zainteresowanie klientów.

Czy to prawda, że twoje płytki zachwyciły odwiedzających paryską galerię Polaków?


Akurat byłem w galerii, gdy weszli do niej polscy turyści. Nie wiedzieli, że mówię po polsku. Jeden z nich spojrzał na moje kafle i powiedział: "zobaczcie, w Polsce takich nie znajdziecie". To było bardzo miłe, jednak nie do końca zgodne z prawdą, bo w Polsce powstaje coraz więcej dobrego rzemiosła. Niedługo po tym zdarzeniu wróciłem do Polski z postanowieniem, żeby stworzyć własną pracownię płytek ceramicznych.

Dlaczego spośród tylu możliwości, jakie daje ceramika, zdecydowałeś się tworzyć właśnie płytki?

Glina jest bardzo wdzięcznym materiałem, gdyż umożliwia nieskończoną wprost możliwość interpretacji. Tworzę rzeźby ceramiczne, kiedy mam więcej czasu, ale traktuję to hobbystycznie, mimo że sprawia mi to dużą frajdę. Ponadto w Polsce sztukę ceramiczną trudno jest sprzedać. Kafelki łączą sztukę i rzemiosło. Gdy ręcznie produkowane kafelki zastosujemy jako element wystroju wnętrza, dostrzeżemy ich wyjątkowość. Kafelki nie zajmują przy tym przestrzeni, bo umieszczamy je na ścianie lub podłodze. Są zatem dyskretne, ale nadają wnętrzom charakteru.

Dlaczego płytki robione ręcznie są według ciebie lepsze od tych z masowej produkcji?

Płytki produkowane fabrycznie są zaprzeczeniem produkcji rzemieślniczej. W wielkich zakładach udział człowieka w produkcji ogranicza się nieraz do uruchomienia taśmy produkcyjnej i wywiezienia płytek do sklepów. Kafloteka nawiązuje do tradycji rzemiosła - każdy etap produkcji odbywa się u nas ręcznie. Poza tym, gwarantujemy naszym klientom indywidualne podejście do ich potrzeb. Dla wielu ludzi to bardzo ważna sprawa. Mechanizacja i produkcja masowa powodują, że miliony ludzi posługują się identycznymi przedmiotami i mają ograniczone szanse, by dać wyraz swoim gustom. W naszej pracowni klient może wybrać kształt, rozmiar i kolor swoich płytek, a także zaproponować własne rozwiązanie - w miarę możliwości staramy się spełniać takie życzenia.

Skąd twoim zdaniem rosnące zainteresowanie rzemiosłem ze strony klientów? Czy chodzi o potrzebę posiadania czegoś unikatowego?

Myślę, że dążenie do indywidualizmu jest cechą społeczeństw, które się bogacą. Kiedy powodzi nam się coraz lepiej, często chcemy pozwolić sobie na coś, co będzie stworzone tylko dla nas, coś, co będzie niepowtarzalne. Klient ma wówczas satysfakcję, że jest współautorem, a nieraz autorem projektu.

Jak wygląda proces powstawania płytki ceramicznej?

Proces zaczyna się od pomysłu. Jeżeli mam już projekt, to wybieram technikę wykonania. Najpierw rozwałkowujemy glinę przy pomocy walcarki, a następnie wycinamy kafelki specjalnymi wykrojnikami. Przypomina to trochę rozwałkowywanie ciasta i wycinanie ciastek za pomocą foremki. Wycięte kafelki muszą wyschnąć. Jest to powolny proces, który może trwać od kilku dni do tygodnia, a nawet dłużej, w zależności od wielkości kafelków i pogody. Gdy kafelki już wyschną, ich brzegi muszą być oczyszczone ręcznie z niepotrzebnych resztek gliny, dzięki czemu stają się gładkie. Przygotowane w ten sposób kafelki wkładamy do pieca i wypalamy na tak zwany biskwit w temperaturze od 900°C do 1100°C. Kolejnym krokiem jest szkliwienie. Za pomocą specjalnego pistoletu lub pędzla pokrywamy kafelki szkliwem czy też glazurą i ponownie wypalamy w temperaturze wymaganej przez dane szkliwo. Temperatura wypału może sięgnąć nawet 1300°C.

Trochę inaczej wygląda proces produkcji płytek fazowanych lub płytek z wypukłymi motywami dekoracyjnymi na ich powierzchni - nie wałkujemy wówczas gliny, ale wyciskamy kafle w formach gipsowych. Dekory autorskie wykonuję stosując różne techniki: czasami wyciskam coś w glinie, innym razem robię serię kafli eksperymentując ze szkliwami i temperaturą wypału.


Jakie trendy dominują ostatnio jeśli chodzi o płytki ceramiczne?

Trendy modowe nie omijają rynku kafelków. Ostatnio modne są kształty heksagonalne jednobarwne albo z nadrukami. Sama forma sześciokąta jest związana z Francją, którą określa się mianem Hexagone, co ma związek z jej kształtem. Wielcy producenci lansują ponadto wielkoformatowe płyty ceramiczne oraz wzory inspirowane naturą, na przykład słoje drzewa. Do łask wracają niewielkie kwadraty, a rynek zdobywają prostokątne płytki fazowane. Te ostatnie pokrywają setki stacji paryskiego metra. Po wielu dekadach nieobecności powracają gorseciki z dwudziestolecia międzywojennego. Wiele z tych wzorów produkujemy w Kaflotece.

W Kaflotece klient może zamówić dokumentację fotograficzną całego procesu powstawania kafli. Skąd ten pomysł?

Klienci kupujący kafelki na zamówienie często chcą obserwować proces ich tworzenia. Nie zawsze klient pochodzi z Trójmiasta i ma możliwość dojazdu do naszej pracowni, dlatego na życzenie przesyłamy zdjęcia z kolejnych etapów produkcji.

Co obecnie znajduje się w waszej ofercie?

Obecnie oferujemy tradycyjne kwadraty o bokach 5, 10, 16 i 21 centymetrów, heksagony, trójkąty, prostokąty i prostokąty fazowane. Bogactwo kolorystyczne szkliw pozwala nam na dostosowanie się do indywidualnych potrzeb klientów. Obecnie posiadamy w ofercie kilkadziesiąt kolorów: oprócz tradycyjnej palety oferujemy jaskrawe czerwienie i żółcie, ale także szkliwa zapewniające wielorakie efekty barwne w różnych odcieniach bursztynu, malachitu czy turkusu.

Co pojawi się jeszcze w ofercie Kafloteki i jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Pracujemy nad serią kafli inspirowanych tematyką morza. Chcemy naszym wzornictwem wpisać się w tematykę regionu, w którym tworzymy. Będą to przede wszystkim dekory z marynistycznymi motywami. Oprócz tego pracujemy nad arabeskami i wspomnianymi już gorsecikami, gdyż to właśnie tych dwóch motywów dotyczy wiele pytań, które dostajemy od potencjalnych klientów. W najbliższą sobotę 23 lipca, będzie można spotkać nas na trójmiejskich targach designu "Bakalie"Starym Maneżu zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku Wrzeszczu. Zapraszamy do odwiedzenia naszego stoiska i zadawania pytań.

Opinie (54) 1 zablokowana

  • (3)

    I to jest aktentycznie praca tworcza. Nie jakies kolejne bistro z "ekskluzywnymi" hamburgremi czy rownie "ekskluzywne" rowery dla frajerow. To takze nie jest "sztuka" nowoczesna w rodzaju malowania sciany biala farba obowiazkowo za pieniadze z UM. To take nie jest czyszczenie butow za 50 zl od sztuki, przy belkotwliym stwierdzeniu "wymyslilismy zawod szewca".

    Szkoda, ze na jednego tworce i artyste przypada tyle beztalenci i zwyklych gnojkow-cwaniaczkow.

    • 95 8

    • Może i z tego pana to artysta ale ..... (1)

      z tych zdjęć to nie do końca tę produkcję można nazwsć jakąś sztuką.Po prostu rzemieślnik ale jeżeli z tego typu roboty można wyżyć to OK.

      • 19 4

      • dobry rzemieślnik głodu nie zazna.

        • 14 0

    • A ty co frajer bez roweru...

      • 5 3

  • Piękne!

    Pan Aleksander to Artysta!

    • 50 2

  • W markecie budowlanym sa przeciez tansze i lepsze (6)

    w promocji juz nawet za 15 zeta za metr sa bo moja ciocia kupowala do lazienki takie ze zloceniami z marketu budowlanego i sa super.. To po co komu takie jakies artystyczne.

    • 11 57

    • (4)

      Dokładnie, szkoda kasy. Mój wujek to sam nawet kafelki kładł. Trochę krzywo ma fugi i czasami odpada kafel przy spłuczce, ale lepiej poprawiać po sobie, niż po kimś. Pozdrawiam rozsądnych.

      • 7 10

      • Jesli ktoś ma kasę i woli artystyczne, to bardzo proszę (3)

        meczące jest ciągle gadanie Polaków, że tam to taniej...

        dlaczego odmawiamy komuś prawa, by płacił drogo, za coś co jest piękne i dobre?

        Mój kuzyn dużo zarabia i kupuje rzeczy ładne a drogie, jest zadowolony, nie przeszkadza mu, że "w Castoramie czy Biedronce jest tanio..."

        • 15 3

        • to co ty masz za kuzyna ? (2)

          normalny uczciwy czlowiek kupuje w normalnych sklepach a nie udaje bogaczów. Rzond dobrze mowi ze bogacze sie rozszaleli a biedni to nic nie maja .Naszczenscie teraz mamy wreszcie uczciwy rzond to zrobi porzadek .Kiedys byl jeden sklep i ludzie nie narzekali i kazdy mial rowno.

          • 6 4

          • (1)

            Wreszcie ktoś mądrze gada. Skończy się ten bizantyjski blichtr i rozrzutność, gdy inni głodują! Rzond na zapewni wreszcie równość!

            • 9 4

            • Tak, zahud i ju es ej sie mylom płacąc minimum 7 dolców / euro za godzine. Tylko folny rynek według polskiego Janusza byznesmena uzdrowi fsztstkih !!!

              • 3 2

    • Opowiadał mi majster, który robił wcześniej u małżeństwa w Gdyni

      On lekarz - ordynator, ona bodajże sędzina - kasy jak lodu. W willi schody marmurowe kazali skuwać i kłaść nowe bo... im się znudziły. I właśnie dla takich ludzi są takie kafle jak w artykule.

      • 3 1

  • Piekne, ale niestety nie stac mnie na nie.. (2)

    • 26 0

    • Kafloteka

      Prosimy śledzić nasz profil na Facebooku. Niedługo ogłosimy konkurs w którym do zdobycia będą kafelki i autorskie dekory. Pozdrawiam

      • 8 1

    • Mnie także

      ale to nie są produkty ani dla Ciebie, ani dla mnie. Dobrze, że są takie i są na nie klienci bo to świadczy o tym, że społeczeństwo się zmienia.

      • 2 0

  • Broda obowiązkowa! (4)

    reszta komentarza zbędna :)

    • 39 15

    • (1)

      czasem mam wrażenie że jak ktoś nie ma brody to artystą nie jest...

      • 16 2

      • A ja mam czasem wrażenie, że najbardziej "modą" żyją ci, którzy chcą koniecznie ją kontestować. Noszę brodę odkąd zaczęła mi rosnąć i nagle wielki boom na zarost i jednocześnie wielki hejt. Teraz jestem kuźwa najmodniejszy na osiedlu i nie mam życia przez to.

        • 15 4

    • z brodami to tak jak z epapierosami

      są tacy,którzy nosili brody kiedy nie było na nią mody tak jak są tacy,którzy palą epapierosy żeby zaspokoić głód nikotyny a nie pokazywać jak wielką chmurę mogą puścić.

      • 9 0

    • ..bo nie wiesz co powiedziec..

      Fajne robi gosc plytki..? Fajne - wiec czemu na sile szukasz problemu?

      • 6 1

  • Bardzo ładne, ale drogie :( (2)

    Wiem, że pracę ręczną trzeba wynagrodzić, ale niestety mnie nie stać. Patrzyłam na www pracowni: 500-600zł za m2...

    • 15 1

    • A może tylko fragment?

      Nie musisz robić calej kuchni w kafelkach handmade. Możesz zrobić tylko fragmenty a na resztę scian tańsze kafelki z marketu

      • 16 0

    • Kafloteka

      Niedługo będzie ogłoszony konkurs, w którym można będzie wygrać kafelki i autorskie dekory. Zapraszam do śledzenia naszego profilu facebookowego. Pozdrawiam

      • 7 2

  • (1)

    tylko te kafelki trzeba ułożyć na ścianie i to może być problem ze względu na odchylenia od założonych kształtów, kiedyś za PRL kupiłem terakotę - beżowa miała wymiar o 1 mm większy niż brązowa - spróbujcie z tego ułożyć szachownice.

    • 9 2

    • Kafle zawsze różnią się od siebie rozmiarami i odcieniem

      Różnice widać zwłaszcza między partiami. Prawidłowo kafle po wypaleniu powinny być sortowane rozmiarami, ale czy zawsze udaje się to skutecznie zrobić: mam wątpliwości. Powiem więcej: kafle nawet nie są płaskie - widać to zwłaszcza na wielkich formatach.

      • 2 0

  • Ktoś wie gdzie w tym mieście można dostać gres techniczny? (4)

    poza marketami budowlanymi i internetem?

    • 5 1

    • masz internet czy tylko obrazki w nim ogladasz ? (2)

      wpisalem - gres techniczny pomorskie ...........jakas firma w Wejherowie ma gres tech. elbrus bodaj. Reszte i adresy sam sobie znajdz.

      • 1 2

      • dzięki, lubię mieć ludzi od obsługi wyszukiwarki :)

        • 5 2

      • czego nie rozumiesz w sformułowaniu "w tym mieście" ?

        Wejherowo, Lębork i inny Słupsk odpadają.

        • 1 0

    • W sklepie...

      ...z gresem technicznym.

      • 3 0

  • Brawo!

    Młody, zdolny i z pomysłem człowiek! Świetny pomysł. Wiele osób docenia możliwość spersonalizowania wielu rzeczy, ja również! Życzę powodzenia! Z przyjemnością skorzystam!

    • 27 1

  • Co to za moda z aby teraz co drugi (9)

    facet nosił brodę. To jest obrzydliwe i nieestetyczne.

    • 14 27

    • Jaka moda?

      Moda na multikulti,na muslimów.

      • 10 9

    • Widzę, że lubisz wygolonych?

      • 7 2

    • Każdego sprawa osobista,

      choć w Pl przyjęte jest, że elegancki mężczyzna jest gładko ogolony. No ale też taki nie ma widocznych tatuaży i kolczyków wszędzie. A jednak niektórzy tak noszą, ze względu na tryb życia. Nie muszą być eleganccy czy przyzwoicie wyglądający.

      • 13 1

    • (1)

      Wracaj na wiejskie wesele: tam kazdy w garniakach zapietych na wszystkie guziki i rowniez kazdy gladko wygolony. Szczyt elegancji.

      • 6 7

      • dawno na wiejskim weselu nie byłeś:)

        • 4 0

    • broda przeszkadza ale łysa głowa,tatuaże i w większości przypadków brak szyi to już nie?

      • 9 4

    • Piękna broda, przystojny facet

      • 7 5

    • po tym poznać kto ma za dużo czasu

      • 3 2

    • większość kobiet nie lubi

      ale ja akurat bardzo lubię (choć nie aż taką bujną). Broda u mężczyzny w moim odbiorze wygląda bardzo męsko i ja się cieszę z tej mody. Męża na brodę namówiłam jeszcze przed ślubem (4 lata temu) i od razu wydał mi się bardziej pociągający ;p A do tego teraz, kiedy przyszła moda, to widać, że ją wyprzedził.
      Tak czy inaczej, niech każdy nosi to, co mu się podoba.

      • 6 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły