wiadomości - Aktualności

stat

Dancing charytatywny w Starym Maneżu

Olivier Janiak poprowadził Dancing Charytatywny w Starym Maneżu.
Olivier Janiak poprowadził Dancing Charytatywny w Starym Maneżu. fot. Lucyna Pęsik/ Trojmiasto.pl

W sobotni wieczór w Gdańsku odbył się Doroczny Dancing Charytatywny, tym razem pod hasłem "Sen nocy letniej". Goście zebrali się w Starym Maneżu, by dobrze się bawić i jednocześnie wspomóc podopiecznych Fundacji Pankracy. Nie zabrakło głośnych licytacji, występów artystycznych i niespodzianek.



Dancing charytatywny, to już drugi bal Fundacji Pankracy. Pierwszy odbył się w kwietniu 2016 roku i cieszył się dużą popularnością. Wszystkie spotkania łączy jednak ten sam cel: pomoc dzieciom w trudnej sytuacji życiowej. Fundacja finansuje dzieciom m.in.: zajęcia pozaszkolne, korepetycje, indywidualne wyjazdy wakacyjne i ferie, terapie dla dzieci po traumach czy stypendia za wyniki w nauce młodzieży z domów dziecka oraz Pogotowia Opiekuńczego (głównie w Gdańsku i Sopocie). Zebrane podczas dancingu pieniądze umożliwią m.in. wsparcie dzieci w nauce, kontynuację finansowania rozwoju ich pasji oraz pomoc psychologiczną w roku szkolnym 2017/2018.

Wśród prawie 200 gości pojawili się przedsiębiorcy oraz przedstawiciele mediów, sportu i mody, a wśród nich m.in.: Mateusz Kusznierewicz, Katarzyna Figura, czy piłkarze Lechii Gdańsk, a wśród nich m.in.: Sebastian Mila, Sławomir PeszkoGrzegorz Wojtkowiak. Wieczór poprowadził Olivier Janiak, który powitał gości słowami:

- Jest mi niezmiernie miło móc być dzisiaj z państwem na Dorocznym Balu Charytatywnym organizowanym przez Fundację Pankracy. Dzisiejsza okoliczność jest od tego, żeby dyskutować, dobrze się bawić i przede wszystkim otworzyć swoje serca i portfele - zapowiedział Olivier Janiak.
Następnie na scenie pojawiły się założycielki fundacji, Dorota StanoIzabela Kusznierewicz by oficjalnie przemówić do zebranych gości.

- Wspaniale was widzieć tutaj, na naszym drugim już dancingu. W zeszłym roku zebraliśmy środki, z których sfinansowaliśmy wakacje dla dzieci, terapie i zajęcia dodatkowe. Serdecznie zapraszamy na scenę dyrekcję placówek, z którymi współpracujemy, czyli Krzysztofa Bajdana, dyrektora Domu Integracyjnego Rodzinnego Gdańsk, Iwonę Poniatowską-Olejniczak, dyrektor Gdańskich Domów dla dzieci oraz Beatę Młynarczyk, dyrektor Sopockiego Domu Dziecka - powitała wszystkich Izabela Kusznierewicz.
Dyrektorka ostatniej z zaprezentowanych placówek opowiedziała w kilku zdaniach o działalności fundacji i o tym, jak wiele podopieczni zawdzięczają środkom z niej pochodzącym.

- Chciałabym zacząć od słów ks. Twardowskiego, który pisał, że dobro jest niewidzialne. Fundacja, która nas dzisiaj gości jest tego najlepszym przykładem. Dziewczyny, założycielki, robią naprawdę wiele, aby to dobro trwało. I kiedy się widzi te dzieci, które poznają świat na wycieczkach, rozwijają swoje zainteresowania, leczą traumy i stają się szczęśliwymi ludźmi, to serce rośnie - mówiła Beata Młynarczyk.
W tym roku impreza miała charakter szekspirowsko-elficki, a hasłem przewodnim był "Sen nocy letniej". Gości obowiązywał określony strój: długie zwiewne suknie oraz lekkie garnitury. Dzięki pomocy kwiaciarni Pąk i Bąk na stolikach pachniało lasem, a na sali królowały kwiatowe wzory i kolory, głównie za sprawą kreacji pań.

Dla gości przygotowano wiele atrakcji. Pierwszą z nich był pokaz taneczny w wykonaniu artystek z zespołu Rapsodia, po którym podano kolację. Czas oczekiwania na dania umilał śpiew Agnieszki Rassalskiej, która wykonała kilka coverów znanych utworów.

W czasie wieczoru, goście mieli kilka okazji, żeby wspomóc finansowo fundację. Większość gości wpłacało na konto fundacji darowiznę na rzecz dzieci z domów dziecka w kwocie 350zł od osoby. Podczas podawania deseru odbyła się zabawa wizytówkowa, w której do wygrania był m.in.: pakiet estetyczny o wartości 1200 zł w Centrum Medycznym dr Kubik w Gdyni, bogaty zestaw kosmetyków Botanique, zabieg Zafiro o wartości 1000zł w salonie Balola w Sopocie, lot widokowy cessną oraz voucher od firmy Zaskocz bliskich, która zajmuje się przygotowywaniem wyjątkowych spotkań. Przez cały wieczór można było wziąć również udział w zabawie niespodziankowej, w której otrzymywało się numer, któremu przyporządkowany był dany prezent, m. in.: prosecco od sieci pizzerii Sempre, akcesoria od firmy Spensen - salonu wyposażenia wnętrz z Gdynii, kosmetyki od Smart Girls Get More czy do pielęgnacji włosów od firmy Goldwell i wiele innych gadżetów przekazanych przez zaprzyjaźnione fundacji firmy.

Ciekawym pomysłem, były również butelki stojące na każdym ze stołów, na których widniał opis sylwetki konkretnego dziecka, podopiecznego fundacji oraz jego pasji, a które do końca wieczoru miały zostać wypełnione pieniędzmi od hojnych gości.

Najważniejsze jednak były licytacje, z których całkowity dochód trafił na pomoc potrzebującym dzieciom. Do wylicytowania było aż 11 rzeczy. W zabawny i energiczny sposób licytację poprowadził Juliusz Windorbski - Prezes Domu Aukcyjnego Desa Unicum.

Licytacje poprzedził pokaz mody kolekcji Patrizii Pepe, podczas którego pokazano eleganckie ubrania, odpowiednie zarówno na co dzień, jak i na wieczorne wyjścia.


Cena wywoławcza każdej licytowanej rzeczy wynosiła 100 zł. Pierwszą atrakcją, którą wylicytowano za 2200 zł było wspólne gotowanie z szefem kuchni restauracji White Marlin w domu wygranego. Drugim cennym przedmiotem był zegarek marki Tous pokryty 18-karatowym złotem, który sprzedano za 1400 zł. Pierwszą dużą kwotę, bo aż za 10 tys. zł wylicytowano za wolnostojący wieszak firmy Spensen o kształcie trzech połączonych ze sobą wioseł. Obraz na płótnie wykonany z 24-karatowego złota Ivy Białopiotrowicz oddano za 6200 zł. Torebkę Max Mary ufundowaną przez firmę Olimpia Group wylicytował sam Olivier Janiak za 5 tys. zł. Drugie dzieło sztuki, czy obraz Michała Zaborowskiego, wylicytował Mateusz Kusznierewicz za 9500 zł, a biało-niebieski hamak od dystrybutora firmy Hastens, salonu Haestens w Sopocie sprzedano za 5 tys. Za kolejne 10 tys. wylicytowano weekend z Porsche przekazany Fundacji Pankracy przez Porsche Centrum Sopot, a wygrany oddał voucher Katarzynie Figurze w ramach prezentu. Dużym zainteresowaniem cieszył się weekend w hotelu Hilton w Londynie, który sprzedano za 6 tys. zł. Nieco drożej poszedł pakiet rocznej opieki medycznej w Dr Kubik Centrum Medyczne w Gdyni - 8 tys. zł. Największą kwotę uzyskaną za ostatni fant, czyli rejs z Portem Gdańsk, za który zapłacono 11 tys. zł. Łącznie podczas licytacji zebrano prawie 75 tys. zł.

Po licytacjach nastąpił pokaz jesienno-zimowej kolekcji marki Marella należącej do grupy Max Mara. Kreacje charakteryzowały się stonowaną kolorystyką oraz łączeniem ciężkich materiałów, np. wełny z tiulowymi bluzkami.

Ostatnią niespodzianką wieczoru był tort od Mateusza Kusznierewicza dla swojej żony Izabeli, założycielki Fundacji Pankracy, która dzień przed balem obchodziła urodziny.

Tym akcentem zakończyła się oficjalna część balu. Później zebrani goście bawili się przy muzyce przygotowanej przez didżeja Elvisa.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia