wiadomości - Kulinaria & Wino

Co będziemy jeść w tym roku? Kulinarne trendy 2016

Tylko warzywa? Aż! Tego roku to one będą rządzić w wielu restauracjach.
Tylko warzywa? Aż! Tego roku to one będą rządzić w wielu restauracjach. fot. Fotolia

Ubiegły rok należał do "superżywności". Kucharze i dietetycy przywrócili do łask zapomniane warzywa i owoce, ugruntowali znaczenie produktów ekologicznych oraz kuchni wegetariańskiej. Najlepsi szefowie kuchni, którzy wyrastają na kulinarnych celebrytów, chwalili się, że bazują na lokalnych składnikach, a menu rządzi sezonowość. W kuchni szukaliśmy odważnych i nieoczywistych połączeń. Tak było w 2015 roku. A co znajdziemy na naszych talerzach w 2016?



W tym roku w moim menu nie zabraknie:

sezonowych warzyw i owoców 33%
produktów ekologicznych 4%
kiszonek 7%
dań w duchu slow food 4%
dań wegetariańskich 11%
starych przepisów w nowoczesnym wydaniu 8%
nie zamierzam zmieniać swojego menu, teraz jest dobrze 33%
zakończona Łącznie głosów: 279
Od kilku lat obserwujemy modę na gotowanie bardziej zaawansowane i otwarte na nowe smaki, testowanie kart menu w eleganckich restauracjach i popularnych miejscach typu bistro. Potrawy mają nie tylko smakować, ale też być czymś więcej same w sobie - przyjemnością, podróżą, zabawą.

Szefowie kuchni o trendach 2016

Dbający o podniebienia gości restauracji szefowie kuchni powinni doskonale orientować się, co jest modne w branży kulinarnej, a co się (dosłownie) przejadło.

- Uważam, że w 2016 roku utrzymają się obowiązujące trendy, czyli wprowadzanie regionalnych produktów do kart menu restauracji, pogłębi się również sezonowość, zwłaszcza warzyw, lecz odchodzi się już powoli od dzielenia roku na cztery pory. Powrót do zapomnianych i mało popularnych warzywa jak brukiew, topinambur czy pasternak staje się normą - mówi Kacper MaziukTu'gether.
Tomasz Mrozik z restauracji Tłusta Kaczka słusznie zauważa, że moda modą, ale to szef kuchni decyduje o trendach panujących w jego kuchni, które niejednokrotnie zależne są od jego temperamentu, weny oraz przede wszystkim obfitości zbiorów oraz ich jakości w danym roku.

- Lepiej podyskutować o pewnych tendencjach, które się kształtują w środowisku kulinarnym w danym czasie. Przede wszystkim niemalże standardem w restauracjach staje się krótkie, sezonowe menu. Coraz modniejsze stają się dobre, ekologiczne produkty, szczególnie te pochodzące od regionalnych dostawców i producentów - mówi Mrozik. - Być może nadchodzi powoli zmierzch kuchni molekularnej, większość dobrych szefów wyłuskała bowiem z niej to, co najlepsze i obecnie bardzo umiejętnie łączą to ze sprawdzoną klasyką w oparciu o dobrej jakości produkty. Sądzę też, że zaczyna się poświęcać coraz więcej czasu i uwagi wymagającym produktom, trudnym częściom tuszy, coraz mniej widać prostych combrów i polędwic. Odchodzi się od niesezonowego importu typu truskawki w środku zimy i plastikowe, holenderskie miniwarzywa.
Poke, czyli lekkostrawna i zdrowa hawajska sałatka podbija świat.
Poke, czyli lekkostrawna i zdrowa hawajska sałatka podbija świat. fot. Fotolia
Mocna ekologia i nowości

Kuchnia ekologiczna nie straci na znaczeniu w nowym roku, o czym świadczą otwierające się kolejne bio bazary. Choć ceny produktów eko są znacznie wyższe od tych zwykłych, amatorów zdrowego jedzenia przybywa. W siłę rosną mali dostawcy, niewielkie manufaktury i producenci, którzy stawiają na jakość, a nie ilość. Tylko naiwni wieszczą kres "śmieciowemu" jedzeniu, wierząc, że slow food zwycięży, jednak nie można zignorować faktu, że świadomość i wymagania konsumentów są coraz większe.

Szefowie kuchni zgodnie przyznali, że w 2016 roku będziemy jeść coraz więcej warzyw. Nie tylko na nowo odkryjemy to, co zapomniane, ale też spróbujemy w odświeżonej formie. Według ekspertów z międzynarodowej firmy Baum+Whiteman, śledzącej na bieżąco trendy w branży restauracyjnej, warzywa będą na tyle istotne w menu, że zaczną zastępować makaron. Cukinię, buraki czy marchewkę będziemy obierać specjalnymi obieraczkami, aż uzyskają formę przypominającą popularną pastę.

Sushi nadal trzyma się mocno na liście kulinarnych bestsellerów, ale w tym roku zagrozić mu może Poke, miseczka z hawajską sałatką, w której skład wchodzą, w zależności od sezonu, m.in. surowa ryba (najczęściej tuńczyk), sos sojowy, awokado, orzechy makadamii, cebula i olej.

Wodorosty i glony mogą zdominować wiele potraw - teraz trafiają do wielu dań, nawet do koktajli w formie sproszkowanej spiruliny (więcej na ten temat tutaj). To będzie także rok kiszonek. Fanów zdobywa m.in. kombucha (czyt. kombucza), czyli przepełniony antyoksydantami napar ze sfermentowanej herbaty, w smaku przypominający sok jabłkowy oraz kimchi, danie ze sfermentowanych warzyw, zazwyczaj na bazie kapusty pekińskiej, rzepy lub ogórka. To będzie pomyślny czas dla kuchni koreańskiej, ale też żydowskiej.

Z myślą o osobach, które nie mają ochoty gotować lub chcą zaprosić do siebie gości na niecodzienną kolację, powstają kolejne platformy internetowe i oferty restauracji, które "wypożyczają" do prywatnych domów szefów kuchni. Przebieg takiej wizyty jest zazwyczaj podobny: wybieramy menu i szefa kuchni, który przyjeżdża do domu ze wszystkimi potrzebnymi składnikami, a nawet talerzami i garnkami, udostępniamy mu swoją kuchnię i czekamy na kolację. Na koniec szef także posprząta po sobie i zabierze brudne naczynia. Ceny zaczynają się od około 90 zł za osobę. Górnej granicy nie ma, bo menu zależy od naszej wyobraźni.

Specjaliści z Baum+Whiteman zapowiadają, że w 2016 roku zmieni się również sposób dostarczania paczek, a w tym jedzenia, co już widać na zachodzie, gdzie tacy potentaci jak Amazon, zaczynają współpracować z prywatnymi kierowcami, którzy stają się jednoosobowymi firmami kurierskimi. Być może wkrótce nasz obiad na wynos przywiezie nam taksówkarz. Melodią przyszłości jest również dostarczanie zamówień za pomocą dronów.

Przede wszystkim zdrowie: dietetyczny 2016 rok

Z jednej strony sami gotujemy więcej i częściej, ale wystarczy się przejść po kuchniach w wielu firmach, by przekonać się, że coraz popularniejsze stają się diety na zamówienie, czyli catering dietetyczny. Składa się najczęściej z 5-6 posiłków, codzienne rano dostarczanych do pracy lub domu. Menu zazwyczaj jest dostosowane do naszego trybu życia, co przekłada się m.in. na jego kaloryczność i podstawowe składniki.

- Rok 2016 został ogłoszony rokiem roślin strączkowych - będą wykorzystywane w kuchni nie tylko w formie tradycyjnej, gotowanej, ale sprawdzą się również jako dodatek do dań, główny składnik past np. hummus oraz jako dodatek do wypieków, czyli zamieniamy zwykłą mąkę na mąkę z tych warzyw - mówi Paulina Borek, dietetyk. - Każdy, kto interesuje się zdrowiem i zbilansowaną dietą musi wiedzieć, że rok 2016 to rok naszych jelit, dlatego dużą popularność zyskają produkty bogate w naturalne probiotyki i prebiotyki, czyli owoce, warzywa i produkty z pełnego ziarna oraz nasze polskie kiszonki, wpływające korzystnie na jelita.
W 2016 roku wciąż doceniamy tłuszcze nienasycone: zdrowe morskie ryby, awokado, oleje roślinne i orzechy. Co ważne, powoli odchodzi do lamusa lęk przed glutenem, który - według wielu - był niepotrzebnie rozdmuchanym zjawiskiem.

Jedno się jednak nie zmienia: powinniśmy odżywiać się zdrowo i racjonalnie.

- W nadchodzącym roku niewątpliwie powiększy się grono osób chcących się zdrowo odżywiać. Wzrost zainteresowania zdrowym odżywianiem rośnie z roku na rok. Zmienia się także świadomość konsumentów - zwracają uwagę na jakość produktów, baczniej przyglądają się etykietom na produktach - zauważa Aleksandra RybakNa zdrowie.

Opinie (97) 3 zablokowane

  • Mniej czerwonego mięsa, więcej drobiu (17)

    Spożycie ryb rośnie cały czas.

    • 24 8

    • (10)

      wolę jeść kurczaki i kaczki z rynku od babuni niż te hodowlane syfy z norwegii - ryby hodowlane już dawno przestały być zdrowe. Norwedzy nawet kombinują z hodowlą halibuta - a jest to ostatnia ryba która kupuje tylko dlatego że jest dzika i łowioną na morzu północnym. Poczytajcie sobie o wynikach badań z hodowlanym norweskim lososiem w roli głównej.

      • 16 5

      • (4)

        Łosoś nie tylko z Norwegii. Ja jadam go tylko gdy pochodzi z FAO67 - tzw. łosoś alaskański. Poza tym nie zapominaj o śledziu atlantyckim, świetna ryba.

        A i tak z ryb i ze słodyczy najbardziej wolę czerwone mięcho z ładnego kawałka odpowiednio hodowanej i ubitej krowy.

        • 8 0

        • daj namiar gdzie takie mięso dostać (3)

          • 3 0

          • w UK w każdym supermarkecie (2)

            i to mi się podoba w tym moim ukochanym nowym kraju

            • 4 2

            • (1)

              buahahhhaha teskożerco

              • 1 1

              • Morisson, Sainsbury

                w UK Tesco ma produkty wysokiej jakości
                a u was wygląda jak dyskont

                • 1 1

      • a babunia to myślisz że skąd ma? (4)

        Śmieszną mnie ludzie, którzy uważają że na małych targach dostaną wysokiej jakości mięso. Warzywa może tak, ale na bank nie mięso. Dzisiaj nie można kupić mięsa, które warto jeść. Wszystko hodowane na sterydach, w stresie i niehumanitarnie zabijane. Szkoda zdrowia i sumienia.

        • 9 2

        • Rośliny też żyją,miej sumienie wpier...aj kamienie :)

          • 9 2

        • (1)

          kurczaki , kaczki i jajka kupuje z "gazety" u znanej mi babuni bez paragonów itp i sprzedaje je raz w tygodniu ma zazwyczaj 3-5 sztuk, może skóra śmierdzi od przypalania piór - ale samo mięso w porównaniu z tym ze sklepu to bajka a o rosole nie wspominam - jajka nie śmierdza jajem po ugotowaniu a żółtko jest smaczne aksamitne i tłuściutkie. Może nie sa eko, bo zima czymś je musi karmić ale na 100% sa dużo lepszej jakosci niż te sklepowe - no i wiadomo w sklepie kurczak 7-8zł kg a u babci 12-14zł .

          • 5 1

          • to samo robiłem, od znajomych z gospodarstw brałem

            jak ktoś za dzieciaka babcinej kaczki czy kury pojadł
            to nigdy nie zapomni tego intensywnego, pięknego smaku,
            w sklepach niestety nie ma takich ani warzyw ani owoców
            (przyznam, że niektóre warzywa smakują prawidłowo ale nie wszystkie)
            a już na pewno nie ma takiego mięsa
            -wyjątek to hala targowa w Gdyni ale trzeba umieć kupowac mięso(w Gdańsku nie wiem, na Morenie jest dobry rybny)

            • 6 0

        • masz trochę racji, wielu jest oszustów ale....

          są miejsca gdzie np. wołowina trafia się najwyższej jakości,
          tylko jest to np jedno miejsce na 700 tyś mieszkańców.

          PS
          W UK kurczak organiczny z supermarketu smakował prawie jak prawdziwy,
          w Polsce takiego nie kupiłem przez ostatnich 10 lat, brałem od c*otki z wioski
          razem z królikami i kaczkami.

          • 0 0

    • (4)

      Spożywanie ryb ciągle spada bo wiadomo nie od dziś że np. ryby z Bałtyku nie nadają się do jedzenia są bardzo rakotwórcze

      • 2 1

      • a gdzie można kupić ryby z Batyku? (3)

        bo u nas nie ma

        • 1 4

        • Chyba u Ciebie nie ma

          • 3 1

        • (1)

          Biedra to nie sklep rybny

          • 3 2

          • no tak, w biedrze pewnie są z Bałtyku

            a u nas nie ma

            • 0 0

    • ja bede berlinki wpital..l z biedry

      • 0 1

  • wszystko co najlepsze (1)

    Kiszonki, dzikie rośliny jadalne,dawne lokalne przepisy

    • 26 2

    • ja robię sobie japońsko/koreańskie kimchi (kiszona kapusta ale na ostro)

      taki twist na kapustę kiszoną
      a potem z tego zupę tak jak japończycy i koreańczycy, z tej kiszonej,
      będzie wypas,
      potem kofta/hreczanyki/mielone z kaszą,
      a potem zobaczę co dalej, sajgonki z kapusty (gołąbki :))
      albo gniocchi (kopytka)

      • 3 1

  • W końcu do historii odchodzi lęk przed glutenem (1)

    Ta moda przyniosła sporo szkód, dobrze, że ludzie zobaczyli, jak jest naprawdę :)

    • 35 7

    • Olu...

      Nie życzę Ci nietolerancji ( np glutenu) więc sama wolałabym jej nie doświadczać, np. jako rzekoma uczestniczka mody a nie osoba chora. Czyli jak? Jak jest naprawdę? Oświeć mnie swoją prawdą.

      • 1 2

  • Co będziemy jeść? (5)

    ten tytuł powala! W stylu "wszyscy lubimy wodorosty"....

    • 33 2

    • noo, wczoraj robiłem samphire bo akurat był w supermarkecie tani

      pycha, tylko trzeba powyciągać niteczki łykowate (taka jakby ość w każdej gałązce)

      • 2 4

    • trawe (3)

      • 6 0

      • a kto osłowi zabroni? (2)

        trawa twarda jest, człowieki wolą miękkie liście
        jak komosa np, albo tataraku korzeń

        • 3 2

        • Osłu, nie osłowi. Ty ośle! (1)

          • 0 3

          • a nieprawda bo obie formy są poprawne

            i co teraz?

            • 1 0

  • ....... (8)

    ..a ja bede jadl na co bede mial ochote i co bede uwazal, ze mi smakuje i mnie nie zabija (w kazdym razie - nie za szybko..) a nie, co ktos (a juz na pewno nie kucharz celebryta) powie, ze jest modne.. Od 20tu lat unikam miesa bo mi nie smakuje, nie pije mleka bo nie trawie laktozy, lubie ryby ale nie cierpie seafoodu, nie pije slodzonych napojow bo cukier oglupia, z aloholu robie i pije nalewki, itp - kazdy ma swoj gust i kazdy ma swoj rozum.. a jak ktos nie ma to slucha innych co na talerz polozyc..i co myslec o polityce, historii, ekonomii itp itd.
    dzis: zupa grzybowa.

    • 43 3

    • z czego masz grzybową, z grzybów porcini (borowik)? (7)

      czy chanterelle (kurki) czy champignon (pieczarki)
      czy może ramen z uchogrzybami albo shiitake?

      • 5 3

      • ....... (6)

        ..wole prostote osobiscie, bez nadmiernej ekstrawagancji tak w kuchni z produktami jak i w nazewnictwie.. - to zostawiam dla celebrytow co musza zablysnac, sprzedac sie i produkty lokowane w ich audycjach.. - ja musze sie najesc ze smakiem przede wszystkim. kurki.. mmmm.. - ale u mnie kurki to w sezonie w jajecznicy ewentualnie sosik kurkowy do ziemniakow albo kopytek.. mniam.. Azjatyckie zupy sa pyszne, ale nie dzis.. - dzis grzybowa z dziecinstwa, jak moja mama robila i jak pamietam sprzed laaaaaat z baru mlecznego "sloneczny" miedzy swietojanska a wladyslawa IV w gdyni = pieczary, pieczary i jeszcze raz pieczary.. no, moze tylko pare borowiakow dla smaku do tego..

        • 9 0

        • smażone tylko na maśle czy może na smalcu? (5)

          a nazwy to tylko nazwy w innych językach, jako ciekawostka
          jak np. zobaczymy w menu w restauracji fikuśną nazwę
          a się okazuje, że to kopytka albo pieczarki :) (takie moje wtrącenie żeby pokazać,
          że nie ma w tym nic fikuśnego)

          • 6 0

          • Uuu.. (4)

            ..na maselku :-).. - Smalczyk, z cebulka I skwarkami to na goracy domowy chleb na naturalnym zakwasie, a na to ogorek kiszony.. - no dobra: "kwaszony" zeby byc na biezaco z zatwierdzona przez urzedy nomenklatura.. Kurcze, robie sie powaznie glodny..!!!

            • 7 1

            • ja mam ogórkową na żeberkach wieprzowych i kurczaczych bioderkach

              ale jak szponder świeży jest to na szpondrze robię

              • 2 0

            • są i kwaszone ( kwasem) i kiszone ( tradycyjnie) - na każdych jest podany skład (2)

              ja wolę te z działki- tylko kiszone

              • 2 0

              • skład składem a każde smakują inaczej

                szukać trzeba, najlepsze znajduję z beczek,
                tylko jedna firma w słoikach mi smakuje

                • 1 0

              • niestety nie

                tez myslalem, ze kwaszone to octem a kiszone to naturalne - ale nie - oficjalnie w przepisach nie istnieje "kapusta kiszona" ani "ogorki kiszone" - tylko kwaszone - a te kwaszone moga byc albo octem, albo naturalnie sola.. - trzeba czytac sklad za kazdym razem bo nawet etykietowe "ogorki kwaszone" moga byc takimi tradycyjnymi, bez octu..
                ..ale tak, takie dzialkowe sa nieporownywalne do sklepowych..

                • 1 0

  • Kapustę (3)

    Bo po kapuście się chudnie

    • 18 2

    • ja lubię krężałki

      lub inaczej kryżawki,
      to jest moc

      • 1 1

    • jak zakąsić wiadrem kartofli to niekoniecznie :) (1)

      i bohnem chleba

      • 6 1

      • bochnem, pardonsik

        nie wiem o czym myślałem

        • 3 0

  • (3)

    Za modą podąża tylko istota niemająca własnego rozumu. Proste .

    • 38 2

    • tak, ale jak zrobić, żeby każdy miał rozum? (2)

      ludzie się bronią przed rozumem i nie chcą,
      to może ich nie zmuszać?
      Niech się Kościół nimi zajmie jak zawsze,

      • 8 1

      • (1)

        Kościół to zła instytucja handlowo usługowa ,zaszkodzi a na pewno nie pomoże .

        • 5 3

        • jako pasterze baranów całkiem nieźle się sprawują

          problem jest gdy pasterz próbuje władzę we wiosce przejąć,
          tłumacząc, że on ma wszystkie barany teraz

          • 3 1

  • Kulinarne trendy - w jedzeniu też trendy ? (1)

    jem marchewke bo to dziś trendy :D

    • 20 0

    • rzuć podkowy jest trendy

      mnóstwo cytrynowa siła

      • 1 2

  • te pseudo porcje w nowych "knajpach" to są dobre do gorącej Hiszpani, a ceny na portfel zachodnich krajów

    a te warzywka to niech se króliki jedzą, 5,6 dostarczanych posiłków i nabijanie kabzy, każdy organizm ma zapotrzebowanie na ileś tam kalorii, zależne od trybu życia, jak zjesz więcej to tyjesz, jak zjesz mniej to chudniesz, innej filozofii tu nie ma i nie potrzeba specjalnie zamawianych 6 posiłków

    • 29 3

  • Moda na jedzenie (15)

    Trzeba być chorym na głowę żeby tworzyć mode na jedzenie.
    Już tak ogłupiono ludzi że można wmówic im wszystko. Żałosne.

    • 55 5

    • nie do końca (14)

      spójrz na to z tej strony,
      czasy się zmieniły, żywność produkujemy w fabrykach i fałszujemy ją,
      masy podąrzając za instynktem jedzą czipsy i batony
      przez co powodują deficyt i ułomności i choroby, deformacje ciała itd.
      Z tego powodu żywność się zbroi/wzbogaca w jód i witaminy,
      margaryna, sół itd, inne produkty masowo spożywane.
      Jest to gospodarka planowa, hodowla pogłowia, siły roboczej.
      Po nakarmieniu siły roboczej zdrową, wzbogaconą paszą
      zapewniamy pogłowiu rozrywkę w postaci pop-kultury, big-brother, obrady sejmu itd, tworzymy dla pogłowia rózne mody, w tym realizujemy doraźne cele
      typu 5 warzyw dziiennie itd, żeby pogłowie dożyło do końca wieku produkcyjnego zdrowe.

      • 19 1

      • chyba podążać napisałem źle

        no trudno

        • 5 0

      • Z tego powodu żywność się zbroi/wzbogaca w jód i witaminy (1)

        dowalają jeszcze więcej chemi a nie wityminy i jód :)

        • 8 0

        • może policzyli, że za długo będziemy żyli i dodają skracacze życia

          taki moderator z ukrytym zapłonem,
          dają ci witaminy żbyś miał siłe tyrać
          ale jednocześnie isntalują bombę zegarową
          żebyś umarł jak przyjdzie emerytura

          • 11 0

      • ....... (10)

        ..kluczowym slowem w naszej kulturze jest "eugenika" - nasi zakonspirowani mocodawcy juz kiedys zasponsorowali jednego pana w niemczech by przeprowadzil wielki eksperyment rasowy.. niestety ten pan obrocil sie przeciw nim w koncu wiec zostal zniszczony - ale idea zostaje i jest wdrazana.. do europy sciaga sie tabuny obcych kulturowo i rasowo mlodych mezczyzn by zniszczyc silna tradycyjnie biala kulture, karmi sie to, jak nazywasz, bydlo chemia, wkrecajac jednoczesnie hasla o wolnosci, tolerancji, demokracji.. serialami i filmami programujacymi masy na wyzszosc rodow krolewskich, czystej krwi (taki np game of thrones"..) a ci na gorze pozostaja "czysci", dobze sie odzywiaja, edukuja..eliminuja na swojej drodze tych, co im staja okoniem (princess diana np).. eh..

        • 4 5

        • nie widzę w tym nic złego (9)

          to naturalne prawo przetrwania,
          jak ktoś jest za głupi to nie przetrwa,
          jak ktoś jest mądry to się rozwija,
          wybór macie a że z wiedzy nie chcecie skorzystać
          i marnujecie czas na teorie spiskowe wyssane z palca,
          wasza sprawa

          • 1 5

          • a ja nie widze w tym nic zlego (8)

            ze ty nie widzisz w tym nic zlego.. Bodajze A. Einstein powiedzial kiedys: "dziele ludzi na tych co widza, tych co widza gdy im pokazac, i tych co nie widza.." .. o teoriach spiskowych tez mam dajacy do myslenia cytat, ktory z braku dobrego tlumaczenia przytocze w oryginale: "conspiracy theorist: nothing more than a derogatory title used to dismiss a critical thinker."..
            moglibysmy pewnie w nieskonczonosc dyskutowac o bezsensie wpajanego nam od dziecinstwa uczestnictwa w wyscigu szczurow, zwanego czasem prawem przetrwania, czy co to znaczy "rozwoj" ..ale ani to miejsce ani czas. kazdy ma prawo do wlasnego zdania i wierzenia w co sie wierzy - ty, ja, tusk, kaczynski, nowak, kowalski.. - ironicznie, w pewnym sensie sie z Toba jednak zgodze.. - marnowanie czasu to tak samo na wyssane z palca czy nie teorie, jak i na wyssane z mlekiem matki postawy typu naturalne prawo przetrwania.. - jak pod koniec swego zywota powiedzial Platon (tak, tak - wiem, lubie cytaty) - "ziemskie sprawy nie maja najmniejszego znaczenia.."..

            • 4 1

            • nie myl wyścigu szczurów z rozumem czy rozwojem (5)

              a co do przetrwania to istnieje poważna hipoteza, że inteligencja wcale nie pomagam jest wręcz zbędna (patrz rurkowce :)), lub Napoleon o polityce (musiał podskórnie czuć)
              głupi ludzie nie rządzą i nie kierują światem,
              przy pewnym poziomie faktycznie "ziemskie sprawy"
              przestają mieć znaczenie
              dlatego ignoruję to co widzę i bawi mnie to i wiodę swoje zycie
              według mojego własnego planu, szczęśliwie

              • 3 1

              • Ok (1)

                ..rozumiem takie podejscie, w koncu "ignorance is bliss" ale osobiscie nie jestem pewien, czy ignorowanie swiata to wyjscie wlasciwe.. - choc nie do konca jestem pewien czy rzeczywiscie ignorowanie miales na mysli - w lapidarnych sila rzeczy komentarzach tu trudno byc konkretnym a temat obszerny.. Podobno nie tyle ignorowanie otoczenia ma jednostce pomoc wyrwac sie z piekielnego kregu tego pokracznego swiata, co nauczenie sie jak nie oceniac wydarzen, a szczegolnie ludzi.. - wciaz wydajemy osady, interpretujemy ludzi i zdarzenia a tym nadajemy swiatu fizycznemu realizmu - a ten, jak pare systemow filozoficznych a nawet fizyka kwantowa mowi, realny nie jest..nawet fizyka klasyczna informuje nas, ze wszystko co widzimy dookola, dotykamy - caly materialny swiat zbudowany jest w 99.9999 procentach z pustej przestrzeni..!!! Te samochody ktore pucujemy, pieniadze ktore czcimy, nasze wlasne smiertelne ciala ktore cwiczymy na silowniach i upiekszamy kremami i operacjami, kobiety/mezczyzni do ktorych wzdychamy..wszystko to 99.9999 pustka..itd itp - zagalopowalem sie. W skrocie - ten swiat, ze swoimi prawami nie ma sensu, nie istnieje naprawde..snimy go tylko wiec po co sie przejmowac..? Nosy do gory.

                • 1 1

              • raczej nie ignorancja w takim sensie jak baranim wzrokiem

                raczej poruszanie się między kroplami deszczu i dzikimi stworzeniami

                • 2 1

              • politycy sa często tak zwyczajnie- głupi i rządzą światem (2)

                • 0 0

              • to nie prawda, politycy są tylko aktorami na scenie

                to jeśli chodzi o współczesny teatr zwany dla niepoznaki demokracją,
                należy patrzeć przez nich jakby ich nie było

                • 3 1

              • .......

                politycy sa czasem glupi i robia co im sie powie, a czasem madrzy na tyle, ze robia co im sie powie w imie wlasnych prywatnych interesow. ale i od tego sa wyjatki - naszym polskim ostatnich lat uwazam: Lepper. Media i sily za mediami stojace zrobily z niego "prostaka ze wsi ktoremu sloma wychodzi z butow" ale jak przypatrzec sie jego historii, szczegolnie wsluchac sie w jego jedno historyczne przemowienie w sejmie ktore go zabilo (patrz yt) to ten pan chcial zmienic system..i ten system go zabil dajac jednoczesnie przyklad innym potencjalnym rewolucjonistom - nie podskakuj. System to system. Kiedys inteligentnie o systemie Kazik spiewal w "jesli nie chcesz" - nie bede cytowal, mozna znalezc na necie..

                • 3 1

            • Da się istotnie zauważyć , ze ONI lubią cytaty. (1)

              • 1 1

              • Hehe

                ..eh, oni lubia rzeczywiscie :-) oni nie pamietaja zadnego niestety o byciu skonfudowanym.. ;-)

                • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły