wiadomości - Aktualności

Bonsai - orientalna sztuka, którą kochają bogacze

Bonsai, czyli wywodząca się z Chin sztuka formowania miniaturowych drzewek
Bonsai, czyli wywodząca się z Chin sztuka formowania miniaturowych drzewek Fot. fotolia

Określenie "drzewko bonsai" jest znane chyba każdemu, jednak mało kto wie, czym tak naprawdę jest bonsai. Utrzymująca się od lat moda na miniaturowe drzewa spowodowała, że po drodze zgubiono gdzieś prawdziwą symbolikę bonsai, ale na szczęście nie brakuje pasjonatów, którzy dbają o przetrwanie tej wyjątkowej tradycji. To z ich pomocą powstają unikatowe kolekcje drzewek, warte nawet setki tysięcy i miliony euro.



Bonsai - sztuka z Chin

Bonsai to w rzeczywistości sztuka miniaturyzowania drzew. Słowo bonsai odnosi się zatem do samej techniki hodowli, a nie konkretnego gatunku rośliny, jak się powszechnie uważa. Mieszkający w Sopocie Krzysztof Wołkowicz, jeden z czołowych polskich bonsaistów, podkreśla, że każdy gatunek drzewa można poddać formowaniu, a zatem każdy może stać się drzewkiem bonsai. Istnieje jednak dodatkowe kryterium do spełnienia - drzewka muszą być umieszczone w charakterystycznej, płaskiej doniczce (w języku japońskim bon to płaskie naczynie, a sai oznacza roślinę). Jeśli formowaniu podlega drzewo rosnące w ziemi, wówczas można mówić, że jest ono stylizowane technikami bonsai, ale samo w sobie nie jest drzewkiem bonsai.
Wraz z rozwojem bonsai na świecie, stale przybywa chętnych do posiadania własnego okazu. Ze względu na długi czas powstawania miniaturowych drzewek, ceny ich sprzedaży mogą osiągać zawrotne sumy.


Innym błędnym przekonaniem na temat bonsai jest miejsce powstania tej tradycji. Większość osób utożsamia ją z kulturą japońską, tymczasem mało kto wie, że pierwsze miniaturowe drzewka pojawiły się w Chinach.

- Ogromny obszar Chin powodował, że cesarz nie był w stanie zwiedzić całego kraju, którym władał. Aby umożliwić mu poznanie wyjątkowych zakątków cesarstwa, nadworni artyści zaczęli odwzorowywać je w formie miniatur. Nieodłącznym elementem tych zmniejszonych krajobrazów była roślinność, a wśród niej właśnie drzewa. W ten sposób zapoczątkowano wielowiekową tradycję, która z czasem trafiła do Japonii. To tam nastąpił jej najintensywniejszy rozkwit i właśnie dlatego bonsai kojarzone jest z Japonią, jednak nieprawdą jest, aby to Japończycy byli prekursorami tej sztuki - wyjaśnia pan Wołkowicz.
Bonsai trafia do Europy i USA

Pierwsze miniaturowe drzewka dotarły do Europy pod koniec XIX wieku, jednak ich największa popularność na starym kontynencie i w USA rozpoczęła się dopiero po zakończeniu II wojny światowej.

- Jako odszkodowanie za straty poniesione w czasie wojny, cesarz Japonii musiał oddać Stanom Zjednoczonym połowę swojej kolekcji drzewek bonsai. Do dzisiaj można oglądać jej wyjątkowe okazy na stałej wystawie. Inną drogą docierania sztuki bonsai do USA i Europy byli wracający z frontu żołnierze, którzy przywozili ze sobą miniaturki drzew - opowiada pan Wołkowicz.
W latach 70. i 80. XX w. sztuka bonsai stała się tak popularna, że drzewka importowano prosto z Azji. W końcu w latach 90. Europejczycy osiągnęli bardzo wysoki poziom wiedzy i formowane przez nich drzewka przestały ustępować tym sprowadzanym z Chin i Japonii. Od tego czasu sztuka bonsai stale rozwija się na starym kontynencie, a europejskie okazy drzewek zachwycają cały świat.

Na świecie powstały liczne stowarzyszenia miłośników bonsai i regularnie odbywają się kongresy jednoczące specjalistów tej dziedziny.
Na świecie powstały liczne stowarzyszenia miłośników bonsai i regularnie odbywają się kongresy jednoczące specjalistów tej dziedziny. Fot. fotolia
Różne style i gatunki, do domu i do ogrodu

Proces formowania drzewka trwa minimum kilkanaście lat i nigdy się nie kończy. Drzewa są żywe, stale ewoluują i tylko od ich opiekunów zależy, jak będą wyglądały. Pielęgnacja, poza podstawowym podlewaniem i nawożeniem, opiera się przede wszystkim na kontrolowaniu wzrostu drzewa, przycinaniu i formowaniu. W tym celu bonsaiści posługują się drutem, który owijają wokół gałęzi, nadając im określony kształt i kierunek. W zależności od ułożenia pnia i korony, wyróżnia się różne style bonsai, z których każdy kieruje się innymi zasadami. Najczęściej miniatury mają ukazywać stare, zmęczone życiem drzewa, które mogłyby zostać uformowane w wyniku naturalnych procesów, chociaż istnieją odmiany bonsai dopuszczające absolutną dowolność artysty.

Drzewka bonsai z polskich drzew:

Obejrzyj niezwykłe bonsai stworzone przez jednego z najlepszych polskich bonsaistów



W zależności od tego, jaki gatunek zostanie poddany formowaniu, drzewka można uprawiać w domach albo na zewnątrz. Jeśli właściciel zdecyduje się na egzotyczne drzewo, łatwiej zapewni mu odpowiednie warunku w pomieszczeniu, natomiast wybierając rodzime gatunki, np. sosny, dęby, cisy, śmiało można je sadzić w ogrodzie i tam prowadzić wszystkie zabiegi związane z kształtowaniem i pielęgnacją bonsai. Specjaliści z branży nie ukrywają, że zminiaturyzowane drzewka są modnym akcentem w aranżacji zieleni.

- Stale rośnie chęć właścicieli posesji do posiadania ciekawych elementów w ogrodach lub na tarasach. Bonsai świetnie wpisuje się w te potrzeby, ze względu na swój charakterystyczny styl i indywidualność. Nie ma możliwości znaleźć dwa takie same egzemplarze drzewek. W ofertach szkółkarskich pojawia się coraz więcej gatunków drzewe bonsai, co dowodzi rosnącemu zapotrzebowaniu na tego typu formy. Według nas zastosowanie takiego drzewka jest dobrym pomysłem na ciekawy akcent, zarówno w stylizowanym orientalnym ogrodzie, jak i w nowoczesnych, geometrycznych kompozycjach - tłumaczy Karolina Grygo, współwłaścicielka firmy Zielona Fala, zajmującej się architekturą krajobrazu.
Bezcenne kolekcje kontra drzewka z marketu

Wraz z rozwojem bonsai na świecie, stale przybywa chętnych do posiadania własnego okazu. Ze względu na długi czas powstawania miniaturowych drzewek, ceny ich sprzedaży mogą osiągać zawrotne sumy. W 2013 roku na aukcji odbywającej się w Japonii sprzedano najdroższe w historii drzewko bonsai, za które nowy właściciel zapłacił 1.3 mln dolarów. Zainteresowanie kupców podsyca fakt, że możliwości nabycia unikatów bonsai jest bardzo niewiele. Gdy cenny okaz trafi do czyjejś kolekcji, zazwyczaj zostaje w niej na zawsze i właściciel przekazuje go następnym pokoleniom. Na dodatek kilka lat temu Japonia zabroniła wywozić z kraju drzewka starsze niż 80 lat, gdyż zostały zakwalifikowane jako dobro kultury narodowej i poddane ochronie. Stąd też spektakularne aukcje drzewek trafiają się coraz rzadziej.

Kilka lat temu pan Wołkowicz dowiedział się o wyprzedaży prywatnego zbioru drzew jednego ze znanych włoskich bonsaistów. Pośród wielu egzemplarzy, najbardziej interesujące było 150-letnie drzewo oliwne. Chociaż jego cena wynosiła 20 tys. euro, pan Wołkowicz znalazł chętnego kupca wśród trójmiejskich biznesmenów. Jak dotąd jest to najdroższe drzewko bonsai znajdujące się w polskich zbiorach.

Wiele zamożnych osób z kręgu biznesu i polityki decyduje się tworzyć imponujące prywatne kolekcje bonsai. W tym celu często korzystają z pomocy doświadczonych bonsaistów, którzy odpowiadają nie tylko za pielęgnację drzewek, ale również stałe poszerzanie ich zbioru.

- Podobnie jak formowanie drzewek, tak samo proces budowania kolekcji bonsai trwa wiele lat. Istnieją różne drogi realizacji tego celu, od kupowania drzewek ze szkółek i "rzeźbienia" ich od podstaw, przez nabywanie tzw. prebonsai, czyli wstępnie ukształtowanych egzemplarzy, aż po najdroższą opcję, czyli skupowanie dojrzałych okazów bonsai. Decydując się na tę ostatnią, trzeba się liczyć z kosztami rzędu dziesiątek tysięcy euro. Do tej pory miałem okazję stworzyć wiele kolekcji, z których największa składa się z około 40-50 sztuk drzewek i znajduje się w Trójmieście. Chociaż współpraca z jej właścicielem trwa już blisko 14 lat, zbiór jest stale rozbudowywany - opowiada pan Wołkowicz.
Krzysztof Wołkowicz, bonsaista z Sopotu, z samodzielnie ukształtowanym drzewkiem bonsai - miniaturową azalią
Krzysztof Wołkowicz, bonsaista z Sopotu, z samodzielnie ukształtowanym drzewkiem bonsai - miniaturową azalią Fot. Hanna Połczyńska
W opozycji do białych kruków licytowanych na wielkich aukcjach stoją miniaturowe drzewka z masowej sprzedaży. Do niedawna można je było kupić w wielu sieciach marketów ogrodniczych.

- Bonsai wymaga dokładności i systematyczności, a o nich nie może być mowy w przypadku wielohektarowych plantacji. Miniatury drzewek, które można znaleźć na sklepowych półkach, nie mają w sobie nic z indywidualizmu, bo wszystkie są formowane partiami, w identyczny sposób. Na dodatek w transporcie nie zapewnia się im odpowiednich warunków i przez to szybko umierają. Problemem jest również brak wiedzy u pracowników marketów, którzy nie potrafią pielęgnować bonsai. Mimo to wielu klientów zdecydowało się na zakup, ale szybko wracali z pretensjami, co w efekcie spowodowało spadek sprzedaży. Dzisiaj już nie tak łatwo dostać drzewko bonsai w wielkopowierzchniowych sklepach - wyjaśnia pan Wołkowicz.
Sopocki bonsaista zachęca, aby próbować własnych sił w dziedzinie sztuki bonsai. Materiału można szukać wszędzie, ważne, aby wybierać drzewa o solidnym pniu i te skarłowaciałe w wyniku naturalnych procesów. Jak zapewnia Krzysztof Wołkowicz, wszelką niezbędną wiedzę znaleźć można w internecie i książkach. Sam podkreśla, że bonsai może się okazać pasją na lata, a nawet całe pokolenia.

- Moja przygoda z bonsai zaczęła się zupełnie przypadkiem. Kupiłem żonie w prezencie książkę omawiającą techniki bonsai, ale zamiast żonie, w końcu spodobała się mnie. Dzisiaj mam za sobą 20 lat doświadczenia w sztuce miniaturyzowania drzew.

Zobacz także: Bonsai za tysiące euro

Opinie (27) 7 zablokowanych

  • bogacze ? (2)

    hahah bogacze to podrasa ludzka. Bonsai są dla pasjonatów. Bogacze mają od wszystkiego ludzi i są puści

    • 39 14

    • Taaaa. Zatrudniają pana do podlewania i panią do przycinania. A to trzeba samemu podziałać.

      • 6 7

    • Lapki Cie swiezbia do rozkulaczania z zazdrosci ze ktos sie dorobil?

      Portret Stalina rowno wisi w glownym miejscu domu?

      • 4 8

  • Kupiłem w markecie 4 miesiące temu (2)

    zgubił 90% liści, ale od miesiąca nie gubi i chyba zacznie żyć jak myślicie bonsaiści ? Kupiłem mu nawet marketowy nawóz i ładną doniczkę w stylu egipskim czy mogę się czuć jak bogacz ?

    • 25 1

    • Proszę poczekac

      z pewnością liscie odrosna o ile nie usechł. Moja koleżanka miała takie drzewko nie pamiętam jaki to był gatunek, ale pół roku nie miał lisci i kiedy już chciała wyrzucić to co zostało, zauważyła, że na małym drzewku pojawiaja sie listki. Myślę więc, że i Pańskie drzewko w tej chwili odpoczywa. Czego serdecznie życzę.

      • 12 0

    • Fikusy tak mają przy zmianie miejsca pobytu.

      • 8 0

  • bogacze? (prymitywny) chwyt reklamowy redakcji? (1)

    polecam wobec tego także określenia 'ekskluzywny' i 'de luxe'

    • 16 3

    • Cały serwis nazywa się "Deluxe"

      - więc nie rozumiem, skąd oburzenie. Słowa "bogacz" i "ekskluzywny" są zatem jak najbardziej na miejscu...

      • 1 4

  • Drzewka Bonsai są piekne, ale sztuka bonsai to więce niż drzewka

    Moją wielką pasją są Bonsai Kitten.

    Niezorientowanych, co to to za dziedzina sztuki odsyłam do wyszukiwarki obrazów Google.

    Koty to piękne zwierzęcia, i cudownie wygląda ich utrwalenie w szkle.

    • 13 10

  • hahaha

    hahaha
    co za tendencyjny artykul, pan w. chyba chce znowu zaistniec bo dawno go nie bylo na scenie... co za bzdura, ze bonsai jest dla bogaczy, oczywiscie jak chce sie miec super rosline ktora ma wygladac i przy ktorej nie trzeba nic robic to trzeba za to zaplacic przyzwoita kwote, jednak najwieksza satysfakcja z bonsai jest wtedy kiedy samemu sie pozyska\zdobedzie rosline i prowadzi sie ja przez lata..kaze bonsai jest unikatowe i mozna je naprawde zdobyc niewielkim kosztem lub wlasciwie bardzo malym.. natomiast temat marketowcow - nie ma sensu go poruszac bo wszystko pseudobonsai z marketow sa nic nie warte, a zeby je utrzymac w odpowiedniej kondycji w domu bo sa to rosliny wewnetrzne zwyklego amatora moze przerosnac, wiec gra nie warta swieczki.

    • 4 3

  • mi drzewka Bonsai-- kojarzą się tylko z Karate Kid

    • 5 2

  • ..

    rzeczywiscie deluxe, drzewka pokazane w artykule to nic specjalnego, do bonsai deluxe sporo im brakuje. bied bieda strasznie slabe te bonsaie, w polsce chociazby poludniowej jest setki lepszych.. gdyby ktos sie zainteresowal tematem bedzie wiedzial gdzie jechac takie ogladac

    • 5 2

  • Ten gość ze zdjęcia na bonzaj na glowie

    :)

    • 8 5

  • Mam takie bonsai dla bogaczy w domu, z praktyczngo powodu - sika na nie moj miniaturowy york.

    • 12 2

  • wygląda pięknie. ale zobaczcie jak się takie drzewka robi (3)

    to wynaturzenie i katowanie drzewa. to coś nie ma nic wspolnego z drzewem. potrzebna jest niesamowita ilość złej woli aby doprowadzić roślinę do takiego stanu.

    • 7 9

    • (1)

      czlowieku nie znasz tematu, a sie wypowiadasz.. po pierwsze popatrz sobie na kondycje drzewek bonsai, jakie liscie, igly maja zdrowe kolory, jaka jest ogolna kondycja drzewa, jakie ma przyrosty, aby drzewko dobrze roslo trzeba mu zapewnic optymalne warunki, tylko wtedy jest sie w stanie zrobic dobra rosline, warunki te sa duzo lepsze niz roslina ma w naturalnym srodowisku! druga sprawa rosliny na przyszle bonsai bardzo czesto sa to rosliny pozyskane ze srodowisk, w ktorych taka roslina ma zle warunki do rozwoju z tego powodu sa skarłowaciałe, pozyskiwane sa z miejsc gdzie lesnicy regularnie wycinaja takie drzewka w pien bo sa male, skarlowaciale i nie maja dla nich zadnej wartosci. a co do Twojego wyginania drutem to uwierz mi, ze w naturalnym srodowisku roslina jest nastawiona na duzo wieksze obciazenia, polamania galezi itd, a drut prawidlowo nalozony "nie boli" rosliny, dlatego za wygadywanie takich glupot to moze sam sobie obetnij reke i zobacz czy wyrosnie? moze jak w srodowisku naturalnym, wylamana galaz zostanie zastapiona nowa.. hmmm czy moze w ogole nie masz pojecia o fizjologii roslin a bonsai widziales na jednym obrazku?

      • 4 2

      • ale nuda

        • 2 3

    • miłosnik bonsai

      z całym szacunkiem ale nie masz pojęcia co piszesz. Włąsnie jak najbardziej traktuje sie takie drzewa z ogromną czułością i szacunkiem. Wymagają o wiele wiecej uwagi niż standardowe drzewa w naturze.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły