wiadomości - Moda & Uroda

stat

Biżuteria, która pomaga wyrazić siebie. Wywiad z Patrycją Brendler

Najnowszy artukuł na ten temat

Streetwear w wersji premium. Wywiad z twórcami marki EVC DSGN

Patrycja Brendler ze swojej pasji stworzyła autorską markę. Projektuje biżuterię najwyższej jakości, wykorzystując naturalne kamienie.
Patrycja Brendler ze swojej pasji stworzyła autorską markę. Projektuje biżuterię najwyższej jakości, wykorzystując naturalne kamienie. mat.pras. Patrycja Brendler/fot.Tomasz Zientek

Patrycja Brendler ma artystyczną duszę. Lubi ludzi, piękną biżuterię i chwile, kiedy może się wyciszyć. Od kilku lat z pasją rozwija swoją markę z autorską biżuterią. Organizuje spotkania dla przedsiębiorczych kobiet, uwielbia rysować i wierzy, że naturalne kamienie, których używa do swoich projektów mają moc. Zapraszam na kolejny wywiad z cyklu Trójmiejscy projektanci.



Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz: Pani marka powstała siedem lat temu. Jakie były początki i co sprawiło, że postanowiła pani zająć się projektowaniem biżuterii na cały etat?

Patrycja Brendler: Moja marka zrodziła się z pasji, która zawsze ze mną była. Od dziecka rozwijałam swoje zainteresowania jeśli chodzi o rękodzieło. Natomiast wyższą jakość mojego rękodzieła osiągnęłam w życiu dorosłym, kiedy zdecydowałam, że projektowanie i tworzenie biżuterii będzie sposobem na moje życie. To się działo równolegle z inną pracą, którą wykonywałam. Zawsze pracowałam dla innych, głównie w branży kobiecej. Z wykształcenia jestem ekonomistą, a zawód, który uprawiałam przez wiele lat, to sprzedawca. Swoją biżuterię sprzedawałam najpierw wśród znajomych, bliższych i dalszych, ale również swój cały wolny czas poświęcałam na aktywną sprzedaż. Odwiedzałam zaprzyjaźnione miejsca, głównie były to hotele, w których pozyskiwałam klientów - prowadząc prezentacje swoich autorskich prac.

W najmniej oczekiwanym momencie mojego życia nastąpił silny zwrot poprzez doświadczenia z innymi ludźmi. Były to trudne i bolesne doznania, ale to one spowodowały, że pierwszy raz od długiego czasu zatrzymałam się i zadałam sobie pytanie: czego ja chcę w życiu? Co dla mnie jest dobre i ważne? Dużo robiłam dla innych osób, ale ja nie do końca czułam się zrealizowana. Marka Patrycja Brendler Biżuteria Autorska była moim pomysłem oraz nową drogą ku lepszemu i bardziej świadomemu życiu.

Właśnie. Sygnuje pani markę swoim nazwiskiem, w jaki sposób się z nią pani identyfikuje? Ile jest w niej pani?

Tworząc markę biżuteryjną czułam, że mogę pokazać wielu kobietom swoje spojrzenie na nią. Przez wszystkie projekty wyrażam siebie, pokazuję również, jakim jestem człowiekiem, mówię także o tym, że piękno zewnętrzne musi pozostawać w równowadze z pięknem naszego wnętrza. Chcę się zmieniać i rozwijać, pokazywać kobietom, że mogą być kobiece, podkreślać swój charakter, swój indywidualny styl. Nazwa wskazuje, że jest to moja wizja - są to projekty, które mam w głowie, w sercu.

Co ciekawe, nie podglądam w ogóle konkurencji. Nawet nie chcę jej podglądać, ponieważ mam własne spojrzenie na modę oraz własne poczucie estetyki i piękna, a inspiracje czerpię ze spotkań z ludźmi. Obserwuję, jak dana osoba wygląda, jak mówi, jak się porusza. Wiele klientek pozwala mi być bardzo blisko z nimi, dzieląc się historiami z własnego życia, dzięki czemu mam szansę poznać indywidualne cechy charakteru takiej osoby, jej upodobania, preferencje, zamiłowania i pasje. Tak zbudowane relacje z drugim człowiekiem są podstawą do tworzenia biżuterii spersonalizowanej, która staje się swego rodzaju talizmanem.


Czyli realizuje pani indywidualne zamówienia?

Tak, jak najbardziej jest możliwość stworzenia indywidualnej biżuterii. Taki klient jest dla mnie szalenie ważny, bo to jest poznanie nowego człowieka i jego spojrzenia. Dlatego przez całe wakacje jeżdżę po różnych miastach, promując moją markę oraz prezentując i opowiadając o niej osobiście. Można zaprojektować swój model biżuterii - zapraszam do swojej pracowni, gdzie pokażę wszystkie dostępne kamienie. Umawiam się na spotkania w wielu miejscach, tak, aby każdemu było wygodnie i aby w komfortowych warunkach móc oderwać się na chwilę od obowiązków dnia codziennego i pomyśleć o sobie.

Jakie modele biżuterii pani wykonuje?

Rozpoczynałam tworzenie od prostych bransolet na rękę, później pojawiały się naszyjniki, kolie. Następnie zaczęłam rozwijać modele kolczyków, bo są bardzo kobiece, zmysłowe, podkreślają urodę kobiety. Biżuteria dopełnia wizerunek zewnętrzny, ale również pokazuje nasze wewnętrzne piękno, bo tworząc spersonalizowaną biżuterię, pokazujemy, jakim jesteśmy człowiekiem.

W moich projektach bardzo dużo się dzieje, nieoczywiste łączenia kamieni, kolorów i metali. Z jednej strony minimalizm, z drugiej projekty glamour. W biżuterii nie ma określonych trendów, ona jest dla nas odzwierciedleniem tego, jak w danym momencie się czujemy, jak chcemy pokazać się innym. Prezentując swoje projekty oraz rozmawiając o kamieniach, z których wykonałam biżuterię, często zaciekawiam tym osoby słuchające, co powoduje, że wiele osób zaczyna rozumieć, czym jest biżuteria, którą tworzę i jak wspaniale jest nosić coś tak bardzo osobistego i unikatowego.

Z jakich materiałów pani tworzy, jakich kamieni używa i dlaczego akurat takich?

Zawsze tworzyłam z naturalnych kamieni, nawet na samym początku. Dlaczego wybieram naturalne kamienie? Ponieważ wierzę w ich ezoteryczną siłę: wierzę, że kamień w danym miejscu został wydobyty, oszlifowany, że jest wytworem nieprzewidywalnej przyrody. Zawsze wiedziałam, że będę używać naturalnych kamieni: szlachetnych i półszlachetnych. Metale, którymi wykańczam i okuwam kamienie również są szlachetne, ponieważ zależy mi na tym, aby biżuteria mojego autorstwa miała najwyższą jakość.

Jak wygląda codzienna praca nad biżuterią? Tworzy pani wszystko sama, prawda?

To jest wiele godzin pracy. Pracuję głównie nocą, kiedy jest totalna cisza, miasto zasypia - ruch uliczny bardzo mnie rozprasza. Lubię życie miejskie, ale do mojej pracy ono nie jest dobre. Często towarzyszy mi wtedy muzyka filmowa: ukochany Michał Lorenc, Abel Korzeniowski, Alexandre Desplat i Thomas Newman. Natomiast dzień poświęcam na rozwój marki - głównie budowanie relacji z ludźmi i marketing.

Co jest najciekawsze w tej pracy, co sprawia, że nadal chce pani to robić?

Ostatnio ktoś mnie pytał, czy po tylu latach mam jeszcze nowe pomysły, czy powstanie kolejna kolekcja. Odpowiadam, że tak, dlatego, że w swojej pracy wydzieliłam tę część, w której poznaję ludzi i to oni mnie inspirują. Już ubrałam to w swoje motto: inspiracja jest wśród ludzi, często na wyciągnięcie ręki. Najciekawsi w tej pracy są właśnie ludzie, którzy mnie inspirują i oni dają mi energię do pracy oraz tworzenia nowych projektów biżuterii.

Angażuje się pani w wiele projektów, nie tylko związanych z biżuterią. Sama również stworzyła pani dwa wydarzenia. Czy mogłaby pani o nich powiedzieć?

Marka, którą tworzę, skupiła wokół mnie wiele cudownych i wartościowych kobiet, które doceniły mnie jako artystkę, kobietę, ale również partnera w biznesie. Z nimi zbudowałam trwałe relacje. Dlatego powstał cykl spotkań Strefa Inspiracji - Na Skrzydłach Marzeń, który współtworzę razem z Anną Kunicką, która jest trenerką biznesu i rozwoju osobistego oraz wykładowcą akademickim. Do cyklu zapraszamy kobiety, które inspirują i które my możemy do czegoś zainspirować, proponując różne tematy spotkań. Chcemy, żeby kobiety weszły w interakcję ze sobą, żeby mogły podzielić się swoimi doświadczeniami. Przyświeca też temu taka idea, że konsekwencja i determinacja to są te rzeczy, które pozwolą zrealizować własne marzenia i pasje. We wrześniu będzie już piąta edycja tego wydarzenia.

Drugi mój projekt nosi nazwę Siła Pasji. Kobiety z pasją. Tak dużo kobiet weszło do mojego życia ostatnio, że w pewnym momencie zreflektowałam się, że to właśnie one dodają mi energii do działania. W tej chwili w projekcie prezentuję jedenaście kobiet, ale będzie ich więcej. Każda z nich jest bardzo ciekawą i silną postacią. Tym projektem chcę im podziękować za to, że mogłam je poznać, że stałyśmy się partnerkami w biznesie, osobami, które wzajemnie dały sobie dużo dobrego. Są to przedsiębiorcze kobiety Trójmiasta.

Wydarzenia w Trójmieście w tym tygodniu


Tworzenie biżuterii to nadal pasja, czy już ciężka praca?

To jest ciężka praca. Kiedyś ktoś powiedział: jeśli pasja staje się twoją pracą, to znajdź sobie nową pasję. Myślę, że tak będzie u mnie, bo są rzeczy, które chcę rozwijać i które są moim hobby. Natomiast tworzenie biżuterii z pasji przerodziło się w poważną firmę. Nie mam taryfy ulgowej, sama jej sobie nie daję. Jest wiele wydarzeń, na których pokazuję swoją biżuterię, sama prowadzę marketing mojej marki i wszystko, co z tym związane. Nauczyłam się także prosić o pomoc, bo bez pomocy i kompetencji innych ludzi nie zdziałamy wiele.

Gdzie możemy obejrzeć i kupić pani biżuterię?

Przede wszystkim w sklepie internetowym na mojej stronie www.patrycjabrendler.pl. W Trójmieście moja biżuteria znajduje się w butiku See You w Gdyni oraz w Hotelu Haffner. W Warszawie współpracuję z dwoma salonami i z hotelami Gołębiewski na terenie całej Polski.

W jakiej dziedzinie chciałaby się pani rozwijać?

Fascynuje mnie malarstwo i rysunek. Wiele lat temu zajmowałam się tym bardzo intensywnie. Wiem, że powinnam wrócić do tego zajęcia, ponieważ w ten sposób mogę pokazać moje emocje i uczucia, którymi chciałabym podzielić się z ludźmi o dużej wrażliwości, koncentracji i uwadze na drugiego człowieka. Uwielbiam również słowo pisane, sama bardzo dużo piszę, notuję, tworzę pamiętniki, chronologiczne zapiski, opowiadania, listy. Ogromną satysfakcję czerpię z pisania o innych ludziach, dlatego powstał cykl moich felietonów, które napisałam o jedenastu kobietach z Trójmiasta. Można je przeczytać na mojej stronie.

Chciałabym znaleźć więcej czasu również na sport. Bardzo lubię narciarstwo i inne sporty zimowe, dlatego koniecznie muszę popracować nad zbalansowanym życiem, w którym obok pracy znajdę również czas na odpoczynek i rozrywkę.

Zaprojektuj swój pierścionek w Trójmieście


A jakie plany na rozwój firmy?

Jeśli chodzi o rozwój marki, to mam wszystko zaplanowane do końca roku. We wrześniu zrealizuję projekt mojego autorstwa: Siła Pasji! Kobiety z Pasją!, który jest formą podziękowania i wyróżnienia przedsiębiorczych i pełnych pasji Kobiet z Trójmiasta. W październiku na Targach Ślubnych Weselnik zaprezentujemy kolekcję ślubną, którą przygotowuję wspólnie z Katarzyną Tkaczewską - mistrzynią florystyki oraz projektantem i krawcem Michałem Starostem.

Kolejny projekt na ten rok to Polki Folki w Zakopanem, na którym zaprezentuję niestandardowe projekty biżuterii z elementami kaszubskimi. W międzyczasie będą miały miejsce trzy sesje fotograficzne dla nowych kolekcji biżuterii. A co będzie w nowym roku? To czas pokaże.

Najnowsze artykuły

wydarzenia