Audi RS e-tron GT: niewyobrażalnie szybki "elektryk"

Najnowszy artukuł na ten temat Wątpliwości wokół zakupu elektrycznych aut
Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Przyciąga uwagę swoim oryginalnym designem, na jednym ładowaniu jest w stanie przejechać ponad 400 km, napędza go stado nawet 646 koni mechanicznych, a sprint do "setki" zajmuje niespełna 3 sekundy - poznajcie nieco bliżej najmocniejszy seryjnie produkowany model Audi. To elektryczne RS e-tron GT. Cennik tego piekielnie szybkiego auta startuje od kwoty - bagatela - 602 900 zł.



Audi RS e-tron GT jest bardzo blisko spokrewniony z elektrycznym Porsche Taycanem. Oba modele bazują na tej samej platformie J1. Jako że Porsche na prąd zostało bardzo dobrze przyjęte przez motoryzacyjny świat - nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź Audi, które stworzyło podobny samochód.

Zacznijmy od najważniejszego - RS e-tron GT dysponuje potężną mocą i momentem obrotowym. Moc nominalna wynosi 598 KM, ale gdy kierowca skorzysta z procedury Launch Control na chwilę stado elektrycznych koni mechanicznych zwiększy się do 646. A ta chwila trwa ponoć 2,5 sekundy. Blisko 650 KM czyni ten samochód najmocniejszym seryjnie produkowanym Audi. Maksymalny moment obrotowy to aż 830 Nm.

Elektryczne Audi - według producenta - na osiągnięcie "setki" potrzebuje 3,3 sekundy. Jednak już teraz wiadomo, że ten samochód jest po prostu szybszy. To auto od 0 do 100 km/h rozpędza się poniżej 3 sekund. Dzieje się tak, gdy kierowca aktywuje wspomnianą wyżej procedurę Launch Control. To dzięki niej czas sprintu od 0 do 100 km/h skraca się o 0,4 s. Zdaje się, że żaden inny seryjny model z czterema pierścieniami na masce nie "wykręca" 2,9 s do 100 km/h.

Oczywiście moment obrotowy przekazywany jest na wszystkie koła. To zasługa dwóch silników elektrycznych zlokalizowanych przy obu osiach. Co ciekawe, silnik z tyłu zestrojony jest z dwubiegową skrzynią, która zmienia bieg, gdy na zegarze pojawi się prędkość 90 km/h. Natomiast przy przedniej jednostce znajduje się m.in. mechanizm różnicowy.

Uczucie, które towarzyszy kierowcy przy procedurze startu jest nie do opisania. To coś podobnego do tego, co czujemy, gdy startuje samolot, ale jakby z mocniejszą siłą. Wciskanie w fotel, dziwne przytykanie uszu... coś niebywałego. Swoją drogą, aż trudno uwierzyć, że ważące ponad 2,3 tony auto może być tak szybkie. Prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h.

Według Audi ich sportowy "elektryk" jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu do 472 km. Jak jest w rzeczywistości? Zasięg oczywiście jest mniejszy niż deklaruje producent, ale wciąż jest przyzwoity. Podczas jazd testowych w cyklu mieszanym, z domieszką dynamicznej jazdy, przy ciągle działającej klimatyzacji oraz radiu, średnie "spalanie" oscylowało w granicach 22 kWh na 100 km. Taki pobór prądu przy baterii o pojemności 93,4 kWh brutto pozwoliłby na przejechanie ponad 400 km na jednym ładowaniu. W trakcie jazd testowych, po przejechaniu 250 km, komputer pokładowy wciąż pokazywał zasięg ponad 140 km.

Trójmiejskie salony samochodowe


Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Oczywiście, gdybym podróżował jedynie autostradą z prędkością 140 km/h - to zasięg "uciekałby" w szybkim tempie, a zapewne po przejechaniu 280-300 km musiałbym zrobić sobie przerwę na ładowanie.

Warto dodać, że RS e-tron GT oferuje dwa niezbyt odczuwalne podczas jazdy poziomy rekuperacji. Zwiększamy je bądź zmniejszamy przy użyciu łopatek przy kierownicy. Co ciekawe, pierwszy raz spotykam się z "elektrykiem", który ma dwa gniazda do ładowania zainstalowane na obu przednich błotnikach. Jedno gniazdo przeznaczone jest do prądu stałego DC, a drugie do zmiennego AC. Dzięki instalacji o napięciu 800 V baterię można ładować z mocą aż do 270 kW. Jeśli uda wam się znaleźć taką ładowarkę, to uzupełnienie poziomu prądu od 5 do 80 proc. zajmie jedyne 22,5 min - zapewnia producent z Ingolstadt.

Przy wykorzystaniu gniazda domowego zasięg o 100 km zwiększy się w ciągu 10 godzin ładowania. Natomiast korzystając z dedykowanej ładowarki ściennej (tzw. wallboxa) ładowanie do pełna zajmie 9 godzin.

Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Częstą zmorą aut elektrycznych jest słaba przyczepność przy żwawym starcie. Jako że moment obrotowy w samochodach na prąd dostępny jest od razu, od samego dołu - to przy dynamicznym starcie dawka tego momentu obrotowego, którym częstowane są koła, jest zbyt duża. Niełatwo jest go przenieść na asfalt, przez co auto chwilowo gubi przyczepność. To zjawisko - mimo tak potężnego momentu obrotowego - kompletnie nie jest znane w Audi RS e-tron GT. Przecież ten samochód przy procedurze startu dosłownie wciska nas w fotel, a mimo to, nawet na moment nie traci przyczepność. Jakby z opon wysuwały się pazury, które wbijają się w asfalt. Niesamowita robota inżynierów Audi.

Oczywiście duża w tym zasługa rozmieszczenia ważącej 700 kg baterii, która znajduje się w podłodze, blisko asfaltu. Efekt? Bardzo nisko położony środek ciężkości. Niżej niż w R8. A do tego dodać należy zawieszenie pneumatyczne regulujące prześwit w zakresie 40 mm oraz genialny napęd quattro, pozwalający na przeniesienie nawet 100 proc. mocy z przednich kół na tylne.

Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Kolejna ciekawostka dotycząca tego modelu jest taka, że współautorem designu RS e-tron GT jest Polak Parys Cybulski. O gustach się nie dyskutuje, ale w mojej ocenie, ten samochód wygląda świetnie. Projektanci bardzo umiejętnie stworzyli proporcje bryły. Auto ma długą maskę, ostre przetłoczenia na bokach i tylnych błotnikach, wyraźnie opadającą linię dachu i zgrabny tył, a to wszystko osadzone na gigantycznych, nawet 21-calowych kołach. Sylwetka prezentuje się muskularnie i niezwykle dynamicznie.

Smaczkiem, który lubimy w nowych modelach Audi, są przednie reflektory i tylne światła LED z dynamiczną inscenizacją światła. Mała rzecz, a cieszy.

Więcej artykułów na temat aut elektrycznych



Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Niezwykle istotnym elementem nadwozia są wstawki aerodynamiczne, dzięki którym RS e-tron GT przecina wiatr z bardzo niskim współczynnikiem oporu powietrza. Wynosi on zaledwie 0,24. Zastosowane zabiegi przekładają się na wydłużony nawet o 30 km zasięg. To sporo. Aerodynamiczne otwory widzimy po bokach zderzaka, za kołami, na łączeniach błotników i drzwi, a także pod grillem. Z tyłu z kolei zastosowano wysuwany spojler, który pełni dwie role - zapewnia efektywniejszy opływ powietrza albo większą siłę docisku.

Tak piekielnie szybki, a zarazem ciężki samochód musi efektywnie hamować. Dlatego inżynierowie Audi wyposażyli standardowo RS e-tron GT w tarcze stalowe pokryte węglikiem wolframu. Mi też to nic nie mówi, ale ponoć jest to materiał nie do zdarcia (niemal dosłownie), odporny na wysokie temperatury. Topi się dopiero przy 8 tys. stopni Celsjusza. Węglik wolframu zapewnia aż 10-krotnie twardszą powierzchnię tarcz, a także obniża pylenie klocków do 90 proc. Opcjonalnie można wyposażyć elektrycznego atletę w tarcze ceramiczne. Wiąże się to jednak z dopłatą blisko 30 tys. zł.

Te auta już przetestowaliśmy



Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Audi RS e-tron GT jest naprawdę spore. Mierzy 4989 mm długości (rozstaw osi 2900 mm), 1414 mm wysokości i 2158 mm szerokości (z lusterkami). "Elektryk" waży ponad 2,3 tony. Bagażniki są dwa - ten standardowy z tyłu pomieści 350 litrów, natomiast z przodu 81 litrów. To dobry schowek na kable do ładowania.

Wnętrze raczej niczym nie zaskakuje. Jak to w Audi - jest naprawdę solidnie wykonane. Materiały są idealnie spasowane, przyjemne w dotyku. Jeśli jednak miałbym się do czegokolwiek w tym modelu przyczepić - to byłyby to niektóre plastiki, które jakby nie pasowały swoją jakością do reszty. To chociażby tandetnie wyglądające pokrętło w kolumnie środkowej służące do obsługi muzyki, przyciski od klimatyzacji czy manetki od wycieraczek i kierunkowskazów. Samo wnętrze jest całkiem przestronne, choć w drugim rzędzie wyżsi pasażerowie mogą trochę narzekać na brak wolnej przestrzeni na nogi i nad głowami.

Cennik Audi RS e-tron GT startuje od kwoty 602 900 zł.

Warto wspomnieć, że w ofercie Audi jest jeszcze nieco słabszy, a zarazem tańszy e-tron GT quattro. Model oferuje 475 KM mocy i 640 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a jego cennik startuje od kwoty 446 600 zł. To o ponad 150 tys. zł mniej niż wersja RS.

Na sam koniec drobna ciekawostka. Audi jest sponsorem piłkarzy Bayernu Monachium, w którym od lat występuje Robert Lewandowski. Pod koniec lipca podczas wydarzenia Audi Driving Experience Center w Neuburgu, przedstawiciele Audi przekazali 10 piłkarzom, w tym także polskiemu napastnikowi, kluczyki do Audi e-tron GT lub Audi RS e-tron GT. Prawdopodobnie tymi samochodami zawodnicy będą dojeżdżać na codzienne treningi. To kolejna kampania Audi mająca na celu promowanie elektryfikacji.

Samochód do jazd testowych użyczyła firma Audi Centrum Gdańsk.

Pod koniec lipca dziesięciu piłkarzy Bayernu Monachium, w tym Robert Lewandowski, odebrało swoje nowe samochody służbowe: w pełni elektryczne modele Audi e-tron GT lub Audi RS e-tron GT premium.
Pod koniec lipca dziesięciu piłkarzy Bayernu Monachium, w tym Robert Lewandowski, odebrało swoje nowe samochody służbowe: w pełni elektryczne modele Audi e-tron GT lub Audi RS e-tron GT premium. fot. Audi
Audi RS e-tron GT
Audi RS e-tron GT fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opinie wybrane


wszystkie opinie (132)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ogłoszenia polecane

Inwestycje Deluxe

Apartamenty willowe Błękitna

Apartamenty willowe Błękitna

Kameralnie

Gdańsk Jelitkowo, ul. Błękitna

109 do 139 m2
Powierzchnia
zakończona
Realizacja
Budynek apartamentowy Sopot

Budynek apartamentowy Sopot

RWS Investment Group

Sopot Wyścigi / Karlikowo, ul. Na Wydmach

72 do 79 m2
Powierzchnia
w budowie
Realizacja
Rezydencja Plac Kaszubski

Rezydencja Plac Kaszubski

Yareal Polska Sp. z o. o.

Gdynia Śródmieście, Jana z Kolna

39 do 162 m2
Powierzchnia
w budowie
Realizacja