wiadomości - Aktualności

stat

Architektoniczne inspiracje w ramach festiwalu Gdynia Open House

Pierwszy dzień festiwalu Open House Gdynia za nami. Odwiedziliśmy kilka interesujących lokalizacji, w których miłośnicy sztuki, gdyńskiego modernizmu i nowoczesnej architektury odnajdą coś dla siebie.



Czy wziąłeś/wzięłaś udział w festiwalu Open House Gdynia:

tak, odwiedziłe(a)m kilka lokalizacji 33%
nie, ale chętnie się wybiorę 33%
nie, program mnie nie zainteresował 34%
zakończona Łącznie głosów: 105
W programie znalazło się szesnaście lokalizacji, pięć mieszkań i domów prywatnych, a na miejsca objęte rezerwacją zapisało się ponad 400 osób. Organizatorzy szacują, że podczas weekendu Open House Gdynia odwiedzi około dwóch tysięcy osób.

- Festiwalowi towarzyszy wystawa prac Menno van der Meera w "Galerii Od Czasu Do Czasu". Fotografie przedstawiają architekturę z różnych stron świata, więc pozostajemy w klimacie Open House'u, są to m.in. zdjęcia z Holandii czy Szanghaju. Wszystkie prace są na sprzedaż. Menno przyjechał do nas z Holandii, ale najbliższych pięć dni spędzi w Gdyni i będzie go można spotkać z aparatem w różnych częściach miasta. Efekty jego pracy poznamy w przyszłym roku na wystawie organizowanej w Muzeum Miasta Gdyni. Następna edycja na pewno odbędzie w Gdyni, ale moja ogromną ambicją jest rozszerzenie jej na Gdańsk. Nie chcemy, aby Open House pozostawał martwy do tego czasu, dlatego planujemy spacery szlakiem festiwalu i kolejne wystawy - zaznacza Diana Lenart, kuratorka i producentka Open House Gdynia.
Pierwszy dzień z Open House Gdynia dla wielu uczestników rozpoczął się w galerii "Od czasu do czasu". Obok możliwości obejrzenia prac fotografika Menno van der Meera, nadarzyła się okazja do zwiedzenia domu prywatnego Ewy Koniecznej-Pilachowskiej i Zbigniewa Pilachowskiego.

- Znajdujemy się na osiedlu znanym jako "Zegarkowo". Jego budowa rozpoczęła się pod koniec lat 50. na terenie zakupionym przez Polskie Linie Oceaniczne. Spośród 150 jednakowych domów, położonych na ulicach Armatorów i Szturmanów, tylko kilka zachowało oryginalną formę. Na potrzeby kilkuletniej przebudowy i połączenia dwóch budynków, pierwotny układ pomieszczeń uległ zupełnej modernizacji - mówi Szymon Konieczny, koordynator projektów Galerii, a zarazem niedawny mieszkaniec tego domu.
Obok pracowni malarskiej właścicielki, odwiedziliśmy zaplecze galeryjne i sąsiadującą z nim piwniczkę z winami. W kameralnym ogrodzie zaaranżowano przestrzeń przeznaczoną do gry w bule. Wystrój wnętrz w centralnej części domu jest efektem współpracy ze Studiem Format i jak nietrudno się domyślić, wizyta w Orłowie przypadła do gustu wszystkim miłośnikom sztuki współczesnej.

- Kluczowym elementem dla centralnej części domu są dzieła sztuki, które moim zdaniem zdecydowanie ożywiają to wnętrze. Poza obrazem Jerzego Nowosielskiego, autorem większości prac znajdujących się w salonie jest Michał Zaborowski, którego wystawę będziemy organizować jeszcze w tym roku. Część łącząca oba budynki pełni także funkcję ekspozycyjną - znalazły się tam dzieła Teresy Pągowskiej, Magdaleny Abakanowicz, Stanisława Baja i Adama Smolany - tłumaczy Szymon Konieczny.


Dużą popularnością cieszył się także Dom Czynszowy Konopków, a w nim mieszkanie Anny Orchowskiej-Smolińskiej, badaczki architektury Gdyni i autorki projektu wnętrz "Cyganerii". Budynek z charakterystycznym, zaokrąglonym narożnikiem został zaprojektowany przez Stanisława Ziołowskiego, a w 2009 roku znalazł się w rejestrze zabytków. Do mieszkania, znajdującego się na ostatniej kondygnacji budynku, prowadzi klatka schodowa z duszą w kształcie wydłużonej kropli i mozaikowymi posadzkami z okresu modernizmu. Na powierzchnię mieszkania Anny Orchowskiej-Smolińskiej składają się trzy lokale - pokój kawalerski, mieszkanie ze służbówką oraz suszarnia. W nowoczesnym wnętrzu nie brakuje elementów pierwotnego wystroju, takich jak drzwi wejściowe, parkiet czy klamki. W pracowni właścicielki - powstałej w miejsce suszarni - odsłonięto belki stropowe.

Kolejnym przystankiem na trasie festiwalu było minimalistyczne mieszkanie znajdujące się przy ul. Świętojańskiej 56.

- Rozpoczęcie budowy plasuje się na lata 1928-29. Kamienica miała pierwotnie dość ciekawy układ, ponieważ po jednej stronie klatki schodowej znajdowały się mieszkania liczące 60 mkw. a po drugiej około 150 mkw., tzw. rodzinne. Po wojnie kamienica została oddana mieszkańcom kwaterunkowym i w naturalny sposób poddana wielu podziałom. Układ mieszkania został oczywiście zmieniony np. w obecnej sypialni znajdowała się niegdyś kuchnia z wanną - podkreśla Ala, autorka wnętrza mieszkania, architekt wnętrz i projektantka torebek "nago".
Na 38-metrowe mieszkanie składają się salon z kuchnią i jadalnią, sypialnia oraz łazienka. We wnętrzu dominują jasne barwy. Znalazło się w nim miejsce na meble wykonane przez właścicielkę np. krzesło dyplomowe z drewna i skóry cielaka, stolik kawowy zrobiony z pnia czy bielone szafki w kształcie kamieniczek.

- Podłogi są po części oryginalne albo pochodzą z odzysku. Farba, którą jest pomalowany parkiet to farba jachtowa, która oprócz tego, że jest dość trwała to ładnie się wyciera. Przestrzeń jest wysoka, ale trudno nazwać ją obszerną dlatego myślę, że jednym z atutów tego mieszkania jest kolor. We wnętrzach dominuje biel, a pozostałe kolory wprowadzam kupując kwiaty, kładąc owoce na stole albo zakładając niebieską sukienkę. Wszędzie zaproponowałam przesuwne drzwi, także ze względu na to, że nie zmniejszamy w ten sposób przestrzeni użytkowej - objaśnia Ala.
Ważnym punktem na mapie, okazał się apartament pokazowy w inwestycji Silver House, znajdującej się w Śródmieściu. Na parterze budynku, o klasycznej formie architektonicznej, znalazła się reprezentacyjna recepcja oraz patio, stanowiące część wypoczynkową. Apartament zlokalizowany na czwartym piętrze liczy 50 mkw. i składa się z przestronnego salonu z aneksem kuchennym, miejscem przeznaczonym do pracy, sypialni, łazienki oraz balkonu. Starannie zaaranżowana przestrzeń w stylu Art deco jest dziełem projektantki wnętrz Beaty Nowaczyńskiej.


Gościem honorowym pierwszej edycji Open House Gdynia jest Victoria Thornton, założycielka Open House Worldwide, którą zapytaliśmy o wrażenia z pobytu w Gdyni i dalsze plany jej organizacji.

Monika Sołoduszkiewicz: Co pani zdaniem wyróżnia polską edycję na tle innych?

Victoria Thornton: Kluczowym aspektem jest ogromne przywiązanie i duma mieszkańców Gdyni ze swojego miasta. Jestem tu od kilkudziesięciu godzin i podkreśla się to w każdym miejscu, jakie odwiedzam.

Jaka myśl towarzyszy ruchowi Open House?

Open House wyrósł z przekonania, że ze szkoły czy specjalistycznych publikacji nigdy nie dowiemy się, jak duży wpływ na nasze życie ma architektura. Idea Open House opiera się na dążeniu do lepszego rozumienia tego, co nas otacza. Pozwala otworzyć oczy, umysły i drzwi, uwrażliwiając mieszkańców na estetykę przestrzeni miejskiej. Stwarza pole do dyskusji z władzami miast, integruje mieszkańców i prowokuje do zastanowienia się nad przyszłością przestrzeni, w której żyjemy.

Open House powstał w 1992 roku, jak zmieniał się na przestrzeni kolejnych lat?

Oczywiście rozpoczynaliśmy naszą działalność od pokazywania zaledwie kilku budynków, które w mgnieniu oka zamieniły się w setki (śmiech). Pomysł bardzo szybko zaczął się rozrastać na inne miasta przede wszystkim dzięki aktywności wolontariuszy, biorących udział w pierwszej edycji. W latach 2000 - 2010 dołączyło do organizacji kolejnych 10 miast. Jedynym warunkiem zorganizowania festiwalu jest wykazanie, że miasto z którego pochodzisz, wyróżnia wysokiej jakości architektura. Open House Worldwide musi pozostać organizacją o charakterze non-profit i wydarzeniem adresowanym do jak największej ilości mieszkańców miast, w których się pojawiamy.

W jakich miejscach możemy się spodziewać kolejnych edycji?

Obecnie nasza "rodzina" liczy 30 miast. W przyszłym roku będzie bardzo kosmopolitycznie, ponieważ dołączą do nas m.in. Mediolan, Seul, Lagos i Santiago.

Jakie jest pani ulubione miejsce na świecie?

Nie mogę powiedzieć, bo każdy będzie chciał tam pojechać, a to wciąż jest bardzo, bardzo ciche i spokojne miejsce! (śmiech)

Opinie (24) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze artykuły

wydarzenia